-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
[quote name='Jag13']A kto tu mówi i wypuszczaniu dziecka po mieście z psem??!! Wychodzenie dziecka z psem to nie znaczy,że ma iść na 2-godz.spacerze po parku pełnych psów!! Większość nas,pracuje po 8 godz., mówiąc,że dziecko mogło wyjść miałam na myśli wyjście z psem na szybkie siku pod blokiem zaraz po szkole,zeby wytrzymał do przyjscia rodziców do domu,a potem iść razem z rodzinka na długi spacer. Wychodzenie z psem przez dorosłego czy dziecko zawsze jest ryzykowne, namet majac yorka bo i dorosły sobie nie poradzi jak bedzie mijał nas gostek z duzym psem,który nie lubi futrzanych kulek itp. sytuacje. Niestety jest b. dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy chodza z psami, amstafy, pittbule czy nawet inne nie uważane za agresywne [COLOR=red]BEZ KAGAŃCÓW czy na luźnej smyczy!!! [/COLOR]Jako dziecko - od 7 roku życia - wychodziłam z dwoma psami -co prawda małymi -na raz w tym jeden nie chodził na smyczy bo się dusił i nigdy mi się nie zdażyła taka drastyczna sytuacja - [COLOR=black]ale [/COLOR]może czasy się zmieniły... Wypadało by nie mieć żadnego zwierza w domu jak by człowiek myślał tylko o najgorszym. Wszystko zależy od tego jak się psa wychowa, nauczy.[/QUOTE] A przepraszam bardzo, na jakiej smyczy powinny wychodzić asty i pitbulle? Jeśli nie na luźnej? Na napiętej, żeby właściciel przekazywał psu informację "coś się dzieje złego, denerwuję się", co prowokuje do ataku? I co z tego, że bez kagańca? Jeśli właściciel panuje nad psem na smyczy, to po co psu kaganiec? Twój i tak nie ma prawa do takowego psa podbiegać, więc co Ci za różnica, czy ten pies ma kaganiec czy nie... Pod warunkiem, że sam pierwszy nie atakuje oczywiście. O, z tym że jako dziecko od 7 roku życia wychodziłaś z dwoma psami to w ogóle odzwierciedlenie sytuacji na moim podwórku. Jedna dziewczynka od przedszkola wychodzi z dwoma psami. Teraz ma chyba 13 lat. Jeden pies na smyczy (po tym jak pogryzł kilku ludzi), a jeden luzem (bo się ciągnie na smyczy i się nie rzuca na ludzi, tylko na psy). I ta mała pewnie też może powiedzieć, że jeeej to się niiiigdy nic nie zdarzyło, tylko że w tym akurat moja głowa - jej psa muszę unikać z daleka, zwiewać jak tylko zobaczę sylwetkę niskiej blondynki z dwoma małymi psami, bo z tego jej Maksia to by pasztet został, jakby podbiegł do Frotka (Frotek nosi kaganiec i jest zawsze na smyczy, ale od tego psa jest z 4 razy większy, no i tamten nie odpuszcza i jest nieodwoływalny... Sam "prosi się" o łomot, tylko dlaczego ma na tym cierpieć moja praca z psem?). Dlatego pewnie sama nawet nie wiesz, ilu złych sytuacji uniknęłaś dzięki temu, że inni musieli zrezygnować z trasy, omijać cię z daleka, uciekać, tupać na twojego psa (ostatnio znalazłam nowy patent - rzucana pod łapy gazeta, na tego Maksia podziałało, kiedy raz jednak nas zauważył i podleciał...) i tak dalej. Co do labradora. Jeśli będziesz się nad nim zastanawiać, błagam, poczytaj trochę o rasie. Lab to pies pracoholik, pies myśliwski, wymaga jakiegoś zajęcia, przy tym to pies naprawdę silny. Nie ma tendencji do nadmiernej agresji, ale to nie znaczy, że nie umie być agresywny. Lepszy w Twoim przypadku labek niż CC, ale i tak nadal jest to pies duży, silny i dziecko, które samo będzie z takim psem wychodzić, może mieć trochę problemów. (Widziałam jak labradorka przeciorała swojego dziesięcioletniego właściciela po chodniku, niezbyt ładny to widok... Oczywiście, to dzieciak dostał opieprz od rodziców, tylko nie wiem za co - za ich nieodpowiedzialność? :/)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No cóż, ja pisałam kiedyś, jak to 12 letnia dziewczynka wyprowadzała na spacer swojego młodego psa w typie labradora, kiedy zaatakował ich amstaff. Szczeniak przerażony rozłożył się na ziemi, brzuchem do góry, na co ast