Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Co tu sie wyprawia...!!!!!??? Jestem z lekka zaniepokojona....;) Miała byc kinder-sztuba, a tu widzę; Lolo po stolikach kawowych sie rozwala...! KONIEC SWIATA !!!!! Ja nie żartuję..! Lolo to szczekająca destrukcja...!!Wprowadza w domu taki zamęt i wir, że trudno potem towarzystwo ogarnąć....!! Z Lolciem licząc ,to w domu jest 5 psów..! PIĘĆ..!!! i I to głównie Lolo jest prowodyrem wszelakich akcji nad ktorymi potem nie sposób zapanować!!! Liczyłam na małe ucywilizowanie szalonego Lolcia,że sie wyciszy w spokoju...a tu co..????? Porcelana jest osobista,Lolusiowa...;) Laima...średnio dziennie idzie 8 pieluch.W lecie może mniej, ale paczka tygodniowo idzie...W zależności od sklepu to koszt;40-50 zł./tygodniowo/
  2. Gadzina pewnie już zapomniała o ciotce Todze....! Nic dziwnego.. Skoro ma się miglanc tak dobrze...!!;) Ciekawe czy podobnie miewa się nasza [B]ona3[/B].?:evil_lol: Brodę rzeczywiście Lolo ma średnio urodziwą, ale Ciocia [B]ona3[/B] miała coś na to zaradzić....;)
  3. ryteczko...bardzo mi przykro że znowu sie na Ciebie zwaliło...! To już nie do udżwignięcia....! Tyle obowiązków!!!! Współczuję ! Powrotu do zdrowia życzę Tacie,a Tobie sił do życia...
  4. Niezły duecik....! "czerwona maupa" i..... "szczekająca pielucha"....:roll: Z Oną mam 'gorącą linie",więc jestem na bieżąco...Zaraz zmykam...Jak wakacje to wakacje... Aaaa....coś mi sie zdaje,że Lolo ma lepsze wakacje od moich...;)
  5. No własnie...? Może przeprowadzka..?
  6. [quote name='ona03'][B]Lolcio[/B] bardzo szanuje moją pracę i uwielbia kąpieele :mad:. Dziś upaćkał sie w ogrodzie w jakiejś kooooooooooooo chyba kociej i było szorowanko :cool3:. Moje czorty nie robią takich numerów :-o. Mam nowe doświadczenia :evil_lol:. [B]Togaa [/B]co mnie jeszcze czeka :diabloti:[/quote] W kociej kooooo....? Wykluczone !!!! Kocie nie są tak marnotrawione,tylko konsumowane na miejscu !:evil_lol: Natomiast uwalenie sie na rozgrzebanej glinie tuz po kapieli już kilka razy przerabiałam...;) Oneczko, żeby z tego szorowania Lolusiowi czarne plamki nie zeszły i nie został Snieżynką...;)..? Dalej dziwnie sie czuję. W domu cisza...Tak niepokojąca,że podchodze do okna sprawdzać czy brama zamknięta i czy psy nie dały dyla....;)..? Od jutra wakacjuję...!!. 5,30 wyjeżdżam z domu i wrócę pewnie przed północą...!!! A tak w ogole,to nie ma godziny,by w domu nie mówiło sie o Lolusiu..! Ma w sobie gadzina jakiś czar...
  7. Tyle sie tu dzieje..!!!!! Dziwnie sie czuję....Wszystko inaczej.... I ta cisza w domu ...!!! Na ogół Lolo był prowodyrem akcji.."szczekamy"!!! A tu nie ma Głównego Szczekacza...!!! Skype mi padł, komórkę wygadałam...najchętniej załozyłabym gorącą linię z Ona03.... W dodatku nie mam powodów do zamartwiania się, bo wiem że to najlepsze kolonie na świecie !!!:lol::loveu: Wciąż nie dowierzam ....
  8. Dzieje sie u Lolusia ...Oj dzieje.! Tak jeszcze nie było!!!!! W tej chwili Loluś jeszcze w podróży. Prawie 500 km..! Jak wakacje,to wakacje!!!! Nie wierzę, że to wszystko nie sen! LOLO NA WAKACJACH !!!!!!! W dodatku pod najlepszą, najtroskliwszą opieką..! Ciocia porywaczka niech sie sama ujawni...Ale jedno mnie zabolało...:razz: Lolo w 3 minuty po poznaniu wakacyjnej Cioci został wycałowany z wzajemnością.!!!! Zadna gra wstepna, obawy o palce...Miłość od pierwszego wejrzenia..! /O wujku napisze póżniej,o ile sie odważę..;)./ Co za dzień !!!!!!
