Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. mru, rozmawiałam z agą z płocka, ona jutro rano tam pojedzie też. co do niedzieli - mówi, ze najlepiej być tam ok 8.30-9.00, bo tak ta sunia sie pokazywała. jak jest teraz, nie wiadomo, zmieniły się zwyczaje ludzi na działkach (tzn mało ich jest). facet mówi, ze zarcie znika, ale suni nie widzia. on tam pracuje tak ze 2-3 razy w tygodniu, popołudniami dłubie łazienkę, wiec nie filuje za psem non stop. aga ma dzownic juytro w ciągu dnia czy po południu, zeby umówić się na niedzielę, dajcie znac dorocie, załamie sie kobieta, ze ma wstać o świcie. ja odpadam - nie ma szans, zeby na 16.00 byc w wawie.
  2. ja pierniczę..... :-( na kotke jest gdzies miejsce? mam dom dla kici 3-6 miesięcy, jasnej, samiczki, zaszczepionej, odrobaczonej bo jest rezydent, roczny kocur, chorowity.... jakby co. druznicy sa ok najwyraźniej.....
  3. w niedzielę jedzie mru z pawłem, abrakadabra zgodziła się z nimi pojechać, bo ma samochód, a pawła samochód jest wyłączony z tras za miasto. ja musz ebyć w wawie albo o 13, albo o 16 i to sie okaże dopeiro jutro, albo i wniedzielę, o której, więc kiepsko widze mój udział - bo musze być, obowiązki. w sobotę, jkaby ktoś z płocka był i wspomógł agę, byłoby super. a w niedzielę - jeśli ktoś z wawy może jechac z nimi i pomóc (im więcej ludzi, tym lepiej) byłoby super. w samochodzie sa jeszcze dwa miejsca.
  4. mam nadzieje, ze się dziewczyny dogadały jakos poza wątkiem.
  5. ja tez po zoskę nie jechałam i co....
  6. to, co sie u mnie w domu dzieje, to granda. ja juz nawet nie panuje nad tym, kto u mnie mieszka. aha,zapomniałam dodać - obsikuje każde drzewko, ma rude futro i czarną maskę...
  7. robi. i jeszcze goni ogon i przewraca sie na paszzcę i dalej goni :-)
  8. frotka ślicznie wygląda :-). ładne portrety wyszły, przyjemnie popatrzeć. zwłaszcza na moja ulubienicę barbituranka :-) :-)
  9. mru, prosze, pamiętajcie o płocku... ma ktos 3-6 miesięcy kotke, o jasnej sierści, do adopcji? mam dom.
  10. nie, idąc. on b. szybko chodzi w ogóle. no i jak idzie, to ją podnosi i na trzech zasuwa. pamiętam, ze miał być może jakiś wypadek, stąd moje pytanie. byc może, ze to kwestia pazurów? to pokażę, niech go macają.
  11. mały gnojek nic nie jadł od czasu przyjazdu. skubnął troszkę, ale to tyle. kupy były, nie wiem, chyba miał zapasy. dzis żarł duzo trawy, po czym zrobił jaskrawozółtą płynną kupę, zasadniczo nie kupe, tylko nie wiadomo co. aha, dziewczyny, czy on miał cos z prawa tylna nogą? oszczędza ją bardzo często (przez nieużywanie). chyba będe musiała dzis pójśc do weta z zośką, to bym wzięła lisia przy okazji na dziabnięcie pazurów, bo mu sie już należy, ale nie wiem, czy ta noge pokazywać? on nie umie byc grzeczny - nikt go nie nauczył. puściłam go luzem na zamkniętym placu zabaw, żeby zobaczyc, czy zareaguje na wołanie, a gdzie tam. on umie reagowac, wie, co to znaczy, jak go się woła, ale był tak zaaferownay lataniem w kółko przy płocie, że nie było mowy o mnie.
  12. E, umowe podpisywała fundacja ostatnia szansa, marlenka ma do nich napisać z całą historia buntu właścicielki - bo nie możemy nic zrobić poza fundacją. mówiłam marlence osttanio, że trzeba się wziąć za to -powinnam napisac na watku, że ruszyłam dalej po twoim poście. a marlenka ma pokombinować, czy jakieos znajomego nie napuścić. ale wmałej miejscowości to tzreba przemysleć, co i jak - marlenka i tak ma tam przesrane już.
  13. anabella, nie czytaj od razu całych metamorfoz, one się przydają na poprawę humoru, jak na PwP jest beznadziejnie....
