Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Człowiek tylko na chwilę wyjdzie do łazienki, a gdy wróci z zamiarem wygodnego ułożenia zmęczonego ciała do snu to... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/424244404dbd8a7a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/748d66f7bc363876.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/8983910348429438.jpg[/IMG][/URL]
  2. Dodałam ją na stronkę. Musiałam wpisać jakieś imię - wpisałam Milka ;).
  3. Podrzuć jakiś tekst do ogłoszeń, to dodam ją na stronę katowickiego schroniska.
  4. Dostałam PW, ale niestety nie pomogę ani finansowo ani zaglądając regularnie na wątek, bo już nie ogarniam tych, które mam... Sorrki :(.
  5. Wszystkiego najlepszego dla panny Franciszki :) :loveu:. Całus w czółko!
  6. Haloooo, co słychać? Wszystko w porządku?
  7. Mam takie pytanie-prośbę, z zupełnie innej beczki, prywatnej. Moja siostra pilnie szuka opiekunki do dzieci (dwóch chłopaków - 6 lat i 8 miesięcy), a w zasadzie do dziecka (tego młodszego). Chodzi o 4 dni w tygodniu, po jakieś 4 godziny, może czasami więcej (ale to do uzgodnienia). Miejsce pracy - praktycznie w centrum Katowic. Czy ktoś z Was zna może kogoś godnego polecenia, kogoś zaufanego? Bardzo proszę, popytajcie, porozglądajcie się. Będę wdzięczna :smile:. O wszelkie info proszę na PW, żeby nie zaśmiecać wątku.
  8. Ależ mam dziś dzień w pracy... Męczący. Że nie wspomnę o innych wątpliwych "atrakcjach" rodzinnych i innych. Teraz w pracy spokojniej (poza pracą kicha) i mam nadzieję, że do końca tak już będzie, bo mimo tego, że pracuję dopiero 5 godzin to mam wrażenie jakbym była tu już z jakieś 10 przynajmniej. A wcześniej to się działo, oj działo. Cudem chyba zachowałam spokój. A drugim chyba cudem zdołałam wszystko ogarnąć. Czasami mam wrażenie, że moje drugie? trzecie? czwarte? imię to: "rozpięciorzyć się" ;). Dałam radę i jestem z siebie dumna, ha! Bo jak sama z siebie nie będę to przecież nikt mnie nie pochwali, jak to na ogół w życiu bywa...:shake: ;). A trzecim cudem to jest chyba to, że udało mi się sprawić, że nasza wredna klientka, która dość często przyłazi na różne imprezy, jest niegrzeczna, wiecznie sfochowana i upierdliwa do sześcianu (zawsze o jakieś totalne, nieistotne bzdety) dzisiaj straciła na chwilę mowę. Zatkało babsztyla, mina bezcenna :evil_lol:. Co prawda jak mowę odzyskała to stwierdziła, że naskarży na mnie gdzie trzeba i takie tam chrzany, ale nawet jeśli naskarży to warto było, dla tej miny :evil_lol:. Wszyscy mieli jej dość (bo nie tylko mnie się czepiała) i podejrzewam, że jakbym wyszła zza szybki i jej lutnęła to tłum by wiwatował ;). No dobra, to sobie pomarudziłam i się pochwaliłam, a teraz... ... Bialas pozdrawia z kanapy :loveu:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/365d59173b4a18dd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/b00e85ec2744a0ab.jpg[/IMG][/URL] [B] Jaszo[/B], świętochłowicki design fajowy - taki optymistyczny :eviltong:.
  9. Zrobiłam allegro. alegratkę i cafeanimal.
  10. Bardzo się cieszę :). To może pora zmienić tytuł? ;)
  11. Może warto o tym napisać na wątku wolontariatu? Tam więcej osób zagląda.
  12. Rzeczywiście jest taka jakby jaśniejsza :). Super wieści!
  13. Zmieniłam opis na stronie schroniska.
  14. Pozmieniałam zdjęcia na stronie schroniska.
  15. A to Mikulec numer wykręcił ;). Nie zazdroszczę tabunów kawalerów... Dobrze, że już bliżej końca.
  16. No to widzę, że Nuka już w pełni zadomowiona, skoro i buda i klatka pojechały w świat :). Czekam z niecierpliwością na zdjęci Nuki na jeszcze MNIEJSZEJ pufie ;). Ciekawe, ciekawe... A co do pracy, to... ech. Trzymam kciuki za to, żeby wreszcie się udało!
