chwilę milczałam i od razu takie zainteresowanie :eviltong:.Muszę częściej tak robić :evil_lol:
Dunieczka maja, diewuszka maja sładkaja :loveu:
Już nie sioo i nie koo w domu.nawet daje znać ,że chce wyjść.Po schodach do góry biega jak torpeda, na dół trochę wolniej.
Na widok obcych jeszcze drży,ale jest bardzo przyjazna.
Podstawia się do całowania i sama to chętnie robi.Jest prześmieszna.Często jeszcze nie chce przyjść na wołanie - podchodzi kawałek i się cofa, czasem kładzie się na posłanku i zarzuca łapki za uszka i popiskuje, tak jak by się łapała za główkę.
Z jedzeniem średnio.
Dziś byłam ją zaszczepić , aniołek z niej.Dostała kombajn bez wścieklizny, wolę osobno.Za 2 tyg. wścieknie się.
Zapłaciłam 60 zł.
Założyłam jej i szelki i obroże i 2 smycze na spacer, bo mimo ciasnych szelek , potrafi z nich wyleźć.Dziś mi tak zrobiła koło domu, na szczęście zaczęła uciekać na tyły domu ,a nie na jezdnię.I tak mało co nie umarłam.
I to tyle na dziś ,a właściwie na jutro.Idę z futrzakami na sioo, bo jestem sama, mąż na wyjeździe.