Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Ile zdjęć :loveu: Basta wariatka :evil_lol: Łati jest przesłodki, minki robi jak moja Luśka :cool3: [URL]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/76253_158116994225876_100000827292011_240896_7585912_n.jpg[/URL] Cudna z was sfora :p A Basta jaka spora, jak jest na zdjęciach sama to tego tak nie widać, ale przy Tobie dopiero można zauważyć, że to naprawdę duży pies. A zdjęcia ukochanego Basty jakieś masz? :razz:
  2. Nie jestem w temacie, przeglądam właśnie wątek od początku :oops: I przekopuję się przez informację, ale chyba tego dziś nie zdołam dokończyć. Powiedzcie, jak wygląda sprawa na dziś? To ważne, bo moja gmina podpisała umowę ze Zwierzyńcem. Jakie są warunki, czy mamy podstawy, by obawiać się o "nasze" bezpańskie psy, które są tam wywożone?
  3. Widzę, że u Trampka taki zastój jak u mnie... Nie wiem co się dzieje, czy już jest przesyt psów, czy co - mojego szczeniaka (z podpisu) nie mogę wydać do domu od miesiąca, pełno ogłoszeń, dwa allegro i zupełna cisza. Maleje chyba liczba potencjalnych domów, a lepiej nie będzie :shake: wybaczcie czarnowidztwo, ale martwię się.. no i trzymam kciuki, żeby i Trampek znalazł dom :p
  4. [B]Paula1508 - [/B]gratuluję postępów :p Mam nadzieję, że już się pozbyliście robali na dobre, nic to przyjemnego ani dla Was ani dla psa :cool3: Jeszcze raz dzięki Wam wielkie za wzięcie Marusi, naprawdę serce rośnie, kiedy czytam Twoje wpisy :loveu: Takiego domu właśnie chciałabym dla Hery... [B]*Monia*[/B] - wiesz, prawda jest taka, że idealnie byłoby wymienić nasz dom na inny w tym samym mieście, ale z większym ogrodem i gdzieś na uboczu :evil_lol: Wtedy mama nie musiałaby latać z psami na spacer, bo ja jestem dłużej na studiach - polatałyby po podwórku, a ja wyszłabym z nimi później. Poza tym... No nie wiem, od środka to dla mnie nie jest problem - znam moje psy, wcale nie uważam, że jest ich "za dużo" - Chibi i Luka w domu głównie śpią, Frotek bawi się z Herą albo odpoczywa. Kiedy psy są już w miarę ułożone i wybiegane, to posiadanie nawet tej 3-4 to nie jest jakiś ogromny problem. Ale z zewnątrz pewnie wyglądamy jak wariaci, co to ciągle przygarniają nowe kundle... "Zbieractwo", jak to się zwie. Niby to nie ma znaczenia, ale tak szczerze, to może rzeczywiście jest ich zbyt wiele... Szczerze mówiąc, gdzieś z tyłu głowy wciąż szukam odpowiedniego rozwiązania, które pozwoliłoby mi zachować Herę ;) Kocham ją bardzo, jamnik np. był u nas też ponad miesiąc, ale jakoś... z ulgą go oddawałam, mimo że go lubiłam. Mała jest inna, bardziej pies jednego pana. Jak się można domyśleć - postanowiła być moim psem. Jest cudowna, taki mały promyczek. Nawet jak jej pogrozisz gazetą :diabloti: to Ci chapnie tą gazetę, poleci z nią wokół domu i radośnie ją przyniesie :loveu: Wołasz - HERA, ZOSTAW! (np buta), a ona bierze buta w pysk i Ci go daje pod nogi :evil_lol: Nie oduczam jej tego, to noszenie wszystkiego to moim zdaniem świetna cecha. Najlepsza jest jej... ehm... "nowa zabawka". Znudziła się piłka. A jej mania to noszenie rękawiczek. Więc teraz puszczam Herę, zapinam rękawiczkę na smycz i wkładam do niej piłkę :evil_lol::evil_lol: Psa nie ma. Cały spacer wisi na tej rękawiczce, ja jej z nią uciekam, ciągnąc zabawkę po ziemi, ona ją gania, nosi w pysku... Nic innego ją nie interesuje :cool3: Wydaje mi się, że ona ma charakter taki nieco jak owczarek belgijski. Nieufna, ale chętna do pracy, bardzo błyskotliwa i baaardzo aktywna - śpie po 5-6 godzin na dobę :roll::evil_lol: ...Będę po niej wyć jak dziecko:shake:
  5. [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fodpoczynek.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fodpoczynek1.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/hminka.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/portreth.JPG[/IMG] I widoczek :cool1: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/widok.JPG[/IMG] Na razie tyle :cool3:
  6. [B]limonka97 -[/B]przyszła Josera Light, więc pora na odchudzanko :razz: Teraz trochę wymuszam na Chibi dłuższe i intensywniejsze spacery, już widzę efekty, wysmukliła się trochę. Mam nadzieję, że teraz to w ogóle uda się jej wrócić do poprzedniej figury ;) W sumie nie o wygląd mi chodzi, tylko o to, że wiem, że Chibi jest jak worek bez dna - szczególnie po sterylce. I dodatkowo, nie chce się za dużo ruszać, woli siedzieć w domu... Czyli robi wszystko, żeby się utuczyć :diabloti: A do tego nie chcę dopuścić.. [B]Sylwia K[/B] - mam na nich sposoby ;) Frotkowi zatykam mordkę piłką, Luka lata za węzełkiem lub szuka zabawek powieszonych na krzakach np., Chibi głównie buszuje po krzakach albo nakręca się na duże badyle, a młoda ma ukochaną zabawkę - piłkę włożoną do rękawiczki, zawieszoną na smyczy :diabloti: Mój patent, bo normalną piłką przestała się interesować. A taka uciekająca zabawka, której w dodatku nie można pogryźć, tylko za nią gonić, jest dla niej bardzo atrakcyjna, no i się maluch wymęczy. A ja nie muszę cały czas szukać zostawionej zabawki, bo mam ją na smyczy :evil_lol: [B]karola&gacek[/B] - to fakt, że powstały dwa obozy - Frotek i Hera oraz suczki ;) Szorściaki się uwielbiają, całe dnie się ze sobą bawią, przeciągają kijkami, ganiają, wylegują... Suczki za to bardziej teraz są ze sobą zżyte, chociaż widzę, że Chibi to nie w smak - kiedyś Frotek był jej kompanem. Tylko że to była raczej jednostronna relacja na jej zasadach, a on był dość stłamszony. Bawili się, ale jeżeli coś jej się nie podobało, przywalała go do ziemi i po swojemu dyscyplinowała. Trudno się dziwić, że Frotek woli bawić się z Herą, która nie ma takich niespodziewanych akcji... Jeszcze trochę zdjęć ;) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ff.JPG[/IMG] Hera jest pet-sitterką na pół etatu i wyprowadza moje kundle :evil_lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fh.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fhsmycz.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fh1.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fpilka.JPG[/IMG]
  7. Haha, no tak, Mara potrzebuje światła, żeby się załatwić :evil_lol: Boże, cała ta trójka szczeniaków to artystki jakich mało :cool3::cool3: Jak na razie, po szczyla nikt się nie zgłasza, więc Hera zmuszona jest zostać u nas... Jeżeli jednak ktoś fajny będzie ją chciał, to poleci do nowego domku, i dla niej to będzie lepsze i dla nas. Ale tymczas ma w razie czego dożywotnio, kochamy ją bardzo i byle gdzie nie pójdzie... Karma nam właśnie doszła - Josera Light, moje burki idą na dietę :evil_lol: Hera oczywiście dostaje karmę dla szczeniąt ;) Dzięki za propozycję :loveu: Fajnie by było, jakbyśmy jakoś może w Opolu się kiedyś spotkały z Herą i Marą, ciekawa jestem ich reakcji :p Co do zjadania ziemi, taki artykuł znalazłam: [URL]http://pies.onet.pl/14,17204,2118,ekspert_artykul.html[/URL] Może coś pomoże :p I trochę Hery: wyprowadza Frotka :diabloti: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fhsmycz.JPG[/IMG] razem ;) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fh1.JPG[/IMG] :loveu::loveu:[IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/hminka.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/portreth.JPG[/IMG] I kundle w komplecie :cool1: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa1.JPG[/IMG]
