Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [URL]http://images46.fotosik.pl/194/4b390f28d688b4b8med.jpg[/URL] Niesamowite ma spojrzenie :p Super zdjątka, widać, że psy szczęśliwe i wyluzowane :cool3: Miejsca spacerowe też świetne :lol:
  2. [quote name='evl']Nie wiem, gdzie to powinno pójść ale nie widzę działu 'najdebilniejszy dialog psiarzy' więc dam tu :evil_lol: Siostra widząc pędzącą w ich kierunku sukę labkę (młoda suka, spasiona jak świnia, nie obrażając świń), bierze malucha na ręce, z powodów jak wyżej (suka -> kilim) plus to, że labka by ją pewnie staranowała samym rozpędem :roll: Pan od suki: Ona nie gryzie, chce się bawić! Siostra: Ale ona ma cieczkę i... (tu miało nastąpić - 'gryzie inne suki') Pan: Ale moja nie będzie zainteresowana! Siostra: :icon_roc: :stupid: Męczy mnie już to zwiewanie z psem pod pachą :cool1: Jak Wy, właściciele małych psów, to wytrzymujecie?! :confused: Moim następnym tymczasem będzie doberman! :diabloti:[/quote] Nie wytrzymujemy i dlatego wyżywamy się na wątku :diabloti: Ja patrzę na to od dwóch stron - mam sporego samca z zamiłowaniem do psucia innych piesków (czy tak serio to nie wiem, nie sprawdzałam :cool1: - tylko drze mordę, skacze, ale pracujemy nad tym) i dwie małe suki, z tym jedna (niestety) nie ciachnięta. Z każdym rodzajem psa są inne problemy dotyczące, a jakże, chamstwa innych psiarzy :cool3: Bydlaki usiłujące pokryć moje suki już przerabiałam, bydlaki usiłujące pokryć moją rękę zamiast suk też (w końcu młoda się wnerwiła i użarła w tyłek coś w typie rottka jak na mnie skakał i nie umiałam się od niego opędzić :shake:), a to, że ludzie zupełnie ignorują ich obecność, pozwalają swoim psom do nich podbiegać to już insza inszość...;) No a z samcem jednak więcej problemów, bo ma wygląd "wiejskiego głupka", łagodnego przyjaznego kudłacza. A że pozory mylą... Cóż, przynajmniej raz dziennie mam problemy pt. jakiś piesek podbiega i zły Frotek ma ochotę zrobić mu kuku :roll: No cóż, życie w miejskiej dżungli jest ciężkie :diabloti:
  3. To dobrze, że jest lepiej... Mam nadzieję, że Sonia wróci do pełni sił. Oby to nie było ropo... Pozostaje wierzyć, że to może jakaś chwilowa zapaść, nic wyjątkowo poważnego.. Tego wam życzę. Trzymajcie się ciepło! :p
  4. Cudowne :evil_lol: Czekamy na więcej :p
  5. [B]Arwilla[/B] - od razu zaznaczam, że się nie znam - kiedyś się bardzo świadomym snem interesowałam, teraz jakoś mi przeszło ;) Wydaje mi się, że każdy potrafi śnić świadomie. Nie jest to jakaś super ponadzmysłowa umiejętność, tylko kwestia utrzymania we śnie świadomości, że się śni - bez budzenia się. Zwykle jak tylko uświadamiamy sobie, że śnimy to następuje pobudka. Czasem tak nie jest i możemy kontrolować sen, zdarzenia w nim, postaci. Ja miałam parę świadomych snów, były zwykle tak fantastyczne (jakieś zombie, wilki, czary), że uświadamiałam sobie, że to nie jawa ;) Prawdę mówiąc, jak tylko mam okazję śnić świadomie, to śnię, że latam :eviltong: Bo to przyjemne jest. Wydaje mi się, że u Ciebie zadziałała ta rutyna - zawsze śniło Ci się to samo, więc potem już bardzo łatwo uświadamiałaś sobie, że to sen. I weszło Ci w krew świadome śnienie ;) Jest kilka prostych ćwiczeń na to śnienie, w sumie są dość przydatne, jeśli komuś zależy. Bo kwestią jest tylko obudzenie we śnie świadomości, cały sen to przecież tylko wyobraźnia, coś jak bardzo realne fantazjowanie... Wytwór naszego umysłu, więc prosto go kontrolować - trzeba tylko wiedzieć, że się może to robić. Trudno też taki sen utrzymać, bo świadomość, że się śni bardzo łatwo prowadzi do pobudki :lol: Ja jak byłam mała, często śniłam sobie seriale. Że jestem gepardem i inne głupoty przez kilka nocy :lol: Teraz nawet o tym nie myślę, zwykle kładę się zmęczona i ranek przychodzi bardzo szybko, tak, że zapominam nawet, o czym śniłam. Zwykle pamiętam te sny, które śnię po przebudzeniu i