Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [B]Sylwia K[/B] - dziękujemy :loveu: Chibi ostatnio mi przytyła (ona je jak odkurzacz - wszystko, zawsze i wszędzie :cool1:), więc jest nieco mniej sportowa :evil_lol: Ale ogólnie to właśnie ona jest najbardziej aktywna ze wszystkich burków :cool1: [B] evl, Talia[/B] - no, Chii ma takie uszka jak pluszak, gładziutkie i mięciutkie ;) Sierść na ciele jest sztywniejsza niż na łebku i uszach, dlatego faaajnie ją się tarmosi za uszyska :evil_lol: [B]yoshiyuki [/B]- taa, jabłko zajada :diabloti: Luka to w ogóle ewenement - w domu nie je prawie nic, a na spacerze wszystko - jabłka, jeżyny, orzechy, suchą karmę... Tylko oczywiście nie z ziemi, królewna musi dostać żarcie od pańci w nagrodę za coś :cool1: [B]Cavy[/B] - fakt - Luka w wersji "przyszłam na wołanie, więc daj mi żarcie!" prezentuje się najlepiej :diabloti: [B] Anetka83[/B] - dziękujemy :p [B] madeleine [/B]- taki urok tricolorków :diabloti: [B] zerduszko[/B] - ha, Frotek powinien na drugie imię mieć "Pozór" :cool1: Ludzie też popuszczają smycze swoim pieskom na jego widok, bo taki "poczciwy piesek idzie"... Taaa...:diabloti: Dzięki wszystkim za wizyty :lol: Ostatnie jesienne widoczki: [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/788/im000352.jpg[/IMG] [IMG]http://img527.imageshack.us/img527/5117/im000358p.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/862/im000365.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/2674/im000361.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/4898/im000363.jpg[/IMG] I czyjaś łeb :cool1: W nowej obróżce, bo poprzednia SIĘ zerwała, SAMA oczywiście, białe, głupie i kudłate wcaaale nie próbowało się rzucać i wcale zapięcia nie zepsuło, ani trochę! :cool1: W każdym razie, ta obróżka już nie ma prawa się zepsuć :evil_lol: No, pora porobić nowe zdjęcia :cool1:
  2. Fakt, Fennellową dawno czytałam :evil_lol: Nie bardzo mam ochotę do tego wracać, czasu wolnego mało, a mam jeszcze kilka pozycji do przyswojenia :cool1: Jestem świadoma, że jej metody to nie TYLKO dominacja :roll: Ale też, i niestety większość ludzi wyciąga z tego to, co najprostsze - czyli metody w stylu - przechodź pierwszy przez drzwi itd. Ja wolę jednak pokazywać zachowanie alternatywne i za nie nagradzać. (Zamiast ostentacyjnie przechodzić przed psem - kazać mu siąść, nagrodzić i zawołać od drugiej strony itd). No ale racja, koniec dyskusji, wiele takich już było i mało co wnosiły. [B]nykea[/B] - z tym spaniem w łóżku to możliwe ;) Szczególnie, że niektóre pieski w tym programie były do granic możliwości rozpieszczone, więc taki "zimny prysznic" dla właściciela i dla psa był potrzebny... Tylko, że po zobaczeniu jednego odcinka moja mama chciała wywalić psy z łóżka :cool1: Na szczęście jej przeszło :evil_lol:
  3. Ja mam Acanę dla dorosłych i jest super ;) Ale to też zależy na pewno od psa. A Chicken Soup nie można dostać próbki?
  4. Taa, coś w typie :diabloti: Choć znam sznupki super zrównoważone, spokojne jeśli chodzi o kontakty z innymi psami, i to miniatury... Ale to moje to naprawdę nadpobudliwe zupełnie. Choć odkąd kliker poszedł w ruch jest lepiej :p
  5. Ale pięknie :loveu: Cudowne kolory, śliczna psina, normalnie nie wiem co zacytować :evil_lol: [URL]http://img142.imageshack.us/img142/334/pa316508.jpg[/URL] Na przykład to, o :diabloti: Takie ciepłe, aż się chce na spacer iść ;)
  6. [quote name='manoa']fajnie sie z wami gada, dokladnie tak jak by ze slepym rozmawiac o kolorach. Od paru postów tlumacze ze teoria fennel nie ma nic wspólnego z ignorowaniem, czy waleniem psa we framuge a[B] wszystko opiera sie na tym aby cala swoja uwage poswiecac psu podczas zabawy czy szkolenia go [/B]ale widac to jest dla was za trudne do skumania. To są podstawy opisane już we wstępie w każdej z jej książek ale jak widać nawet przez wstęp nie udało się przebrnąć. [/QUOTE] Aha. Więc co jest w tym tak rewolucyjnego, że trzeba było aż tournee po świecie zrobić? To jest podstawa w każdej metodzie szkoleniowej :roll: Z tego co pamiętam z jej książek, to brała psy do pokoju, czekała aż się uspokoją - ignorowała je. Zalecała jedzenie przed psem, traktowanie psa jak zwierzę, którego marzeniem jest zdominowanie człowieka i które non stop usiłuje wskoczyć na nasze miejsce, mimo że czasem wręcz tego nie chce. Widzisz, nie czytasz tego, co piszemy ZUPEŁNIE. Skąd wziąłeś to: [I]dla was Fennell to bzdury dla poczatkujacych [/I]? Właśnie napisałam, że dla początkujących to [B]niebezpieczne[/B], bo przyjmują za pewnik to, co jest napisane, usiłują zdominować i tak podporządkowane i znerwicowane psy, co prowadzi do frustracji. Kolejny raz: nie napisałam, że jej teoria to bzdury (to ty cały czas to powtarzasz, może poszukaj w słowniku jakichś synonimów? :roll:). Nawet to zaznaczyłam: [QUOTE]PS. To nie tak, że ja uważam, że wszystko co pisze Fennell jest beznadziejne i złe. [B]Nie uważam tego za "bzdur", jak Ty określasz moje poglądy. [/B]Jednakże nie uznaję jej metod za wybitnie dobrych, szczególnie że sięgają po nie osoby z mikrym doświadczeniem, którym się wydaje, że spanie nad psem i ignorowanie psa wychowa i wyszkoli tak, że będzie chodził jak w zegarku. Pies nie dostaje nic w zamian i jest zestresowany.[/QUOTE]Nie twierdzę, że posiadanie trzech psów oznacza od razu stopień eksperta w dziedzinie psiego behawioru. Ale na pewno dzięki obserwacjom wie się wtedy więcej niż przy posiadaniu jednego psa. A ja obserwuję to, co opisałam wcześniej - że pokazywanie psu non stop gdzie jest jego miejsce nie jest dobrą metodą wychowawczą. Po swoim poprzednim psie, rottweilerze, zauważyłam wręcz, że niektóre psy traktują takie zachowania hierarchiczne ludzi jako zachęta do rywalizacji. Mój pies zachowywał się jak typowy dominant - ignorował nas przy wejściu do domu, nie pozwalał nam przejść przez korytarz, bo ON LEŻY i nie podchodź. Nikt go nie nauczył współpracy... Nie nauczył, że przebywanie z człowiekiem jest fajne. Miał znać swoje miejsce, miał być podporządkowany, być "niżej". Wobec mojego ojca był "niżej", ale czuł się "wyżej" wobec mnie i brata. I na nas wyładowywał frustrację, nie pozwalał do siebie podchodzić, warczał. Jemu potrzebne było pozytywne pokazanie - to jest fajne, bycie z ludźmi jest OK, zabawa jest OK, współpraca jest OK. Nie twierdzę, że Fennell tego nie przekazuje - ale wiele ludzi odczytuje najprostsze sposoby z jej teorii (czyli ignorowanie/spanie nad/jedzenie przed) i robi psom krzywdę. NAUCZ SIĘ CZYTAĆ, zanim odpowiesz.