  17. Ale w czym problem? Facet coś zawalił czy o coś innego chodzi? Ech... Nie zazdroszczę.
  18. Chyba można już tytuł zmienić ;).
  19. Chyba bym normalnie musiała ten wałek przykleić. U niego nie ma na co zawinąć ;). No chyba, że na ogon albo ucho :).
  20. O matko, jak ona wlazła do tej poszewki ??? ;) :)
  21. Myślę, że to nie ma związku z kastracją. To za wcześnie. Może po prostu źle się czuje. Boli go i jest rozdrażniony.
  22. [quote name='Jasza']Maciaszku....ale zrobiłaś Bazylowi obciach...:diabloti::evil_lol::-?:-?[/QUOTE]:evil_lol:. Myślisz, że mnie znienawidzi? ;). Przyłapany na lizaniu się. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/05ad23818826185b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/4e46e06b1063d3c5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/449/c6bd74dc6c4b41ac.jpg[/IMG][/URL]
  23. Dodałam chłopaka na katowicki wątek.
  24. Chciałam wrzucić kilka zdjęć, ale fotosik zastrajkował :shake:. Może jutro się ocknie? A skoro nie ma zdjęć to będą literki. Białas dziadzieje. Słabną mu stawy czy co? Często (choć nie zawsze), gdy pospaceruje dłużej niż 15-20 minut to zaczyna "szurać" tylnymi nogami, zdarza mu się potknąć, chodzi tak "graćmato", czasami nóżka mu się powinie. Albo to coś zestawami albo tak objawienie się jego zmęczenie? Ale dziś na przykład miał dość długi spacer i cały przeszedł prężnie i bez szurania kapciami. Więc może to coś innego? Hmmmm... Na stawy w każdym razie dostaje Caniviton forte, bo tak zarządził pan wet, gdy byliśmy u niego w lecie - żeby jesienią zacząć podawać, więc podajemy. Ku uciesze Bazyla, bo tabletki są duże i chyba smaczne - gdy ma je dostać toczy ślinę ;). A na wczorajszym spacerze wylazł z niego, po raz milionowy, żarłok obrzydliwy. Rzucił się na jakieś resztki z kebaba czy czegoś innego, które ktoś zostawił na ławce, na skwerku. Niestety resztki te były zawinięte w folię aluminiową, więc ja rzuciłam się, żeby z białasowej paszczy wydobyć zdobycz. Udało się. Zdobycz wylądowała w śmietniku. Niezadowolony czworonóg szybko namierzył następny spory fragment folii aluminiowej i rzucił się nań z impetem godnym słonia. Ponieważ "pakunek" ten namierzyłam nieco wcześniej niż białas to tym razem nie czyniłam żadnych szybkich ruchów ;). Folia ta była bowiem zbita w taką jakby kulę, która uprzednio została najwyraźniej podpalona i w efekcie dość mocno się zwęgliła. Gdy Bazyl ją złapał do pyska rozpadła się na kawałki, zostawiając niezbyt chyba fajny posmak, gdyż przez kilka najbliższych minut białas wywalał jęzor ze wstrętem, próbując pozbyć się zwęglonych resztek :evil_lol:. A z innej beczki. Autor słów "Życie, życie jest nowelą, której nigdy nie masz dosyć" powinien przynajmniej 2 razy w roku wystawiać się na publiczne cięgi za napisanie takich bredni. Pewnie wiecie, że stres czasami otumania i zamula, co może powodować różne sytuacje, najczęściej średnio zabawne (jak pomyłki w pracy albo manko w kasie, bo źle się klientowi wydało), ale niekiedy może i generować sytuacje zabawne. Wyszłam dziś rano na spacer z białasem. Taki prawie standardowy. Prawie, bo nie poszliśmy po chleb (a szkoda, bo tam pewnie pani życzliwie zwróciłaby mi uwagę). Wychodząc z bloku spotkaliśmy sąsiada, przywitaliśmy się z ochroniarzem, potem, z oddali, podzieńdobrowaliśmy z innym sąsiadem, spotkaliśmy kilka przypadkowych osób, poszliśmy do sklepiku kupić 2 rzeczy i nikt, ale to absolutnie NIKT nie powiedział mi, ani w żaden inny sposób nie zwrócił mi uwagi na to, że mam na grzywce wałek do włosów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Zauważyłam dopiero sama, w szybie samochodu, koło którego zatrzymałam się, bo Bazyl podsikiwał krzaczek. Gdybym była bez białasa to chodziłabym tak z tym wałkiem cały dzień?! :roll: :evil_lol:
  25. Rozczulająca babcia :loveu:.
×
×
  • Create New...