  8. [QUOTE=makot'a;16473082]Za zwierzyną zdarza się, ale rzadko. Częściej w krzaki wchodzi po mniejszą zwierzynę - wszelkiego typu robactwo :P A instynkt - ma niestety ogromny! To mój pierwszy w życiu pies, który choćby gania koty (Łati w ślad za nią też zaczął). Aczkolwiek jak zdarzy im się pogonić bażanta, czy sarenkę to na szczęście w oczach Basty nie widzę obłędu. Wtedy sprawia wrażenie, jakby sam fakt pogonienia sprawiał jej radość i nie martwię się o zwierzynę. Ale jak goni kota to ma wzrok mordercy... -.- Pracujemy nad tym :P[/QUOTE] Moje na koty tak nie reagują, ale niestety sarny, dziki i zające ... Masakra. U mnie tego pełno, więc wszelkie łąki, lasy - tylko na taśmach. Mają te 5 czy 15 metrów luzu, więc trochę się wylatają, a przynajmniej się nie martwię, że mi gdzieś zaginą ;) Bażanty już im przeszły, zauważyły, że odlatują i szkoda zachodu ;)
  9. Jak dawno Was nie było! :cool3: No wiosennie, wiosennie, a niby znowu śnieg ma badać i mróz być - by to się nie sprawdziło :shake: [URL]http://i1190.photobucket.com/albums/z442/f_ully/DSC08510.jpg[/URL] Toudi-dziczek cudny :loveu: I jakie widoki.. Mi się tak marzy zapakować choć dwa psy i gdzieś dalej pojechać, ale ja niemobilna... Kurczę, muszę TZa kiedyś zmusić, żeby się wybrać w okolice gdzieś, takie piękne lasy mamy naokoło ;)
  10. Piękne psiaki i piękne tereny :) Aż się chce na spacer pójść..;) Basta tak po krzakach za zwierzyną? Ma silny instynkt łowiecki? Ja gdybym tak Chibi przy lasku puściła to bym miała cudny widok.. na jej znikający w dali zadek:diabloti:
  11. Gratulacje :) :) Staffiki są cudne :loveu: [URL="http://img141.imageshack.us/img141/244/dscf9563.jpg"]http://img141.imageshack.us/img141/244/dscf9563.jpg[/URL] Czerwony kapturek i wilk :diabloti:
  12. Suczka na pewno tam nie pójdzie. A na razie innych opcji brak.. Gdzie ten dom? :( Hera zrobiła się przytulaśna jak nie wiem. Wystarczy, że schylę się, żeby zawiązać buta, a ona podbiega do mnie, liże mnie po twarzy i przewala się na grzbiet, żeby ją wygłaskać po brzuszku - nawet na środku drogi ;) Nosi wszystko - patyki, zabawki, nade wszystko smycze albo rękawiczki. Nic nie niszczy, po prostu nosi - strasznie w niej lubię tą cechę. Myślę, że łatwo byłoby ją nauczyć zostawania samej, gdyby zostawiać jej ubranie silnie pachnące właścicielem. Na razie zdarza jej się wyć jak wyjdę z innymi psami - ale tylko wtedy i niedługo. Uwielbia gryzaki. Je jak na razie wszystko ;) Aż do przesady. Kocha bawić się z Frotkiem, a on z nią :) No i jest żywym psiakiem. Nie z tych, co to wyjdą na pół godziny, a potem śpią przez cztery. Raczej na odwrót ;) Choć też bez przesady, po spacerze, jak reszta sfory idzie spać i my się zajmujemy sobą, Hera leży i odpoczywa. Zrywa się jak tylko coś się dzieje, ale też łatwo ją uspokoić (ja mam sposób - do starej rękawiczki wsypuję kilka kulek karmy, wygrzebywanie tego zajmuje jej trochę czasu i wtedy się też wycisza ;)). Komu ślicznotę? Ona naprawdę jest cudna z charakteru, nie mówiąc o tym, że piękna...