  9. Przepraszam, ale mam gości i dużo sie u mnie dzieje....Nie wyrabiam... Diuna...Lolo uzywa Happy 5. Chusteczki jak najbardziej!.Uzywane są przy każdej zmianie pieluchy...Bardzo dziekuje że pamietasz o posikańcu...:lol: Huskyy... bezmajtkowy Lolek może występować tylko w wersji ogrodowo-spacerowej. Niestety,w domu po staremu...Za chęć poznania Lolka - dzieki!:lol: feliksiku! tak jak pisała Pinczerka ogłaszaj gdzie tylko możesz.Niech jak najwiecej osób sie o Lolusiu dowie! W końcu musi sie znależć ten idealny, najlepszy pod słońcem domek...! Lolus jest terierowaty.Przynajmniej charakter w 100%teriera! Gad,ale b.mądry,posłuszny i ułożony. Naprawdę! Ona3 ...! Lolus w Krakowie stanowił trzon komitetu powitalnego bliskiej mi osoby. Obejrzał i obszedł parking w Balicach i...tyle! A wakacje...? Loluś ma nieustające wakacje! Dużo gorzej ze mną...:shake: Poker...przyznaje że nie eksperymentowałam z czopkiem.Musze pamietac by je kupić..! Ale Lolo nie ma czucia w dupince na 100% ! Widać to , jak mu ją kilka razy dziennie wycieram! Widać tez na spacerze bez pieluchy. Maszeruje, a tu kupa wyłazi a Lolo jakby nigdy nic. Czasem ta kupa ugrzężnie i tez, żadnej reakcji. Jak jest to w domu i kupsko nie może się zdecydować, to proszę by mąż zapukał w drzwi albo zadzwonił do bramki..Lolo wtedy szczeka i kupy wylatuja jak z katapulty.. Do każdego jedzonka dostaje i siemie lniane i oliwę z oliwek a bywa że z kupą jest problem... Dzięki że zaglądacie na wątek nawet wtedy gdy ja sie gdzieś zapodzieję..:loveu: W końcu Lolo,to praca zespołowa! To czas,wysiłek,starania i serce wielu osób! To nasz cud!
  10. Strasznie mi żal Freli, ale nie mogę nic obiecać....Jeśli będę w jakimś terminie mogła pojechać,dam znać. W listopadzie prędzej, ale teraz sama jestem uziemiona...
  11. Rzeczywiście, Lolo opalał sie dzisiaj w ogródku..Prawie cały dzień bez majtek! Juz nie obsikuje sobie łapek i brzuszka jak kiedyś! Jutro czeka go wycieczka do Krakowa...! Ciekawe,jak mu sie będzie podobać?
  12. A moja stara jamniczka przez tydzień po zabiegu nie jadła i jęczała nono-stop ..Chciała jeść ,ale wszystko wypadało jej z pyszczka. W dodatku po kilku miesiacach ilość kamienia wróciła do stanu sprzed zabiegu... Mam do dziś wyrzuty sumienia,że jej to zrobiłam...
  13. Jak możesz czuc sie winna, skoro zrobiłas dla Freli najwięcej z nas wszystkich...!!! Tylko Ty zaofiarowałaś jej swój dom, woziłaś na rehabilitację, postawiłaś na nogi...!! Wielka szkoda,że nie znalazł sie nikt inny...
  14. Też cały dzień o nim myślę.. Pewnie jest teraz chłopak zdezorientowany,zmeczony,podniecony....Cieżkie to dla niego chwile, cieżkie dla Diuny i wszystkich itkowych opiekunów.. Cóż,tylko miec nadzieje że będzie dobrze...,musi byc dobrze..!!!!
  15. Wszystko po staremu.... Lolus dzisiaj zdobył pobliską górkę. Swietnie juz chodzi na smyczy. Chodzi bez pieluchy. Nikt nie podejrzewa że to pies z problemami... Jest śliczny w nowej fryzurce ,więc po drodze sypią sie na Lolka komplementy.... Ciągnie do wszystkich małych psów. Duże,omija wielkim łukiem. No i ja nie moge zniknąć z jego pola widzenia. Zaraz jest wielki lament za 'mamusią'.. Na postojowych ławeczkach musi się rozsiąść tam gdzie państwo a najlepiej na moich kolanach, nie na ziemi... Nie chce go przeforsować,dlatego często robimy przystanki. Zauważyłam że tylnie łapiny drżą po wysiłku i dłuższym chodzeniu na linewce.... Ale jest taki szczęśliwy,więc jak mu odmówic spaceru..?
