-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Hermes - dumne imię...zagubionego w świecie psa...MA DOM
maciaszek replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Jestem. Zdjęcia na stronie schroniskowej zmienione. Hermes na wątek katowicki dodany. Opis na stonkach schroniskowych poszerzony. -
Pluto - idealny kompan dla wędkarza już ma dom!!!!!!!
maciaszek replied to Irvette's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byłam w schronisku. Podano mi numer Pluto jako wyadoptowany. Potwierdzacie? Bo widzę, że nikt tu, na wątku, ani słowem na ten temat nic nie napisał. -
[quote name='Vlk']w nocy do schroniska został przywieziony psiak z interwencji policyjnej, czy jest szansa żeby się dowiedzieć, co z nim?[/QUOTE] [quote name='saphira18']na pewno będą zdjęcia i opis psa jak maciaszek pójdzie do schronu:) myślę że do końca tygodnia ;)[/QUOTE]Bylam w schronisku dzisiaj. Wszystkie psiaki, które mi przyprowadzono do zdjęć są na stronie, ale nie sądzę, by był tam ten, o którym pisze Vlk. Nie przyprowadzono mi bowiem żadnego psa z kwarantanny (a są tam 4), bo 3 psiaki są na obserwacji, a 1 nie dał się wyciągnąć. Vlk, jeśli chcesz na teraz wiedzieć co z psiurem, zadzwoń do schroniska, powiedz kto, kiedy i skąd przywiózł psa i zapytaj co z nim. I jaki ma numer. Mnie do zdjęć przyprowadzą go pewnie w nast. tygodniu albo już po kwarantannie. [quote name='Zofija']Błągam Was-pies jest całkowiecie głuchy. wczesniej ktos go wyrzucił z auta. Znalazłyśmy mu dom i kurcze dzisiaj dostałam informację, ze pies zniknął. Będę miała numer czipa[/QUOTE]A gdzie zginął? Tzn. w jakim mieście? Schroniska poinformowane (w tym i katowickie)? [quote name='karina'][INDENT][COLOR=red]Dzisiaj otrzymałam nastepujaca informacje: ....[/QUOTE]Karina, nie wpisuj już tutaj, proszę, informacji z nowego domu Jagi. Kto chce poczytać pójdzie na jej wątek :).
-
O matko... Aż mnie zmroziło :(. Co się stało? O co chodzi?!
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A propos siwych, mam ich już naprawdę sporo... Pierwsze siwki miałam w wieku 15 lat, a mój tato mając lat 30, był już całkowicie biały. Mam więc to chyba po nim ;). Już dawno przestałam na siwulce zwracać uwagę ;).
-
[quote name='rufusowa']hpewnie uratował Was zapach jedzenia, który odciągnął myśli Bazyla od kociego zapachu ;)[/QUOTE]Bazylek niemotka, ślepotka, gapa straszna nie tylko nie wyczuł kota, ale i nie zauważył, choć wchodząc do lokalu szedł prosto na kocisko, a potem siedział pół metra od niego :evil_lol:. A minęło z ładnych kilka minut zanim się o kocie dowiedzieliśmy... [quote name='VitisVini']Bazylek to od razu widać,że mieszczuch. Stoi w tym lesie jak na obcej planecie :evil_lol: A wąchał glebę jakby po polu minowym szedł.[/QUOTE] A widzisz, i tu nie masz racji :eviltong:. Myślę, że filmik lepiej by oddał zachowanie białasa w lesie. On tam po prostu odżywa. Za każdym razem jak z nim wyjeżdżamy to mam wyrzuty sumienia, że dręczymy go mieszkaniem w mieście :shake:. W lesie budzi się w nim instynkt, młodnieje o kilka lat, chodzi, węszy, wpada między drzewa, rozgląda się, jest zachwycony :loveu:. [quote name='VitisVini']To nie na jego zdrowie jest, wy pany niedobre.[/QUOTE] I tu też się nie zgodzę. Choć nie do końca, bo wszystko oczywiście zależy od tego jaka jest pogoda (upały nawet w lesie rzeczywiście kiepsko znosi) i gdzie te lasy są (w Łodzi jest doskonały klimat, ciśnienie tez o wiele lepsze niż na Śląsku, nie tylko Bazyl się tam lepiej czuje). [quote name='VitisVini']Spanie to normalka- ja nie wiem czy tylko te białasy takie do łózka z państwem namolne czy inne rasy też tak mają.Ale na wersalce standartowej to we 3 zmieścić się strasznie trudno, nawet niemożliwe to jest( wiem z autopsji:eviltong:) .