Tak sobie myślę czy nie zmienić miejsca pobytu Sabinki? Nieraz się zdarzało, że taka zmiana przynosiła dobre efekty.
Wiem, że są trudności w znalezieniu miejsca.
Pisałam do tatankas PW, ale mimo że była na dogo, nie odpowiedziała, ani nie czytała. Jak się nie odezwie do jutra, to poproszę o pomoc AlfaLS. Jak ona nie będzie mogła, to skontaktuję się z TOZem w Policach.
Jaaga, może za wcześnie na taką rozpacz.
4 guzki to jeszcze nie tragedia. Moja Loczka z 4 lata temu miała wyłuskanych osobno kilka guzków. W ostatnim roku miała usunięte obie listwy. Odpukać żyje , a ma ok.15,5 lat.
Widzę, że Szafirki się zakochały w Bąbelku. Wcale się nie dziwię. Na czym polega jego wyjątkowość?
Wygląda na to, że ma masywne łapusie, co dodaje mu uroku.
Na tym zdjęciu wygląda jakby fruwał na niewidzialnych skrzydełkach.
togaa, przypomnij czy Loluś miał lasero i magneto terapię?
I dobrze by było, gdybyś podała jakie koszty Lolcia leczenie generuje. A może nie doczytałam?