  16. Jeśli kogoś na tym wątku uraziłam,pozwalając sobie na żart - bardzo przepraszam! Sczerze..! Zabieg Lolusia w lecznicy odwołałam. Proszę tez, by na wątku temat ewentualnej kastracji Lolka uznać za zamkniety. Dla mnie przynajmniej taki jest. Jestem zmeczona,zniechęcona...mam dość!
  17. Ze nijako zostałam wywołana do tablicy, powiem że ja też czuję sie dotknieta,że w tej kwestii nie mam nic do powiedzenia.....! Lolek jest psem łakomym. Lubi jeść jak mu coś smakuje. W domu zmiata wszystko do czysta i chciałby jeszcze.... Jego menu nie może być przypadkowe. Jelita są b.leniwe. Konsystencja kupy musi być idealna przy nieczynnych zwieraczach. Już w tej chwili utrzymanie go w formie wymaga uwagi. Nie wiem czym miałby byc karmiony po zabiegu? Gotowane raczej odpada,bo nie do wyliczenia jest optymalna ilości kalorii. Nastepny schodek przy ewentualnej adopcji...
  18. Iwonko! petycja do burmistrza nie działa...Nie mozna złozyć podpisu...:shake:
  19. hej NATKA !! a Ty tez szpicomaniaczka..!!!/avatarek..:razz:!/ To prawda! historia Samka jest wyjątkowa! Oby wiecej takich szczęściarzy na dogo...
  20. Ja osobiście Lolkowi bym tego nie zrobiła!!! /Chociaż zrobiłam to dwa dni temu ukochanemu Pepinowi i ogólnie jstem za kastracją!!! / Ale taka jest decyzja [B]bubu[/B], choc Jej argumentacja wogóle mnie nie przekonuje... Na czas rekonwalescencji Lolo pobędzie 2 dni u[B] bubu[/B]. Mam nadzieję że b. znajdzie czas na relację... Energy! Pepi dostaje antybiotyk. Lolus też, przed jutrzejszym ściaganiem kamienia.Wciąż ma zaczerwienione dziąsła.
  21. No i wciąż powraca problem domów tymczasowych w B-B a własciwie ich brak!!!! Nie wiem jak, nie wiem gdzie to rozgłaszać, ale musimy miec dla naszych pso-kotów jakąś stałą ostoję po powrocie z lecznicy czy ze schronu....!!1 Pobyt w hoteliku lecznicy jest tylko mniejszym złem...,tylko!
  22. Aaa.... nie napisałam że mój ukochany,maleńki Pepi został ciachnięty we wtorek...:-( Brzydko sie goi. Na koldrze mam plamy jakby ropy...? Jutro kontrola... Ale o Lolka jakos bardziej jestem niespokojna...! Boję się! Jedno jest pewne.! Teraz, za ciężkie pieniądze będziemy walczyć z ich potencjalna nadwagą! Bo utrzymać kastrata w formie, to dużo bardziej kosztowniejsze niż go utuczyć... ihabe , peate..Kochane moje..! dzieki!
  23. Co do pażdziernikowych imprez... Na pewno pomogę, chocby w transporcie. Nie wiem dokładnie czy we wszystkich terminach. Na Festynie 25.X będę na 100%.
  24. No i wywiało wszystkie Ciotki.... A jutro trudny dzień dla Lolusia..!!!.:-( Nie dość że dobiorą sie do jego "podogonka" ,to jeszcze czeka go usuwanie kamienia. Własnie gotuję mu kurczaczka,żeby na potem miał coś męciutkiego do jedzenia... Tak sobie w myslach porównuje Lolusia sprzed pół roku i dzisiaj...to nie ten sam pies.I nie chodzi tu o jego możliwości fizyczne.. Przede wszystkim Lolo jest dużo bardzo posłuszny...Rozumie i respektuje w 99% wszystkie polecenia.A pojętny...wyjątkowo! Przy czym cwaniak to i łobuz...;) Ktos mnie pytał;jak jest z łóżkiem? No niestety..,poddałam się! Lolo za dnia okupuje moje łóżko, ale w nocy cerber Pepi nie pozwala sie mu do niego zbliżyć..Powarkuja na siebie, ale krew sie nie leje... Jeśli ktos tu zaglądnie,prosze o kciuki za jutro.. !!! Mam jakis niepokój w sobie...denerwuje się !
  25. Takie historie utwierdzają , że dogo i czas na forum poświęcony ma sens....:lol: "tajemne siły pchają go na łóżko"...ha,ha...myśle że to kwestia czasu i don Pedro dopnie swego...:eviltong: Z "takimi oczami",jakby mogło być inaczej..??.:razz: A swoja drogą, świetnych masz Rodziców, [B]driada[/B]... !
×
×
  • Create New...