Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. a malagos znów zawraca głowę kolegom radnym ;-). przekonaj ich, trzymamy kciuki :-)
  2. ale dokąd? bo na razie wiemy,ze gagarina i ksiażęca potrafią być be (i w to wierzę), ale mnie by interesowała alternatywa :-)
  3. [quote name='Vectra']ale agresja do ludzi , jest sprzeczna z ideą hodowli bullowatych :grins:[/QUOTE] szukasz wymówek ;-).
  4. nie tylko eko, ale przy takich egzaminach praktycznych to i w rasie ludzkiej by się poprawiło, dzieki kilku spektakularnym przegranym ;-).
  5. otóż to, nie byłoby jak mieć rozpłodowca ;-). albo niech walczy z handlerem :evil_lol:
  6. [quote name='Lucyja']Natknęłam się gdzieś na fotki tego szkielecika, ale, że na tej trzeciej fotce, to tez on, to nie wierzę :lol:[/QUOTE] kurka. nawet nogi jakby dłuższe w tym wygłodzeniu, dlatego trudno uwierzyć, ze to ten sam, bo opdkarmiony coś niższy. masakra!
  7. Amber, z multiplą i ferrari dobre i co poradzisz. ja to w ogóle jestem przeciwnikiem pokazówek, moim zdaniem do zdobywania uprawnień rozpłodowców powinny być zawody użytkowe, eksterierowe czempionaty obnażają miałkość ludzkich kryteriów i gustów. zresztą to i tak byłby kompromis (ale przyznaję, ze mega satysfakcjonujący). Bo ja w ogóle jestem przeciwnikiem planowego rozmnażania, nawet, jakby jakas rasa jedynie przez podręcznikowych, fachowych hodowców idealistów miała być rozmnażana. Choc to też byłby czadowy kompromis, biorąc pod uwagę, że przetrzebiłby tłumy chętnych do "hodowania". Vectra, no widzisz, dw posty niżej i już mi sie pomyliło.....
  8. niejeden kot i pies zszedł lub prawie w jakiejs klinice. na książęcej nigdy nie byłam, na gagarina raz wieczorem, koci pazur został mojej suce w powiece ;-). a tak, to odpukać, wystarczyły tylko całodobowe gabineciki do tej pory. z gagarinem jest ten plus, że wszystko na miejscu, jakby co. czy cos sensownego jest po tej stronie wisły i nie na białołęce na przykład, to nie wiem.
  9. [quote name='Karilka']Aktualnie to w większości przypadków pies wystawowo/kanapowy, służący jako chluba swojego właściciela. Amber no widzisz.. Twoje ferrari, mniej uczestniczy "w wyścigach" niż niejedna multipla. A może szkoda?[/QUOTE] hehe, dobre. vectra, te angielskie nie za bardzo ten teges w barach? jak jakis pies ma coś w wyglądzie zbyt bardzo, to jednak karykaturalnie zaczyna wyglądać w któryms momencie. sterydy dostają czy jak? pierwsza strona wyszukiwarki grafik to barczyste mastodonty, wyglądają, jkaby przy chodzie bujały się na boki. nie wiem, kóry mi się podoba bardziej. chyba ten mastodont jednak, ale w sumie obydwie rasy sa bardzo ładne. ten nasz osiedlowy heniek, siła spokoju, był niski, krępy, ale nie wyglądał na sterydowca, jak niektóre w guglach. a jak to jest z bullterierami, są w końcu te mini czy to kolejna ściema?
  10. urocze pochodzenie, nie ma co..... w bloku obok jest przeurocza dobermanka, pies jednego takiego można powiedzieć prawie żula. grzeczna, pogodna, bardzo dobrze prowadzona, niekopiowana. od pierwszego kopa widac, ze dobek, nic innego.
  11. a właściwie do czego jest/był doberman? edit: o rany, rzuciłam okiem na american bully, ale bary!!!! jak mój tymczas, to już wiem, co to za rasa. polish mazovian bully jak w pysk strzelił. i waleczny jak hiszpańska grypa. i tak sobie myślę, że mieliśmy na osiedlu takiego jednego, ksywa heniek, ulubieniec mojej zośki silesian terierki.
  12. dobra, mogę z tobą pójść, jak terminy się zgrają.
  13. piernicze, nie nadążam. ale co tam, i tak na dzielni nie do rozróżnienia, bo wszystko mięszane u kuzyna za stodołą.... więc jak mam się naumieć rozróżniać? nie ma opcji. vectra, pokaż fotki american staffordshire terreiera i staffordshire bull terriera obok siebie, co? aa, nie wiem, czy wiesz, że wśród tych terierów do zabijania jest jeszcze jedna rasa, silesian terier. wiem, bo mam.
  14. nie, moje wetki nie są całodobowe, siedzą do 19, albo i dlużej, ale to z powodu, ze sie przedłużają wizyty pacjentów, ale całodobowe nie są. chyba gagarina i książęca z tych sensownych są najbliżej. bo w naszej okolicy to na fieldorfa cos jest, ale żadna rewelacja, tzn gabinet zwykły. zośce pomogli, trzeba było wymioty wywołać, ale nie potrzebowała diagnostyki zaawansowanej.
  15. [URL]http://pl.wikipedia.org/wiki/Staffordshire[/URL] ;-). każdy miewa zaćmienia, ludzka rzecz.
  16. co ty, pewnie by powiedziałyby: och, chętnie, dziękuje, tylko nie znieczulajcie przypadkiem, bo połowa frajdy mnie ominie.... ;-)
  17. zawsze to coś i śnieżce więcej czasu potrzeba, ale się ogarnie.
  18. śliczna babeczka :-)
  19. otóż to, fauka. jak kto chce sobie coś robić to nic nikomu do tego. kotom wolnożyjącym nacina (nie ucina) się ucho, żeby szybko, bez łapania i na pierwszy rzut oka , rozpoznać, czy były łaskotane po narzędziach rozrodczych. nie jest to widzimisie. tatuaż z nr, na uchu czy w pachwinie też jest po to, żeby być nieusuwalnym, czyli założeniem jest bezpieczeństwo.
  20. znam podobną sprawę, współzałozycielka jednej z fundacji zostawiona samej sobie na lata.
  21. to trzymamy kciuki za dobry sen ozdrowieńczy.
  22. może nie przypomina szczypiorku, ale już taki rąbnięty przez piorun, to owszem ;-). przynajmniej na zdjęciu.
  23. hej! bazar filmowy dla dzikich suk, z lekką promocja baloniarek ;-). link w podpisie, zapraszam wszystkich!
  24. hej wy tam! jak kto lubi filmy, to zapraszam na bazar: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239831-KOCHAM-KINO!!!!-Do-17-02-21-00[/URL]
×
×
  • Create New...