-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
[B]makot'a [/B]- studia w Opolu wybrałam ze względu na psy właśnie :p żeby mieć blisko, dojeżdżać i móc być z nimi na co dzień... Zwariowałabym bez tego ;) [B]*Monia*[/B] - wbrew pozorom, Chibi nie jest aż tak nakręcona na żarcie, szczególnie na spacerach ;) bieżnie i karuzele to coś strasznego, huczącego i wielkiego, co przeraża małego pieska :diabloti: głównie mała ilość swobodnego ruchu jej szkodzi, nie tyle przejadanie się... Młodą wybudzają wielkie, rozgałęzione badyle i niekiedy piłka, nic więcej :shake: Zabawki do szarpania - niet, zupełnie. A podwórko mam za małe, żeby ją w ogóle wybiegać tutaj :roll: Brit Care jest już trochę za drogi ;) Mogłabym się bawić, jakbym miała 2 psy, ale przy aktualnej czwórce muszę ograniczać wydatki ile się da, jeszcze jutro czeka nas wet z Herą... Trochę zdjęć :p Najpierw tłuścioch :diabloti: Dzisiaj TZ mi pomógł ją wybiegać, uciekał jej, goniła go z Luką, potem ja uciekałam, goniły mnie, i tak latały od niego do mnie... Muszę częściej go do tego wykorzystywać :evil_lol: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/chi.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/cbieg.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/chiusmiech.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/chiwyplosz.JPG[/IMG] A tak piesek najczęściej spędza czas :shake: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/cstojka.JPG[/IMG]
-
[quote name='Paula1508']Jeśli chodzi o jedzenie to staram dawac się jej różnorodne - z drobiem, z wołowina itd. Wczoraj jadła wołowine z warzywami i troche jej chyba zaszkodziło bo wymiotowała troche ale tylko śliną, wiec nie wiem czy to do konca od karmy. Suchą karme dostaje z Pedigree dla szczeniaków, bo jest małe i nie ma trudności z gryzieniem. A propo gryzienia - daje jej różne gryzaki, które sobie je, ale czasami krwawią jej zęby - przestac jej to dawac? I dawac coś miękkiego? Bo te twardsze poprostu ma na dłużej i ma zajęcie jak jej się nudzi w nocy:) A jeśli chodzi o skórę to sprawdzałam jej i nic niepokojącego nie znalazłam. Spróbuje może z tym szamponem za jakis czas i zobacze czy da jakieś efekty :) Wogóle to dziękuje wszystkim za rady i przepraszam, że tak wam truje czasami, ale chcę dla mojej małej jak najlepiej ...[/QUOTE] Pamiętaj, że jak jej dajesz gotowane, to przydaje się dodawać preparatów wapniowo-mineralnych i na stawy - mała rośnie i potrzebuje określoną ilość mikro i makroelementów :p Są takie specjalne w proszku, który miesza się z karmą i pies nawet nie zauważa, można kupić w zoologicznym albo u weterynarza. A na suchą Pedigree bym uważała - mój wet mnie ostrzegał, że źle działa na wątrobę. W ogóle wszelkie Chappi, Pedigree i tym podobne karmy "supermarketowe" są dla psa jak chleb posmarowany smalcem - jak to ktoś na dogomanii to określił ;) Są dla psa bardzo mało wartościowe. Ja z tańszych, a dość dobrych karm polecam Brita czy Bento Kronen, szczególnie, że nie karmisz małej tylko tym. A gryzaki są ok, jak jej dziąsła krwawią to możesz na pewien czas dawać bardziej miękkie (np takie buty z prasowanej skóry czy żwacze wołowe), ale wydaje mi się, że szczeniak też powinien nauczyć się "obsługiwać" twardsze gryzaki, więc i takie powinno się dawać ;)
-
