podnoszę!
Kolega oberwał,ze do mnie zadzwonił. Prawda jest jednak taka, że gdyby tego nie zrobił, szczeniaki juz by nie żyły. Zrozumiałam ze 26 w gminie nie było nikogo, kto mógłby zlecić hyclowi interwencję. Opcja była: bierzemy albo zostawiamy. Juz pierwszego dnia były wykonywane telefony do gminy. Chyba sie nie mylę?