Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Świetnie :) :multi: :multi: :multi:.
  2. Taka bidulka w tym kubraczku... Ale rzeczywiście, jak na po narkozie, wygląda doskonale :).
  3. GoniuP, przykro to mówić, ale chyba trzeba zmienić tytuł :( :( :(.
  4. W tym całym smutku jest jedna rzecz, z której należy się cieszyć. To fakt, że swoje ostatnie lata Biała spędziła w kochającym domu,z Agą, która ją rozpieszczała i z Chico, który ją uwielbiał. Że odeszła otoczona miłością! szkoda tylko, że tak wcześnie... :(
  5. A ja nie miałam okazji poznać Białej :(. Znam ją tylko ze zdjęć, które tu się pojawiały. I taką jak na tych fotkach ją zapamiętam. Ago, przytulam wirtualnie...
  6. [quote name='soboz4']Od momentu pierwszego spotkania z jej opiekunką [B]Karolina bardzo się zmieniła, nie boi się już tak panicznie samochodów, czy tez ludzi, jest przyjazna i miła[/B]. [/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Chyba musisz zamienić "a" na "ą" w słowie "Karolina".
  7. :( Właśnie dostałam sms od Agi (chyba mogę tu napisać), że dzisiaj o 20.00 Biała odbędzie drogę za TM. :placz: Aga, trzymaj się :calus::calus:. A Ty Białeczko, bądź szczęśliwa tam, po drugiej stronie...
  8. http://img441.imageshack.us/img441/7305/p1090168.jpg - jestem po ogromnym wrażeniem przemiany Baszy! To futro... piękne :).
  9. Trzymamy kciuki! Bardzo mocno! I czekamy na wieści.
  10. Czy sunia buldoga amerykańskiego wciąż jest w schronisku? Trzeba jej porobić jakieś ogłoszenia? Na kogo podać w nich namiar? Co jeszcze wiadomo o suni (jeśli wiadomo coś więcej)? Jest szansa na jakieś dodatkowe fotki (robione z przykucnięcia, nie z góry)? Jaka ona jest duża? Ile może mieć w kłębie (pi razy oko)?
  11. No co za człowiek... Ręce opadają :(.
  12. Ale ma ładne czerwone szeleczki i jaka zadowolona jest :). [quote name='soboz4']„Pracuję” też nad namówieniem opiekuna na sterylizację, on chce czekać na cieczkę, żeby zobaczyć czy będzie miała urojoną ciążę, jeżeli nie, to nie chce jej „kaleczyć”, jak większość facetów bardzo negatywnie podchodzi do tego zbiegu…[/QUOTE]Podrzuć mu może to do przeczytania: [url]http://www.katowice.schronisko.net/strona-10-Kastracja_sterylizacja.html[/url] Ciąża urojona to nie jedyny problem... No i możesz w sumie delikatnie przypomnieć o zapisie w umowie adopcyjnej, który mówi, że psa trzeba ciachnąć do 30 dni od wzięcia go ze schronu.
  13. To wielki dzień już w tą sobotę?! :)
  14. Na konto wpłynęło 20 zł od soboz4. Mamy teraz: [B]1017,51 zł[/B].
  15. No to czekamy cierpliwie :).
  16. [quote name='leonarda'] Inna sprawa, że interpretacja może być różna. Kto to ustala? Schronisko? Tak, schronisko, bo to ono jest stroną wydającą, a zatem decyzyjną. To musisz uściślić w schronisku. Przede wszystkim to schron musi podjąć decyzję o odebraniu psa. A co dalej? Kto psa odbiera? Nie wiem. Warto by i to omówić na jakimś spotkaniu-szkoleniu, żeby wszystko było jasne.
  17. No przydałby się jakiś domek! Najwyższa pora.
  18. [quote name='leonarda']A jak dla mnie - to jeszcze, co robić, jak coś z domem nie tak. Nawet, prawdę mówiąc, nie wiem za bardzo (i pewnie nie tylko ja), co mogę zrobić na podstawie umowy adopcyjnej. Umowę adopcyjną, gdy pies wychodzi ze schroniska, podpisuje schronisko i to ono może cokolwiek zrobić na podstawie umowy. Wolontariusze mogą tylko przeprowadzać wizyty poadopcyjne, za zgodą schroniska oczywiście. Jeśli nic się nie zmieniło od roku to umowa wygląda tak: Warunki adopcji, w zbliżeniu: Jakość nie jest najlepsza, ale coś widać ;). Może warto by załączyć link do tej umowy w pierwszym poście, żeby każdy mógł się z nią zapoznać?
  19. [quote name='zapka']Teraz jest sporo młodych osób w wolontariacie, my się w ogóle nie znamy, nie współpracujemy ze sobą. Pewnie więcej niż połowa wolontariuszy nie wchodzi na dogo, a już na pewno nie wypowiada się na wątku, nie ogłasza psów (bo pewnie tez nie wie jak skutecznie to robić) To są osoby bez doświadczenia. Może trzeba jakieś spotkania szkoleniowe robić, nie wiem. Bo teraz większość osób swój wolonatariat ogranicza do wyjscia w sobotę z pieskiem.Też myślę, że jakieś szkolenie by się przydało. Taki zestaw informacji co robić poza schroniskiem, jak ogłaszać psa, jak szukać mu domu, jak wejść na dogo, jak sprawdzać domy.