[B]evel[/B] - Moje małpy Brita nie uznają, za suchy jest dla nich... Kupię w zoologu próbkę i zobaczę w sumie. Myślę też nad Nutra Nuggets i Joserą. Tylko ta Acana dobrze im służy, wszystko byłoby ok, gdyby nie nadwaga młodej... :shake: Nie mam roweru ;) A poza tym, prędzej by zdechła niż biegła przy "wielkim strasznym czymś z kołami". Jej strach psuje każdy mój pomysł - teraz próbuję biegać z nią i Frotkiem, ale ona bez Luki się wyłącza. Tak jakby jej próg reakcji jest zmieniony - zawiecha totalna, a jak coś ją wybudza - to super mocny bodziec, czyli sarna albo zając. Wybiegam ją za zwierzyną, o :evil_lol::evil_lol: Tylko jakby złapała i pożarła na jedno by wyszło :roll::diabloti: Nie wiem, nie mogę już na nią patrzeć. Mojej mamie nie da się przetłumaczyć, że pies za tłusty i trzeba ograniczyć podawanie jej smakołyków itd. Pozostaje bieganie i może ta karma light coś da...:roll:
-
[B]panbazyl - [/B]no właśnie.. a teraz będzie mi tak trudno ją oddać :-( [B]Paula1508 -[/B] dziękuję za ogłoszenie Hery :loveu: i gratuluję postępów w socjalizacji Mary, z czasem będzie tylko coraz lepiej :p co do drapania - jaką karmę dostaje? często drapanie się i łupież jest objawem alergii pokarmowej, zwykle na mięso drobiowe, choć nie tylko oczywiście. możecie następną karmę kupić np z jagnięciną (dla alergików) i zobaczyć, czy mała dalej się drapie i ma takie objawy. jeśli to utrzymuje się dłużej, to warto zasięgnąć rady weterynarza, który stwierdzi, czy to nie jakaś choroba skóry, pasożyty czy coś (choć nie sądzę). życzę zdrowia! [B]werenn[/B] - a ludzki szampon nie szkodzi psu? ja zawsze się obawiam stosowania ludzkich specyfików u zwierząt, boję się, że są jakieś składniki niebezpieczne, o których nie wiem...
-
[B]Sylwia K - [/B]a no widzisz :diabloti: Ja tam bym jej przegapić nie dała rady, drze to mordę wniebogłosy, włazi pod nogi, wyje za mną, oszaleć można :cool3: [B]makot'a[/B] - ja dojeżdżam codziennie, więc codziennie z psami obowiązkowo łażę ;) szczerze, to mam paskudny charakter, który nie pozwala innym chodzić z MOIMI psami i jeśli ktoś ma je wyprowadzić to mnie to złooości aż strach :razz: Zdjęć niestety niet, muszę dopiero baterię w aparacie załadować, a ostatnio nie mam na nic czasu, nawet na to :roll: Zresztą, kiedy ja mam na cokolwiek czas :evil_lol: [B]limonka97[/B] - hej, hej :loveu: Tymczas nadal bez domu, ja się w niej zakochuję, zaczynam przyzwyczajać - i z wzajemnością. Problem w tym, że mała małpa słucha się tylko mnie, co jest dość kłopotliwe, szczególnie że reszta rodziny jakoś nie chce sobie przyswoić zasad wychowania małego potwora :roll: [B]karola&gacek[/B] - e tam, nie zostawiłam, na kilka godzin dziennie jeżdżę i wracam :evil_lol: Poza tym, jak na razie żaden z psów nie był moim pomysłem :cool3: Lukę wypatrzyła mama, potem mama z bratem chcieli mieć szczeniaczka - tak trafiła do nas Chibi, następnie Frotek był na DT i mama zadecydowała, że zostaje, nawet pomysł z odebraniem Hery był mojej mamy :evil_lol: A i tak ja z nimi pracuję, wychodzę i spędzam najwięcej czasu - więc nie mają powodu do narzekania :evil_lol: No i jedno... Pomocy! Już nie wiem co mam z Chibi zrobić :roll: Taka zatuczona parówka się z niej robi, że hej. Teraz nawet po podwórku z Frotkiem nie gania, bo ten woli zabawy z Herą. Na spacerze wiecznie się wyłącza, zmuszam ją trochę do ruchu - piłeczka, zabawa z Luką, biegam z nią - ale to dość mało, a mimo wszystko ta zabawa to nie jest swobodny bieg, tylko - biegnę po piłkę, przynoszę, ojej coś trzasnęło! i zawiecha na 5 minut :roll: Je karmę Acanę dla dorosłych, bo z Acan jest najtańsza, ale muszę chyba poszukać jakiegoś lighta, może to coś jej da...