  7. ...A ja się martwiłam wyciąganiem ze śmietnika puszki po karmie :evil_lol: Niezłe tornadko masz w domu :diabloti: [URL]http://img190.imageshack.us/img190/2071/1002029i.th.jpg[/URL] A to znam :cool1: Tylko u mnie Chibi włazi na poręcz fotela :lol:
  8. [URL]http://img256.imageshack.us/img256/5213/dscf6110d.jpg[/URL] Rozrabiaki :evil_lol: Przesłodko razem wyglądają.
  9. Barfu nie próbowałam, więc się nie wypowiem ;) Ale dawałam swoim psom Brita - w ogóle im nie podszedł. Jadły niechętnie, w ogóle wg mnie ta karma dziwna jest, taka sucha... I dawałam im Royal Canina - wiecznie miały problemy z żołądkami, cała trójka. Nie skojarzyłam tego z RC, wiedziałam, że to nie jest super karma, ale nie myślałam, że może im szkodzić. Ale szkodziła, skoro cała trójka miała często biegunki, luźne odchody.... Teraz zmieniłam karmę na Acanę i jest super. Wszystkie psy mają piękną sierść, odchody normalne, zwarte (wybacz szczegółowy opis :evil_lol: ale dla mnie to było ważne, bo zbieranie luźnego po trzech psach może doprowadzić do wariactwa :eviltong:), Luka z apatycznego psa zmieniła się nie do poznania - jest pełna energii, zaczepia resztę do zabawy. Polepszyło się całej trójce, więc to chyba nie przypadek ;) A Chicken Soup nie znam, może warto spróbować...
  10. Koniecznie ;) Luka jeszcze w zabawie z Frotkiem wydobywa z siebie krótkie szczeko-piski, gdy go goni, a on do niej zawodzi, robi takie "łułu-łuuu" :evil_lol: Też musiałabym ich kiedyś nagrać :diabloti:
  11. Haha, wilczarz :evil_lol: Na zdjęciach faktycznie wygląda na większego, a zapomniałam napisać, że to średniaczek zupełny, waży 20-22 kg. Ale nie wiem, ile ma wzrostu, muszę go dorwać i zmierzyć ;) W każdym razie jest wielkości suczki husky'ego maksymalnie ;) Malwi - słodka bidka... Wygląda jak sto procent kundla w kundelku, jak moja Luka :loveu:
  12. [quote name='zerduszko']Nie twierdzę, że u Twojego tak jest - ale chyba inne psy przyprawiają go o skrajne emocje? Jeśli myślisz, że moja ciągnie mnie w drugą stronę, to się mylisz. Ona jest ugotowana bardzo szybko, więc ja się trzymam z dala od ognia ;) No teraz już mogę w odl. 2 m przejść obok psa, ale kiedyś to dym z uszu i mocz z oczu :evil_lol:[/QUOTE] Skrajne, fakt ;) Dlatego też pies na smyczy z naprzeciwka = moja ucieczka, bo te z naprzeciw wywołują największe emocje ("atakują", bo idą bezpośrednio i jeszcze mają czelność się patrzyć na hrabiego Frotysława :cool1:). Jee, dwa metry od psa to moje marzenie :evil_lol: Mam nadzieję, że do zrealizowania z tym wariatem :roll: [B]GameBoy [/B]- dzięki, na pewno takiej nie mam :evil_lol:
  13. [quote name='zerduszko']Moja tak wokalizuje (z tym, ze ona już tylko mruczy) jak syt. ją przerasta, za bardzo się boi. Ja wówczas zawracam.[/QUOTE] U mojego chyba nie o to chodzi... On ciągnie do miejsc, gdzie są np. psy za płotem. A jak mu nie pozwalam się rzucić, to patrzy mi w oczy i odwala swoje warko-śpiewy. Niskie, a potem przechodzą w wysokie - jakby z pretensją :evil_lol: Też staram się zawracać na widok psów, tyle że on potrafi (nie zawsze, ale zdarza się) rzucać się na widniejący w oddali zadek innego psa.. Który nawet go nie zauważył i nie jest w stanie go usłyszeć. Frotek jest strasznie pobudliwy - najpierw się rzuca, potem myśli. Tzn. teraz jest już o wiele lepiej niż było ;) Ale to bardzo kłopotliwy pies :roll: Wiele wstydu się już najadłam przez niego ;) Co to obroża RD? Żebym wiedziała jakiej nie używać :eviltong: Btw. co do sytuacji PrinceZZ - dlatego tak ważne jest panowanie nad psem nie na smyczy, ale głosem. Sprzęt zawodzi często i nie można na nim polegać... Frotek mnie często denerwuje, zdarzają mu się różne odpały, ale trzeba mu przyznać - jest posłuszny, jeśli obroża pójdzie, zerwie się smycz, to go odwołam mimo wszystko.
