-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
23, idę z Frotkiem (coś w typie sznaucera średniego, z naciskiem na "w typie" :razz:). Przede mną jakieś chłopaki po 20 kilka lat może z foksterierem. Frotek zaczyna burczeć na foksa, próbuje się rzucić. Chłopaki zwietrzyli fajną zabawę, więc zawrócili, żeby psem podenerwować mojego. Odeszłam dwa kroki, zaczęłam z Frotem ćwiczyć slalom między nogami i jakieś sztuczki, żeby go zająć. Chłopakom szczęki opadły i sobie poszli, głośno to komentując, nie słyszałam jak (akurat piszczałam "doooobzieee super psiiiak" do Fro :cool1:). Potem wracam, chłopaki siedzą na murku, obok foks. Zaczynam Frotka zajmować - dwa kroki, siad, łapka, dwa kroki, siad, obrót itd. Nagle słyszę: [SIZE=1]przepraszam panią... [SIZE=2]Ignoruję typków, wtedy jeden już głośniej: [/SIZE][/SIZE] "przepraszam panią, co to za rasa?" Odpowiadam, że kundel. "Ale on jest za duży na kundla!". Mówię, że kundel, pod kauflandem (hipermarket) znaleziony, poza tym kundle są też duże. "Niemożliwe, za duży jest! Taki fajny". Żeby zakończyć rozmowę, odpowiadam: fajny, ale rzuca się na psy. "To agresywny... Trzeba mu hormony podać..." Zatkało mnie :evil_lol: Powiedziałam, że psa wykastrowałam, żeby poziom hormonów się zmniejszył, po co mam coś mu podawać? Dostałam jakże cudowną odpowiedź: a..aha... :evil_lol: Tak więc Frotek jest rasowym kundlem :cool1: Sznaucer spodkauflandzki czy coś :diabloti: -
Tylko trochę nie rozumiem - jakim prawem SM karała Cię mandatem, skoro nie miała dowodu? Pokazali strażnikom zdjęcie Twoich psów luzem? Wiadomo, że nie, bo Twoje luzem nie latają :roll: Oni mogą tak karać, "bo sąsiad powiedział"? To zadzwoń, że sąsiedzi katują psy, bo są na łańcuchu na stałe - a według prawa to zabronione... To w głowie się nie mieści, jacy ludzie są okropni :shake:
-
Ja gratuluję dorcass dojrzałego podejścia do sprawy :p Umówiła się z behawiorystką, robi wszystko, żeby psa wyprostować, to naprawdę super, widać, że mądrze podchodzi do posiadania psa... Niepokoi mnie jednak to wciskanie na siłę jedzenia Frodowi przez teścia. Ale od razu zaznaczam - nie widziałam psa, więc go nie znam i moje rady są czysto teoretyczne. Moim zdaniem jednak to o wiele za szybko na spoufalanie się na linii teść-Frodo. Tak jak pisałam o mojej suce - ŻADNE smakołyki, nawet pasztet czy wątróbka, nie działały, gdy ona nie ufała jakiejś osobie. Błyskała oczami, wypluwała żarcie, była wyraźnie przestraszona i poirytowana. Dopiero po kilku wizytach osoby u nas, podczas gdy osoba ją ignorowała zupełnie!, Chibi odważyła się do niej podejść i ją powąchać. A potem szło jak z płatka, tylko że bez nachalności - obca osoba karmiła Chii, a ona potem ją uwielbiała. Koleżanka brata chciała od razu młodą oswoić i wciskała jej żarcie... I mimo wielu wizyt Chibi boi się jej do dziś - panicznie. Dlatego uważam, że nic na siłę, żadnego wymuszonego kontaktu, jeśli pies sobie tego nie życzy! Rzucanie żarcia przestraszony pies może potraktować jak atak... Tak mi się wydaje. Lepiej, żeby spotkanie teść-pies powinno się odbyć w obecności behawiorystki, żeby oceniła co się dzieje i dopasowała teorię do sytuacji... Czytałam w "Żywieniu", że to podroby wieprzowe są niebezpieczne. Kości natomiast, jeśli się podaje, to tylko surowe. Ja swoje psy karmię Acaną i baaardzo im służy (po royalu wiecznie miały biegunki :roll:). Surowego mięsa bym się nie odważyła im dawać, jak coś to gotowane... Wiesz, dorcass, ja wyznaję zasadę, że pies się zachowuje tak, jak mu się na to (nawet podświadomie) pozwala. Tak więc moja suka ze mną ślicznie chodzi na smyczy, a z moją mamą ciągnie jak parowóz i w ogóle zachowuje się jak wściekła :roll: Frotek podobnie - przy mnie jakoś nie ma odpałów w stylu: ukradnę kiełbasę ze stołu, przy bracie ma :cool3: Dużo zależy od naszej postawy wobec psa. Nie dziw się, że samiec próbuje w domu ustalić własne porządki, jeśli zauważył, że panuje w nim brak zasad. To typowo psie, chce wszystko ogarnąć, a jak mu się to nie udaje, to próbuje wszystko postawić pod siebie. Jak dostanie zrozumiałe zasady, to się dostosuje. Ale niestety zasady muszą być, pobłażanie i źle rozumiana miłość nie wystarczą (w większości przypadków, są psy które naturalnie są grzeczne, same z siebie... ale mało, ja na takie nigdy nie trafiłam :evil_lol:). Oczywiście, charakter psa też ma wpływ na jego zachowanie w domu itd. Życzę wam powodzenia w prowadzeniu Froda, na pewno wam się uda go wyprostować! :p
-
Wydaje mi się, że im więcej takich spotkań z dużymi psami, gdzie będzie spokojnie ćwiczył obok, tym lepiej :cool3: Może uzna wtedy, że wszystkie duże psy nie są groźne i można przy nich skupiać się na pańci. Może zwyczajnie boi się tego, ze te psy są większe, plus niektóre mogą zachowywać się trochę nadpobudliwie i straszyć Twojego psiaka...
-
[quote name='dobermanica1987']kurcze ciagle cos mi wyskakuje i nie moge dojechac do Sarki:-(wczoraj mialam lapanke doga a dzis ma przyjechac wet ....ja do schronu jej nie oddam!!!mam aktualnie 5 psow moze cos sie zwolni to ja wezme na dt...[/quote] Akurat schron opolski jest naprawdę, jak na schron oczywiście, dobry ;) Ale jeśli będziesz miała możliwość wzięcia jej na DT to super! Twoje tymczasowe psiaki mają allegro, ogłoszenia, wątki?
-
[quote name='puchu']Ja jak najszybciej. Mama trochę później :diabloti: I tak jest duży postęp, że mama nie marudzi, aż tak na drugiego psa i zaczęła mi przyznawać rację, ze psu ogródek do szczęścia nie potrzebny. Najwcześniej za pół roku/rok. Zależy od moich finansów i kiedy weimarka będzie kryta. Ale są już postępy z rasami :evil_lol: Zaważyłam w sumie do dwóch grup FCI, a weimar doszedł niedawno i przypadkiem.[/quote] Właśnie chciałam zaproponować wyżła :lol: Energiczne to, chętne do pracy, przy rowerze pobiega, super charakter... Weimar to moje marzenie :loveu: Nie do spełnienia, bo jako trzeci trafił mi się sznaucerowaty ktoś z ulicy :cool1: Tabitha - a ile czasu dziennie poświęcałabyś psu? I ile rodzina mogłaby poświęcać? Pasuje mi do Ciebie labek albo golden, tylko że to jednak psy nieco pracoholiczne... A może pudel, duży czy średni? Ludzie mają przed nimi opory, ale nie trzeba ich przecież wystawowo strzyc, a to piękne psy. Albo wyżły właśnie? W sumie każdego psa trzeba wychować, każdy młody będzie miał nadmiar energii, więc tak czy siak mnóstwo pracy w psa będzie trzeba włożyć :cool3:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Szurka poszukiwana!! Błagamy o pomoc w poszukiwaniach!!
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
Oby to Szurce szczęście przyniosło ;) Ważne, że ma allegro, tam ludzie najczęściej psy wypatrują... Trzymam za sunię kciuki :p -
Szurka poszukiwana!! Błagamy o pomoc w poszukiwaniach!!