-
Jamnikowaty Trampek wywalony z pociągu pilnie szuka DT/DS!Opole
zmierzchnica replied to Betbet's topic in Już w nowym domu
I co z Trampkiem? Jakiś odzew z ogłoszeń? -
[B]werenn - [/B]urocza z niej panienka, to fakt, jest pocieszna i ufna coraz bardziej ;) [B]panbazyl[/B] - każdy się Herą zachwyca :p tylko że jak na razie to się nie przełożyło na domek..:shake: [B]NatiiMar[/B] - dziękuję bardzo za dodanie jej na stronę :loveu: na wątku się pojawiłam, ale więcej nie pomogę, sama przez tymczasy jestem spłukana doszczętnie...:roll: ogłoszenia na: [url]www.eoferty.com.pl[/url] gieldaogloszen.pl kupsprzedaj.pl adopcje.org ogloszenia.szukanie.pl kokosy.pl
-
[URL]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/hs045.snc6/167523_176811572356418_100000827292011_331301_4210717_n.jpg[/URL] Basta tu wygląda jak wilk ;) gdybym zobaczyła taką sylwetkę w oddali, to bym się nabrała na pewno :razz: [URL]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/184363_183332101704365_100000827292011_361725_4176018_n.jpg[/URL] Znam tą minkę aż za dobrze, Chibi ma ją na pysku przez większość czasu :roll::cool3: Cudny, kochany pycholek :loveu:
-
I kilka zdjęć: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hierazpilka.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hieraportret.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hiera.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hieraifro.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hieraifro1.JPG[/IMG]
-
[B]panbazyl - [/B]gratuluję! :lol: Zero telefonów :-( Hera ma dwa allegro, szerloka, jeszcze gdzieś ją ogłaszałam.. na tych najważniejszych portalach ma ogłoszenia. Zrobię jeszcze na tych pomniejszych, ale ostatnio brak mi czasu na wszystko, nawet na naukę. Naprawdę przydałoby się, żeby mała już poszła do domu. A tu nawet zero zainteresowania...:-( Zaczynam się poważnie martwić, bo nie wiem jak damy radę na dłuższą metę. Mała na spacerze: [video=youtube;-VUOD-mGAuw]http://www.youtube.com/watch?v=-VUOD-mGAuw[/video] [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=NAXcC43XpCw[/IMG][video=youtube;NAXcC43XpCw]http://www.youtube.com/watch?v=NAXcC43XpCw[/video]
-
[B]panbazyl [B]- [/B][/B]ostatnio Hera robi się coraz bardziej przytulaśna, lubi pieszczoty i głaskanie :smile: w ogóle ten pies ma ogromny potencjał - cały czas nosi coś w pysku. Na spacerach z moimi psami łapie je za smycze i wyprowadza :diabloti: Nosi piłeczkę, zabawki, rękawiczki. Staram się to utrwalać jak się da, bo będzie z niej świetny aporter na pewno. Już teraz śmiga za piłką aż miło, przynosi ją i czeka, żeby jej znowu rzucić ;) Łapie wszystko natychmiast. Ale zdarza jej się szczekać na ludzi, którzy ją niepokoją, nad tym trzeba popracować... A telefonów zero znów :roll: [B] Paula1598[/B] - u mnie też jej się to czasem zdarzało, ale przy takim natłoku psiaków jakoś nie zwracałam baczniejszej uwagi... W razie czego warto wspomnieć o tym weterynarzowi przy jakiejś wizycie kontrolnej w związku z odrobaczeniem itd. Nie będę wyrokować co to, bo dyszenie może być oznaką wszystkiego, od stresu po problemy z sercem i inne. Nie ma co wpadać w panikę ;) Ale na pewno warto zwracać na to uwagę. Ma tak codziennie, raz na czas czy jak..?