ponownym zaśnięciu. Ale zazwyczaj nie przywiązuję do nich wagi, bo są nieciekawe :eviltong: Pamiętam, że mój dzisiejszy sen był szaro-zielono-czarny i miał jakby przedwojenny klimat. Nic więcej, bo raczej nic ciekawego nie było. Zauważyłam, że im bardziej się przywiązuje do snów wagę, tym częściej się je pamięta, bo zwyczajnie się zwraca na nie uwagę... Ja ostatnio miałam nieciekawą sytuację z śnieniem. Zasnęłam, miałam jakiś dziwaczny sen, więc wyśniłam, że się obudziłam... I potem znowu uświadomiłam sobie, że to sen, ale nie umiałam się obudzić. Coś podobnego jak paraliż senny, byłam na granicy jawy i snu, słyszałam odgłosy w domu, ale nie umiałam się ruszyć... Okropne :roll:
  6. [URL]http://images37.fotosik.pl/190/cb3e75633f4db57emed.jpg[/URL] :loveu: Normalnie mi się psy w typie husky nie podobają, ale akurat Sasza jest genialna :lol: I widzę, że unika patrzenia w obiektyw jak ognia :diabloti:
  7. Haha, oni są świetni :lol::loveu:
  8. [QUOTE]Uf, ale się spisałam, ktoś to przeczytał? :evil_lol:[/QUOTE] Nie wierzysz w nas :evil_lol: Ja przeczytałam :multi: Przykro mi z powodu Tofikowej łapki, opuszka to fatalne miejsce, bo pies ani normalnie połazić nie może... Dlatego trzymam kciuki, żeby się Tofikowi szybko zagoiło :p [URL]http://i794.photobucket.com/albums/yy226/fox_owa_/DSC05612.jpg[/URL]:loveu::loveu: [URL]http://i794.photobucket.com/albums/yy226/fox_owa_/DSC05615.jpg[/URL] piękne zdjęcie :p
  9. Super :loveu: Zazdroszczę Lunce morza :lol: I świetnie, że fal się nie boi, moje by zawału dostały, morza nigdy nie widziały ;)
  10. [URL]http://img524.imageshack.us/img524/6406/dscf6033.jpg[/URL] Przesłodkie :loveu:
  11. Ja chcę, żeby kiedyś było JUŻ :mad: Bo zacznę tupać i krzyczeć! :placz: Dobra, nie wierzę, że to poskutkuje :eviltong: Pozostaje (nie)cierpliwie czekać... :diabloti:
  12. [quote name='roots23']no to macie pecha do pogody, a ja nie narzekam, jak narazie nie pada, tylko troszkę zachmurzone pozdrawiamy :)[/quote] No mamy, mamy... Przez to dzisiaj zdjęć nie zrobiłam, a byłam na długim spacerze z Frotkiem i mogło tyle ciekawych wyjść :roll: Niestety, mój aparat odmawia posłuszeństwa jak nie ma słońca...:shake:
  13. [URL]http://images49.fotosik.pl/194/3fcad859d851931bmed.jpg[/URL] Na tle ciemnych drzew Sasza wygląda jak zjawa :diabloti: [URL]http://images40.fotosik.pl/190/8e33553ae386af0cmed.jpg[/URL] 'Nuuda, róbmy coś, zamiast tych zdjęć...' :evil_lol: [URL]http://images39.fotosik.pl/191/54f577de02b1b3b6med.jpg[/URL] Ależ badyl, Ares to ma ambicję :razz: [URL]http://images40.fotosik.pl/190/e8039ac84eccb540med.jpg[/URL] Bóbr :evil_lol::loveu: Cudne psiaki jak zawsze :p Cieszę się, że Sasza się oswaja :multi:
  14. Ja dlatego zawsze śpię plecami do ściany, a twarzą do pokoju, żeby w razie czego zaobserwować, co się dzieje :diabloti: Pisałam tu już, jak mnie obudził ciepły oddech w nocy? Od tej pory reaguję na każdy szelest :cool3: Ale ogólnie się nie boję, najlepsze spacery są przecież w nocy. Dziś jak z Frotkiem wracałam to normalnie na drzewie w środku miasta zaczęła huczeć sowa... Niesamowite to było :p
  15. [URL]http://images42.fotosik.pl/106/8f8a7a3ee55cb95e.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu: Ja się bawię z psami w naturalne agility - tj skakanie przez pnie, bieg po murku, wykorzystuję wszelkie przeszkody w plenerze :lol: Niestety nie mam możliwości trenowania sportu na poważnie, a bardzo żałuję. Mam nadzieję, że wam się uda :lol: Trzymam kciuki! Ja mam za sobą kastrację i sterylkę, ale zawsze stres jest już tydzień przed...;) Będzie dobrze! :p
  16. zmierzchnica

    Jami

    Super, że z niej taka terapeutka :loveu: A ze sterylką będzie dobrze, dużo stresu przed, a potem już idzie jak z płatka. Trzymam kciuki, żeby wszystko OK było :p
  17. [quote name='Sylwia K']u nas słońce jeszcze nie wyszło:mad: mam nadzieję, że chociaż u Ciebie jest lepsza pogoda.[/quote] Niestety, u nas to samo :shake: Wiatr, deszcz co chwilę, a słońca za grosz ;)