złapał go za nogę i szarpał... Cud, że lab przeżył. A dziecko stało i patrzyło, zamurowane. Trauma na całe życie. Wyprowadzili się stąd, ale zanim to nastąpiło z psem wychodził tylko ojciec dziewczynki... Masakra, po co dziecku fundować takie przeżycia? Nie mówiąc o tym, że lab chodził na kolczatce + łańcuchu, bo się ciągnie i smycz przegryza... No tak, a jak się ciągnie, to takie 12 letnie dziecko leeeciiii... Znajoma dziewczynka też raz miała twarz przeoraną, bo jej inteligentni rodzice dali jej potrzymać agresywnego ONka. ON zobaczył innego psa... I dziewczynka wyglądała makabrycznie. Nieodpowiedzialność rodziców czasem aż boli... Sama też nie zawsze zachowuję zimną krew w sytuacji kryzysowej, ale zawsze wszystko nagrywam na komórkę, rozmowę z właścicielem, atak, biegające psy luzem. Nigdy nic poważnego się nie stało, ale w razie czego mam dowód "zbrodni" ;) Dziecko raczej o tym nie pomyśli, zwykle pies to dodatek do wyjścia na podwórko, dziecko gada z koleżankami, przywiąże psa do ławki i idzie grać w piłkę... I tragedia gotowa. Wiadomo, że są odpowiedzialne dzieci, ale to mimo wszystko - dzieci. Ja pamiętam siebie w wieku 12 lat i mimo że byłam raczej odpowiedzialna to nie dałabym sobie psa ;) Lukę miałam od mojego 15 r. życia i też moim zdaniem za wcześnie (akurat w moim przypadku - głupia byłam i nie próbowałam tego zmienić :P) Dlatego jeśli ktoś z dziećmi planuje psa to myślenie w sposób - dziecko będzie go wyprowadzało, dziecko się nim zajmie - to nieodpowiedzialność po prostu... Trzeba uwzględnić to, że to z dzieckiem powinno się chodzić na spacery z tym psem, że to dorosły musi mieć cały czas nadzór nad tym, co się dzieje. Nawet jeśli dziecko czasem wyjdzie z tym psem samo, to jednak obowiązek wychodzenia z psem powinien spoczywać na rodzicach, prawnych właścicielach. I tyle... Żeby nie było potem takiej sytuacji jak u mnie - 14 letnia dziewczyna odpięła swojego szczeniaka ze smyczy, kazała mu (sic!) zostać i czekać, aż wróci ze sklepu. Szczeniak wyszedł na drogę - straszny pisk i po psie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Flecik to mały, czarny, 8 tygodniowy szczeniak o słodkim pyszczku. Został wraz z rodzeństwem i swoją mamą uratowany przed niechybną śmierci z pijackiej meliny. Wszystkie szczeniaczki znalazły domki, został tylko on. Przebywa teraz w domu tymczasowym, gdzie uczy się podstawowych zasad życia w domu, chodzenia na smyczy. Mały jest słodki, bardzo pojętny, lubi się uczyć nowych rzeczy i garnie się do ludzi. Niestety, szczeniak nie może pozostać w domu tymczasowym. Szuka domu stałego u odpowiedzialnych ludzi, którzy są gotowi pokochać go całym sercem. Piesek wychował się z innymi psami, poznał dobrych ludzi i dzieci. Teraz wystarczy mu własny kąt i zainteresowanie opiekunów, by wyrosnąć na mądrego, pełnego radości pieska. Podaruj mu swoje serce, a odwdzięczy się wiecznie rozmerdanym ogonem i oddaniem! Maluszek przebywa w Cieszynie. Kontakt w sprawie adpocji: 508-063-271 e-mail: [email][email protected][/email] Taki tekst stworzyłam ;) Mało informacji, więc ciężko napisać coś konkretnego do ogłoszeń... Ale ludzie na szczeniaka na pewno się "nadzieją", wiadomo, że każdy kocha słodkie pycholki ;) Przydałoby się allegro, ale tego nie jestem w stanie niestety zrobić :( Dodałam małego na razie na animalia.pl, telezoo, adopcje.org, e-zwierzak.pl
-
Ech, tak myślałam. Od początku jak jestem na dogo śledzę wątek Kary (tylko ostatnio mi się zgubił po zmianie kompa). Strasznie długo czeka, naprawdę nie wiem dlaczego :-(
-
[quote name='HuSkYy-Paulina-94']ktoś dodawał może przemiane Karoliny z Rzeszowskiego schroniska "kundelek"?:razz: bo całego watku nie przegladne a chciałabym pokazać jej przeminane chyba że juz była no to juz widzieliście :eviltong: [/QUOTE] Ona jest cudowna :loveu: Nadal czeka? Czy ma już swój domek?
