Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Genialny kumpel! :razz: [URL]http://img535.imageshack.us/img535/9500/dsc08452.jpg[/URL] Jaka słodka mordka :loveu:
  2. Super, że Frodo ma tyle kumpli i się z nimi dogaduje :) A zwierzyna biedna :( Ale cóż, robisz co możesz, ale zawsze te słabsze osobniki nie wytrzymają, taka kolej rzeczy...
  3. Jaka Saba zawąchana :cool3: Ja, zazdroszczę Ci ferii :evil_lol: Moje trwały AŻ tydzień i poszły już daawno w zapomnienie :cool1: No i czekamy na relację ;)
  4. Obserwuj psa na spacerze, wyraźnie widać, że pies się spina i denerwuje na widok jakiejś osoby, czasem staje jak wryty, nastawia uszu albo jeży... Wtedy (zanim zacznie szczekać) wydaj komendę "równaj" czy "patrz na mnie", ale rozluźnij się - uśmiechnij i mów "dooobrze, super!" i po ominięciu - nagroda. Nie napinaj smyczy i postaraj SIĘ mimowolnie nie napinać, żeby psu nie przekazać, że jest coś nie tak. Ja jak mijam psy z moim burkiem to idę na lekko ugiętych nogach (bo mam tendencję do spinania się na widok psów i staram się nad tym panować ;)). Jeśli będziesz unikać ludzi, to problemu nie rozwiążesz... Chyba psiak miał kiepską socjalizację z ludźmi? Pies na te osoby szczeka, jak jest na smyczy, czy podbiega, gdy jest luzem? Moja starsza suka (histeryczka ;)) też miała przez pewien czas problem z psami na smyczy. U mnie pomogło schodzenie na bok, jakoś metr-dwa od przechodzącego psa, komenda SIAD, ale tak, że suka widziała tego psa, i chwalenie + smakołyki co jakiś czas, na początku często, a potem rzadziej. Tyle że Luka to pochłaniacz wszystkiego i żarcie jest na 1 miejscu u niej. Teraz spokojnie mija psy, jak nie jestem pewna reakcji tego drugiego, to wołam Lukę i pokazuję smakołyk, olewa wtedy obcego nawet jeśli ten wrzeszczy. Za to młodsza suka tego nie uznaje ;) Jeżeli każę jej usiąść i oglądać jak ten drugi pies przechodzi obok (a zazwyczaj wtedy wlepia w nią oczy, usztywnia się itd) to ona na pewno uzna, że trzeba go odgonić i skoczy ze szczekiem, smakołyki nie mają tu znaczenia. Dlatego obce psy na smyczy zawsze omijam po łuku. Chibi idzie po drugiej stronie od psa, robimy łuk i nie ma problemu. Młoda wychowała się z psami, dlatego dla niej bardzo istotna jest "psia etykieta" ;) W Twoim przypadku wydaje mi się, że lepiej poskutkuje sposób drugi. Twój pies miał dobry socjal z psami, więc pewnie dlatego lepiej reaguje na psy luzem - zwykle takie psy lepiej się komunikują i wysyłają CSy, omijają Twojego psa po łuku same z siebie, odwracają głowę itd. Psy na smyczy siłą rzeczy idą naprzeciwko siebie, a to dość frustrująca sytuacja. Ja bym po prostu wtedy (spokojnie, na luźnej smyczy) przeszła obok takiego psa po łuku, mówiąc coś radośnie czy pokazując psu piłkę, przekazując sygnał - spoko, nic się nie dzieje. Ale to Ty znasz swojego psa, musisz metodę dobrać do niego... Poczytaj też ten wątek, który podała tu karjo2, dużo można się dowiedzieć :)
  5. I ostatnie: Luś [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/1994/lu1d.jpg[/IMG] I mój ukochany teren spacerowy :loveu: (Oczywiście "Wstęp surowo wzbroniony" itd :diabloti:) [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/8531/teren.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/5113/teren1.jpg[/IMG] :p
