Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. założyłam wątek na mazowieckim: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192427-pod-PŁOCKIEM!!!-potrzebna-pomoc-do-złapani-suki-z-dziećmi!!-SZUKAMY-POMOCY-OD-2-TYG[/URL]! Aga do mnie dzowniła, jest załamana, ma chore dziecko, mamę po operacji i boi się o sukę, nie wie, jak sobie poradzić. na działki tzreba jechac od rana, ma być słońce, może sunia wyjdzie z nory i przyjdzie.... ja juz nie wiem, co robić...... to faktycznie bez sensu, zeby mru z pawłem jechali - nieekonomicznie!!! cały kraj mają obsługiwać, czy jak? w płocku nie ma nikogo? total załamka....
  2. tym bardziej, byłoby głupio, jakby za niewinność twoje futra beknęły... ;-). małżonek szanowny może opowiedziec, ile osób się zaangażowało, to powinno wzruszyć, zwłaszcza, ze to psiaarze najwyraźniej. a cywil został cywilem?
  3. majka, nie popuszczę. fota chocby telefonem i mmms do mnie. chetnie zobaczę, komu kibicowałam. pamietaj o kocie mordercy!
  4. a ja ide obudzić zośkę na sikanie przed udaniem się na grzędę...
  5. no. niektórzy nawet hamerykańską metodę w polszcze propagowali swego czasu i cięli całkiem małe dziewczynki :roll:. co do drobiu - nigdy nie zapomnę, jak na jednym obozie pewna dziewczyna powiedziała zmęczonym głosem, wieczorną porą przy ognisku: "wszystkie kury poszły spać. co ja tu jeszcze robię?" :megagrin: nie pamiętam w ogóle tej dziewczyny, ale tekstu nigdy nie zapomnę :ghost_2:!
  6. no właśnie - ze względów logistycznych wole małe psy. bo lubie to wszystkie w sumie wielkości.
  7. marlenka jako stronnicza nie powinna do jamora iśc. proponuję zmasowany atak. autokar wynajmiemy :-)
  8. no własnie, bo to jeszcze dochodzą tendencje do tego. jedni mówią, ze częściej posikują się duże, kolejni, że sterylizowane przed pierwszą cieczką, a inni, że po... a jeszcze inni, jak widać, że za krótko po ciecze...
  9. cholerka, nie widziałam tego wątku wcześniej. czy jest w którymś poście info o mięsie w wawie?
  10. Najlepiej taką gracką dietę :-).
  11. spokojnie. gadałam kiedyś z wetkami o posikiwaniu, bo zośka nagle przestała potzrebować leków. i tak już dobre kilka miesięcy nie potzrebuje i się nie posikuje. wetki powiedziały, że ktoś zbierał jakies statystyki róznych działań okołooperacyjnych, które mogą mieć miejsce \(ale nie zawsze muszą). próbowali się zorientować, czy posikiwanie jest związane z czymś konkretnym, czy można wyróznić takie czynniki. nie pamiętam, czy to były badania, czy ktoś sobie zbierał ot tak, czy na jakiejś uczelni, nieważne... w każdym razie jakoś wtych statystykach to przypalanie wyszło (ale nie pamiętam, czy jako jeden z czynników, czy ileś tam procent, w ogóle niewiele pamiętam i pewnie wet będzie dokłądnie wiedział, o co chodziło i co tam robili). moje wetki powiedziały, ze jakoś tak wyszło, ze one zawsze przypalają. a do tej pory żadna z pacjentek nie zgłosiła się z posikiwaniem. ale one nie twierdzą, ze to 100%, bo raz, że czasem przypadkowi klienci są, nie każda lecznica w marcowej akcji bierze udział, a posikiwanie mogło być już zgłoszone do regularnego weta. niedokładnie mówię, bo piate przez dziesiąte pamiętam -zastrzegam, bo jak coś pokręciłam, to jeszcze moje wetki zostaną obrzucone przez waszego błotem ;-)
  12. no, hehe, malo wyraźne. mamy ten sam syndrom...
  13. eee, tam cane corso, psa morderce chcesz ??? mi się za to marzy bulik :evil_lol:
  14. a co wiosna tak ucichla? faktycznie zdałam sobie sprawę, ze dawno jej na dogo nie widziałam. \ ja to zawsze cos pomieszam....
  15. us, pogadaj z wetem, czy przypala kikut macicy przy okazji sterylki. pelaśka zaglądała za lustro bo chciała powąchac pod ogonem ;-)
  16. a klan wrednych pańć to cały super sprawny??? bo jak nie, to najwyraźniej ktoś tu się znęca i mąk nie skraca.... ech..
  17. eeee - ja zyje w przekonaniu, że rudzik jest u ciebie, kikou! my wpłacamy i ty przelewasz -bez wiedzy, czy np. rudzio zyje? no to tzreba cos przedsięwziąc, no bo jak to tak??
  18. jak nie dacie zdjęć cywila z tej wizyty (kolega może ma działający aparat w telefonie? może mi wysłac na 507....) to napuszczę na was takiego kota, co wam powyjada wszystkie szczury, a kazan to dla niego betka - znam takiego! ;-)
  19. no, ktos z okolic by sie przydał, bo to troszke bez sensu, żebyście wy jechali razem niemal 300km do pomocy.... Aga sama jedzie tyle samo - mieszka w grodzisku. nie wiadomo, czy sunia żyje, czy szzceniaki zyją.
  20. ja sobie zapisuję tylko. ale co tak cicho???
  21. to jest kwestia złapania suki i szczeniaków, które nie zawsze ona ze soba przyprowadza. niekonecznie je oprzyprowadzi, niekoniecznie się pojawi -pomoc wszukaniu tez jest potzrebna. agi sunia sie nie boi za bardzo, ale aga nie wie, co by było, jakby ja próbowała złapać, do tej pory nie próbowała. to nie jets kwestia wejścia do samochodu li i jedynie. niesttey, zostaje tylko weekend, bo nic dziwnego, że wśrodku tygodnia pojechac tam trudno. poniewaz pytalas, czy można ja już łapać, to myślałam, że wczesniej byście pojechali, choć w sumie wiem, ze ta odległośc wyklucza dzień powszedni.
  22. mru, a możecie wcześniej jechać? nie wiadomo, gdzie sunia ma sowje gniazdo, może się zjawić ze szzceniakami, bądx nie - moż eisę dac złapać, bądź nie - dziewczyna łapac nie umie, chodzi o chwytak na wszleki wypadek i umiejętnośc podejścia do psa. tak, jesteście potzrebni. możecie jechać wczesniej (byle nie jutro, bo o 18.30 paweł do mojego tymczasowicza przyjeżdża)> jeśli mozecie, plis,z adzwoń do agi (tel w poście abrakadabry) i spytaj, czy ona może w środku tygodnia. przeciez dla niej to też 120 km od domu, więc nie takie hop siup...
  23. o matko, jaka kiełbasa... hue hue, tez mam takie foty pod kuchnią ;-)
×
×
  • Create New...