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
Ogłosiłam Szurkę na: *telezoo - [URL]http://***********/ogloszenia/szurka-w-typie-pudla---niezauwazana-przez-nikogo_856.html[/URL] *animalia - [URL="http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=24352"]Animalia.pl :: Ogłoszenia :: wielorasowy suczka szary Warszawa[/URL] *bono-polska - [URL="http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/12769"]Dział ogłoszeń serwisu BONO POLSKA. Ogłoszenia, kupię, sprzedam, oddam, zaopiekuję się[/URL] *petworld - [URL="http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/7149"]Szurka, prawie pudel, szuka domu! - psy - ogłoszenia zwierzęta - Petworld.pl[/URL] *pajeczyna - zdjęcia tam w ogóle się nie wyświetlają, mimo że już są dodane i w polu edycji je wyświetla :roll: [URL="http://www.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/337585-szurka_prawie_pudel_szuka.html"]Szurka, prawie pudel, szuka domu!, Warszawa, Społeczność, zwierzaki, mazowieckie[/URL] *pineska - [URL="http://www.pineska.pl/?do=view&id=66247&buyOrSell=2"]Ogłoszenia Sprzedam - Szurka, prawie pudel, szuka domu![/URL] *vetmozga *rozglos.net - [URL="http://www.rozglos.net/ogloszenie-104228.html"]Darmowe ogłoszenia drobne - Rozglos.net - praca, nieruchomości, motoryzacja, ogloszenia towarzyskie i anonse[/URL] *najpewniej - [URL="http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=60190"]Ogłoszenia Najpewniej.pl - Szurka w typie pudla - niezauważana! Daj jej dom.. - Wielorasowe[/URL] * petsy - [URL="http://petsy.pl/ogloszenia/2/1/34/4170.html"]Szurka w typie pudla, niezauważana przez nikogo! Psy Szczeniaki Kundelki Warszawa Mazowieckie - Petsy[/URL] * e-zwierzak - [URL="http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/5215/"]Szurka, prawie pudel, szuka domu! : zmierzchnica : Oddam : Adopcja zwierząt, oddam, sprzedam, kupię, znalezione, hodowla - E-zwierzak.pl[/URL] * twoje-ogloszenia * morusek * neeon * top-ogloszenia Podawałam swojego maila, jak coś to zainteresowanych pokieruję na dogo albo podam telefon ;) -
Osiolek - szczerze mówiąc, nie słyszałam, żeby pies zaraził się salmonellą... Podobno psy mają inną florę bakteryjną i dla nich nie jest groźna? Przecież piją wodę z kałuży, dodatkowo tyle osób przestawia psa na BARF i psy pięknieją w oczach, a nie chorują... Może warto zapytać o to w "żywieniu" ;) dorcass - w razie czego jedzenie można przygotowywać na parze, wtedy nie traci witamin ani swoich właściwości ;) Jeśli obawiasz się surowego, to można tak spróbować. I dla ludzi i dla zwierzaków tak jest zdrowiej podobno :p Ja tam lubię warzywa gotowane na parze, ale mięsa tak przyrządzonego nie jadłam... Moje psiaki jednak suchą zajadają ;) Z tym frodowym pozostawieniem odchodów po takich akcjach to chyba rzeczywiście nerwy... Wiesz, naprawdę dużo daje w przypadku psa lękliwego i nieco niestabilnego szkolenie. Szkolenie - w sensie nauka komend i pozytywne pokazywanie mu, jakie zachowanie jest nagradzane. Pies zwyczajnie czuje się wtedy pewniej. Bo patrz - np. masz dobry humor, psiak włazi Ci na głowę, liże Cię po twarzy czy coś takiego, Ty się śmiejesz, głaszczesz go, nawet jeśli jest ciężki to Ci to nie przeszkadza. Ale drugiego dnia boli Cię głowa czy brzuch, a pies robi to samo - a wtedy