  14. [quote name='zerduszko']Mając doświadczenie z takim prawie sznaucerem ujadaczem kamikaze :diabloti: mogę stwierdzić z całą pewnością tylko jedno: taki dzień nadejdzie. Nie ma nic pewnego. Tez mi się kiedyś wydawało, że smycz kaganiec, uwaga załatwię sprawę. Uwagę łatwo można uśpić, karabińczyk może nie wytrzymać, kaganeic się zsunąć i nieszczęście gotowe (moja akurat wygięła kółko w szelach, a wydawało mi się, że jestem taka sprytna i zapobeigawcza zapinając na dwa karabińczki :eviltong:). Takze ja bym z babiszonem zrobiła rząd, swojego psa psuć bym nie pozwoliła ;) a i zycie tamtemu można oszczędzić - pewnie nie do tego jedynego wyskakuje.[/QUOTE] Co jest w sznaucerowatych średniakach, że są takie "niedorobione"? :roll::evil_lol: Mówię tu głównie o swoim. Toż to makabra jest, tak jak piszecie - istne kamikaze. Wczoraj ruszyłam ręką, a dureń uznał, że to gest "skacz" i wskoczył na płotek, który do wskakiwania się nie nadawał... Nadział się oczywiście :shake: Ale nic mu się nie stało na szczęście. A praca z nim jeśli chodzi o agresję wobec psów to droga przez mękę :roll: Zazdroszczę tej pani uprzykrzającej życie kropki77 tylko jednego - cierpliwości :evil_lol: Mój pies by chyba fruwał jak by próbował się wieszać na smyczy i atakować. No, ale jak na razie jest trochę lepiej, idzie go opanować, choć mimo że się nie rzuca tylko siada na "siad" i olewa psa... to ryczy :mad: Nie warczy, nie piszczy, tylko wydaje gardłowe ryki, zazwyczaj skierowane do mnie. Z tym to już nie wiem jak sobie poradzić, bo niby psisko ładnie komendy wykonuje, ale efekty dźwiękowe, tak w razie czego, być muszą :roll: Też mi obroża kiedyś poszła, właśnie jak z nim byłam. Tyle, że on zawsze w kagańcu. Postanowił na jakiegoś psa za płotem się rzucić. Ale dobiegł do jego bramy, przerażony obejrzał się, że w sumie to mi uciekł... I w sumie mogę być zła za to... I wrócił niewołany :evil_lol: Ale sytuacja głupia, teraz mamy bardzo mocną obrożę.