[/QUOTE]Wszystkie tak mają. Przynajmniej wszystkie w mojej rodzinie :eviltong:. No ale faktycznie z jamnikiem śpi się nieco wygodniej niż z dogiem :evil_lol:. [quote name='VitisVini']Założę się ,że TZ spał na podłodze ( od strony naszego maciaszka oczywiście:lol:)[/QUOTE]Nie było tak źle, wszyscy się zmieściliśmy na łóżku, tylko najwyżej nogi trzeba było nieco podkurczać ;). Poza tym ja mam już praktykę w spaniu z białasem i czasami potrafię takie pozy przyjmować, że człowiek-guma by pozazdrościł :evil_lol:.
-
[B]DZIEŃ 2, ciąg dalszy...[/B] Spacerowaliśmy naprawdę dłuuugo, a jak wiadomo wysiłek fizyczny + świeże powietrze = głód ;). Prosto z lasu zatem ruszyliśmy do barku na coś ciepłego i sycącego. Ponieważ było dość chłodno i nie uśmiechało nam się siedzenie na zewnątrz (zmarzniemy, jedzenie wystygnie raz dwa, Bazyl będzie musiał leżeć na zimnym betonie albo jeszcze bardziej zimnych kafelkach), udałam się do pani sprzedającej i zapytałam czy pozwolą nam wejść do środka z psem. Pani odpowiedziała że nie ma najmniejszego problemu. A skoro nie ma problemu to nie ma, więc dwa razy nie trzeba było nam powtarzać ;). Weszliśmy. Cieplutko, milutko, pachnąco. Siedliśmy przy stoliku blisko piecyka-kozy, rozebraliśmy się, usadowiliśmy białasa, zamówiliśmy jedzenie. Czekamy. Po krótkiej chwili podeszła pani, dzierżąc w dłoniach grzane piwko :). Postawiła i zaczęła integrację z białasem, w trakcie której rzekła do nas te słowa: "widzę, że on taki przyjazny jest. I koty też lubi :)". Zaśmialiśmy się i zaprotestowaliśmy, że co to to nie, zdecydowanie nie :diabloti: i dosłownie w tym samym momencie w naszych głowach, oczach i mimice pojawiło się to oto pytanie: "KOTY????". Pani w mig pojęła i, nie wskazując na szczęście ręką, za którą Bazyl mógłby podążyć, pokazała miejsce, w którym spokojnie i w najlepsze leżało sobie, grzejąc się, duże, czarne kocisko :evil_lol:. Niecały metr od białasa :evil_lol:. Doprawdy mieliśmy ogromne szczęście, że tak to wszystko wyszło! Zainteresowaliśmy na chwilę białasa żarciem, pani zabrała kota na zaplecze, a my odetchnęliśmy z ulgą (ufffff...), po czym zaczęliśmy snuć wizje, co mogłoby się zdarzyć, gdyby Bazyl zauważył kota wcześniej, niż pani nam uświadomiła, że on tam jest :evil_lol:. Generalnie obraz sytuacji, jaki nam się jawił był dość dramatyczny ==> demolka, wywrócenie kozy (piecyka), błyskawiczny pożar drewnianej konstrukcji i absolutny zakaz wstępu na teren łódzkiego Arturówka dla pary z białym psem :evil_lol:. Kiedy kot został zabrany, niebezpieczeństwo zażegnane, zajęliśmy się spokojnie konsumpcją. No... może nie do końca spokojnie, bo KTOŚ nam przeszkadzał... ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/6348c02acb1b022c.jpg[/IMG][/URL] Na co się gapił to chyba wiadomo ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/14412b28f522da4c.jpg[/IMG][/URL] A wieczorem, mając w pamięci poprzednią noc... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/f21ba9cca656e273.jpg[/IMG][/URL] ... tak, tak! Złamaliśmy się i wpuściliśmy białasa na łóżko. Ale z absolutnym przykazem leżenia w nogach. Zasnął od razu. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/7f7643dcfa10d6e7.jpg[/IMG][/URL] Snem kamiennym. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/587f42773f119758.jpg[/IMG][/URL] I był tak szczęśliwy, że dłuuugo jeszcze miałam wyrzuty sumienia, że tą pierwszą noc katowałam go spaniem na podłodze. Ach wiem, że to było miękkie legowisko i że niejeden pies takiego nie ma, ale... ... ale ... ale no sami wiecie, no! :evil_lol: :loveu::loveu::loveu:
-
Mała Jaga szuka wspaniałego domku !!! Jaga już w domu dzięki Karinie!
