-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Lolcio pozdrawia i ślicznie dziękuje za Walentynkowe serducha ! :-) Dzieje się u nas dużo, ( za dużo), a jak się dzieje, to czasu i sił na dogo nie starcza. Zwłaszcza że dogo samo w sobie doprowadza do rozpaczy. Z nowinek Lolusiowych ; chłopak został zaopatrzony w obrożę FORESTO ( b.dziękuję :-)). Myślałam że dotrzymamy do wiosny, ale tak się zaczął drapać, że nie było rady. Bo jak Lolka coś swędzi, to zazwyczaj pod pieluchą i w środku nocy. A że śpimy w jednym łóżku, moje poranne przebudzenie potrafi zaskoczyć..:-) Dzisiejszy Lolo. Jakiś taki poważny. .Zauważam niebieską mgiełkę na Jego oczach.To chyba jeszcze nie starość? Lolo stary ??? Abstrakcja.
-
Ogromnie dziękuję Pani Danucie P. za wsparcie Kajtka i z wdzięcznością potwierdzam wpłatę 20,00 zł ( 5.02.2016) na konto Stowarzyszenia 'Dla braci mniejszych". :-)
-
trzcinka111 napisała; Na 100% tak zrobią. Trzeba szukać innych rozwiązań .
-
memory kochana, chapeau bas !!! :-) Krakowska Fundacja " Stawiamy na Łapy" była organizatorem bazarku z którego mi.inn. Loluś otrzymał pakę ulubionego Royala. Dziewczynom z Krakowa pięknie dziękujemy !
-
Ależ wykluczone ! I tak ogromnie pomogłaś opłacając w całości sterylizację j suni ( Kosztowała 191,00 zł). Wg. ich sąsiadki, jakoś sobie radzą. Okoliczni ludzie dają im zarobić przy prostych pracach ogrodowych, troche zbierają co sie da. Ważne że mają swój własny dach nad głową. Zadbamy o ich zwierzaki, na razie w karmę są zaopatrzone. Fajnie że tak szybko udało się całą trójkę ( sunia i 2 koteczki) wysterylizować.
-
15.01.2016 - 24,00 zł 16.01.2016 - 87,00 zł 25.01.2016 r. - 139,00 zł
-
Z Lecznicy odebraliśmy fakturę za leczenie Kajtka w styczniu br.- 250,00 zł. Gdyby ktoś w choć małym stopniu pomógł nam w spłacie tego długu, będziemy wdzięczni. Pomagamy Tamarze ile możemy, ale sami jestesmy pod kreską i na ten moment niewypłacalni. 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220 Stowarzyszenie humanitarno-ekologiczne "Dla Braci Mniejszych "Bielsko-Biała. tytułem : Pomoc dla psa Kajtka :
-
Pokerku, sunia po sterylce u biedaków a sunia z wczorajszych zdjeć (Tayga), to dwie różne historie. U biedaków nie ma warunków, kasy, ale kochają swoje psy i lepiej traktują niż siebie. Jutro wyjecie szwów sterylizowanej suni. Taygi pozbyła sią pańcia która postanowiła przemeblować swoje życie i pies w tym 'nowym' się nie zmieścił. Pies ma prawdopodobnie infekcję dróg moczowych, sika co pięć minut. Właścisielka zamiast psa przeleczyć, oskarżała o sikanie złośliwe i... trzymała na balkonie !!!! Szkoda gadać.Jest już pod opieką naszego weta.. Do pełnej diagnozy nawet dało nam się dzisiaj złapać śiuśki do badania.
-
'Rzeczowo" podobno sobie radzą. Worek węgla by im się przydał , jak nic ..;-) Nowa sprawa; "Pańcia" tej cudnej, łagodnej suni poniżej (Tayga) ,postawiła nas pod ścianą. Trzeba było dzisiejszym rankiem zabrać psa, choć nie było dokąd.... Gdy dorwała się do wiadra z deszczówką, wypiła połowę. ( Potwierdziło się, że miała ograniczony dostęp do wody , żeby w domu nie sikała ...) DT na cito potrzebny.
-
Bardzo słuszna uwaga. Kilka lat temu na dogo był opisany przypadek szczeniaczka który wręcz zabetonował sobie jelita żwirkiem. Mimo walki o jego życie, umarł w cierpieniach.
