Jump to content
Dogomania

wtatara

Members
  • Posts

    13359
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wtatara

  1. jest sliczny , a jaki radosny
  2. ładny to mało powiedziane, on jest śliczny
  3. Kora , a jak w domku
  4. a to zdjęcie w samochodzie to podróż polnądroga na działkę. Tak jest zawsze jak jedziemy, pamiętają kiedy przejść do przodu
  5. Pixi jest taka kochana, a tyle wżyciu musi przejść. Zaczyna coraz bardziej dostrzegać męża- może dlatego że to On zawiózł ją do weta. Zaczyna przy nimwskakiwac do łóżka- ale to dopiero od wczoraj. Spacerki jednak są bardzo krótkie. Załatwia się i szybko podbiega aby ją wziąć na ręce. jest na pewno słaba. chwilkę postoi i sie kładzie. Na pewno osłabia ja jeszcze antybiotyk, który dostaje. Ma jednak wspaniały apetyt, a to najwazniejsze.
  6. Mona no to udany dzień
  7. Pixi na pewno przeszła wiele. Ciąża, poród i śmierć malucha miały ogromny wpływ na jej psychikę.Nie chce zostawac w domu w domu , bardzo piszczy.Trochę leżę w łózku- przeziębienie.Wieczór wczoraj doszło do takiej sytuacji że rzuciła się na Tabi. Pixi ze mną leżała a Tabi chciała wskoczyć. Gdyby nie mąż nie wiem by się skończyło. Trochę ją okrzyczałam i dzisiaj obybwie leżą ze mną.na spacerku się załatwia i piszczy aby wracać. fizycznie wraca do zdrowia i psychicznie tez będzie w porządku
  8. z tej strony Pixi jeszcze nie znałam. na spacerku pobiegła za facetem potwornie na niego szczekająć
  9. odezwała się osoba która przygarnęłaby Śliczną, jednak to okolice Gdyni, co mam odpisać
  10. Dzisiaj jest o wiele lepiej. W nocy miała chyba jeszcze temperaturę, była niespokojna.Dostaje antybiotyk, jako osłonę Dzisiaj wszystko odsypia. Ma potworny apetyt. Dzisiaj ją ważyłam, no to tylko 4.200. Boczki jej się dzisiaj zapadły, widac że macica się obkurczyła. a była taka kluseczka. A ja myślałam ze tak tyje.
  11. dlaczego odszedł to bardzo trudne pytanko- Po USG, gdy wet powiedział że nie jest w ciąży dostawała leki i to podobne silne, a potem gdy ja zabrałam postanowiłam ją zaszczepić, byłam pewna że wszystko Ok. Zresztą tak napisał wet z Bytomia na zaswiadczeniu. Ostatnio posmutniała, nawet wczoraj mówiłam mężowi że Pixi tak posmutniała. Wieczór weszła pod łóżko w małym pokoju i nie reagowała na wołanie. Mąż ja wyciągnął, zamknął pokój i to chyba ją uratowało. Gdyby tam rodziła nikt by nie słyszał.tam nikt nie śpi. Dlaczego maluch odszedł.Może leki, może duże niedotlenienie, ona by go nie urodziła sama. Duże niedotlenienie mogło spowodować nieodwracalne zmiany w mózgu. A co wtedy. Odszedł przy swojej mamie cichutko, został pochowany na działce. Mam zdjęcie jak leżą razem zaraz po powrocie . Wkleję.Muszę dać mu cieplutkie imię. Szkoda go ale zycie jest okrutne
  12. W szoku jesteśmy wszyscy, całe szczęscie że mąż się obudził bo ją usłyszał. Wet powiedział że nie urodziłaby sama, nie chcę myślec co by mogło być dalej. Pixi, je , pije, szczeka , ale szuka maleństwa- znów została skrzywdzona przez człowieka.......mogło byc inaczej
  13. Pixi jednak była w ciąży. Nad ranem obudziło nas jej dziwne zachowanie.Mąż pojechał z nią do weterynarza . Urodziła jednego dużego cchłopczyka.Szczenię było bardzo duże jak na takie maleństwo. Nie urodziła by sama, maluch był przyduszony. Po powrocie do domu odszedł przy boku mamusi. Zrobiłam zdjęcie mu jak jeszcze żył. Wkleję później
  14. nie mogę bo Pixi tabi nie dopuszcza a jak się juz uda tabi przedostać to tak się wpycha ze ta ryzygnuje. Wczoraj to po prostu nie zciagałam butów tylko na wersalką do pokoju , jedna z jednej a druga z drugiej strony koło mnie. Ale w pewnym momencie Pixi przeszła przez moje kolana i zagrodziła Tabi.Zresztą teraz jest sucho ale jak będzie deszcz czy snieg to nie da rady. ja nie mam czasu na ściągnięcie butów. Musi mąż zrobić zdjęcia jak to wygląda
  15. fajnie zdjęcia i kochane psiaczki, a ten drugi to tez Twój
  16. Pixi jest coraz bardziej ufna do mężczyzn. Jeśli chodzi o mnie jest za to coraz bardziej zaborcza jesli chodzi o przywitania. Nie chce wogóle dopuscic Tabi aby ona sie tez ze mną przywitała. Zaczyna jedna i druga coraz bardziej warczeć na siebie. Boję się zeby w końcu jedna drugą nie chwyciła ząbkami. Ja rozumiem Pixi ze się tak cieszy, skacze jak piłeczka , stoi na dwóch łapkach ale rozumiem tez Tabi. Nieraz to powitanie trwa do 20 nim, Pixi nie daje za wygraną , nie ma końca. Pixi jest bardzo , bardzo kochana , muszę zrobić nowe fotki. Sierść coraz dłuższa, mąż mówi na nią kudłaczek
×
×
  • Create New...