Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Zjawił się. I jęczał. I marudził. I plątał się. I wstawał/kładł się z tysiąc razy. I patrzył wymownie. I pomrukiwał niezadowolony. I kilka razy kładł pysk na łóżku, ale łapy nie odważył się już położyć. I próbował, próbował - jak nie od prawej to od lewej, jak nie od lewej to od prawej. I chodził po pokoju. I wodę pił i pił. I wzdychał ciężko przy każdej zmianie pozycji na tym jakże niewygodnym legowisku. I jęczał, jęczał, jęczał. Cichutko, zrezygnowany, załamany, nieszczęśliwy... Zdecydowanie się nie wyspałam :shake:. A mogłam grzecznie zostać "po swojej" stronie łóżka i nie miałabym problemu - potwór korzystając z mocnego snu TZta pewnie by się nie certolił i wlazłby, od Tztowej strony, jak do siebie :evil_lol:. [B]DZIEŃ 2[/B] TZ, który zasnął wcześniej i spał mocno oraz dobrze, zabrał białasa, domagającego się wyjścia na siku (nie dziwota, po tej ilości wody, jaką wypił...), na poranny krotki spacer. Wrócili, zjedliśmy śniadanie i po krótkiej przerwie poszliśmy na krótką przebieżkę. Krótką, bo pogoda nieco się zepsuła... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/08ca5f5fa6f8d429.jpg[/IMG][/URL] Białas postanowił zaliczyć pierwszą w tym roku kąpiel. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/7e39930d9782e19f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/3ded955221f9b85c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/a49f7ec696f44ec6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/4c517bce38d7efe0.jpg[/IMG][/URL]
  2. Czy ktoś robił dziś na marszu zdjęcia? Mogę poprosić? Wrzuciłabym na schroniskową stronę, w podsumowanie imprezy.
  3. A czy wiemy jak Plamka reaguje na ludzi pod wpływem alkoholu? Chyba nie, prawda? Co będzie jak okaże się, że szczerzy zęby na panią, którą wypiła co nieco i chce się do psa poprzytulać, bo ma przypływ miłości do świata (bo podobno tak po alkoholu reaguje)? Pytam realnie, bez złośliwości. Panią Halinkę, która tych państwa "poleciła" miałam okazję poznać i wiem, że to kobieta ze złotym sercem. I bardzo miękkim. Chce dobrze dla wszystkich, jest bardzo pomocna i uratowała już naprawdę wiele, wiele zwierząt, za co wielka Jej chwała! Ale, mam wrażenie, że nie zawsze potrafi wyłączyć emocje i pomyśleć na chłodno, co nierzadko jest potrzebne przy ocenie sytuacji. Plamka to pies wiekowy. Może dożyć spokojnej starości w zdrowiu, ale może też zacząć chorować. Czy państwa będzie stać na jego leczenie, na odpowiednią karmę albo co tam innego będzie potrzebne? To trudna sytuacja i trudna decyzja. Szkoda ludzi. Ale szkoda i psa. Wizytę przedadopcyjną zawsze można zrobić, ale może w taki sposób ją przeprowadzić, żeby nie robić ludziom nadziei na to, że Plamka do nich trafi? Bo nie wiadomo jeszcze jaka decyzja zapadnie na końcu.
  4. Ja też czekam na fotki "zagojonego: Enzo. Podmienię na stronie schroniska!
  5. To taki duży misiek :). Już jak do zdjęć mi go przyprowadzono to wiedziałam, że agresji w nim tyle, co we mnie miłości do różowego koloru ;). Nieustająco dziwię się, że on jeszcze w schronie siedzi...
  6. Myślę, że z leczeniem świerzba (o ile to świerzb) w schronisku będzie bardzo ciężko... Może warto porozmawiać z kierownictwem o wydaniu psów na dt (jeśli dt się zdecyduje na psy z taką chorobą), pod warunkiem, że dt podpisze oświadczenie, iż jest świadom choroby psów i bierze je na własną odpowiedzialność. Może wtedy by się zgodzili? Kiedyś (co prawda dawno) brałam w ten sposób dalmatyńczyka z podejrzeniem nosówki (która w końcu okazała się kaszlem kenelowym).