maciaszek replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość :). Wreszcie jej się udało! -
Kometa - "gwiezdny pies" i jej dzieci już w domku :)
maciaszek replied to fernari's topic in Już w nowym domu
Ja nie mam żadnych wiadomości. -
Dostałam dziś mail w sprawie Bazylii. Niestety nie dotyczył adopcji. Ale zawiera porady dotyczące problemów z uszami. Oto on: [I]"witam, nie chcę brać suni bo mamy sukę która jest mieszanką rodowodowego cane corso i rodowodowego dogo argentino, która wyglądem jest bardzo bardzo w typie dogo argentino ale chciałbym podpowiedzieć jak pozbyć się zapalenia uszu. Sami walczyliśmy u naszej przez 1,5 roku z zapaleniami uszu i alergiami skórnymi - niestety to problem genetyczny białych psów. Wydawaliśmy masę pieniędzy na maści i środki do uszu, które tylko na chwilę załatwiały sprawę, na drogie karmy, które też miały problem rozwiązać ale niestety nie rozwiązywały. Konkluzja jest taka: żadna nawet najdroższa sucha karma nie pomogła i żaden specyfik nie załatwił alergii i zapalenia uszu na zawsze a nawet nie na dłużej niż miesiąc. Sprawę załatwiła dieta mięsno warzywna. Są trzy opcje rozwiązania problemu: 1. droga opcja ale najlepsza - karma Barf (surowe mięso mielone z kośćmi i warzywami) - po miesiącu nie będzie śladu po zapaleniu, alergii skórnej, itp. Karma jest dość droga - kosztuje jakieś 15 zł dziennie dla naszej suki która waży około 45 kg. 2. trochę tańsza opcja - znaleźliśmy karmę Polską która się nazywa "Karma dla psa Argos", która jest karmą podobną do Barf tylko znacznie tańszą - jakieś 5 zł za dzienną porcję. Może rozwiązanie problemu zajmie chwilkę dłużej ale efekt końcowy jest dokładnie taki sam jak z Barfem. 3. Najtańsza - ryż gotowany na kościach z marchewką i pietruszką - porcja dzienna jakieś 3 zł pod warunkiem, że składniki kupujemy hurtowo :) Efekt końcowy też taki jak przy poprzednich tylko najwięcej roboty i kupa nie taka twarda jak przy poprzednich :) Przy każdej opcji nie wolno podawać żadnych suchych karm (nawet tych najdroższych), żadnych konserw, itp. Ta wiedza jest wynikiem własnych doświadczeń praktycznych podczas walki z chorobami naszej suki i naprawdę polecam zmianę diety a wszystkie problemy ze zdrowiem psiaka odejdą w zapomnienie :) serdecznie pozdrawiam Piotrek[/I]"
-
Ja urodziłam się z czarnymi jak smoła. Potem włoski się zaczęły jaśnieć i byłam prawie blondi. A potem zaczęły ciemnieć, ciemnieć, ciemnieć i teraz są ciemnobrązowe ;). Ciekawe jakie będzie miała Jagódka za kilka lat... :)
-
Zgadzam się, tytuł powinien być mocny. Inaczej mało kto tu zaglądnie...