-
Timek - energia bordera w ciele wyżło-terriera :)
zmierzchnica replied to stratoos's topic in Galeria
[URL]http://i33.tinypic.com/6ro613.jpg[/URL] Świrek jak zawsze :evil_lol: [URL]http://i35.tinypic.com/ip7bpu.jpg[/URL] Ślicznie tu wyszli :loveu: Timkowi zadek wyjaśniał? :cool1: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Cóż, może bez darcia się, ale powiedzieć, że puszczanie psa luzem, szczególnie takiego agresywnego szczekacza, może źle się skończyć. Przecież on wyskakuje na ludzi :shake: U mnie też był taki jeden, ale nie darł się, tylko łaził za psami, namolny i nieodwoływalny. Kilka razy zwróciłam uwagę właścicielowi, że lata luzem, to pluł się, że jak ja se swoje psy trzymam na smyczy to "se mam trzymać". Cóż, w pewnym momencie naszej "konwersacji" jego pies zaczął robić kupę na trawniku, co wykorzystałam, wołając do pana (nagle oddalającego się! ciekawe czemu :diabloti:), żeby to posprzątał. Od teraz pan swojego psa na mój widok bierze na ręce. Może smyczy nadal nie używa, ale mi to wsio, dopóki nie muszę się martwić, że mój pies przerobi tego kundelka na pasztet. -
Szczęśliwe zakończenie- Sara w nowym domku.
zmierzchnica replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
Jasne, nie ma znaczenia, jaki to tekst, byle by był aktualny, no i "zachęcający" ;) -
Szczęśliwe zakończenie- Sara w nowym domku.
zmierzchnica replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
Nie wyrobiłam się dzisiaj, kurczę, miałam urwanie głowy w domu :roll: Tu jest jedno ogłoszenie Sary: [url=http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=24193]Animalia.pl :: Ogłoszenia :: mix owczarka niemieckiego suczka czany podpalany Żędowice[/url] :p Trzeba by z niego tekst zaktualizować (napisać, że jest w DT, że nie reaguje na koty, że nie załatwia się w domu itd). I przydałoby się allegro na pewno, sunia miała chyba wcześniej, może wystarczy tamto zaktualizować? -
Szczęśliwe zakończenie- Sara w nowym domku.
zmierzchnica replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Kurde, mamy namiary na jedną starszą Panią, 75 lat, która chce psa, dom sprawdzony, ale ona uparta na młodego psa :shake: może ją przekonać? klaudiaaa, chcesz telefon?[/QUOTE] Kurczę, to byłby dla Sary idealny dom... Może się uda? :roll: Dziś wieczorem postaram się choć trochę zrobić ogłoszeń, najgorzej zawsze z napisaniem jakiegoś logicznego tekstu ;) -
[quote name='Onomato-Peja']a ja flexi + kantarek + rower ... :WTF:[/QUOTE] Mój Boże... Gratulować pomysłowości czy okrucieństwa? :roll:
-
Szczęśliwe zakończenie- Sara w nowym domku.
zmierzchnica replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
Super :p A jaka jest do dzieci, psów, kotów? Postaram się wieczorem zrobić jej choć trochę nowych ogłoszeń. Jak ktoś ma czas to tutaj jest spis stron z ogłoszeniami: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/spis-stron-ogloszeniowych-post-1-2-a-122313/[/URL] -
[quote name='behemotka'] Rany boskie, w następnej kolejności będą pewnie szelki, które same z siebie oduczają ucieczek, i kantarek, który pomaga zachowywać czystość w domu :diabloti:[/QUOTE] A to tak nie jest? :hmmmm: :evil_lol: E, ja i tak za wynalazek roku, a nawet dekady, uważam połączenie flexi+kolczatka :loveu:
-
[B]Osiolek[/B], przecież nikt nie każe Ci tu codziennie wchodzić i wypisywać hymny na cześć Froda i jego nowego domu.. Dorcass zauważyła, że mało osób wchodzi, nie chodziło przecież tylko o Ciebie. Spokojnie, bez nerwów czy zarzutów, po co jeszcze pretensje na pozytywnym z założenia wątku? :roll: [B]Dorcass [/B]- może założysz Frodowi galerię na kundelkach albo Fotoblogach? :p
-
Szczęśliwe zakończenie- Sara w nowym domku.
