Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Ostatnio, zabieg juz był w planie a Kumpel nawiał....:razz:
  2. [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/3923/020s.jpg[/IMG] Wiem,że czas smutku,bo Gufik sie pakuje......ale, ciekawe co by cenzura powiedziała, gdyby to zdjęcie odwrócic do góry nogami....???:evil_lol: Nie...to bez sensu! Co ja wypisuję..?
  3. Czy mi bez nich smutno..? Całe miesiace nie doświadczyłam takiego stanu, bo jestem więżniem własnego domu ...i zapieluchowanego gada. I z tego powodu ostatnio bywa mi smutno....
  4. Ja też jestem pod wrażeniem...!!!Oby tak dalej...! Juz nic nie piszę,żeby nie zapeszyć..tfu..tfu...
  5. Oj,tak Reksiu! miałyśmy dzisiaj z Irenka akcje łapania maleńkich,prześladowanych cmentarnych kotów. Bez efektu...ludzie koszmarni, kociaki półdzikie.... Mamy problem.
  6. Lolcio nie jest głupi....Dużym w domu nie podskakuje...:razz: Gorzej z zadziornym, małym Pepim.. Dzisiaj urządziły sobie piękna gonitwę.Szalały do upadłego... Pepi miał już dość,ale rozbawiony Loluś próbował go jeszcze poderwać do zabawy.. I Pepi sie wkurzyl; z zebami wystartowal do Lolka, Lolek do Pepina.......Rzuciłam sie żeby je rozdzielić i tłukłam gady poduszką z ogrodowego fotela. Potem po kolei ogladałam każdego dokładnie,czy aby cały....;) Ale oprócz poslinionego futra,wszystko było ok. Coraz bardziej sie skłaniam ku temu by obydwa ciachnąć....Za dużo w chłopakach hormonów ..
  7. [quote name='Ajula']he he na tym pierwszym zdjęciu to wygląda jak sirota boża, a nie super pies :evil_lol:[/quote] Albo jak pies po spożyciu...:evil_lol:
  8. JoSi...może pomoc jest Ci potrzebna..? Przynajmniej przy wyprowadzaniu psiaków , aż poczujesz się lepiej? Nie mam pojęcia jak Ty sobie radzisz ?
  9. Odwiedziłam dzisiaj Dropsa.... Spał sobie w ogródku, w swojej budce pod gruszą.... Choć pozostałe psy Ireny wydzierały sie na mnie niemiłosiernie,Drops nawet nie drgnął. Chyba nie słyszy bidulek...? I nigdy tez nie słyszałam Dropsa szczekającego... W końcu mnie zauważył,machnał ogonkiem ze dwa razy,dał sie podrapać przez płot i podreptał sobie na swoje posłanko... Niestety, koło budki były rzygi..! Biedulek, z tym trawieniem ciągle ma kłopoty... Strasznie mi go żal./z powodu choroby/ To takie kochane,poczciwe psisko...
  10. Błędne koło... Ucieka, bo nie ma domu.. A nie ma domu ,bo ucieka..... Nie tacy "artyści" znajdywali dom...Kto maluchowi da szansę?
  11. [B]ona03 kochana..![/B] nawet się nie tłumacz! Wystarczająco dużo zrobiłaś dla Lolka! Bardzo Ci jesteśmy wdzięczni... Zaszczepiłam w końcu moje stado... Pani wet. przyjechała do domu,a miejsce akcji - ogród. Lolek był tylko obserwatorem tego całego cyrku. Na pania wet. sie zjeżył i jak włączył szczekaczke,to nie odpuścil przez 15 min. Robił wokól niej młynki histerycznie sie wydzierając..... Nie dawał sie w zaden sposób uspokoić ani spacyfikować... ...;) Stwierdziła że jest nieznośny i że głównie z tego powodu nikt gada nie zechce,czym mnie nieco podłamała...:evil_lol:...!!!!!!!! W każdym bądż razie Lolo wprowadzil taki haos i nerwową atmosferę,że wszystkie potem zaczęły szczekać i latać jak opętane...Trudno było któreś złapać i dostarczyć Pani wet. Widziałam wspolczucie w Jej oczach i nie wzięła złotówki za dojazd...:lol: Tylko nie wiem czy mi wspołczuła czy sąsiadom....?
