Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84581
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Bona jest bardzo wycofana ,ale chyba i tak jest lepiej niż było z Moriskiem. Może on się zajmie Boną i stanie się jej oparciem i przewodnikiem.
  2. Nasz Dolarek po ok. 2 latach pobytu u nas wypiął się z szelek po wyjściu od fryzjera, gdy wsadzałam go samochodu. Zaczął gnać przed siebie w bardzo ruchliwym miejscu miasta. Nie reagował na wołanie. Drzwi od samochodu otwarte, na siedzeniu torebka ,a ja pędem za nim. Ogłuchł totalnie , dopiero jak powiedziałam " Dolarek masz", to się zatrzymał. Dygotałam z pół godziny. Drugi raz nas spacerze, wypadł mi uchwyt od Flexi , zaczął gonić Dolarka, a on uciekać przed nim. Też ogłuchł, zatrzymał się po ok. 50 metrach. A był z nami chyba już 6 lat. Oczywiście Flexi poszło w diabły.
  3. Brzusio do góry, ale wygląda na to , że jeszcze nie czuje się pewnie. Państwo mają co robić z odkurzaniem kłaczków na wykładzinie.
  4. Chętnie go przeczytam. Porady powinny być krótkie,treściwe , bo ludzie nie mają cierpliwości. Jak widzą ,że coś jest długie, to w ogóle nie czytają.
  5. Ja podaję ludziom adoptującym psa właśnie tę stronę, ale niewielu chce się czytać. Korzystne byłoby kompendium tylko z podstawowymi zasadami postępowania z adopciakami. Mogę umieścić w swoim podpisie link do takiej strony. Kto by jeszcze mógł to zrobić?
  6. Ale numer, współczuję nerwów. Niezły moment wybrały panny na spacery. Pewnie te psy, które od zawsze chodzą samopas wiedzą jak wrócić. A te pilnowane zgubią się od razu. Ale jak to wytłumaczyć ,że one uciekały przed pańcią? Zauważyłam, że jak się chce złapać psa, nawet własnego, to lepiej go nie wołać i iść za nim po cichu.
  7. Szczególnie na kanapie widać po Morisku smutek.
  8. Ojej,bardzo współczuję szczególnie , że nagle umarł co zawsze jest jeszcze trudniejsze do przeżycia. I Morisek cierpi, a nie można mu wytłumaczyć co się stało.
  9. I tą wypowiedzią jeszcze raz pokazałaś , że my jesteśmy fiśnięci. Natomiast przeciętni ludzie nie. Jak dojdzie do pogryzienia i choć jeden członek rodziny boi się psa, to nie ma sensu ciągnąć związku dalej.
  10. Z Dango lepiej. Córka koleżanki trochę stosuje się do zaleceń Sowy. Koleżanka mówi , że jest zabawny i miły z wyjątkiem tego ,że nalał dwa razy, gdy był sam w domu . A było już dobrze. Chyba się przestraszył czegoś. Myślę ,że chłopak i tak szybko się ogarnął z czystością szczególnie , że miał biegunkę. Opiekunka stosuje się do zaleceń weta i dzielnie gotuje mu jedzonko. Myślimy o kastracji za ok. 10 - 14 dni. Filmik był nakręcony ze 3 dni temu. Nasze sunie cały czas chciałyby i boją się. Nie wiem dlaczego tak jest. Loczce minęło 6 lat u nas, Suni 1,5 roku jak jest u nas na stałe, a Tyćce stuknęło 9 miesięcy.
  11. On chyba i źle widzi i źle słyszy. Myślałam właśnie czy to nie było przyczyną gryzienia. Może ludzie wystartowali do niego z rękami , a on nie wiedział co się dzieje. Miał poczucie zagrożenia , więc dziabnął. Nasz Dolarek jak już był głuchy i ślepy , był bardzo trudny w obsłudze, mimo że żył z nami ponad 13 lat. A co dopiero taki pies w nowym otoczeniu.
  12. Jasne , że dom w pewnych sytuacjach musi się dostosować do psa. Ale nie wyobrażam sobie , by mieć psa w domu , który nie lubi któregoś z domowników i go gryzie. Gdy nawet szkolenia nie pomagają. Nie wszyscy muszą się kochać.
  13. Oczywiście to nie jest wina Onaa tylko sytuacji . " Winą" jest to, że czasem pomoc jest trudna, bo pies to właśnie nie pluszak . Rabarbar chyba były u Murki w kojcu, więc nie miała możliwości dobrze poznać jego charakter. Wygląda na to ,że był jednak w domu. Poza tym jak już wielokrotnie było pisane na dogo, adoptujacy " biednego" pieseczka często chcą mu niebo przychylić, nadskakują, dogadzają , a potem efekt wiadomo jaki może być.
  14. W dużym stopniu w sensie ogólnym zgadzam się z rozi. Nie chodzi mi dokładnie o Rabarbara. Często wyrażana jest opinia, że piesio jest stary, potrzebuje tylko ciepły kącik , miseczkę jedzonka i miłość. A rzeczywistość bywa zupełnie inna. Stary pies ma swoje nawyki, sympatie i antypatie, jak starzy ludzi potrafi być zgryźliwy i gryzący, wymaga leczenia, co generuje koszty. W związku z wiekiem trudno zmienić zachowania psiego staruszka. Istnieje opinia, że starzy ludzie powinni adoptować stare psy. A ja wcale tak nie uważam , bo fatalnie się dzieje jak spotka się para staruszków i brakuje kasy i sił na opiekę nad starym psem , gdy samemu jest trudno zwlec się z łóżka. Najważniejsze teraz to ustalić przyczyny , z powodu których Rabarbarek pogryzł i jakie było zachowanie ludzi potem. Był kiedyś pomysł na dogo , żeby przygotować instrukcję obsługi psa po adopcji. Chyba Sowa deklarowała pomoc. Może wrócić do tego? I wysyłać taką instrukcję do adoptujących z prośbą o podpis, że się zapoznali. Słowo mówione często ulatuje , a nawet jest lekceważone. Wiem to z autopsji z czym się spotkałam na wizytach PA, a wykonałam ich na pewno grubo ponad 100. I nie można oczekiwać od wszystkich ludzi , by się dostosowali do psa. To my na dogo jesteśmy fiśnięci.
  15. Musi chłopak dać radę , nie ma wyboru. Oby tylko ludzie stanęli na wysokości zadania i docenili jaki skarb dostali.
  16. Dobra wiadomość przed snem. agat, śpij dobrze. Amberek będzie miał swój domek.
×
×
  • Create New...