  15. [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4710/im000348.jpg[/IMG] Foczka :eviltong: [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/5737/im000351.jpg[/IMG] Baaardzo aktywny spacer :cool1: [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/3208/im000359.jpg[/IMG] Lusia oczywiście łapek nie zmoczy i stoi na wysepce wśród kałuż :diabloti:
  16. [B]Sylwia K[/B] - Fro wygląda jak z bajki, ale charakter to on z jakiegoś horroru ma raczej :diabloti: [B]Talia [/B]- No, aportowanie piłeczki to u nas numer jeden :cool3: A spacerek się udał ;) Dalsza część fotek: [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/5176/im000338.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/3567/im000339.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/6681/im000340.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/8395/im000343.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5661/im000344.jpg[/IMG] Gryzoń :evil_lol:
  17. a TO? :evil_lol: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1315/im000996.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/5042/im000595.jpg[/IMG] Ja mam swoje typy co do frotkowego pochodzenia :diabloti:
  18. Normalny pies nie skrzywdzi innego ze swojego stada ;) Ustawianie to norma, zwykle rozdzielanie przez ludzi powoduje większe konflikty niż te psie "przepychanki". W razie czego możesz zabierać zabawki/kości/rzeczy o które mogłyby rywalizować na czas, kiedy wychodzisz. Żeby nie było powodu do sprzeczek. Mój pies podobnie - atakuje najpierw, a potem sprawdza co to za pies i w ogóle czy trzeba było atakować :roll: Dlatego najlepiej zapoznać psy na neutralnym terenie, pies idzie z tyłu, widzi jak suczka sika, wącha ślad i dopiero potem zapoznanie ;)
  19. [quote name='Kali Mari']Zadziwia nas fakt, że tak szybko przestawił się z agresywnego na pasywnego kundla. Co prawda odżył, nie nudzi się już jak kiedyś, razem biegają gdzie tylko mogą i zapanowała ogólna przyjaźń między nimi... Czekamy tylko aż Reks ją ustawi żeby tak nie gryzła mocno :diabloti:[/QUOTE] Widocznie, nie chciał być agresywny, tylko nie wiedział jak się komunikować z psami i je odstraszał ;) A Sonja pokazała mu, że towarzystwo jest fajne, że bawić się jest fajnie itd ;) [B] Monia[/B] - u mnie też zawsze koncert warczenia, tylko co ciekawe, w zabawie warczy ten pies, który jest "wyżej" - Luka w zabawie z Chibi, a Chibi w zabawie z Frotkiem ;) Przynajmniej to koncert na jeden głos, a nie na dwa wrzaski... :evil_lol:
  20. [quote name='evl']E tam, nie znasz się, wygadujesz bzdury i w ogóle :obrazic:Co Ty wiesz o życiu mając trzy psy... :cool1: :evil_lol:[/QUOTE] Fakt, po co ja się odzywam... Przecież każdy hodowca chomików wie o psach więcej niż ja :evil_lol: A to, o czym pisałaś - o mądrej psiej psycholożce, co kazała ignorować niewybieganego psa - to niestety bardzo często stosowane metody. I tego też mi (wracając do tematu ;)) często brakuje w "Ja albo mój pies" - tego zaznaczania, że pies CHCE i LUBI robić coś konkretnego, pracować z człowiekiem. Choć w niektórych odcinkach to było - psy pływały w wodzie, wychodziły na spacer itd. Ale nie zawsze jest to zaznaczone i jak ktoś ogląda wyrywkami to może odnieść wrażenie, że metodą na wychowanie psa są dziwne dźwięki i niespanie z nim w łóżku :evil_lol: (btw, tego nie rozumiem akurat, stado psów śpi razem zawsze, przewodnik razem z "podwładnymi", więc czemu człowiek-przewodnik nie może?)