-
Dodałam filmik na schroniskową stronę.
-
A gdy pies patrzył w siną dal, pani patrzyła na drewnianą barierkę. I oto, jaką artystyczną twórczość przyrodniczą wypatrzyła :). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/fa700084bd652519.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/4e96de78393e8685.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to ze sztuką afrykańską...
-
Czasami zdarzały się chwile takie, jak te: "Gdzież idzie mój pan? Gdzież on podąża? I dlaczego beze mnie?!" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/e7dee31995ed01ee.jpg[/IMG][/URL] I wypatrywanie niewypatrzonego... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/422de7a1024bcc17.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/aa2278a6019ae9aa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/b87afea2f8da2ec6.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/9a9a4ebc9a7ee33f.jpg[/IMG][/URL] Nie zawsze jednak to wracanie sprawnie mu wychodziło ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/4d01358dab0d4eae.jpg[/IMG][/URL] Ale cóż się dziwić, skoro szalony zając najpierw biegł prosto na białasa, a tuż przed nim skręcił w las. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/4f52a135a0602301.jpg[/IMG][/URL] A skoro zając w las, to i białas w las. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/49eb873e4ec4b320.jpg[/IMG][/URL] A za białasem, siłą rzeczy - jako trzymający smycz, TZ podążał. Jeśli dobrze się przyjrzycie powyższym fotkom to zobaczycie plączącą się między drzewami smycz ;). A plątała się długo, bo Bazyl nie mógł się pogodzić z faktem, że zając zapadł się pod ziemię... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/6687123533da0ec0.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Jasza']No, ja myślę, że już jest swój czas ;-)[/QUOTE]Muszę Cię rozczarować, jeszcze troszkę nieswój jest ten czas ;). [quote name='VitisVini']O to w Katowicach był wczoraj marsz? Nikt mnie nie powiadomił:cool3:;) Ja lubię marsze ale nie milczenia, bo ja to do walki jestem stworzona a nie do milczenia:diabloti:[/QUOTE]I powiedz jeszcze, że gdybyś wiedziała to byś przyjechała :eviltong:. Jak będzie następny to będę głośno krzyczeć! Zwłaszcza, ze to był właśnie marsz NIEmilczenia i miałabyś, w takim razie, pole do popisu :). [quote name='Betbet']I nie gadaj że by się tam rzucał.[/QUOTE]No dobra, nie gadam. Ale gadam, że było dla niego już za ciepło i nie zdążyłabym go do domu odprowadzić, a do pracy raczej bym go zabrać nie mogła... :evil_lol: -------------------------------------- [SIZE=2][B]DZIEŃ 2, ciąg dalszy[/B][/SIZE] Po krótkim odpoczynku w pokoju, zabraliśmy plecak, a w nim wałówkę, wodę dla Bazyla, kocyk (na wszelki wypadek), coś ciepłego do ubrania (na jeszcze wszelszy wypadek) i ruszyliśmy w drogę. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/cc28ae6df5292839.jpg[/IMG][/URL] Nie uszliśmy z kilometra, a białas już pokazał, że określenie "gównojad" nad wyraz do niego pasuje :mad: :diabloti:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/030355da6f3eb6f3.jpg[/IMG][/URL] Pogoniliśmy dziada... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/f1926d7796dbdcdf.jpg[/IMG][/URL] ... i poszliśmy dalej. Bazyl oczywiście na przedzie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/79cd6365a3190ba3.jpg[/IMG][/URL] Czasem oddalił się zbyt nieco albo pognał za jakimś zapachem, ale przywoływany wracał. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/af16d824d23253fc.jpg[/IMG][/URL]