-
Witamy się! :loveu: Nie ma to jak urok psiaków "z odysku" :p Podziwiam pracę i zaangażowanie w socjal i wychowywanie "dzikusków" :loveu: Tak to jest, że zbieramy te biedne psy o złamanych sercach i staramy się najbardziej jak się da pokazać im, że człowiek może być dobry i warto się z nim zadawać. Super, że Tobie się udało i Twoje psiaki mimo przejść mają w Tobie wsparcie :p Oboje są cudowni. No i czekam na więcej fot! :diabloti:
-
[B]Paulina_mickey [/B]dziękować :p Najlepsze, że powiedziałam Frotkowi, żeby wlazł na drzewo, Hera wskoczyła za nim i sami się do zdjęcia ustawili ;) [B]makot'a[/B] - witamy :p kursuję między Opolem a Strzelcami, to 30 km, czyli pół godziny pociągiem... U mnie mama też na szczęście jest wielką psiarą, więc psami się zajmujemy wspólnie -chociaż to ja jestem od szkolenia i spacerów, mama od pilnowania w domu i rozpieszczania :evil_lol: Jest ciężko, to fakt - zawsze robię wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do domu, zmieniam grupy itd. To dość irytujące, ale czego się nie robi dla futrzaków ;) Prawda jest taka, że moja trójka już jest podstarzała i normalnie w domu wytrzymują nawet te 7-8 godzin, leżą i śpią - jeśli oczywiście zapewnić im aktywny spacer rano. Hera, jak to szczeniak, wprowadza spory zamęt i chaos... Dobrze by było, żeby jednak szybko znalazła dom ;) Normalnie tymczasów staramy się nie brać, ale tutaj sytuacja była krytyczna, więc cóż zrobić..
-
[B]panbazyl - [/B]wybredna ta Twoja psina, najpierw czarne, potem rude...:evil_lol: No moja Chibi też tylko na taśmie 15m bo zwiałaby najchętniej za każdym ruszającym się opierzonym albo ofutrzonym stworzeniem, co mi się w ogóle nie podoba :shake: Dziękujemy za podnoszenie wątku :loveu: [B]olga7[/B] - pewnie się nie sprzedały, to po co komu taki balast... Lepiej wywalić :roll: Mądre są sunie, to fakt. Hera łapie wszystko w lot, i te dobre rzeczy i te złe... Dlatego przydałby jej się mądry właściciel, który pokaże co i jak. Jak na razie lepi się do mnie, dzisiaj wyła za mną jak zostawiłam ją po spacerze i poszłam z sukami :roll: Ale pięknie się z Frotkiem bawi :loveu: [B]Paula1508 -[/B] też myślę, że w końcu ktoś odpowiedzialny trafi na nią i ją pokocha :p Do niej trzeba mieć dużo wyrozumiałości, nie jest taka otwarta jak Mara czy Zmora, nie lubi przytulanek. Ma bardziej szorstki sposób bycia, swoją aprobatę czy chęć kontaktu wyraża szczekaniem, zachętą do zabawy, podszczypywaniem, a nie gramoleniem się na kolana czy prośbą o pieszczoty... Co do Mary, odpisałam Ci na nk ;) Mam nadzieję, że mała oduczy się tego załatwiania w domu, ale wiem, że Zmorze też się jeszcze zdarza :roll: O dziwo, Herze nigdy.. Ale ona od początku była nieco inna, może wcześniej była w domu i została oddana, dlatego tak. Obawiam się, że w schronie suczki trafiłyby w byle jakie ręce... Ktoś chciałby pieska, wziąłby taką Herę i miałby problem - pies trafiłby na łańcuch czy do kojca. Dlatego tak ważne jest dobranie odpowiedniego domu, a nie wciśnięcie psa na siłę... Dziś zero telefonów :roll: Może po weekendzie ludzie zorientują się, że jest taka piękna istotka do wzięcia...[B] [/B]
-