  21. [URL]http://i38.tinypic.com/28hpr1l.jpg[/URL] To ta maaała czarna kropka? :evil_lol: [URL]http://i33.tinypic.com/73hxew.jpg[/URL] Przystojniak :lol:
  22. Jeśli sunia będzie od szczeniaka z nim, to nie powinno być problemu, szczególnie, że piszesz, że suki i szczyle akceptuje... Wielkość tu raczej nie gra roli - jeżeli nie atakował nigdy suk, bo były duże, to nie zaatakuje też domowniczki. Na pewno będzie szczeniaka ustawiał, a jeśli będzie sobie pozwalała na za dużo to użyje zębów, żeby jej wytłumaczyć to i owo - to normalne, ale agresji w stylu "zagryzę cię, bo to mój dom!" nie powinno być... Pamiętaj tylko, że może być bardziej zacięty wobec innych psów, bo będzie bronił "swojej suki" (przerabiam to na spacerach, kiedy mój pies idzie razem z sukami - irytujące :diabloti:)
  23. [quote name='Talia']Kochani dzis moja ślicznotka kończy 4 latka:loveu::loveu::loveu: Już dojrzała panna z niej:eviltong:[/QUOTE] Sto lat dla niej :loveu::loveu::loveu:
  24. Cudowne zdjęcia :loveu: Jaki Frodo szczęśliwy, super :multi:
  25. [B]manoa[/B] - mam trzy psy. Ktoś, kto ich nie zna, nie jest w stanie powiedzieć, który pies z moich jest tu przewodnikiem, a ich relacje nawet na co dzień nie odznaczają się jakąś wybitną hierarchicznością. Nie ignorują się nigdy, suka, która je pierwsza to podporządkowana starszej - a starsza zawsze ustępuje, jeśli któryś z młodych psów włazi jej w miskę. Po prostu głęboko gdzieś ma jedzenie, nie jest wybitnie wygłodzonym psem, w przeciwieństwie do młodych, które przeżyły w swoim życiu prawdziwy głód bezdomnego psa. Przez drzwi pierwszy przechodzi ten pies, który jest najbliżej. Jeśli chcę iść pierwsza, mówię psom, żeby usiadły, wychodzę i wołam je. Jeśli chcę tylko burki wypuścić, a sama nie wychodzę do ogrodu, to nie muszą jak te kołki czekać aż przejdę, niepotrzebne mi to. Nawet moje psy nie stosują metod Fennell :evil_lol:, nie pokazują sobie cały czas dominacji, nie tłamszą się nawzajem. Ich hierarchię widać rzadko, w sytuacjach konfliktowych lub w dużym zamieszaniu. Ale i tak, szczerze mówiąc, nawet mi trudno powiedzieć na 100%, który pies jest tu przewodnikiem czy tam alfą. Ustępują sobie wzajemnie, żadne nie jest dominantem. Dlaczego ja mam nim być? Dlaczego mam im na każdym kroku pokazywać, że jestem przewodnikiem, skoro one i tak o tym wiedzą - bo to ja je szkolę, ja wyprowadzam na spacer, wymagam posłuszeństwa. Te elementy metod Fennellowej (zabawki są tylko właściciela, na spacer pies idzie tam, gdzie chce właściciel) przewijają się przez każde metody, nie wymyśliła ich p. Fennell. Ja głównie bazuję na swoim doświadczeniu i na radach p. Mrzewińskiej, której metody wydają mi się logiczniejsze. Tj. jeśli pies robi coś źle - pokaż mu zachowanie zastępcze i nagródź go za nie, żeby wiedział, co jest bardziej opłacalne. Nie musisz go do tego ignorować i jeść przed nim. PS. To nie tak, że ja uważam, że wszystko co pisze Fennell jest beznadziejne i złe. Nie uważam tego za "bzdur", jak Ty określasz moje poglądy. Jednakże nie uznaję jej metod za wybitnie dobrych, szczególnie że sięgają po nie osoby z mikrym doświadczeniem, którym się wydaje, że spanie nad psem i ignorowanie psa wychowa i wyszkoli tak, że będzie chodził jak w zegarku. Pies nie dostaje nic w zamian i jest zestresowany.
×
×
  • Create New...