-
Posts
9365 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Hala
-
Oborniki Wlkp.Dusia ma ukochany dom! Wielkie podziekowania dla Wandy!
Hala replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Fajne filmy, szkoda, że ciemne.... :) -
Poznań.Misiek, nasza kochana morda...jest już w nowym domu1
Hala replied to Hala's topic in Już w nowym domu
hmm, pewnie z Michem coś nie tak. :placz: -
To ja się baaardzo cieszę! Ależ szczęście dla Zulki! :multi:
-
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
Hala replied to Hala's topic in Już w nowym domu
cóż, list swój wysłałam, dostałam nawet potwierdzenie, że mój list został otwarty... Jednak odpowiedzi nijakiej. :placz: -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
Hala replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Tak sobie siedzę i myslę, że zaraz napiszę do pana Marka z zapytaniem co u suczydeł. :razz: -
jak dla mnie śliczny piesek :p
-
Zbierał na nie pieniądze i opowiadał jak im cieżko. Żałuję jednego..że nie zaproponowałam mu, żeby mi jednego oddał. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/4176/img6558ky5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/4053/img6559cw0.jpg[/IMG][/URL]
-
W owej stajni doszło do takiego zdarzenia przy udziale Soni rzecz jasna: Mój kolega wziął Sonię i poszli zwiedzać stajnię. Nikt mnie nie chciał zrozumieć, dlaczego nie puszczam jej ze smyczy. Wyczuł;am nawet wrogość i politowanie niektórych osób. Uważano ogólnie że przesadzam i że biedny piesek. Do nikogo nie docierało, że to taka rasa i że może nawiać. Ogólnie chyba mnie odebrano jako natchnioną idiotkę, z przerostem uczuć macierzyńskich do psa. Tłumaczyłam tak i inaczej..nie docierało. Tylko moi "bezpośredni" znajomi starali się mnie słuchać. No i kolega z nią sobie chodził... Ja w tym czasie z resztą ludzi piłam kaweczkę i dyskutowałam. W któryms momencie zobczyłam, że z drugiego końca stajni idą w kierunku soni dwa wielkie bernardyny i powiedziałam do mojego kumpla (stał w miarę blisko), żeby uważał, bo Sonia może je zaczepić. Ale on mi na to, że to samce i nic jej nie zrobią. Powiem szczerze że mnie to uspokoiło, bo byłam przekonana, że jej nic nie zrobią. Ale niestety stało się inaczej. Jak podeszły, Sonia je zaatakowała i oba się na nią rzuciły! Słuchajcie, ja od tego stolika wystartowałam jak z prosy i osobiście zdjęłam jednego z niej. Nie wiem skąd miałam tyle siły... Z kolegą opanowaliśmy sytuację a SOnia w tym czasie darła paszczę. Bałam się że coś jej zrobiły te olbrzymy, ale po obejrzeniu całej, nie było na niej żadnego sladu. Po prostu dały jej łupnia. Ale się dowiedziałam od ludzi, że to moja wina,że ona taka niereformowalna. Co wy o tym sądzicie? Czy ja naprawdę przesadzam z opieką nad Sonią? Może rzeczywiście się lelkam..ale to moje oczko w głowie. :razz: Nie chcę jej stracić. No jest niedobrą wydrą, ale kocham ją właśnie taką, troszkę niezależńą. :roll:
-
Od kilku lat jak jeździmy do Karwi, zawsze odwiedzamy znajomych. Mają w przemiłej stajni swojego konia. W tym roku co prawda nie jeździłam, ale i tak było sympatycznie. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/9048/img6496fu3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/8495/img6497zh6.jpg[/IMG][/URL]