Tak jak pisałam i Twój mąż mówi , przypuszczalnie szwy ją kłują.Szkoda ,że nie ma rozpuszczalnych szwów.To o wiele mniejszy stres dla psa. Obejrzyj szwy, może któryś się zagiął i wbija w skórę, wtedy obróć go albo naklej plaster w tym miejscu na skórę ,żeby jej nie dźgał.
Jeden nasz piesek miał operację brzuszka i niestety nie miał rozpuszczalnych szwów i zachowywał sie tak samo , bo szwy go kłuły. Dopiero jak obróciłam, ciut przycięłam poczuł się lepiej.