  7. Dalsza część podróży przebiegła sprawnie i dość szybko, choć przejazd przez Tuszyn (światła, ograniczenia prędkości, światła, ograniczenia i tak prawie do samej Łodzi) był dość irytujący. Zanim zawitaliśmy w hotelu Daria, wstąpiliśmy do znajomego, gdzie spędziliśmy chwil kilka. Bazylątko poplątało się po mieszkaniu, machając ogonem i co rusz strącając coś z półek :mad:, pozwiedzało wszystkie kąty, zaglądnęło nawet do pralki :evil_lol:, po czym zaczęło stękać. Powodem stękania nie była chęć opuszczenia lokalu. Powodem stękania nie była nuda. Powodem stękania nie był nawet głód (o co białasa można podejrzewać zawsze i wszędzie ;)). Powód stękania został ujawniony dość szybko i wyraźnie, gdy Bazyl położył mordę na łóżku znajomego, dając WYRAŹNIE do zrozumienia, że to jest JEDYNE miejsce, na którym może złożyć swe stare argentyńskie kości i odpocząć po trudach podróży. A że znajomy psiolubny i Bazylolubny jest to: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/414e6172a81c9be1.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :loveu::loveu::loveu: A jak na łóżku, z jednej strony psa siadł pan, a z drugiej pani, to już w ogóle pełnia szczęścia i spokoju była. I białas mógł wreszcie spokojnie się zdrzemnąć. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/9abcd47b9afbf163.jpg[/IMG][/URL] Do hotelu dotarliśmy z lekkim opóźnieniem, w stosunku do tego, co zgłaszaliśmy, ale oczywiście żadnego problemu nie było :). Zostaliśmy miło powitani, choć pani na początku zrobiła minę z cyklu: "ufffff, dobrze, że nie przyjechaliście 5 minut wcześniej...." i również na głos wyraziła taką ulgę. A dlaczego?! Tego dziś się nie dowiecie... Bo zdjęcia wyjaśniające dopiero w któryś z kolejnych dni :eviltong:. Wzięliśmy klucz od komnaty ;), bagaże, ustaliśmy z właścicielami hotelu na którą sobie życzymy śniadanie do pokoju i poszliśmy na górę. Białas czujnie zaległ wśród bagaży, bo "skoro wnieśli to i znieść mogą...". [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/3217d7b89e57d393.jpg[/IMG][/URL] Potem jeszcze czujniej patrzył jak jemy kolację :evil_lol:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/96b6bd3d87c7d07f.jpg[/IMG][/URL] A na koniec... No właśnie, na koniec dnia... Na koniec dnia pojawił się problem gdzie ulokować białasa. Poprzednim razem byliśmy w innym pokoju, a w tamtym był duży fotel, na którym Bazyl chętnie spał. Ten pokój był znacznie mniejszy i choćby z racji tegoż, fotela nie było. Wiadomo było więc, że białas będzie rył się do łóżka. Łóżko owszem, duże, ale nie na tyle, żeby trzy dorosłe ciała się w nim wygodnie zmieściły :shake:. Uparliśmy się więc, ku ogromnemu niezadowoleniu czworonoga, że go do siebie nie wpuścimy. Po kilku próbach wdarcia się siłą i po kilku wzięcia nas na litość błagalnym spojrzeniem pt. "TAM każecie mi spać?!" poszedł i położył się na legowisku, zrobionym naprędce koło łóżka, po TZtowej stronie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/74f95cb43c24c775.jpg[/IMG][/URL] Po dwóch minutach.... :evil_lol: Nie, nie to, co myślicie :eviltong:. Po dwóch minutach doszłam do wniosku, że może jednak lepiej będzie jak Bazyl będzie po mojej stronie, bo legowisko będzie wciśnięte między łóżko a szafę i będzie przytulniej, poza tym ja na pewno będę pamiętała, że on tam na dole jest i wstając w nocy do łazienki na pewno go nie nadepnę. TZ tylko spojrzał na mnie z uśmiechem i rzekł "No chodź, zamienimy się stronami, będziesz bliżej Bazyla". O co mu chodziło? :evil_lol: Przecież mnie WCALE nie chodziło o to, żeby być bliżej białasa :evil_lol:. A potem przyszła noc...
  8. [quote name='Jasza']( dokumentacji CZEGO? zapytam.. ;-) )[/QUOTE]A już objaśniam. Proszę Cię bardzo ;). Tytuł książki brzmi: "System HACCP. Wzorcowa dokumentacja". A HACCP to System Analizy Zagrożeń i Krytycznych Punktów Kontroli - postępowanie mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa żywności przez identyfikację i oszacowanie skali zagrożeń z punktu widzenia wymagań zdrowotnych żywności oraz ryzyka wystąpienia zagrożeń podczas przebiegu wszystkich etapów produkcji i obrotu żywnością. I teraz wszyscy jesteśmy mądrzejsi ;). [quote name='VitisVini']hej ale to piękna i wzruszająca historia z tym koniem i rodziną okrywająca go kurtkami. Oni naprawdę istnieją czy to tylko epizod ze scenariusza do "Ranczo".;)[/QUOTE]Istnieją. Naprawdę. Dziewczyny pomagają im kolejny raz. Do tego pomagają bardzo mądrze i długofalowo. [quote name='VitisVini']Święta racja. Tak właśnie też czekam podświadomie aż jakiś potwór z krzaków wyskoczy i ich zeżre albo pogoni na dziesiąty zagon :diabloti:[/QUOTE] Potwór to co najwyżej między drzewami stać w tej opowieści może ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/52d719c0124361b2.jpg[/IMG][/URL] Za dużo filmów w nocy oglądacie albo książek z wampirami w roli głównej czytacie :evil_lol:. [B]DZIEŃ 1, ciąg dalszy.[/B] Spacer "kanapkowy" został zakończony i białas zarządził odwrót do samochodu... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/fe2ef249b0307f37.jpg[/IMG][/URL] ... w którym, niepokojąc się że i pani i pan nie wsiadają, wyglądał tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/79060afc80f34ffb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/2ee468e076b73384.jpg[/IMG][/URL] Nerwy były krótkie i niepotrzebne, bo państwo szybko do pojazdu wsiedli i białas się odstresował :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/b2d360d657c8a2d1.jpg[/IMG][/URL]
  9. Byliście w odwiedzinach u Bazylki? Jak maleńka się miewa? W poniedziałek/wtorek przeleję jakiś grosz na białą pannę, żeby troszkę załatać dziurę finansową.