  13. [QUOTE]Ja miałam tylko jednego szczeniaka ideał, była przeinteligentna, przesprytna, szybko łapała co się do niej mówi i paskudna oczywiście też, śmierdząca, obsrany zadek wiecznie miała :evil_lol:. Do tej pory nie mogę sobie darować że ją oddać musiałam, ale z niewiele ponad półroczną zbuntowaną Hexoliną chcącą zgładzić rywalkę i zadziornym 3-4 miesięcznym szczylem bym wtedy po prostu nie dała rady :shake:. Ona jako taki maleńki szczeniak [U]sama[/U] trafiła do mnie do domu z miejsca oddalonego o jakieś 20 minut piechotą :-o. Ciekawa jestem na jakiego psa wyrosła...[/QUOTE] Ja zawsze najbardziej przywiązuję się do tych najbardziej problematycznych psów, które powoli wszystkiego uczę i wyprowadzam z lęku,agresji itp ;) I to jest najgorsze, bo najchętniej bym sobie zostawiała tego psa, który jest najbardziej upierdliwy:diabloti: [QUOTE] Masz czwartego psa?[/QUOTE] [QUOTE] Miała 6 w pewnym momencie (3 swoje i 3 złapane szczeniory), zostały teraz 4 - 3 jej i szczeniucha która wróciła z adopcji, z czego ta najmłodsza szuka domu. Pilnie, bo zmierzchnica się za bardzo zakochuje ;)[/QUOTE] Dzięki za wyjaśnienie :evil_lol: I tak jest już za późno, będę po niej wyć tydzień. Sama myśl o tym, że mam ją oddać, sprawia, że mi się chce płakać :cool3: Ale przeżyję to, tylko byle dobry dom się znalazł małej, to co mi tam... Mama chce ją oddać byle komu, to jest najgorsze. Koleś dzwonił, że chce psa do pilnowania gospodarstwa - ja już od razu odrzucam coś takiego, Hera się nie nadaje na życie bez kontaktu z człowiekiem, już nie mówiąc, że pewnie miałaby w dzień iść na łańcuch a w nocy na dwór, co dla mnie jest bestialstwem. A mama zaczyna się zastanawiać, że w sumie to czemu nie... :shake: Dlatego naprawdę mam ostatni raz psa na DT. Nie ze względu na to, że nie mam czasu na nic - wolny od psów czas poświęcam na zakuwanie, a tak to cały czas albo sprzątam po nich albo je wyprowadzam :razz: Ani nie to, że się przywiązuję, że potem jest mi ciężko czy coś. Tylko dlatego, że kiedy przychodzi co do czego, moja mama jest w stanie oddać psa byle komu, pierwszej lepszej osobie, a ja mam niewiele do gadania, bo to jej dom, jej czas, jej pieniądze itp... :roll: Wybaczcie elaborat, musiałam się wyżalić ;) [QUOTE]Odkryłam dzisiaj fantastyczną rzecz, na którą od kilku lat nie wpadłam :multi:. Otóż w końcu ma sposób na Hexoliny ekscytację spacerem i jestem z siebie dumna :-P. Mam nadzieję że to nie przypadek i nie wina późnej pory, ale psisko w końcu dało mi się spokojne ubrać nie wskakując na mnie, nie drąc paszczy i nie kręcąc się po pokoju. Shina też się nie nakręciła, bo Hexa była spokojna to i ona grzecznie czekała. Przed drzwiami wyjściowymi trochę Hexi pomarudziła, ale znośnie. Jutro przed długim spacerem będę testować i ciekawe czy też się uda wyjść normalnie. Bez klikera czy złoszczenia się na czarnucha, i pomyśleć że na tak prostą rzecz nie wpadłam... Phi :evil_lol:[/QUOTE] Cóż to za sposób? :diabloti: U mnie w przypadku Chibi wystarczyłoby założenie psu na szyję jakiejś chustki czy ręcznika - od razu sztywnieje i nie rusza się dopóki tego nie zdejmę :evil_lol: Ale myślę, że na Hexę-wariatkę by to nie podziałało :cool3: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1591.jpg?t=1299709318[/URL] Cudnie się Twoje dziewuszki bawią :loveu: Moje psy preferują ganianki, raczej się nie podgryzają ani nie stykają ciałami ;)