  6. [B]Pestka[/B] - moje zacięcie do biegania przypłaciłam już dziurą na spodniach i wieloma siniakami :diabloti: Oblodzona nawierzchnia raczej nie jest najlepsza dla biegaczy :cool1: [B]evl [/B]- wierz mi, da się :diabloti: Jeśli nie wierzysz, to pożyczę Ci go na tydzień :loveu::evil_lol: Oddałabyś mi go z dopłatą :evil_lol: [B] Sylwia[/B] - haha, to fajnie, że chociaż tyle mogłaś się nacieszyć cudownym psiątkiem :evil_lol: Na przykład taka Chibi to w ogóle nie udawała i na każdą próbę poruszenia nogami w nocy robiła WRRR i fruuu z zębami :cool1: Ależ to dzikus był :loveu: [I]kopaj piłkę![/I] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/686/fro6.jpg[/IMG] obrót (btw. to niesamowite, że on zna dwie komendy na obroty w różną stronę - obrót i druga - i się nie myli, a ja zawsze mam wielki problem, jak ktoś mi mówi, że coś na prawo jest - muszę myśleć najpierw, którą ręką piszę itd :evil_lol:) [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/5333/fro7.jpg[/IMG] zabijanie piłeczki (żyła aż 5 minut) [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/1851/fro8.jpg[/IMG] Fro miał szukać piłeczki, ale Luka myślała, że schowałam mu smakołyk, więc też musiała iść zobaczyć :cool1: [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/2039/frolu.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/8773/14994363.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Sylwia K']banki kupiła juz gotowe, wiec nie wiem z czego one dokładnie są. Luska je uwielbia, wszystkie musi złapać! Totalny szał jest wtedy.[/QUOTE] Ha, to słodko:loveu:
  8. [B]Sylwia [/B]- niestety, pozory mylą :evil_lol: Jak brałam tego wariata spod sklepu też myślałam, że to "spokojny, milutki pies"... Nawet taki był przez pierwszy tydzień! Na smyczy chodził jak wytresowany, nie szczekał wcale, nie odbiegał na spacerach... Taa, czego te psy nie robią, żeby się przypodobać :evil_lol:;) [B]Cavy[/B] - hej :loveu: ano fakt, wiele się dzieje, mało czasu na wszystko i tak to potem wygląda, że nie ma kiedy oglądać innych galerii :cool3: Ale w końcu Was odwiedziłam (w ramach nauki biofizyki:cool1::evil_lol:) ktoś znowu udaje ładnego, miłego psa :cool1: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/8607/fro1.jpg[/IMG] [I]lecęęę[/I] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6936/fro5.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/889/fro2.jpg[/IMG] [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/8416/fro3.jpg[/IMG] [I]powiesili mi piłeczkę na drzewie :angryy:[/I] [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/7831/fro4.jpg[/IMG] :cool1:
  9. To super, że tyle ludzi pomaga i przygarnia potrzebujące psiaki :loveu: Wielkie brawa dla Was :p
  10. [URL]http://i49.tinypic.com/29apl4i.jpg[/URL] Niedźwiadek :loveu: [URL]http://i46.tinypic.com/4sl0r9.jpg[/URL] Haha, jaki dumny z siebie :razz: Filmik super :p Luka niby podobna, ale przeciągać się nie znosi :cool1: Chociaż akurat jedno mają z Tofikiem wspólne - uwielbia się w śniegu tarzać :diabloti:
  11. Hm, nadal uważam, że masz duże braki jeżeli chodzi o wysyłane sygnały przez psy ;) Poczytaj "Jak rozmawiać z psem" Corena, "Z miłości do psa" McConnell, "Sygnały uspokajające" Rugaas... Może nie opisałaś sytuacji dokładnie, ale dla Ciebie warknięcie to już agresja? Gdyby Twój pies był agresywny to nie byłoby żadnego witania się, tylko pranie po pysku. Gdyby to była agresja "smyczowa", to Twój pies na spacerze na widok innych dostawałby piany, szarpał, warczał. A jeżeli warknął przy Twoim pociągnięciu na smycz PO SPOKOJNYM PRZYWITANIU- poczuł się niekomfortowo, więc powiedział tamtemu: spadaj. Jak miałby to wg Ciebie powiedzieć inaczej? Pomachać łapą? Psy komunikują się także poprzez warczenie, to przecież normalne. Przecież nie rzucił się na psa, nie sprał go, nie złapał za kark i nie przycisnął na ziemię... Pozwól psu być psem! Oczywiście warto unikać sytuacji, w