Fakt, na wsiach działa coś, co nazywam "wiejskim doborem naturalnym" - to znaczy, jeżeli pies ma dość sprytu i szczęścia, żeby przeżyć, to jakoś przeżyje, czasem nawet jeść dostanie i ktoś na niego zagwiżdże. Jeżeli nie umie sobie poradzić sam - to znaczy przejedzie go auto, zwieje do lasu, zagryzie kurę i zatłucze go sąsiad czy inne - to znaczy, że był głupi i nie ma co się przejmować. Będzie następny. To właśnie usłyszałam od ludzi, którym odbierałam moją tymczasowiczkę - nie wspomnieli o drugim psie, którego na stałe trzymają w garażu. A dlaczego? No... bo jest durny. A czemu durny? Bo załatwia się w domu. Kij z tym, że nikt go tego nie nauczył, durny jest i tyle :shake: Zastanawiałam się, jak szybko Hera by okazała się "durna", bo szczeknie na dziecko czy zniszczy tapetę? I co wtedy, tamten w garażu, a ona na łańcuchu? Dobrze, że zrobiliśmy tam niezapowiedzianą wizytę...:roll: No, ale to OT. Ufam, że nie wydacie Gacka byle komu, szczególnie, że wydaje się super psiakiem :) Mam nadzieję, że znajdzie kogoś fajnego. Jeszcze allegro by mu się przydało, ale ja nie mam konta :roll:
-
[URL]http://i892.photobucket.com/albums/ac129/mike18pl/Obraz292-2.jpg[/URL] Każdy ma swojego kija :diabloti: Zdjęcia zauważone ze sporym opóźnieniem (:oops:) ale podobają się bardzo :p Zwierzątko na filmiku to jakaś koszatniczka czy inny myszoskoczek? :eviltong: Coś myszowatego w każdym razie :diabloti: (powiedziała pani biolog :roll::evil_lol:) I zwierzaki razem bawią się niesamowicie, nie ma to jak przyjaźń międzygatunkowa :loveu:
-
[quote name='Madziek']Jeśli to ten sam domek o którym wiemy to ich poprzedni pies był wypuszczany bez opieki i któregoś razu nie wrócił. Wizyty jeszcze nie było, zastanawiamy się[/QUOTE] Tak, chyba ten. Może skoro ludziom raz tak wyszło, to zmienią nastawienie i następnego psa będą już wyprowadzać na smyczy? Chociaż z doświadczenia wiem, że ogólnie ludzie są raczej niereformowalni i wracają do starych nawyków...
-
[B]panbazyl - [/B]dziękuję za obecność na wątku :loveu: [B]olga7[/B] - ależ słodzisz :oops: Dziękujemy za uznanie :p Warto było te maluchy uratować, są cudne naprawdę. Miałam wieści od Zmory - chodzi za swoją panią krok w krok, jest w niej zakochana z wzajemnością :loveu: Hera to już podrastająca panna i przydałby się ktoś, kto jej wytyczy wyraźne granice. Jest cudowna, ale inteligentna i sprytna - już zauważyła, że wzięcie na smycz to koniec spaceru, więc wzbrania się przed tym jak może :shake: Będziemy ją musieli spuszczać z krótką smyczą przyczepioną do obróżki, bo ganianie jej i przekonywanie nie jest zabawne, szczególnie, że z całą 4 robi się niezły rozgardiasz... Moje psy też mają już dość szczeniaka, sytuacja jest bardziej napięta, bo Hera jako pies aktywny musi się podrzeć, ukraść buta itd., a moje stado przyzwyczajone, że między spacerami się śpi i jest święty spokój... Mała ma allegro już, wystawiłam ją na szerloku, jeszcze kilka ogłoszeń zrobię - oby zgłosił się ludź dla niej :loveu:
-
Fajna :) Jako pierwszy czy drugi pies byłaby wręcz idealna. Jako czwarty... No cóż :eviltong: Dziś będzie miała allegro, teraz porobię jej kilka ogłoszeń... Jakby komuś się nudziło :diabloti: to tekst: [QUOTE]Hera ma dopiero 5 miesięcy, a już niejedno w życiu przeszła. Była jedną z trójki szczeniąt porzuconych przy lesie na pewną śmierć z głodu i zimna. Została odłowiona przez wolontariuszki, odkarmiona, odrobaczona i zaszczepiona. Udało się jej znaleźć dom, jednak ten nie okazał się dla niej odpowiedni - właścicielom zabrakło czasu i chęci, by zająć się psiakiem... Hera wróciła do tymczasowego domu, lecz nie może w nim zostać. Jej siostrzyczki już dawno znalazły dom. Teraz pora i na nią! Hera to suczka o wyjątkowej urodzie. Będzie średniej wielkości, docelowo 25-30 kg. Jest żywym srebrem - aktywna, ciekawa świata i chętna do zabawy; jak każdy szczeniak, potrzebuje uwagi i zainteresowania ze strony