  10. Wspaniałe zdjęcia szczęśliwych psów. I nawet psie tango jest ;) [url]https://lh4.googleusercontent.com/_u-8y0W9Ceds/TZZhF0FuIBI/AAAAAAAABPs/IKSv0sdv3LI/s576/DSC_0159.JPG[/url]
  11. [quote name='Jasza']Po całym paściastym tygodniu, mieliśmy cudowny, rodzinny, udany dzień. Taki ze śmiechem, wygłupami ( nareszcie !), dzień pachnący dymem, uśmiechnięty, rozszczekany - może nawet trochę za bardzo, dzień po prostu DOBRY.[/QUOTE]Wspaniale :multi:. Oby więcej takich dni. I pięknych spacerów w piękną pogodę! Należy Wam się :). A przy okazji i my będziemy mogły się nacieszyć... zdjęciami ;). Fajnie popatrzeć na zadowolone mordki i uśmiechnięte twarze. No i wreszcie na zieleń, zieleń i kwiaty!
  12. Biedronka, zaktualizuj pierwszy post. Zmień tytuł wątku.
  13. Taki opis jest na Picassie: Oskar to 6 letni duży pies, ma 65 cm w kłębie, przyjęty do schroniska w sierpniu 2010 r., kiedyś mieszkał w kojcu. To miły pies, tylko niedelikatny w pierwszym kontakcie, ale nie ma w sobie agresji. Na smyczy pomimo wzrostu i wagi nie ciągnie, przynajmniej nie mocno i bez problemu daje się korygować. Całkiem nieźle po korygowaniu chodził na luźnej smyczy i mniej ciągnie niż niejeden malec. W kontakcie z innymi psami ostrożny, nie macha do nich ogonem, ale też nie wykazywał oznak agresji, obojętny - neutralny. Bez problemu dał się dotykać, można mu obejrzeć zęby, łapy, pogłaskać po brzuchu, dotykać łap, nie ma oznak stresu przy dotyku. Pomimo, ze chyba wcześniej nie był nigdy czesany, polubił tą czynność i sprawiało mu to przyjemność. Wyraźnie lubi kontakt z człowiekiem. Bardzo ładnie na komendę siada, podaje łapę. a tu link do albumu: [url]https://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/Oskar81610Pies#[/url]
  14. Powtórzyłam tylko to, co mi powiedziano w schronie. A czy wiadomo już coś o tych wczorajszych zeskrobinach? Może one coś wyjaśnią?
  15. Hmmm, a może udałoby się go na szczeniarni umieścić?
  16. Wet mówił, że nużyca nie zawsze wychodzi w takich badaniach, więc (biorąc pod uwagę objawy) założyć można tę właśnie chorobę i ją leczyć. Ale może te głębokie zeskrobiny powiedzą coś więcej? Bo myślę, że wynik, o którym pisałam, dotyczył tych poprzednich. W końcu takiego np. grzybka chyba hoduje się chwilę, a nie kilka godzin, prawda? Czy nie prawda? Nie znam się na tym...