jest to bardzo nieprzyjemne, zganiasz go, a pies jest w kropce - [I]wczoraj taka zabawa była fajna, a teraz już nie, o co chodzi...? [/I]Oczywiście to tylko przykładowa sytuacja, która mogła nie mieć miejsca ;) Chodzi mi o to, że warto wpoić psu pewnie zasady, które są nienaruszalne i ZAWSZE trzeba ich przestrzegać. Np. jeśli pies coś chce, to ma usiąść, przed wyjściem na dwór lub wpuszczeniem go do domu - usiąść na komendę. Zwyczajnie każ mu w takich sytuacjach to robić, a on potem będzie sam tak robił, z przyzwyczajenia. Moje suczki po powrocie do domu zawsze siadają na rozłożonym na ziemi ręczniku, nawet jak nie mają mokrych łapek. Po prostu zawsze im mówiłam, żeby siadały, nagradzałam je.. I tak robią, dla mnie to bardzo wygodne ;) To buduje poczucie bezpieczeństwa, bo pies dokładnie wie, za co jest nagradzany, wie, co warto robić, a co nie i zna konsekwencje swoich zachowań. To tak jak z ludźmi - lubimy wiedzieć, za co coś dostajemy. Ocenę za dobrze napisany sprawdzian, pieniądze za dobrze wykonaną pracę i tak dalej. Gdybyśmy cały czas coś robili i losowo dostawali pieniądze a czasem burę, potem znowu nagrodę, a potem nic... To bardzo demotywuje, bo nie wiadomo o co chodzi, jakie są w ogóle wymagania? Nie wiem, co mam robić, żeby coś dostać, więc się nie staram i robię po swojemu, bo czuję się sfrustrowana - to tak w skrócie :cool3: W przypadku Froda "po swojemu" to rządzenie domem i bronienie siebie i reszty stada przed teściem... Znowu piszę wypracowanie, a nie odpowiedź :cool3: Może dotrwasz do końca czytania :diabloti: Ale sama mam sukę lękliwą, bardzo niestabilną histeryczkę, rzuca się na niektóre psy, np husky. Kiedyś w momencie ataku karciłam ją, nawet szarpałam, a jak już przestała się rzucać, to zła łapałam ją za obrożę i mówiłam "przestań w końcu!" (wstyd się przyznać :oops:). Teraz jeśli się rzuci, to szarpię smyczą raz - zeby wyrwać ją z amoku rzucania się. A potem wydaję komendy, których wykonanie nagradzam. I suczka skupia się na mnie, bo wie o co chodzi - wie, że rzucanie się jest "złe" (została za to szarpnięta - spokojnie, nie mocno, tylko żeby zwróciła na mnie uwagę), a wykonanie komend "dobre" (za to jest kiełbacha :multi:). Dzięki temu Luka ma tak jakby więcej zachowań do wyboru - może się rzucić, ale może mnie posłuchać. I wie, jakie są konsekwencje tego - dlatego coraz częściej mnie słucha, bo to zwyczajnie bardziej korzystne. Tak samo będzie z Frodem, jeśli dasz mu szansę ;) Pokazuj jakie zachowanie w danej sytuacji jest nagradzane. Np. pies skacze na Ciebie - odwracasz się, nie zwracasz uwagi (choć z dużym psem o to trudniej, wiem...), jak psiak się uspokoi to wydajesz komendę "siad" i jak zrobi to wtedy zaczynasz go głaskać, pieścić, mówić "dooobrze!". Wtedy pies ma wybór: może skakać (co jest złe, bo pani nie zwraca uwagi na niego) albo usiąść (co jest dobre, bo pani zawsze to nagradza!). Potem sam będzie siadał przed Tobą zamiast skakać, bo będzie wiedział, że to zachowanie jest tym bardziej korzystnym. I tak dalej i tak dalej. I to samo z teściem - przyjeżdża teść, Ty masz psiaka przy pasku (dzięki temu masz nad nim kontrolę). Co chwilę wydajesz jakąś komendę, nagradzasz jej wykonanie, potem spokojnie wracasz do zajęć, a pies np leży przy Tobie (smycz musi być dość długa ;)). Pies się uczy -[I] gdy jest "ten obcy" w domu, powinienem się trzymać pani, bo to się opłaca - dostaję nagrody i ćwiczymy różne rzeczy. A "obcy" nie atakuje, jest niegroźny, można go ignorować..