zmierzchnica replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
Przydałby się opis Sary. Mogę z tego stworzyć tekst do ogłoszeń, ale muszę mieć jakieś informacje, ponad to, co wiedzieliśmy już wcześniej. Jak się zachowuje w domu, czy zachowuje czystość, jak na spacerkach, jaka jest do dzieci/kotów/innych psów, dla jakiego właściciela będzie dobra, czy potrzebuje domu z ogrodem, czy nie boi się np klatki schodowej, czy umie zostawać sama... I tak dalej :) Skoro jest na DT to takie informacje łatwo uzyskać a będą na pewno przydatne przy ewentualnej chęci adopcji... -
[quote name='BAGI02']Ja polecam owczarki niemieckie nadają się do wszystkiego:dla rodziny z dzieckiem ,dla lubiących sport są świetnymi kompanami tylko jak wszystkie psy trzeba je szkolic[/QUOTE] No cóż, jeśli chodzi o owczarki, to je[B] przede wszystkim [/B]trzeba szkolić, a dopiero potem tworzyć mit psa "do wszystkiego". Aktualnie wiele ONów ma kiepską psychikę, są strachliwe, reaguję histerią (nie zapomnę rodowodowej suczki ONka, która z dzikim, piskliwo-histerycznym ujadaniem wyskoczyła na moją koleżankę, kiedy ta powiedziała do niej "ale jest śliczna..." :roll: to nawet moje powaleńce po przejściach tak nie reagują). Oczywiście, uważam, że ONki to świetna rasa, ale robienie z niej mitu psa wojskowego, sportowego, rodzinnego, pracującego i super-inteligentnego jest mocno na wyrost. Owczarki niemieckie nie są psami łatwymi i trzeba to zaznaczyć (noo, pytanie czy istnieją jakieś "łatwe" psy...;)). Mimi & Marta - ja ostatnio jestem zakochana w tollerach, ale nie wiem czy dla tych psów 2-3 godziny dziennie spaceru to nie za mało, szczególnie na początku, w wieku młodzieńczym... Tu musiałabyś się już na forum tollerów pytać. Ogólnie z wyglądu mi akurat w sumie odpowiadają - jednak nie zachwycają, ale charakter (który jednak znam tylko z opisów niestety, nie osobiście) mają świetny. Słyszałam o nich jednak, że są bardzo wrażliwe. Jamniki też uwielbiam za charakter, ale one jednak wymagają konsekwentnego szkolenia, jamniki bardzo łatwo wchodzą na głowę. Basenji to psy pierwotne, trudne... Shiby, szpice, też do najłatwiejszych nie należą. Nie wiem, czego oczekujesz od psa? Że będzie tak chętny do pracy, kochany dla swoich ludzi jak toller? Czy raczej niezależny, jak basenji? Czy też charakterny i uparty jak jamnik? Moim zdaniem po pierwsze musisz określić, czego wymagasz od psa pod względem charakteru, wygląd to naprawdę drugorzędna sprawa. A poza tym, jaki jest Twój pierwszy pies? Co to za rasa (bądź brak rasy)? Jaki ma charakter, jest żywiołowy czy raczej spokojny? Bo chyba to na swojego psa powinnaś najpierw patrzeć, żeby nie dobrać spokojnej ciapie męczącego pracoholika albo uległemu psu jakiegoś hiperaktywnego dominanta ;) Ja np. planowałam ze schronu wziąć drugiego psa... Suczka mnie zauroczyła zupełnie. Ale miała dominujący charakter do psów, wiedziałam, że moja pierwsza suczka będzie przerażona taką "wariatką" w domu. Wybrałam więc innego psa...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='dorcass']no ze nikt tu nie zaglada:) nie podziwiacie pieknego Frodusia:) tylko zmierzchnica a reszta gdzies znikla... zapewne nikt nie ma czasu to rozumiem, eeh w kazdym razie Frodus ma sie bardzo dobrze, i naprawde zycze kazdemu psiakowi takiego domku:)[/QUOTE] Cieszę się bardzo :p Frodo jeszcze jako Mikrus mi nie dawał spać w nocy, pamiętam jak jeszcze miałam moją jedną jaszczurę i planowałam drugą i mamie ględziłam o nim... Wtedy jeszcze nie była za drugim psem. (A teraz mamy trzy :diabloti:). Cudnie, że mu się tak układa. Osiolek, spokojnie. Wiadomo, że macie mnóstwo roboty... Podziwiam Was za to. Ale każdy chce się swoim szczęściem pochwalić, to naturalne...;)
