Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. I jak? Była wizyta? Psiak jest w schronie? Czego dowiedziała się pani?
  2. Zdjęcia maluchów z Inką są po prostu rozczulające...
  3. Baw się dobrze! Odpocznij! Wracaj zadowolona i z fotkami :).
  4. Trzeba było zostać jednak przy kocim posłanku, wtedy by nie wlazł :evil_lol: :evil_lol:.
  5. Myślę, że byłoby troszkę taniej, ale tu musi się wypowiedzieć Leonarda, która ma kontakt z hotelikiem.
  6. Czy Mikuś już dotarł do nowego domu? :)
  7. Od kilku spacerów wolność białasa pod Spodkiem się skończyła. Ponieważ w gonitwie za kotami nie ma opamiętania, jest zapinany na 20-metrową smycz. Byliśmy przekonani, że po pierwsze czuje jej obecność i jest bardziej powściągliwy, po drugie smycz go zatrzyma, gdy ruszy w pogoń. Nic bardziej mylnego :evil_lol:. I to wcale nie dlatego, że smycz się zerwała. Nieeeee. :evil_lol: Mamy po prostu psa magika. Houdini jeden nam się znalazł ;). Poszli wczoraj z TZtem na spacer. Siedli sobie na zboczu. TZ czytał gazetę, białas kontemplował okolicę. Po jakimś czasie wykontemplował kota i ruszył w pościg, w dół zbocza. Na samym końcu, gdy zaczynało brakować już smyczy, wpadł w krzaki. W krzakach się zakotłowało, wybiegł kot, a za kotem..... Bazylątko, BEZ kagańca i BEZ szelek :crazyeye:, a tym samym i bez smyczy. Wolny jak ptak pobiegł, radośnie i bez stresu, za kociambrem, nie zwracając większej uwagi na goniącego go TZta. Prawie wpadł między wychodzące właśnie ze Spodka i idące do autobusu polskie siatkarki i zniknął za winklem, gdzie znalazł go i wyprowadził za skórę na karku TZ. Po powrocie na miejsce, gdzie w magiczny sposób białas stracił szelki, okazało się, że.... ..... szelki nie są (jak pewnie podejrzewaliście) zerwane ani rozpięte. Leżą sobie spokojnie w całości, jak gdyby nigdy nic :evil_lol:, jeno troszkę przybrudzone. A białas nie ma ani jednej ranki, zwiechnięcia, skręcenia, złamania, otarcia... Normalnie pies magik nam się trafił :evil_lol: :diabloti:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/436/ec799807b6dbbf97.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/436/3f9c0d5744d3e9ce.jpg[/IMG][/URL]
  8. Schronisko ma na stanie suchą karmę, mięso surowe (które jest przed podaniem gotowane), parówki, kości, kiełbasę, ryż, makaron, kaszę i to wszystko (nie na raz oczywiście, ale zamiennie) daje psom. One dostają ciągle coś innego. Więc nie dziwią biegunki czy chudość (jeśli pies jest przyzwyczajony do konkretnego żarcia to raczej nie ruszy np. suchej karmy).
  9. Wspaniałe wieści :multi: :multi: :multi:. Witamy właścicieli Gai na dogo i liczymy na dalsze relacje :)!
  10. A ja słyszałam jak pomrukiwała na inną sukę. Ale wtedy tamta zaczęła i Roma po prostu nie została dłużna ;).
  11. Biedna maleńka... :( Tyle dobrze, że umarła przytulona do człowieka, a nie w kartonowym pudelku w śmietniku...
  12. Dodałam Frodziaka na katowicki wątek.
  13. I ja się melduję na wątku. Dodałam Pchełkę na katowicki wątek.
  14. Jestem i ja. Dodałam go na wątek katowicki.
  15. Melduję się na wątku. Jak koleżanka będzie dzwoniła do schroniska i okaże się, że pies tam jeszcze jest to niech zapyta, proszę, o jego numer. Wrzucę go na stronki schronu.
  16. Nie ma za co. Spełniłam jeno swoją powinność :).
  17. Malawaszko, dziękuję :)! Zmieniłam fotki na stronie, dałam namiar na Ciebie. Dodałam małą na katowicki wątek. Jakby była potrzebna kasa to pamiętaj o katowickim koncie!
  18. Grosz do grosza i zaraz nie będzie długu :).
  19. [quote name='black_dorian'] Nie mam za bardzo rozeznania w tym temacie, wiec moze jest inny godny polecenia w Tychach?[/QUOTE]Gorąco i z całych sił polecam państwa Szymańskich, lecznica Zwierzyniec, ul. Zwierzyniecka 53. Ludzie z ogromnym sercem do zwierząt. Pana doktora znam osobiście, jeszcze z czasów, gdy pracował w Katowicach, teraz jeździmy do niego z naszym białasem, do Tych. Mądry, rozsądny człowiek. Kocha zwierzęta i widać to na każdym kroku. Do tego (co, nie ukrywajmy, jest ważne) bierze naprawdę małe pieniądze. Tu, na dogo zasłynął z ratowania pudelka z katowickiego schroniska - psiak był u progu śmierci, ratowali go z żoną całą noc. Uratowali :)!. Policzyli tylko koszty leków, transfuzji...
  20. Podpisuję się pod tym, co napisała Furciakowa. Mądre słowa!
  21. [B]Bjuta[/B], byłam w schronie w czwartek, robiłam psiakom zdjęcia. Taki pies nie został mi przyprowadzony. Powodów może być kilka - został odebrany, jest agresywny i nie da się go wyciągnąć z boksu, jest chory i jest w izolatce, umarł. Jeśli chcecie wiedzieć czy jest w schronie, niech znajoma zadzwoni, poda datę znalezienia/trafienia psa do schronu, opisze go i zapyta jak się miewa.
  22. Ale pięknie wygląda :)! Trzymam kciuki za podróż.
  23. [quote name='Tengusia']w poniedzialek wyjezdzam wkoncu troche oderwe sie od tego wszystkiego co mnie tu otacza ... mam nadzieje ze uda mi sie zrelaksowac i zregenerowac sily ...[/QUOTE]"Zakopane, Zakopane... spaceruje pani z panem... " ;).
×
×
  • Create New...