Karolina ale to trzeba tak powoli, codziennie, delikatnie az się zgodzi. To jest sprawdzony sposób.ja tez na początku słyszałam [B]NIE.[/B]Pokazywałam mu róże nieszczęśliwe pieski, ich hisrorie
A potem ten sprzeciw był coraz to cichszy.
drugi piesek jakiego wzięłam był u mnie 2 godziny. Okazało sie ze ma obrzęk płuc. Sunia zyła sobie tak w schronisku i nagle wyjazd ze schroniska, stres spowodował taką niewydolnośc że nie udało sie jej uratować. Umarła przy człowieku kochana.jJa jak zadzwoniłam do męża to tak płakałam że on myślał ze mama zmarła.