Ja nikogo nie uczę pokory, można było napisać to samo o suni co teraz bez żalu i pretensji. Pisząc o łasce miałam na myśli tylko i wyłącznie odpowiedź na pytania ,a nie działalność.
Rozumiem Wasze rozgoryczenie i zmęczenie, bo bardzo trudno jest ponosić odpowiedzialność za życie bezbronnych istot, szczególnie gdy brakuje kasy i rąk do pomocy.
Czytam watek od początku i tak się składa ,że pomogłam tyle ile mogłam na odległość czyli finansowo.