[/I] Jak psiak już zaakceptuje teścia, to warto wyjść na kilka spacerów razem, ale tak, żeby teść bardziej psa ignorował, czasem wydał mu komendę i go nagrodził, nic więcej. Wtedy pies uzna, że jest on przewidywalny i mu nie zagraża (nie szarpie, nie tarmosi, nie głaszcze ni z tego ni z owego, a jeśli pies chce kontaktu z nim - musi wykonywać komendy: proste i logiczne). To daje psu poczucie bezpieczeństwa, bo wie czego się spodziewać. Potem sam będzie radośnie witał teścia jako członka stada ;) Ale trochę czasu musi minąć, zanim mu się zaufa. Znowu napisałam pracę, a nie forumową odpowiedź :oops: Mam nadzieję, że się przydałam. To wszystko piszę z mojego doświadczenia, a nie wiedzy książkowej, takiej mam mało, a behawiorystką też nie jestem..;)
-
margo106 - może odczul go na duże psy? Wybierz się z jakimś na spacer, tak że psy idą równolegle do siebie oddzielone właścicielami, wspólne szkolenie, zabawa z właścicielem w jakiejś odległości od siebie? Może psiak musi się przekonać, że nie każdy duży pies od razu chce się z nim "bawić", co może dla takiego pieska być bolesne... Miał wcześniej jakiś kontakt z dużymi psami, bawił się z jakimś? Może któryś go nadepnął i teraz woli "dmuchać na zimne"? Ja jestem w szoku. Spotkaliśmy z Frotkiem spasioną labradorkę (kij z tym, że była luzem, jej "opiekunem" był 6letni chłopczyk, a akcja się rozgrywała przy jednej z bardziej ruchliwych ulic w moim miasteczku). Frot na widok laba od razu włączył agresora. A sunia zaczęła ćwierkać, CSować. Robiła dwa kroki, siadała, odwracała łeb, znów dwa kroki, oblizanie się + ćwierkanie. Frotek nawet zaczął merdać do niej ogonem i popiskiwać :-o Ale całe szczęście (bo dzieliła ich ulica :cool1:) labradorkę złapało to dziecko i odciągnęło... do piaskownicy :roll: Cieszę się, bo myślałam, że ta agresja Frotka już zupełnie mu przesłoniła intencje psów. Okazuje się, że jeśli pies bezpośrednio do niego nie podbiega, tylko z daleka okazuje przyjazne zamiary, to Frotek nie ma ochoty go zjeść na śniadanie... Jak miło. Szkoda, że nie ma więcej takich psów w sąsiedztwie.
-
Sylwia K - tak, dawałam go do metamorfoz kiedyś ;) Jeszcze przydałoby się do fryzjera i dopiero metamorfoza byłaby zupełna :multi: Mam nadzieję, że to się uda w najbliższym czasie. Na tym zdjęciu akurat zajadał ciastka kupione moim psom, tak go do domu wabiłam :evil_lol: A sierść fatalna była, brudna, skołtuniona, Frotek miał na sobie takie skorupy filcu, brr. Ale obcinać sobie nie dał :cool1: Wiedziałam, że z piłkami tak będzie :evil_lol: Moje ringo też już nie żyje, stało się sznurkiem :diabloti: yoshiyuki - dzisiaj zdradził je z labradorką! :placz::evil_lol: Swoją drogą, byłam w szoku - Frotek nie znosi labów po ataku jednego. A tutaj sunia przepięknie CSowała i ćwierkała i nawet nieczuły na suczkowe wdzięki Frotek zaczął merdać ogonem i się cieszyć! Niestety, psiaki nie mogły się przywitać, bo dzieliła je ulica :roll: stratoos - witamy i dziękujemy :multi: Oj, nie nudzę się z nimi na pewno :evil_lol:
-
Nasze czarne szczęście, Luna, za TM...
