jesli domek w Siedlach dobry, sprawdzony, Pan zgodziłby się na suczkę i byłby transport to uwazam że to upragniony domek dla kudłaczka. Jak bym si cieszyła, nie mogłam spac , coraz zimniej a tu nie ma domku
jesteśmy po wizycie u weterynarza. Suczka waży 4.5kg, czyli przytyła. Została zbadana i zaszczepiona na wszystkie choroby.Jest taka kochana , a szczeka, o jak broni domku.
napisała do mnie dziewczyna, która jest w Niemczech, przyjeżdza raz na jakis czas do Polski zabiera psiaki i szuka domków. W Polsce będzie w październiku. Co Wy na to. Mam nadzieję ze do tego czasu bedzie domek
no a oto i suczka !!!!!!! proszę pomóżcie - jeśli nie znajdzie się domek lub domek tymczasowy to trafi do schroniska !!!!!!!!!
[IMG]http://images29.fotosik.pl/84/1dbfbcde96499c74.jpg[/IMG]
popatrzcie jaka jestem śliczna !!!!!!!!
[IMG]http://images28.fotosik.pl/83/d3ae489482c50a36.jpg[/IMG]
i tak bardzo tęsknię za domkiem :(
[IMG]http://images24.fotosik.pl/83/e9b28af3bc1ccc6d.jpg[/IMG]
[SIZE=5][COLOR=red][B]KTO DA MI NOWY DOM ????????[/B][/COLOR][/SIZE]
Na Allegro znalazłam ogłoszenie,że piesek koczujący na działce szuka domku.Skontaktowałam się z włascicielami.
Działka znajduje się w okolicy ul.Janiszewskiej . Jest to śliczna kudłata suczka. Jest bardzo towarzyska i słuchana.Swoim zachowaniem wskazuje ,ze była wychowana w domu. Zgubiła się albo ja ktoś wyrzucił.Właściciele działki dokarmiają ją ale nie moga dać jej domku.Jeśli nie znajdzie domku tym. lub stałego trafi do schroniska .
Suczka jet śliczna, malutka[B].[/B]
[B][SIZE=4]MAM ZDJECIA ALE NIE UMIEM WGRAĆ-CÓRKA TO ZROBI JAK DO MNIE PRZYJEDZIE.[/SIZE][/B]
[B][SIZE=4][COLOR=red]bardzo proszę osoby z Radomia o zainteresowanie się maleńką.[/COLOR][/SIZE][/B]
chyba Pixi miała za dużo spacerków- wczoraj 2 godzinny, a dzisiaj 3 godzinna działka. na działce była wspaniała, chodziła za mną cały czas.Po powrocie zjadła i tak padła że już po mieszkaniu za mną nie chodziła. Zobaczymy jak dzisiaj w nocy będzie spać jak jest mąż.
no mam internet w pracy. Pixi jest wspaniała , super fotki ale to trochę cierpliwosci.Pixi dzisiaj spała ze mna i Tabi w nocy w łózku. Sama wskoczyła nie musiałam ja zapraszac..Rano jednak jak ja wstałam a mąż się połozył gdy wrócił z pracy nie chciała juz lezec . Najpierw patrzyła tak jakby prosiła abym sie połozyła a potem chodziła za mna a Tabi z mężem sobie spali.Coraz to cos nowego wiem o niej, a co najwazniejsze już ją kocham i nie wyobrażam sobie aby nie miał kogo miziać. Jej nie mozna nie kochać.