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
togaa replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Też jestem u Giguni codziennie i mocno kibicuję. -
Wiem, wiem że to tłuszczak. To, że nie przecieka mnie martwi. Gdy zaczął w domu popuszczać siuśki, został przeleczony ale poprawy nie było . Doktor stwierdził że tak już zostanie i się z tym pogodziłam. Aż tu po 2 latach, przestał sie moczyć .Jakiś ucisk to spowodował? Pęcherz nie jest porażony bo doktor sprawdzał. To jaki jest powód? Propozycja spotkania warta przemyślenia.;-) ;-)
-
A mój filcowy Lolo dynda sobie nadal, bo choinką cieszymy się zawsze do "Gromnicznej". Mikuś Halny mnie przygnębił. Urosło mu coś wielkiego po wewnętrznej stronie prawej, tylnej łapy. W pachwinie. Na dodatek przestał siurać w nocy na swoje posłanko. Od dwóch lat 'przeciekał'. Rano zawsze była mokra plama. A teraz sucho, co mnie zaniepokoiło i go sobie w końcu wyoglądałam. No i odkryłam narośl jak dużą gruchę. Już pominę naszą drogę do Lecznicy, bo Mikuś to ani do samochodu nie wsiądzie, ani obroży nie uznaje. Doktor w trzech miejscach nakłuł to coś i ...wewnątrz tylko tłuszcz i tego "nie sikania" by z naroślą nie łączył. USG brzucha - nie wykazało nic, wynik badania krwi stosowny do wieku. Cała głupia jestem. Oczywiście Lolo dostał spazmów no bo ja kto? Jakiś tam Mikuś wychodzi sobie z pańcią z domu , a JA ??? JAAA??? Powyżej Mikuś Halny. Nie wiem dokładnie ile ma lat ; 12- 13 ? Jeszcze na chodzie chłopak.
-
mar.gajko kochana ! pomogłaś że ho..ho... Toż aż 200,00 zł wpłynęło od Ciebie 25.01.2016r. na stowarzyszeniowe konto !! Dziękujemy po stokroć. Przynajmniej sterylka tej sunieczki " z biedy" będzie opłacona. Piesy faktycznie wyglądają dobrze. Widać że krzywda im się nie dzieje, co potwierdzała sąsiadka. Koty biedniejsze. Pewnie zarobaczone, zapchlone. Dwie kotki do sterylki. Zawiozłam wczoraj trochę (darowanej nam) psiej i kociej karmy i będziemy trzymać rękę na pulsie. Tak Pokerku, to jest kuchnia 'Państwa".. Na wcześniejszych zdjęciach był 'salon". Tyle mają. Pokój z kuchnią. Ostatnio na węglowej kuchni gotował się gar zupy. Teraz nie było nic. Patrząc na zmarnowane twarze 'Państwa" pewnie i jest tam alkohol. Ja tam zastałam ich trzeźwych i całkiem do rzeczy....
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
-
Sprawa z dzisiaj. Ludzie strasznie biedni ale z sercem do zwierząt. Psiaki wyglądaja dużo lepiej niż 'państwo".W domu sunia (ruda) i piesek. Sunia rodzi 2 x do roku. Tydzień temu do schroniska oddali 7 odchowanych szczeniaków. Wiadomo że musimy pomóc. Zabieg umówiony na czwartek, do sterylki sa jeszcze 2 kotki. Kasa..kasa.. Wszystko na kredyt.
-
Dziewczyny celowo osobiście odwiozły małą , by sprawdzić warunki i przemówić do rozumu i wyobrażni. W Lecznicy Alwet wylądowała sunia z kolejnej interwencji, cudem wyrwana z koszmarnych warunków. Dla Jej dziecka pomoc przyszła zbyt póżno. Spadło z balkonu/tarasu na którym sunia ze szczeniaczkiem wegetowała na betonie , bez dachu nad głową. Do ogrodu, domu nie była wpuszczana. Dziewczyny dokonały cudu (przemówiły do kieszeni) i 3 dni temu wydarły psa. Po obcięciu kołtunów ukazał się...prawie terierek. Na razie ma problem z czystością, smyczką, ale nadrabia przemiłym charakterem. Chyba ma na imię Mimi. Czeka Ją sterylizacja i szukamy domu. .