  12. I trzymajmy tez kciuki za kota...!;)
  13. Niesamowite.....!!! Itek prawie bez pieluch ??? No nie wierzę..!!!:multi:
  14. Ach ta Ciotka[B] Ona3[/B]...wszystko wypatrzy..:razz: To tylko dowód na to jak oszczędzamy Lolusiowych pieluch! Dziweczyny...zagladajcie prosze na bazarek[B] malami[/B], podnoście...!
  15. Troche sie pogubiłam; to u kogo obecnie jest Funia? Martwi mnie ten jej problem z wypróznianiem sie? Może odpowiednia dieta by tu coś zmieniła? Dodatek siemienia lnianego, samych glutów; na poslizg.... Nie chcę sie wymądrzać, ale może zamiast kubraczka ,wygodniej byłoby pieluche podwiązać gumką do szelek ?. Mój Lolek tak ma mocowaną pieluchę, a uwierzcie mi ,to istny wariatuńcio jak to terier... I mimo jego szaleńczych gonitw i skoków,pielucha dobrze sie trzyma...
  16. Cisza tu wielka..! Co u maluszka słychać?
  17. Nooo...jak bubu sie martwi, to znaczy że przed nowym domkiem Brysia wielkie wyzwanie.:razz: Jesli Państwo nie będą przywiazywać wielkiej wagi do zeżartych drzwi i kota, to wszystko bedzie ok.! Ale tak na serio! Wszystkiego najlepszego piesku! Pomyśl, nim coś zmalujesz!
  18. No bo to miłośc sprawia, że każda istota młodnieje... U ihabe Frela była kochana, rozpieszczana. I to zaraz widać......!
  19. malami....dzieki wielkie!!!! Kochana jestes ! Juz nie pamietam kiedy Lolo miał swój osobisty bazarek..?:shake: Własnie policzyłam...z tego zapasu co mam, pieluch wystarczy ma 5-6 dni. Pieluchy...to nie tylko problem;za co kupic? Problemem jest też to; co zrobić ze zużytymi? Mój przydomowy kubeł zapełnia sie błyskawicznie mimo że zwiekszyłam częstotliwość odbioru smieci....! W dodatku u nas jest segregacja... Czy pielucha to smieć bytowy?
  20. Poruszające jest to ostatnie zdjęcie ...!! Czucz i pan w koralikach na głowie.....Dziwnie wygladający pies i dziwnie wygladajacy pan / w potocznym mniemaniu/...i te ich relacje... Bardzo piękne.....
  21. Ja tez sobie nie wyobrażam, żeby "sabat czarownic" odbywał sie bez [B]rytki[/B]..;)
  22. Finanse Lolka są takie "na styk"... Cały czas sie z bubu martwimy co bedzie dalej....? Adopcyjnie też nic sie nie dzieje..... Lolo w pewnym sensie sam sie rehabilituje....Pieknie już potrafi zacisnąć dupinkę jak go wycieram po kupie.... /A kiedys to był ziejący otwór..../. Ruchowo jest fantastyczny. Uwielbia spacery poza ogrodem.Jest to wprawdzie chodzenie od krzaczka do krzaczka, ale co tam... Niestety, za mało mam na to czasu... Nie wspomne o tym co wyprawiają moje stwory, gdy zabieram tylko Lolka... Wycie i potępieńcze skowyty....
  23. Aaaaa...to pewnie nasze Jezioro Zywieckie albo Miedzybrodzkie. Do prośby o pieluszki to i ja sie przyłączam....:oops: Naprawdę ,oszczędzamy jak tylko mozna... Jest ciepło, Lolo dużo przebywa w ogrodzie, a wtedy ściągam pieluchę. Lolkowi takie wietrzenie z pewnością służy, ale mi przysparza pracy bo bywa że sie Lolo kompletnie obsiura...łapki,brzuszek . Smierdziuszka trzeba wtedy wsadzić pod prysznic,wysuszyć suszarką i zapieluchować... Ma juz całkiem spore kudełki,ogonek puszysty....Wygląda slicznie, ale proces suszenia dłuuugi... Czas na fryzjera...
  24. Jest prześliczna, zadbana,błyszcząca......Oczyska takie bystre...Gdyby nie zęby, nie widać że to starszy pies... Pazurki ma troche za długie....Nie przeszkadzaja jej w chodzeniu?
  25. Przyznaj sie, czym go napastowałaś...cały błyszczący....?!!!;) O imponującej męskości Gufika nie wspomne...:oops:
×
×
  • Create New...