właściciela. Na pewno nie będzie kanapowcem - to pies, który uwielbia spacery i wymaga regularnego wychodzenia na nie. Zmęczona nie broi, tylko chętnie odpoczywa lub zajmuje się gryzakami i zabawkami. Suczka nie brudzi w domu - swoje potrzeby załatwia na podwórku lub na spacerze. Jest bardzo inteligentna - szybko nauczyła się komend "siad" i "zostań", biegnie do smyczy, gdy chce wyjść na dwór, aportuje piłkę. Hera to odważny psiak, a gdy coś ją zaniepokoi - oznajmia to szczekaniem. Jednak przeszłość wpłynęła na jej usposobienie: do obcych ludzi jest dość nieufna i potrzebuje czasu, by oswoić się z nowymi osobami. Na szczęście, jest łasa na smakołyki. Pomaga to bardzo w szkoleniu i wychowaniu suni. Tych, których już pozna, zaprasza do zabawy, jest wylewna i radosna. W domu tymczasowym przebywa z 3 innymi psami, z którymi świetnie się komunikuje i bawi. Wobec obcych psiaków jest także dobrze nastawiona. Suczka ma za sobą niezbyt szczęśliwe czasy szczenięctwa. Zasługuje na to, żeby trafić do swoich kochanych ludzi, którzy poświęcą jej swój czas, uwagę i trochę miejsca w sercu. Będzie cudowną kompanką codziennego życia, wiernym psem o mocnym charakterze i radosnym usposobieniu. Jeżeli tylko dostanie taką szansę... Jeśli myślisz o adopcji Hery lub chcesz dowiedzieć się więcej, kontakt: [email][email protected][/email] 796163203[/QUOTE] :diabloti:
-
[quote name='evel']A tam, norma :eviltong: Ostatnio chyba jakiś ciężki okres mają dogomaniacy ;) Ja mam nadzieję się wyspać w weekend (tzn. spać dłużej niż 5 godzin, straszny ze mnie śpioch ogólnie ;)), pierwszy raz w tym miesiącu chyba... A zdjęcie dwóch biszkoptów boskie :loveu: A dla Chibi buziak w mięciutkie uszko :cool3:[/QUOTE] U mnie 5 godzin to norma ;) Zdarza się, że wracam o 1 i wstaję przed 5...:evil_lol: Chibi obcałowana, chociaż mnie już wnerwia jak się na szczeniaka rzuca :razz: Hera ostatnio wymyśliła sobie łapanie Frotka za sierść. On stoi jak cielę, ona się na nim wiesza i nie da się jej odczepić :roll: Teraz mam sposób, podnoszenie tylnych łap, od razu traci grunt pod łapami i puszcza :diabloti:
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='Unbelievable']Monia, ale czego ty od psów wymagasz? to nie maszyna. Nie ma się na co wkurzać skoro po chwili wróciły. Żaden pies nie daruje pogoni jeżeli mu przed nosem niespodziewanie zwierzę przebiegnie. Ciesz się że są wychowane i odwoływalne na tyle że wróciły, ja bym się cholernie z tego powodu cieszyła a nie wkurzała dlatego że zwiały. Żaden pies nie jest pozbawiony instynktów, a ty oczekujesz od nich czegoś praktycznie niemożliwego ;) wrzuć na luz :diabloti:[/QUOTE] Ja sobie to tak zawsze tłumaczę, ale i tak cholery dostaję jak któryś kundel za czymś pogoni ;) Najbardziej mnie denerwuje, kiedy psy zwieją mimo że wołam je w momencie, gdy jeszcze węszą, więc w sumie jest czas, żeby się opanować i wrócić :roll: Chibi jak była młoda potrafiła na wołanie odwrócić się, gapić się na mnie... gapić.. gapić.. i zwiaaaaaaaać :diabloti: Teraz by to nie przeszło, ale i tak gdyby nie taśma to chętnie by uciekała. Chyba już tego nie wypracuję :shake: Także Monia ciesz się, że wróciły od razu, mimo że poleciały we dwie ;) To bardzo dużo, bo moje gady jakby zwiały razem to.. cóż, mógłby być problem. Czasem bardzo serio myślę o OE :diabloti::diabloti: Co do tłuczenia się - niefajna sprawa.. U mnie suki się nie tłuką praktycznie wcale, jeśli już dochodzi do burdy to między Frotkiem a Chibi. Biały niekiedy traci już cierpliwość do tej wariatki, jak rzuca się o np. miskę Luki, bo sobie obrała ją za obiekt do pilnowania. Ale wtedy wystarczy tylko wrzasnąć.. Więc to chyba nie tyle od płci, ale raczej od charakterów psów zależy. -