  14. to zdjęcie liska niemal zarao złapaniu. teraz wygląda lepiej, o tak: [IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/zdjecia/pies/pies-221-2.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/Sg8OASxIfMI/AAAAAAAAHJk/ztvc6kMmJnk/s800/lisek3.jpg[/IMG] ale umówmy się - paul newman to to nie jest :-). krótkie pałąkowate nóżki, szerokie bary, wąska dupka, długie ciałko, przygruby, z przodozgryzem... ideał psa :-)
  15. wet jest onkologiem? jesli tak, to jego opinia na temat dalszego leczenia jest wiążąca. jeśli nie, to zbierz dokumentację i wal do onkologa.
  16. sunia ma farta jak nie wiem z tym dt, bo b. cięzko jest.
  17. moja zośka po wycięciu śledziony tydzień nie nadawała się do życia - ciągnęły ja szwy, nie wiedziała, co jest grane - nadwrażliwe psy tak mają -p ale co z tego? co przezyłam, to moje, wpatrywałam się wnią godzinami z nerw... niemniej jednak jak cos wam się nie podoba, to do weta -lepiej na zimne dmuchac, najwyżej pomyśli, zeście wariaci... jeśli da się zmierzyć temperaturę, zaobserwować, czy nie jest zbyt blada - to ostatecznie przez telefon można cos się dowiedziec od weta. trzymamy kciuki za wyniki histopatologii.
  18. a nie mogę namierzyć jego wątku..... jak cos na nim ktoś napisze, to wam wkleję ;-)
  19. rezerwacja się skończyła,a le kaske mamy? ja mam jeszcze jedna sprawę -sunie nie wychodzącą z domu, bo pani po drugim udarze. sunia 10 lat, po sterylce, zdrowa, wesoła, 7-9 kilo. ale co z tego - 10 lat ma i tyle.
  20. a ja mam nowego tymczasa - porąbanego liska :-).
  21. co tu powiedzieć - trzymajcie się. ajesli szukasz onkologa we francji, to najlepiej zadzwoń do jagielskiego, musi kogos znac i polecić...chyba, ze na necie, psiarze francuscy cos podpowiedzą.
  22. betbet, ales mnie zdenerwowała.....
  23. wiosna, naprawde chcesz, zeby 100 osób do ciebie dzwoniło ;-)? ja ci tego oszczędzę... fajnie by było, jakby rudzik znalazł dom,a ale to prawda, typ raczej nie sprzedający sie najlepiej. trzymmay kciuki za schron - porwałas się na dużą rzecz, a tu jeszzce nowelizacja krąży nad branżą. no i o ludzi trudno. fakt raz na jakiś czas ktoś cie pomolestuje ;-)
  24. jak zauważyliście, mru ma ciekawy fetysz - przodozgryz :-). lisio dotarł. troche trwało, zanim paweł wyciagnął go z samchodu. no i troche się go bałam, że mnie dziabnie - głównie dlatego, bo nie chciałam, zeby wiedział, ze mnie można dziabać. spiesze donieść, co to jest robienie bachuska - lisio usadza sie tyłem do ludzia, żeby go miziać i nagle bach - jest na plecach, z miną anielsko-cwaniacką i sugestią miziania po brzuchu. brzuch zaprezentował już po wyjściu dziewczyn z fundacji. zośka tak się zdenerwowała napomnieniami pawła, ze sie dziś w nocy przez sen posikała.... :-(. lisek, ten, co nie lubi psów - zaczepiał ją do zabawy. ale to jeszcze za wcześnie, zeby zofia sie przełamała. i tak bidulka cała drży i jest w szoku (zwł. przez pawła, o!). bachusek szybko załapał, ze nie bardzo może wchodzić do sypialni. obsikał mi nieco dom, ale to pikuś, natomiast podły bydlak obudził mnie o 5!!!! na sikanie!! potem długo popiskiwał po powrocie. dobrze, ze przyjechał przed sezonem grzewczym... mam nadzieję, ze to się da jakos uregulować - niecierpie, jak pies mnie budzi, a jeszcze jak szaleje przed wyjściem - ok, już wiem, ze chcesz wyjśc, już sie ubieram, więc międlenie nie przyspieszy sprawy, tylko mnie wkurza. zofia jest ideałem. wie, ze wyjdzie i nie ma się co gorączkować. lisio daje sie miziać spokojnie, wie, gdzie jest kuchnia, choc zjadł baaardzo malutko, myslałam, ze mu moje gotowanie nie smakuje, ale suchego też nie chciał. pierwsza noc, więc trudno o jakieś wiążące analizy, ale myślę, zębędzie dobrze. troche odczulań, zwł. na obcych ludzi i da radę chłopina. na razie paweł mnie poinstruował, co i jak, za kilka dni zobaczymy, jka sprawy stoja i spotkamy się na kolejny etap. lisio przypomina też johnny'ego bravo - szerokie bary i mała dupka (względnie, bo jest go troche za dużo).
×
×
  • Create New...