zmierzchnica replied to pinkmoon's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie :evil_lol: Foooty! :multi: -
Timek - energia bordera w ciele wyżło-terriera :)
zmierzchnica replied to stratoos's topic in Galeria
Jee, ile fotek :multi: [URL]http://i37.tinypic.com/2125h3.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu: [URL]http://i33.tinypic.com/2m42079.jpg[/URL] Pęd w stronę zachodzącego słońca, jakie to romantyczne :evil_lol: [URL]http://i36.tinypic.com/2wembdj.jpg[/URL] Świetne, cała trójka kudłaczy :lol: [URL]http://i34.tinypic.com/csumf.jpg[/URL] Zboczeniec! :shock: Chciał Carmen za tyłek złapać, co za wredziol jeden...:mad::evil_lol: Super zdjęcia :loveu: A Timek jak zawsze w ruchu, ten to ma naprawdę ADHD :evil_lol: -
yoshiyuki - gdybym ja moją sunię zaczęła wychowywać dopiero po sterylce to bym dopiero diabła miała :evil_lol: Ale życzę im obu, żeby szkolenie nauczyło ich czerpania radości ze współpracy, bo od tego zaczyna się przygoda z nauką i dopiero wtedy wspólne przebywanie z psiakiem staje się przyjemne ;) Według mnie przynajmniej :cool3: Super, że Toudi jest tak zsocjalizowany, zazdroszczę :loveu: A obojętności wobec zwierząt gospodarskich też się da nauczyć, nie dziwię mu się w sumie... Takie duże ni-to-koty, ni-to-psy, nie wiadomo co o tym myśleć :cool1: Frotek miał taką minę jak pierwszy raz zobaczył krowy, że się śmiałam chyba dwie minuty :diabloti:
-
Ares szaleje jak młodzieniaszek :loveu: Pewnie za wcześnie, by tęsknił za Saszą? Była u was krótko, więc nie zdążyli się zżyć... Trzymam kciuki, żebyście ją "odłowili" :p edit: pisałam w tym samym czasie ;)
-
No, gdyby Frotek tego nie ruszał, to też bym mu zdjęła kołnierz. Ale on nawet w kołnierzu próbował to lizać, a nawet drapać tym kołnierzem jak już mu się nie udawało dosięgnąć :evil_lol: Może Szeri sprawia jej jakieś problemy? Ja swoje psiurki też bym chciała brać ze sobą wszędzie, ale niestety każde ma swoje odpały (Frotek agresję do psów, Chibi boi się ludzi panicznie, Luka jedyna w miarę normalna, ale jej się nigdy nie chce :evil_lol:). Zazdroszczę, że możesz Toudiego wszędzie ze sobą targać ;) I on na tym skorzysta bo się zsocjalizuje dobrze :cool3: Fajne zdjęcia, super sobie Toudi kumpla znalazł :p
-
Tśś, tu na dogo też ciotki z Opola są :evil_lol: Ale myślę, że jakby wytłumaczyć sytuację to by ją przyjęli. Szczególnie, że cały czas byśmy szukali jej domu. Wydaje mi się to jedyne wyjście, jeśli nie znajdzie się DT/DS... Bo przecież nie pójdzie do piachu tylko dlatego, że taki los się wredny okazał :shake:
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
...No tak, wyszedł z maleństwa potwór :evil_lol: -
Pytam wszystkich jak leci, mam nadzieję, że choć tymczas dla niej się znajdzie...:roll: Rozumiem, że sunia jak jej czas się skończy to zostanie uśpiona? Czy oddana do schronu? Bo myślę, że w schronisku w Opolu miałaby jakieś szanse, to dobry schron... Szczególnie jak dalej intensywnie szukalibyśmy jej domu. Innych schronisk w okolicy nie znam, nie wiem jakie są warunki, co by zrobili z takim starszym psiakiem. Opole chyba przyjmuje psy tylko z miasta, ale może zrobiliby wyjątek? To tak w razie czego, mam nadzieję jednak, że coś znajdzie się zanim dojdzie do takich decyzji. Kurczę, czemu nikt się nią nie interesuje? :roll:
-
