Ale mam też gorsze informacje. Santa wczoraj i dziś warczała na dzieci, gdy leżała na kanapie, a one przechodziły obok. Dziś już mniej.
Poradziłam pani, żeby nie pozwalała Sancie wchodzić na kanapę kiedy ona chce tylko za przywołaniem .
Obawiam się, że sunia wybrała sobie panią i może być o nią zazdrosna. Z dziećmi też nie chciała się bawić tylko z panią.
Na szczęście pani jest rozsądna i łapie w mig jak jej coś mówię i nie należy do wszystko wiedzących.