których Twój pies czuje się źle i wyraża to warczeniem - no i to robisz, nie szarpiesz smyczy, odwołujesz psa, idziecie dalej. Nie ma draki, pies nie dostaje piany na pysku na widok innych, nadal przyjaźnie się z nimi wita. Gdzie jest problem? Jeżeli pies ma wyuczone komendy i pozostawanie w nich przez dłuższy czas, to znowu nie rozumiem, skąd to "jaranie się na piłkę" i pogryzanie? Jeśli tak bardzo Ci to przeszkadza to po prostu w nagrodę za slalom i ćwiczenia wymagające ruchu dawaj smakołyki i nie pokazuj wtedy piłki, a rzut nią niech będzie nagrodą tylko za zostawanie w określonej pozycji przez dłuższy czas. Określ dokładnie swój problem, bo ja już zgłupiałam. Co wg Ciebie jest tu agresją? Ja "widzę" normalnego psa, który dobrze się komunikuje z innymi, ale ma mały problem z nieznanymi dla niego zjawiskami (i tu warto pracować - zabierać w różne miejsca, dostarczać bodźców, przy czym wciąż skupiać psa na sobie i nagradzać za posłuszeństwo). Nie wiem, może to ja jestem odporna, bo moje kundle na co dzień przejawiają różne typy agresji, ale dla mnie to, co wykazuje Twój pies nie ma w sobie za grosz złości czy wściekłości, zwykłe porozumiewanie się i czasem lęk...
  12. [B]Anetka83 [/B]- dziękujemy :loveu: Chibi wybitnie oryginalna jest, jeśli chodzi o pozy i miny :evil_lol: Zwierzyniec wygłaskany, śpi po spacerze :p [B]Monia[/B] - ja też, bieganie w glanach to męka :roll::cool3: Ale dziś znów wiosennie :multi: W końcu wzięłam aparat :multi: Niektóre zdjęcia mogą być nieco nienaturalne, bo musiałam je rozjaśnić ;) Dzisiejsza Chibi (przed rzutem piłki) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3159/chiiw.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/53/chii1a.jpg[/IMG] No comments :diabloti: [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/8243/chii2p.jpg[/IMG] Złe młode :cool1: [IMG]http://img29.imageshack.us/i/chii3.jpg/[/IMG][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/923/chii3.jpg[/IMG] [I]Tu mam ciebie i twoją piłkę :cool1:[/I]:evil_lol: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/977/froq.jpg[/IMG]
  13. Haha, obie panienki cudne ;) Z bańkami świetna zabawa, tylko czy Lusi smakują? ;) Bo tam do baniek trzeba coś dodać, jakiegoś płynu, żeby były bańkami, nie? (Wiem, wiem, mam braki z dzieciństwa :evil_lol:)
  14. Ojej, biedne sunie z tymi oczkami... Tak to jest z psiakami, jak jeden coś złapie, to i reszta :roll: Oby szybko Nuce to przeszło! :p
  15. [quote name='Pestka']Oj pomoczone buty, skad ja to znam? Strasznie niemiłe uczucie jak się idzie a w buciku woda chlupie, ale niech chlupie, aby tylko ten śnieg stopniał na dobre![/QUOTE] Jestem za ;) Choć jak ostatnio pobiegłam z Fro kilka kilometrów w mokrych butach za moje miasto i z powrotem (jak zacznę biec to nie umiem skończyć:evil_lol:) to się wściekałam, że lepszy już był ten mróz :cool3: [B]Monia[/B] - to faktycznie, lepsze chyba mokre buty niż tak niewygodne :roll: A najlepiej, żeby było już ciepło i sucho i po problemie :diabloti: Lusia na tle kamieniołomu: [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/2050/dsc00091n.jpg[/IMG] [I] Noo, pozowałam ładnie, dawaj ciacho![/I] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/8728/dsc00092cv.jpg[/IMG] Chibi koniecznie musi stanąć w najgłupszej możliwej pozie :cool3: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1173/dsc00095n.jpg[/IMG] I ktoś udaje, że jest niewinnym, słodkim pieseczkiem :cool1: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/4075/dsc00097q.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/8420/dsc00098zl.jpg[/IMG] :cool1: Ładuję akumulatory do aparatu, więc może jutro uda mi się coś logiczniejszego zrobić :cool3:
  16. [URL]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/2243.jpg[/URL] Cudny, hipnotyzujący wzrok :loveu: [URL]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/2241.jpg[/URL] Mini torpeda śnieżna :evil_lol: [URL]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/2247.jpg[/URL] Skąd ja znam ten widok? :cool1: Byle do wiosny, damy radę! :cool3:
  17. Bo te kundle wredne same nas wybierają, a to nam się wydaje, że się nad nimi litujemy i takie tam :evil_lol: Noo.. ale chyba warto ;) W każdym razie Fro za żadnego rasowca bym nie oddała, choć czasem mówię mu inaczej :diabloti:
  18. Mam kalosze! :cool1: Ale cudowny brat kupił o dwa rozmiary za duże dla mnie ( a coo tam, 39 czy 41, jeden kij :diabloti:) i chodzenie w nich z Frotkiem to sport ekstremalny :evil_lol: Poza tym ja na spacerach zwykle większość dystansów przebieguję (irytuje mnie powolne człapanie przez cały czas :cool3:), a w kaloszach ciężko... Tak więc na kaloryferze suszą się aktualnie 4 pary butów, a w 5 właśnie wybywam na wieczorny spacer :diabloti:
  19. [B]yoshiyuki [/B]- śliiiczna zima jest, ale jak trwa dwa dni :evil_lol: na dłuższą metę krajobraz jest zbyt monotonny jak dla mnie :cool3: Czekam na wiosnę i już ;) [B] bonsai_88[/B] - ładnie = śnieg się topi i zalega jako mokra breja = wszystkie buty chlupią przy chodzeniu = nie ma gdzie chodzić (ani w czym) :evil_lol::evil_lol: Ale ważne, że się już topi i za niedługo go nie będzie :multi: Haha, też sobie Birma fajną zabawę znalazła :p Fro wbija się mordą w śnieg jak jakiś mały pocisk - tak, że tylne łapy zostają w powietrzu :cool1: Łabędzie ze wszystkich stawów mojego miasteczka (przeniosły się na zimę na oczyszczalnię ścieków:diabloti:) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/1264/dsc00088h.jpg[/IMG] Kundle na kamieniu (oczywiście NIE MOGŁY na mnie spojrzeć do zdjęcia:mad::evil_lol:) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/4524/dsc00090j.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9655/dsc00091co.jpg[/IMG] ;) [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9655/dsc00091co.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9655/dsc00091co.jpg[/IMG]
  20. Nie ma się co dziwić, że chłopaka rozpiera energia, młodziutki jest ;) Fakt, że pogoda była dzisiaj odlotowa :cool3: [URL]http://images37.fotosik.pl/258/33c6d41a2ae9a85d.jpg[/URL] Jaki on słodki :)
  21. [quote name='Hubabuba'] Po 1, pies umie aportować. Po 2, jaka to zabawa..w przeciąganie się nie bawimy..po prostu pies wykonuje komendy, typu kółko, slalom..potem rzucam mu piłkę, w nagrodę za prawidłowe wykonane zadanie. On wtedy bardzo szczeka, jest najarany i.. podgryza mi płaszcz, czy rekawiczki..Nie moze się doczekać, kiedy ponownie zostanie wyrzucona piłka.. Jak tak robi, to od razu kończę zabawę..jednak efektu na razie nie przynosi ta metoda. Jak skakał, to też z siad próbowałam..ale ni w ząb. [/quote] Cóż, ja bym się cieszyła, gdyby moje psy były tak nakręcone na piłkę ;) Choć podgryzanie rzeczywiście niefajna sprawa. Zamiast kończyć zabawę, może lepiej wydaj głośny, ostry dźwięk i odwróć się, nie wyrzucając piłki? Żeby pies skojarzył to, bo może nie załapał, że koniec zabawy jest przez podgryzanie. Przydałoby się także nauczyć psa cierpliwości. Może zamiast komend, które wymagają od psa ruchu (slalom, obroty, skoki) wymagaj od niego pozostawania przez parę sekund w jednej pozycji? A potem coraz dłużej. Pies pewnie umie siad, leżeć, to naucz go