[quote name='dorcass']noi stało się Frodus capnął wczoraj w tyłek teścia jak ten grabił ziemie, tak bez ostrzeżenia.... mialam juz spotkanie z pania behawiorystka(jak go tylko przywiezlismy), bo nie chcielismy robic bledow przy wprowadzaniu psa do domu z innym psem i dzieckiem tym bardziej ze Frodo nie byl 100% przyjazny do Bambi, dostalismy zalecenia typu: suka pierwsza wchodzi, pierwsza je, okzaywanie suce czulosci zeby Frodo wiedzial ze nie jest jedyny, i jakos ustapilo, bo faktycznie przesadzalismy z wylewnoscia do niego i poczul sie najwazniejszy... nie wiem tylko jak go teraz pokierowac zeby zaakceptowal tescia, bo on bedzie w naszym zyciu czy sie psu to podoba czy nie, mysle ze mozna to naprawic tylko jak??? dziewczyny czekam na wypracowanie z waszej strony bo wiem ze wy duzo wiecie:) aha i Frodo uwiebia taczki, dostaje glupawki i lata jak szczeniak, tz sie zastanawia czy psiaki przypadkiem nie byly karmione z taczek?[/quote] Dorcass, ja mogę powiedzieć tylko z mojego doświadczenia - mam trzy psy po przejściach - jak ja sobie poradziłam. Po pierwsze: szkolenie. I to ja sama je szkolę. Komendy MUSZĄ być egzekwowane. Niech Frodo chodzi po domu z dopiętą do obroży bardzo krótką smyczą. Jeśli zignoruje (wcześniej nauczoną oczywiście) komendę siad, łapiesz za tą smycz i delikatnie wymuszasz jej zrobienie. I nagradzasz. Pies musi wiedzieć, że nie ma wyboru - TRZEBA się słuchać, i że to się opłaca! Dopiero za słuchanie człowieka są pieszczoty, nagrody. Nic nie ma za darmo! Obawiam się, że popełniliście typowy błąd - gdy pies do was trafił, jeszcze niepewny siebie i terenu, wy go rozpieszczaliście, piesek dopraszał się pieszczot, i taki słodki i kochany przytulak!, oczywiście je dostawał. Więc nauczył się, że w domu wszystko jest pod niego. Pierwsze tygodnie psa w domu to sprawdzanie gruntu, dostosowywanie się do sytuacji. Dlatego przez ten okres najlepiej dać psu DUŻO zasad do wpojenia i żelazną ręką (w jedwabnej rękawiczce :diabloti:) je egzekwować. Dopiero potem dawać psu więcej swobody. Np. na początku pies nie leży na kanapie, nie ma prawa żebrać, dopraszać się pieszczot, nie ma wstępu do pokoju dziecka. Ale po jakimś czasie nadal jest miłym, grzecznym i posłusznym psem, więc za wykonanie kilku komend może się przy państwie kłaść na kanapie... Itd. Dzięki temu psu się nie przewraca w głowie, bo od początku wie, że to człowiek jest panem, a nie pies. U was to trochę zaprzepaszczone, ale da się nadrobić. Moje Frocisko to był anioł przez pierwszy miesiąc - cudownie chodził na smyczy, przychodził na każde wołanie, kochał wszystkie pieski. A potem poczuł się pewny siebie i zaczął rządzić, wymuszać trasę, gryźć mnie, gdy nie zwracałam na niego uwagi itd. Trochę musztry, trochę szkolenia i zwracanie uwagi psa jedynie za dobre zachowanie dało swoje efekty, jest o wiele lepiej. I teraz dopiero mu daję więcej luzu, bo widzę, że mnie zaakceptował jako przewodnika. Myślę, że Frodo czuje się przez teścia zagrożony. Dlatego go pilnuje, ustawia. Wydaje mu się, że taki jest jego obowiązek, trzymać w ryzach obcego, potencjalnie groźnego osobnika. Pewnie wydaje mu się, że wy, słabe i podporządkowane Frodowi istotki :diabloti:, sobie z tym nie poradzicie. Pomysl Osiolek z tym pistoletem na wodę jest dobry ;) Musisz odzyskać panowanie nad psem, takie, że jak tylko zawołasz NIE to pies odpuści. A na razie na czas pobytu teściów u was, pies na smyczy przypiętej do Twojego paska i nagradzanie psa za niezwracanie na teścia uwagi. Jeśli pies uważa, że teść jest zagrożeniem, to wydaje mi się, że żadne przekupstwo tu nie pomoże. Teść może mu wciskać smakołyki, ale pies uzna go za groźnego w innej sytuacji - jak np. gwałtownie wstanie... I wtedy go sobie ustawi po raz kolejny. Jak teść i jak wy zareagowaliście na to ugryzienie? To było mocno, czy tylko karcąco, bez krwi ani nic? Polecam Ci napisanie do pani Zofii Mrzewińskiej na pies. onet. pl (adres strony bez spacji). Mi pomogła w wielu sprawach. Warto też przedzwonić do waszej behawiorystki, zna psa osobiście, więc będzie mogła więcej o nim powiedzieć.