  14. Dzięki za wpadanie :p Dzwonił pan. Chce psa do pilnowania gospodarstwa. Wysłałam mu zdjęcia... Ale nie widzę tego zupełnie. Jak będą mi się tylko tacy ludzie zgłaszać to nie wiem, co zrobię :shake: To naprawdę ostatni raz, kiedy mam psa na DT. Nie mam ani czasu ani możliwości.. W dodatku muszę się spierać z mamą, która by Herę pewnie byle komu dała. Rozumiem ją, bo 4 psy to przesada, nie da się nic porządnie zrobić, w dodatku z jednym rozbrykanym szczylem, który powoduje, że reszta jest rozdrażniona i mniej się słucha... Ale przecież nie o to chodzi, żeby psa dać "gdzieśtam". Żeby w ogóle jakiś wybór był, a tu cisza zupełna.. Dwa allegro wiszą, ogłoszenia.. i nic :-(
  15. [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/6%20i%208-03-11/DSC_1426.jpg?t=1299602587[/URL] Fakt, mina jednorazowa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chibi ma coś podobnego na pysku jak się wnerwi albo zainteresuje + zirytuje :diabloti: Dawno nie byłam, suki boskie :loveu: Co do dyskusji o szczeniakach - nie znoszę, nienawidzę i nigdy w życiu nie chciałam mieć szczyla :diabloti: No i miałam rację - mój szczyl (Chibi) ma fatalny charakterek i kupa pracy i poświęceń nie dały zadowalających efektów. A to, co mi się dorosłe trafiło (Fro), jest posłuszne, chętne do pracy i w ogóle cacy, a ponoć na łańcuchu go trzymali :diabloti: Lu to był podrostek 5-6 miesięcy, załatwiała mi się w domu do ukończenia 1,5 roku życia :mad: Jej, tak dawno to było, że już nie pamiętam, ile miałam z nią problemów, teraz mi się taka totalnie bezproblemowa wydaje... No, Hera mi się zaczyna podobać, bo podrasta i zaczyna kombinować jak się da :razz: W ogóle ostatnio dochodzę (nie wiem czy do słusznych) wniosków, że wychowanie tylko może opanować zachowanie psa, ale tak naprawdę wpływ na nie jest niewielki. Szczególnie jak patrzę na moje psy, wychowywane w sumie tak samo, a tak zupełnie inne - chyba najważniejsze są geny, potem socjalizacja. Ale doopy nie przeskoczysz- jeśli pies ma kiełbie we łbie, to tylko można pracować, żeby to w miarę ogarnąć, ale się ich nie wybije... (Ten wywód powinien nosić tytuł [I]Z pamiętnika sfrustrowanej psiary :evil_lol::evil_lol:[/I]).
  16. Niewiele z tych funduszy poszło ode mnie, ale tak cichutko pisnę, że zgadzam się z pomysłem _gos_ :)
  17. [quote name='evel']Cóż, życie ;) Biedny Frotek, musi spełniać ozikowe zachcianki Pańci :evil_lol: A za propozycję dziękuję, następny mój pies będzie u mnie od maleńkiego szczylka, bo tak sobie wymyśliłam ;) ale to jeszcze dłuuuugo :([/QUOTE] Wariatka :evil_lol::evil_lol: Nie wiesz co czynisz :diabloti: Nie znoszę szczeniaczków :loveu::diabloti: Najlepszy mój pies, najbardziej usłuchany, najchętniej pracujący i najbardziej posłuszny, to ten, którego wzięłam jako 1,5 rocznego. Najgorsza, uciekająca, nieposłuszna, skora do warczenia i gryzienia, to ta, która trafiła do mnie jako 3-miesięczny szczeniaczek :evil_lol: To znaczy, rozumiem w pełni uroki brania takiego malutkiego psiaka i wychowywania go od zupełnej kluski, także Ci się nie dziwię :p Tylko jak myślę o tym, że do mnie miałby trafić 2-miesięczny szczeniak... brrrr! prędzej wolę jakiego dorosłego, wielkiego agresora, naprawdę ;) No ale ja to ja, każdy bierze, co chce - także życzę Ci wymarzonego rasowego szczeniaka :loveu:
  18. Problem w tym, że mnie nie bardzo interesuje zdanie Frotka w tej sprawie :evil_lol::evil_lol: Możecie się domyślić, że po takim czasie już jestem do małej przyzwyczajona i kocham ją bardzo... Ale na dłuższą metę 4 psy, w tym dorastający podlotek, są po prostu udręką. Jeszcze na razie mam lajt na studiach - teoretycznie, bo i tak kuję więcej niż ktokolwiek, kogo znam :evil_lol: - ale następny rok to na biologii masakra, od rana po wieczór na uczelni. I kto wyjdzie wtedy z czwórką psów? Nie mówiąc o terenówkach, o wyjazdach za granicę - jeszcze z 3 usłuchanych psów jako tako mama sobie poradzi, z taką ilością byłoby jej ciężko. Albo ja bym musiała rezygnować ze swojego życia, albo ona by musiała się męczyć i całe dni wychodzić na spacery (bez nich nasz dom byłby rozniesiony w drobny mak :roll::razz:). Będę wyć jak głupia, gdy ktoś się dla niej znajdzie, ale to jedyne rozwiązanie. O finansach już nie wspominam, bo z tym to zupełna kicha :roll: A na zdjęciach nie ma śniegu, bo... u nas nie ma śniegu :diabloti:
  19. [B]panbazyl - [/B]Ja moim teraz kupiłam Nutra Nuggets i zobaczymy co po Acanie powiedzą na taką zmianę :evil_lol: A z mydłem chyba to za krótko, żeby pies dostał jakiegoś poważnego łupieżu ;) Trzeba sobie radzić w nagłych sytuacjach :diabloti: Tylko też fakt, że psy mają różną wrażliwość, np moja Luka od byle czego ma łupież i rozwolnienie, a Chibi zdarzyło się zjeść ptaka razem z dziobem i pazurami (:roll:) i nic... Trochę Hery :p Z moimi: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa1.JPG[/IMG] Wyprowadza Frotka :eviltong: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fhsmycz.JPG[/IMG] :loveu: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/fh1.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/hminka.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/portreth.JPG[/IMG] I nie dzwonił nikt :-(
  20. [quote name='evel']A weź... Ja bym chciała barrrrrrdzo, ale chcieć to sobie mogę ;) Może kiedyś doczekam jeszcze jakiegoś miotu po tym psie (swoją drogą, to MÓJ TYP, ten czarny diaboł :evil_lol: - łysy, fajny, zapierd... no, szybki pies :diabloti:) z jakąś fajną suką... Za jakieś 3 do 5 lat :splat: Komentarz mojego TŻta: przestań, i tak nas nie stać... :roll:[/QUOTE] Ja tak mówiłam o aussie z Lintanorie - jak będzie miot po Asti to zrobię wszyyyystko, żeby mieć szczyla... No i mam - Frotka :diabloti: Jak zarządzili w domu, że ten biały kudłacz zostaje naszym trzecim psem to naprawdę nie byłam zachwycona i wiele razy mu wypominałam, że miał być ozikiem a nie kundlem z pustym łbem :evil_lol: Ale wiesz.. Ja bym Ci tak Herę nawet za darmo...:diabloti: Mądry pies, sportowy taki.. Nawet 15 kg karmy dorzucę... Co Ty na to? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  21. łał, ile fot :evil_lol: [URL]http://img847.imageshack.us/img847/2310/p3040111.jpg[/URL] Słodki pycholek :loveu: [URL]http://img577.imageshack.us/img577/8504/p3040104.jpg[/URL] Skąd ja to znam :cool3: Jak masz taki nadmiar energii, to może Ci podrzucę jednego psa, co? :diabloti: Tyle że mojej najmłodszej Herze super-aktywne spacery jakoś nie męczą - wraca po długim treningu, dalej mamle prasowane kości, kradnie kapcie, zasypia o 22 i wstaje o 4-5... :evil_lol: No ale Chibi byś mogła rozruszać, trochę ciała by zrzuciła :roll::cool3: Fajnie, że macie gdzie ćwiczyć takie niby-agility :p Ja zawsze staram się wszystko wykorzystywać - jakieś ławki, pnie itd. Ale u nas gdyby pies wszedł na "ludzki" sprzęt to by była niezła zadyma. Raz pan mi zwracał uwagę, że pies chodzi po... murku. Bo na tym murku to czasem ludzie siadają! :roll: A to szkolenie w Łapce dało wam dużo jakichś trwałych efektów? :p W Gliwicach się szkoliłyście? Na pewno pisałaś, pewnie ja nawet pytałam, ale nie pamiętam - skleroza nie boli :oops:;)
  22. Witamy się i czekamy na odzew :diabloti::p
  23. Tak się cieszę! :) Trzymam kciuki, by wszystko się jak najlepiej ułożyło :p
  24. Stado :evil_lol: Chibi tak głupio usiadła, więc jeszcze gorzej wygląda :diabloti: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa1.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa2.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/ekipa3.JPG[/IMG] I zbliżenie na Lusławę :cool3: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/licwtle.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...