Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Hmmm.... pichcić zaczynasz. Fajnie ten Twój małżonek z Tobą ma :). Ja nie lubię gotować, błeeee.
  2. Bardzo lubię patrzeć na takie fotki :). Psiaki w nowych domach. Zadowolone, uśmiechnięte mordki :).
  3. Ja też kciukam za pracę, cieszę się z fajnych wieści i z tego, że Nuka niczego nie zdemolowała :)! Czekamy na fotki. :)
  4. Żyję. Żyjemy. Boję się napisać, żeby nie zapeszyć, ale... lepiej jest :). Nie pisałam, bo wyjechana byłam przez ostatnie 2 dni. Teraz próbuję ogarnąć dogo, pracując jednocześnie ;). Zdjęcia jakieś będą jutro. Może pojutrze. Ale będą.
  5. A to ci pan murzyn niegrzeczny. Już chyba więcej nie przyjdzie ;). Furia spisała się na medal! A może na rękę/nogę? ;) :)
  6. Zdjęcia rzeczywiście kiepskie. Jest szansa na jakieś lepsze? Tak żeby było widać sylwetkę. I głowę. Dobrze widać. Z tych zdjęć to on tak mało argentynowato wygląda. Niewątpliwie z jakimś molosem ktoś z przodków musiał mieć styczność, ale czy z argentynem? Może... Ciężko z tych fot wywnioskować.
  7. Dodałam filmik na stronę schroniska.
  8. Świetne są te historyjki zdjęciowe. Bardzo je lubię :).
  9. Dodałam filmik na stronkę schroniska :).
  10. Z przyjemnością informuję, iż na katowickie konto wpłynęło 95 zł. To wpłata od wolontariuszy z katowickiego schroniska, którzy zgodnie z prośbą _Lary przekazali pieniądze na psy, zamiast na kwiaty ślubne :). :Rose::Rose::Rose::Rose: Mamy teraz: [B]809,29 zł[/B]. Gaja już w nowym domu :). Dziękuję malawaszce! [IMG]http://lh6.ggpht.com/_MXkMDrRnqFY/TJTMZadAklI/AAAAAAAAGXg/jTX8DkygY8E/DSC_0018.JPG[/IMG]
  11. No to czekamy na czwartkowe wieści. I kciuki trzymamy! A może by tak tytuł zmienić? ;)
  12. Oj, biedna Hera... Oby tylko nie postanowiła się odgryzać każdej większej suce... Trzymam kciuki za załatwianie spraw biurokratycznych i.... smażenie rybki (mnie rzadko kiedy wychodzi ;) ).
  13. Aaaaa,teraz rozumiem :).
  14. Niestety nic na razie nie zdziałamy. W grę wchodziłyby jedynie zdjęcia przez kraty boksu, a to już chyba lepsze te, które są. Problemem są te 2 agresywne psiaki, które siedzą z Pokerem. A przenieść na razie nie ma go gdzie, w schronisku full psów. Pracownicy schroniska będą kombinować jak sprawę rozwiązać.
  15. A cóż oznacza komenda "nos"?
  16. :multi: :multi::multi: :multi: Wspaniałe wieści! :multi: :multi: :multi:
  17. Pan się oczywiście nie odezwał. Miałam dziś co prawda 1 połączenie z numeru zastrzeżonego, ale ktoś rozłączył się po jednym sygnale, więc nie sądzę, żeby to był ów pan.
  18. Odzywam się tutaj, bo zostałam poproszona o wizytę przedadopcyjną, zapoznałam się ze sprawą i mam wątpliwości. Facet nie podoba mi się od początku. I nie chodzi mi o prosty język czy używane słowa, ale o to jak mówi o psie, jak nie potrafi pewnych rzeczy sprecyzować, jak nie można się z nim dogadać. Coś mi tu zgrzyta. Nie umiem sprecyzować, ale 10 zmysł podpowiada mi, że to nie jest dobry dom. Poprosiłam wczoraj korę78, żeby dowiedziała się na jakiej dokładnie ulicy mieszka pan, bo to ważna informacja. Część z nas nie jest zmotoryzowana, a Katowice są duże i nie tak łatwo (gdy ma się mało czasu) jest dotrzeć np. z jednego końca na drugi. Pan się zapowietrzył, zapytał czy kora78 jest z jakiejś fundacji, po czym powiedział (nie bez problemów), że mieszka na ulicy Pszczelej, niedaleko Niepodległości, gdzie ma weta. Ulicy Pszczelej w Katowicach nie ma (no chyba, że to jakaś nowopowstała uliczka...). Niepodległości, jest, ale z tego, co mi wiadomo nie ma tam żadnego weta, przynajmniej nigdzie (ani w necie, a nie w książkach tel.) nie znalazłam info o takowym. Jak dla mnie to tylko potwierdzenie tego, że to jakiś dziwny pan. Nie pojechałabym tam (tylko gdzie, skoro pan podaje nieistniejący adres?) na pewno sama, jeśli w ogóle bym pojechała. Kora78 poprosiła mnie, żebym porozmawiała, jako osoba z doświadczeniem, z panem przez telefon i go wybadała. Podałam korze78 swój numer telefonu i powiedziałam, żeby przekazała go panu, informując go, że jestem osobą, która być może zrobi u niego wizytę, że proszę o kontakt i że chciałabym z nim przed spotkaniem porozmawiać jeszcze telefonicznie. Kora namiary przekazała. Pan nie zadzwonił. Ani wczoraj, ani dzisiaj. Może jeszcze się odezwie, choć wątpię. Sama nie mam zamiaru do pana dzwonić, gdyż uważam, że jeśli ktoś jest zainteresowany adopcją to powinien wykazać trochę inicjatywy. To raz. A dwa, że jeśli kogoś nie stać (czy to finansowo czy czasowo) na 5 minut rozmowy to może go też nie być stać na utrzymanie psa. Albo ma coś do ukrycia. Taka jest moja relacja, moje zdanie. Uważam, że trzeba ten dom odsiać. Że trzeba szukać dalej. To moje zdanie, a decyzja należy oczywiście do osoby pilotującej Czacziego. Jeśli pan zadzwoni, odezwę się.
  19. Dodałam Sally na stronę katowickiego schroniska. Może ktoś ją wypatrzy? :) Czy ona jest szczepiona, odrobaczona, wysterylizowana?
  20. Hmmm, nie wiem. Mając na uwadze, że dopiero dziś, po ponad miesiącu, zainteresował się sprawą, zerknął do netu i zobaczył, ze psiak jest na stronie schroniska, to nie wiem. W schronisku go znają, brał już psy z naszego schronu, do pilnowania tartaku. Nie mają tam źle. Trzeba mieć nadzieję, że i Aslan będzie miał dobrze, a pan się wcześniej nie pojawił, bo miał ku temu ważne powody. Zwłaszcza, że jak im kiedyś z tartaku uciekł psiak to byli po niego następnego dnia. Aslan zachowywał się przy nim swobodnie i zupełnie bez stresu.
  21. 2 wolontariatowe psy w domkach :). Figo (188/10) w nowym, a Aslan (880/10) w starym, odebrał go właściciel.
  22. Figo w nowym domu :). [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/471/00ef35a0d586dd3f.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...