-
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
[URL]http://img32.imageshack.us/img32/2826/dscf6032.jpg[/URL] Ale głupol :loveu: [URL]http://img14.imageshack.us/img14/6406/dscf6033.jpg[/URL] Morderca :evil_lol: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
O łaał, jak cudnie się bawią i jeszcze lepiej, jak Hexa pozwoliła małej spać na sobie :diabloti::loveu: U mnie to by nie przeszło, żadne z moich psów nie śpi przytulone do drugiego. Chibi kiedyś chciała do Lusi tak, ale Luka wtedy warczała i odchodziła i mała zostawała z głupim wyrazem pyszczka :roll::cool3: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456193[/URL] Nie mogę się przestać zachwycać ;) A jakie wady szczeniakowa ma? :evil_lol: Bo jak na razie to się wydaje, że ideał na czterech łapach z niej :diabloti: -
mineralna_ - e tam świetny, tylko udaje :evil_lol: evl - a ja akurat nie lubię :diabloti: przynajmniej więcej jest dla psów...:cool1: Sylwia K - obślinionych orzechów jeść nie będę, fe! :evil_lol: Mi to biedronkowe ringo ładnie lata... nie jak frisbee, co prawda, ale da się ładnie rzucić ;) Co do fryzurek... Chcesz, to Ci pożyczę Frotka i możesz mu porobić :evil_lol: Jeśli uda Ci się go wyciągnąć spod kanapy i obciąć bez wybijania mu (lub sobie) oka :siara: Frotuś zwiewa jak tylko słyszy, że otwiera się szafka, gdzie trzymam psią szczotkę :evil_lol: Dlatego jak tylko będę miała środki finansowe, to Frota idzie do psiego fryzjera, ja się tam z nim męczyć nie będę :evil_lol: A przydałoby mu się, oj, przydało... Może wtedy nawet ładny by się zrobił :diabloti: Na samym początku musiałam go obcinać dred po dredzie, włos po włosie... Dużo mi czasu to zajęło: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/12778533-post109.html[/URL] :cool3: Teraz chyba nie miałabym tyle cierpliwości...
-
[QUOTE]całą karte zapełniłam :eviltong: (serio serio) ale wiekszość brzydkich (tj wszystkie brzydkie ale wstawiam te najmniej :razz:)[/QUOTE] Taaa, chciałabym, żeby moje zdjęcia były tak brzydkie jak Twoje :evil_lol: Resztę też wstaw! Jeśli są podobnie brzydkie jak te, to na pewno są ładne :lol: [URL]http://i38.tinypic.com/30tt05c.jpg[/URL] Genialne ujęcie :p [URL]http://i36.tinypic.com/2hqw8yu.jpg[/URL] :loveu: [URL]http://i36.tinypic.com/2djf9z.jpg[/URL] Mi tak kiedyś wszystkie psie ciastka tajemniczo zniknęły :cool1: Tylko Lusia coś podejrzanie głośno chrupała, jak na "psa, który ma niewinną minkę, bo wcale a wcale nic nie ukradł"...:evil_lol: Filmik super, Luka też tak szczeka, jak chce, żeby coś z nią robić :cool3: Ale Carmen to chyba ma małe ADHD? :loveu: Super, jest taka nakręcona na zabawę :p