  17. Byłam dziś w schronisku. Koks i Kometa są. Wet robił posiew na nużeńca, świerzb i grzyby. Posiew nie wykazał nic (p.kierownik dzwoniła przy mnie zapytać o tą sprawę i wet potwierdził, że badanie nie wykazało nic). Biorąc pod uwagę czas trwania takiego posiewu, myślę, że to był posiew z tych wcześniejszych zeskrobin, ale pewności nie mam. Psy były ostatnio odpchlane i również odrobaczane, więc pochodzenie choroby od robaków/pcheł też raczej wykluczone. Alergia również odpada, zwłaszcza u Komety, bo ona w schronie jest od prawie 2 lat i gdyby coś ją w tym miejscu uczulało to wyszło by to już wcześniej. Poza tym nie wierzę w taki zbieg okoliczności, że 2 psiaki w tym samym boksie dostały alergii, jeden nieco później od drugiego. Jest podejrzenie, że Koks "przywlókł" coś ze sobą z zewnątrz. Zachorował ok. miesiąca po powrocie do schronu, potem zaraziła się Kometa. Tylko co to jest???!!! :shake: Sytuacja nie jest ciekawa, bo istnieje naprawdę duże ryzyko, że inne psy się zarażą. Nikt w schronie nie chce usypiać Koksa czy Komety, ale naprawdę przyjdzie taki moment, że trzeba będzie to zrobić. Zwłaszcza jeśli, nie daj boże, zachoruje kolejny i kolejny pies. Czas się kurczy, ryzyko "epidemii" wciąż wisi w powietrzu... a chyba nie muszę tłumaczyć co to znaczy dla schroniska. I dla chorych psów...
  18. Byłam dziś w schronisku. Koks i Kometa są. Wet robił posiew na nużeńca, świerzb i grzyby. Posiew nie wykazał nic (p.kierownik dzwoniła przy mnie zapytać o tą sprawę i wet potwierdził, że badanie nie wykazało nic). Biorąc pod uwagę czas trwania takiego posiewu, myślę, że to był posiew z tych wcześniejszych zeskrobin, ale pewności nie mam. Psy były ostatnio odpchlane i również odrobaczane, więc pochodzenie choroby od robaków/pcheł też raczej wykluczone. Alergia również odpada, zwłaszcza u Komety, bo ona w schronie jest od prawie 2 lat i gdyby coś ją w tym miejscu uczulało to wyszło by to już wcześniej. Poza tym nie wierzę w taki zbieg okoliczności, że 2 psiaki w tym samym boksie dostały alergii, jeden nieco później od drugiego. Jest podejrzenie, że Koks "przywlókł" coś ze sobą z zewnątrz. Zachorował ok. miesiąca po powrocie do schronu, potem zaraziła się Kometa. Tylko co to jest???!!! :shake: Sytuacja nie jest ciekawa, bo istnieje naprawdę duże ryzyko, że inne psy się zarażą. Nikt w schronie nie chce usypiać Koksa czy Komety, ale naprawdę przyjdzie taki moment, że trzeba będzie to zrobić. Zwłaszcza jeśli, nie daj boże, zachoruje kolejny i kolejny pies. Czas się kurczy, ryzyko "epidemii" wciąż wisi w powietrzu... a chyba nie muszę tłumaczyć co to znaczy dla schroniska. I dla chorych psów...
  19. Wrzuciłam filmiki na stronę schroniska.
  20. Numer Mii to 159/11. [B]Klemetynko[/B], pokazałam dziś w schronisku wątek i zdjęcia dobka, o którym była tu mowa. P.Ania powiedziała, że takiego psa w naszym schronie nie ma i że to musi chodzić o inne schronisko. W katowickim schronie jest tylko jeden dobkowaty - Oskar. Ten, któremu założyłaś wątek. Przypominam o Tince (numer 25 na pierwszej stronie)! [B]Sprawa pilna![/B] Jeśli nie pomożemy w ogłoszeniach, nie pomożemy jej znaleźć domku to [B]Tina wróci do schroniska![/B] A tego najpewniej nie przeżyje :(.
  21. Melduję się u Mii :). Dodałam ją już na schroniskowe stronki (numer 159/11), zaraz dodam ją na katowicki wątek.
  22. [quote name='coronaaj']Czy sluchacie Radio Katowice? Chyba muzyczna audycja o 22:05..co to jest?[/QUOTE]Ja akurat nie słucham. Tutaj masz ramówkę: [url]http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=266&tx_sbtab_pi1[/url][tab]=3 :)
  23. A gdyby ktoś z Was chciał pomóc dwunożnym to zapraszam tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/205089-Posad%C5%BA-drzewo-rodzinie-w-potrzebie-[/url]! Można kupić rodzinie z Tarnowa jabłonkę albo gruszę, albo sadzonki malin. I wiele, wiele innych. A wszystko za kilka złotych!
  24. Toffik w nowym domu :). [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TY34AhvPadI/AAAAAAAAliw/6e-8i0w0u8A/s576/PICT0830.JPG[/IMG] A gdyby ktoś z Was chciał pomóc dwunożnym to zapraszam tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205089-Posad%C5%BA-drzewo-rodzinie-w-potrzebie-"]http://www.dogomania.pl/threads/2050...e-w-potrzebie-[/URL]! Można kupić rodzinie z Tarnowa jabłonkę albo gruszę, albo sadzonki malin. I wiele, wiele innych. A wszystko za kilka złotych!
×
×
  • Create New...