  18. Obawiam się, że nie zmądrzeje :lol: Biedny pies. U mnie jedna baba, zresztą sąsiadka faceta od agresywnego laba, ma trzy kundle, wiecznie atakują moje. Raz Frotek prawie je zeżarł, była niezła jatka... A psy latają luzem jak latały, ja jestem głupią szmatą i wszyscy, oprócz mnie, są szczęśliwi :cool1:
  19. [URL="http://images39.fotosik.pl/190/fc63ad05056afc8cmed.jpg"]http://images39.fotosik.pl/190/fc63ad05056afc8cmed.jpg\[/URL] Haha, genialna poza, moja Luka też tak śpi - łapy na ścianie, jeszcze dodatkowo łeb pod kanapą...:lol: [URL]http://images37.fotosik.pl/190/f829c969cf0c8f0fmed.jpg[/URL] Jak słodko koło siebie :p [URL]http://images40.fotosik.pl/190/09259e9007be1989med.jpg[/URL] :loveu: Aresik ma fajną, taką pobłażliwą minkę :cool3: Super zdjęcia :p
  20. zmierzchnica

    Jami

    Smutny ten początek historii Jami, ale cieszę się, że trafiła do swoich ludzi i jest teraz szczęśliwa :loveu: Świetna sunia. [URL]http://images39.fotosik.pl/189/5548a935b5742afbmed.jpeg[/URL] Przesłodkie zdjęcie! :p
  21. [B]Kalina[/B] - całe stadko śliczne i świetne :loveu: Mają fotobloga? Może im założysz? ;)
  22. A może jego "cofnięcie się" jest związane z cieczkami? Nie cieczkuje jakaś suczka w okolicy (to latanie na spacerze mi do tego by pasowało)?... Pies czuje frustrację, gdy nie może nawet takiej suki pójść poszukać, a przecież doskonale ją czuje. Albo coś go boli? Moje psy są bardziej rozdrażnione gdy np mają sensacje żołądkowe albo coś w tym stylu. Wtedy zwykle warczą na siebie nawzajem, szukają spokoju itd. Albo jest tak jak napisała Martens - Twoje zdenerwowanie udziela się psu ;) W każdym razie, zawsze najgorzej jest czekać na operację, potem zobaczysz, że to bardzo szybko minie. Trzymam za Was kciuki, nie zrażaj się - zwykle tak jest, że są dwa kroki naprzód, krok w tył, trzy naprzód, trzy w tył.. Ale praca daje efekty!
  23. Mi znów starszy pan od labka chciał zrobić na złość, ale mu nie wyszło. Labek to spasiony rodowodowy pies kupiony do pilnowania domu (:roll:). Pan puszcza go luzem, ostatnio pogryzł mi mojego dwa razy mniejszego Frotka. Wczoraj weszłam z sukami na teren spacerowy dla psów (gdzie raczej przez tego człowieka już nie chodzę, nie chcę konfrontacji). Niestety, facet z labem tam był, ale widzę - idzie do domu. No to super, skręcam sobie na teren, parę razy zerkam, czy jego lab na smyczy jest. I widzę, jak pan zawraca i lezie za mną. Jego pies ciągnie jak durny, sapie jak lokomotywa, facet ledwo go utrzymuje... Ale co tam - idzie nadal za mną, coraz bliżej - specjalnie. Chyba chciał moje suki sprowokować do ataku, żeby się mieć o co czepić. Cóż, rozczarował się. Usadziłam suki i powiedziałam "No czekajcie, czekajcie, niech piesek przejdzie". Suczki spokojnie siadły, olewają psa. Facet odwrócił głowę w drugą stronę, psa nadal ledwo utrzymując, zrobił pętlę wokół mnie i poszedł do domu. Gdybym była z Frotkiem to tak wesoło by nie było - nie mówiąc o tym, że ten człowiek swojego agresywnego laba by nie utrzymał. W ogóle, starszy koleś, a zachowuje się jak pięciolatek :roll: Nie rozumiem po co w ogóle "psuć" sobie psa, żeby zrobić jakiejś (dla niego, sam mnie tak nazwał) gówniarze na złość. Mi by się nie chciało. Ale cóż, szkoda tylko, że teren dla Frotka jest niedostępny przez niego i nie mam gdzie go porządnie wybiegać :shake:
  24. Moje podobnie - na podwórku siedzą pod bramą i się nie da ich ruszyć, czekają na pańcię i już. A w domu pełen luz, tylko starsza suczka szczeka na każdy odgłos, bo przewrażliwiona :roll::diabloti: [URL]http://img443.imageshack.us/img443/2826/dscf6032.jpg[/URL] "Chodź już na ten spacer :angryy:" :evil_lol:
  25. Cudna Sasza :loveu: [URL]http://images41.fotosik.pl/189/28f355f9ba4d95c7med.jpg[/URL] Oczy ma niesamowite :p
×
×
  • Create New...