  20. Dziękujemy za życzenia :). Siedzimy w domu i tęsknimy. Jakoś tak pusto bez TZta... :-( Za to białas poczuł chyba na sobie ciężar odpowiedzialności za obronę pani i postanowił być bardziej czujny - obszczekuje plączących się po korytarzu i hałasujących. Mój dzielny dziadorek :loveu:. Cieszy się też z tego, że siedzę z nim teraz w domu. Odzwyczaił się od wielogodzinnej samotności (nawet jak jesteśmy oboje z TZ w pracy, to Bazyl siedzi sam tylko z 2-3 godziny). Wczoraj na spacerze postanowił mi nawet wyznać miłość :). Poszliśmy pod Spodek, połaziliśmy po zboczu, a potem siedzieliśmy - ja wyżej, białas niżej. Nagle obejrzał się, popatrzył na mnie, zmarszczył czoło, pomyślał, przyglądnął mi się bacznie raz jeszcze po czym..... ruszył do mnie w radosnych podskokach i chcąc mnie wylizać, przygrzmocił mi kagańcem w facjatę :evil_lol:. Mówię Wam fajnie jest mieć molosa ;). Dzisiaj jest wstrętnie, mokro, deszczowo, szaro, buro, smętnie. Zaraz musimy wyjść na si i ku. Nie chce mi się potwornie. Bazyl jest innego zdania. No, ewentualnie mógłby zrezygnować z wyjścia na rzecz konsumpcji, ale ponieważ pani konsekwentnie ignoruje jego żądania w tym temacie, to... pozostaje tylko spacer :evil_lol:. Białas patriotyczny :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/196/5e4a0d4f4eb1c495.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/196/6b66d54d318e2719.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/196/a0e3fc780a08bddb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/196/3aafd334d537b765.jpg[/IMG][/URL] Jakieś takie podobne do siebie te fotki, zwłaszcza trzy ostatnie ;). PS. Z ostatniej chwili. Scenka rodzajowa. Znak dzisiejszych czasów? Siedzę na kanapie, z kompem na kolanach, obok Bazyl śpi jednym okiem, drugim czujnie obserwuje panią ;). Nadjeżdża winda, otwierają się drzwi. Ktoś wychodzi. Idzie zdecydowanym krokiem w głąb korytarza, rozlega się głośne pukanie do drzwi na przeciwko i zaraz do naszych. Wstaję, otwieram, pozwalam białasowi wystawić łeb (taki system obronny :evil_lol:, choć może lepiej byłoby po prostu nie otwierać tak szybko :shake:), nikogo nie widać, słychać za to pukanie do kolejnych drzwi i zaraz po pukaniu, że ktoś się zatrzymał i szybko zawraca. Po 2 sekundach wyłania się sportowo ubrany kilkunastolatek. Jednocześnie drzwi na przeciwko otwiera syn sąsiadki. Chłopak ma chwilę zawahania do kogo najpierw się zwrócić, ale... kobiety mają pierwszeństwo, więc podnosi do góry prawą rękę, w której trzyma buteleczkę z perfumami i pyta: "Przepraszam, czy mogę panią popsikać?" :-D Ot, współczesny lany poniedziałek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Prawie udało mi się zachować powagę i równie uprzejmie odparłam: "Nie, dziękuję", po czym zamknęłam drzwi i padłam. I teraz zastanawiam się o co tak naprawdę chodziło i czy naprawdę był taki kulturalny czy też na formę jego wypowiedzi wpłynął wielki biały łeb wystający zza mojej nogi :evil_lol:. A przy okazji przypomniała mi się historia z dzieciństwa. Miałam wtedy z jakieś 10 lat. Były święta, lany poniedziałek. Dzwonek do drzwi. Otworzyła mama. Po dzień dobry - dzień dobry do mojego pokoju wpadło dwóch sąsiadów, równie młodych chłopaków, z plastikowymi butelkami pełnymi wody i dawaj, lać prosto na mnie! I co zrobiła mała, mądra Kasia? Mimo tego, że miała pod ręką konewkę i chyba jeszcze jakieś inne w miarę pełne i poręczne do lania naczynie, sięgnęła po.... spryskiwacz do kwiatów i z dziką zawziętością zaczęła spryskiwać młodzieńców. Efekt? Dość wiadomy... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  21. Pewnie wiek ich odstrasza :(... Ale w końcu musi się znaleźć TEN domek!
  22. [quote name='taks']Na razie mam tylko telefoniczną wiadomość od weta że jest dobrze[/QUOTE]Bardzo mnie to cieszy :multi: :multi: :multi:. [QUOTE]Moje stadko i ja wzajemnie ślemy ciepłe życzenia a Stuposki bardzo ,bardzo dziękuje swoim wybawicielkom:loveu:[/QUOTE] :oops: :loveu: :loveu: :loveu:.
×
×
  • Create New...