-
[quote name='zerduszko']Moje obie mi polowały na królika :lol: Ciężko było przy pierwszej, bo króliki tak zapinkalają, że pies dostawał kociokwiku - ale już mu dają luz... na ogół ;)[/QUOTE] To może i ten głupek się nauczy... :roll: Chibi też polowała na świnię na początku, ale Frotek to normalnie jakieś taktyki ma, zaczajanie się itd :shake: [B]Talia[/B] - witam... i znikam, bo pędzę do książek :cool3:
-
DRAMAT!Suka i 8 szczeniąt konały w pijackiej melinie
zmierzchnica replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dea']Co było nie tak z tym domem? Może warto ich mieć na oku, żeby innego psa nie wzięli...[/QUOTE] Kwestia była taka, że to siostra pani chciała jej usilnie załatwić psa. Kiedy weszłam, to zapytali mnie, co to za pies, czy jest rasowy, i w ogóle jak duży będzie, bo oni to chcą "sarenkę"...:roll: Przekonałam ich, żeby poczekali, skoro nie są pewni jakiego w ogóle chcą psa. Młodsza pani bardzo logiczna, ale starsza niestety ma "wsiowy" stosunek do psów (poprzedni pies kogoś ugryzł, to go na łańcuch, innego wywalili, bo duży itd). A z psem zostałaby właśnie ta pani starsza, bo młodsza wyjeżdża. Dałam też namiary na siebie, jakby chcieli jednak wziąć psa. W razie czego wyperswaduję im to :diabloti: Zofija - możesz opis i zdjęcia na wątek wstawić, będą też widoczne np dla ludzi, którzy szukają psa na dogo :) I może warto zmienić tytuł, że tylko jeden szczeniak szuka domku... -
DRAMAT!Suka i 8 szczeniąt konały w pijackiej melinie
zmierzchnica replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Ech, nawet na temat tych ludzi nic nie mówię, szkoda gadać... Dlatego warto robić wizyty przedadopcyjne :) Dobrze, że wyszło wszystko szybko, a piesek nie musiał przeżywać stresu. Mogłabym trochę ogłoszeń porobić, ale potrzebne są zdjęcia i krótki opis szczeniaka... Najlepsze by było allegro, ale o to trzeba którąś ciotkę poprosić, ja konta tam nie mam :shake: A Dianka rzeczywiście mądra, przekochana sunia ;) Mam nadzieję, że ktoś się na małego "skusi"... -
[B]Talia[/B] - dziękować :loveu: [B] Groszek83[/B] - :evil_lol: Nie ma to jak głodne psy ;) [B]Sylwia K [/B]- taa, w pańcię... one są zapatrzone w pańcię.. jak ma żarcie oczywiście :diabloti: [B]Cavy [/B]- prawda, że nawet te potwory wydają się słodkie? :loveu: Ale gdyby odejść od stołu, to nagle pozory by znikły... i jedzenie też...:cool1: Dziś Frotek mi zapolował na świnkę, jasny gwint, ale nic się na szczęście nie stało. Chyba nie dam rady go tego oduczyć, za długo był sam... Muszę świni pilnować jak oka w głowie :roll: Tzn. w ogóle jej nie puszczam przy nim i nie ruszam... Irytujące, bo przy sukach świnka mogła biegać i nie było problemu. Tylko ten się bawi w myśliwego :cool1: Zdjęć na razie nie będzie, niestety - pogoda fatalna, a ja mam kuuupę roboty, bo jutro zapowiedziane 2 kolokwia i chodzą ploty, że jeszcze 2 inne będą...:diabloti:
-
DRAMAT!Suka i 8 szczeniąt konały w pijackiej melinie
zmierzchnica replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Niestety domek dla szczeniaka nieodpowiedni. Przydałyby się też zdjęcia tego psiaka, żeby zrobić mu ogłoszenia... Teraz tylko on szuka domku, tak? -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
dogomanka_ - może ją odwiedziłaś we śnie? :evil_lol: Ja chyba też bym się przestraszyła... Choć pewnie koleżanka po prostu nie do końca się wybudziła, a na granicy jawy i snu ma się różne dziwne zwidy... Brr ;)