jeszcze np. ukłonu albo "foczki" (pozycja na tylnych łapach z podniesionymi przednimi). I wymagaj wykonania tych ćwiczeń w zamian za rzut piłką, zamiast nakręcać psiaka jeszcze bardziej na ruch. Ale to tak czy siak jest nadpobudliwość, nadmiar energii, a nie agresja, więc nie martw się. A może wykorzystaj to i bierz piłkę ze sobą na spacery? Naucz ją nosić w pyszczku, skoro ją tak uwielbia? Dawaj do trzymania, gdy widzisz coś, co mogłoby go niepokoić (tylko pies nie może mieć tendencji do bronienia swoich rzeczy). Albo bliski rzut w nagrodę, może lepiej zadziała niż smaki, bo bardziej zaabsorbuje, [QUOTE] Jeśli chodzi o dzieci..mam w domu 11 letnia siostrę. On jej nic nie zrobi. Praktycznie jest związana w szkolenie jego. Tutaj nie widzę problemu. Bardziej chodzi mi o obce dzieci.[/QUOTE] Ale nie rozumiem, jakie obce dzieci, skąd one, czemu Twój pies miałby mieć z nimi jakiś niekontrolowany kontakt? Sama pisałaś, że chcesz mieć dzieci i martwisz się o psa. No to naucz go, że (obce i normalne) małe dzieci są fajne, bo rzucają ukochaną piłeczkę czy dają smakołyki za wykonanie komend. [quote] Ostatnio zauważyłam u niego agresję smyczową. Kurcze, ona się na bank pojawiła po kastracji. Nie wiem, może on boi się, że pies dorwie się do jego blizny, Chociaż ona już ładnie wygląda. Wiem co robić i tak robię..tylko zastanawia mnie, czemu tak się dzieje po zabiegu? Co wywołuje agresję smyczową? On był pogryziony raz przez dużo większego od siebie psa, ale nie miało to nic wspólnego ze smyczą. Oba psy były luzem puszczone.. No nie wiem.[/QUOTE] Nie wiem, dlaczego po kastracji - może pies czuje się obolały lub czuł się dość długo i nadal pamięta ten ból? W każdym razie to jest już poważniejszy problem. Tylko czy jesteś pewna, że to tzw "agresja smyczowa", a nie np niepokój na widok psów, wyrażany warczeniem, który załagodzić by można przejściem po łuku obok obcego psa? Ogólnie "agresja smyczowa" nie musi pojawić się po ataku na Twojego psa NA SMYCZY ;) Pogryzienie, atak, mogły nastąpić w domu, w ogrodzie, przy psach luzem itd. Jednak pies na smyczy bardziej się rzuca i denerwuje, bo wie, że nie ma możliwości obrony i ucieczki. Także tamten atak mógł wpłynąć na psychikę Twojego psa, szczególnie jeśli miał kiepską socjalizację z psami. Mam takiego durnia w domu i ciągle naprawiam skutki głupoty jego poprzednich właścicieli. No, i mojej też. W każdym razie za to weź się porządnie, wypracuj na spacerach skupienie na Tobie, warto :)
  22. Pewnie, chyba nigdy wybór rasy nie jest łatwy ;) Tylko chciałam się upewnić się, dobrze pamiętałam ;) Ja przed Frotkiem brałam pod uwagę aussie, weimary, ONki, leonbergery, w sumie BOSy też mi się przez głowę przewijały... Ła, dużo tego było, i często skrajnie różne rasy. No, ale mam powalonego kundla i problem rozwiązał się sam :diabloti:
  23. Powtórka :roll:
  24. Hm, czy ktoś tutaj, dawno temu, kiedyś, tak przypadkiem, nie chciał BOSa? :diabloti: Tak coś pamiętam. Portugalczyki są cuuudne :loveu: Gdybym miała mieć rasowego psa (ha, ha, ha) to bym się zastanawiała nad nimi, barbetami albo którymś z owczarków (zainteresował mnie bardzo pikardyjski, napisali o nim w Moim Psie, ciekawe czy rzeczywiście takie fajne są :cool1:). Nie gratuluję może na zapas, ale trzymam kciuki, żeby do galerii Birmy dołączył kiedyś wymarzony szczylek :evil_lol:
  25. Nie wiem czemu, ale niedotykalskie psy jakoś budzą moją sympatię :evil_lol: Zdjęcia super, podobnie wyglądam na spacerach - pas trekkingowy, smycze, piłeczki, smaki :cool1: Nie ma to jak atrybuty psiarza :diabloti:
×
×
  • Create New...