Ja mam sposób na kupy, gdy w okolicy brak śmietnika - zakrywam je liśćmi, trawą czy piaskiem i przydeptuję tak, by nikt nie mógł w nie wdepnąć, szybciej się też rozłożą. Oczywiście, to nie idealny sposób, ale robię tak odkąd kiedyś szukałam śmietnika i w promieniu kilometra znalazłam jeden na ulicy - przy wyrzucaniu dostałam opieprz z góry na dół, iż jest to śmietnik prywatny :p Teraz mam cztery psy (z tymczasem) i jakoś nikt się nie czepia, więc chyba sąsiedzi (po 5 latach) w końcu zauważyli, że zbieram :diabloti: To już sukces, miałam dość słuchania pretensji ludzi, którzy potem wychodzą na ploteczki z właścicielami biegających luzem kundlowatych i jakoś im nic nie mówią na ten temat :roll: A o ludzkich pozostałościach mogłabym całe wypracowania pisać :roll:
-
Mimo że nas olaliście :diabloti::diabloti: zdjęcie Frotka i Hery autorstwa TZa: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hercia4.jpg[/IMG] i ich gonitwa:[video=youtube;e1wE4sSRJ00]http://www.youtube.com/watch?v=e1wE4sSRJ00[/video] I zaspana gwiazda wieczoru :diabloti: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/chibowa2.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/chibowa.JPG[/IMG] ...z olewaniem żart oczywiście, sama mało po galeriach się odzywam, tylko oglądam, bo wiecznie cierpię na niedoczas :cool3: Szczególnie z 4 kudłaczy, bo Hera wróciła z adopcji. Studia trochę olewam, chcę mieć z wszystkiego 3 i nic więcej, mam dość zajeżdżania się i kucia...:roll: Niby teraz na roku byłam najlepsza, ale sporym kosztem - stres, strata czasu. A nie ma co przesadzać, to tylko studia ;) Pozdrawiam :loveu:
-
[quote name='panbazyl']jak ślicznie ją opisujesz![/QUOTE] Bo też dostarcza mi inspiracji - nie tylko w sensie pozytywnym :diabloti: Hera już rozróżnia moje psy po imieniu (jak zawołam "pobaw się z Frotkiem" albo "z Luką" itd to bezbłędnie wie do którego psiura iść) :cool3: Poza tym ma pewno fajne zachowanie - gdy czegoś chce od określonej osoby, bierze rzecz z jej zapachem. Np. jak zamykam gdzieś drzwi i ona nie może za mną pójść, wydaje ostry szczek i łapie za mojego buta. Nie gryzie, tylko go bierze na posłanie. Jak moja mama wyjdzie bez niej na podwórko - bierze jej buta czy rękawiczkę. Jak chce mnie zachęcić do zabawy, to kradnie zawsze jakąś moją rzecz, nie myli się i nie łapie np rękawiczki brata :cool3: Cwana bestia. Oczywiście rzeczy są jej zabierane i zamiast tego kilka komend + bawimy się jej zabawką. Myślę, że naprawdę szybko się wyrobi, tylko trochę pracy :p Ja na to nie mam ani czasu ani możliwości z 4 psów... Kilka zdjęć: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hercia2.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hercia3.JPG[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hercia1.JPG[/IMG] (tu wygląda jak demon :evil_lol:) [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hercia.JPG[/IMG] I świeże zdjęcie autorstwa TZa, od razu widać, że lepsza jakość :razz: [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/hercia4.jpg[/IMG] Filmik (kiepski :eviltong:) z końca gonitwy. Całe to bieganie i popiskiwanie trwało ładne 10 minut ;) [video=youtube;e1wE4sSRJ00]http://www.youtube.com/watch?v=e1wE4sSRJ00[/video] Jak dostanę więcej zdjęć, to znajoma zrobi Herze allegro :loveu: Ciężko będzie ją oddać.. Znowu. To musi być naprawdę TEN dom.