Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Wprowadziłam właściwy numer na stronki :).
  2. Promisława jest debeściara :) :) :). A stado już zintegrowane?
  3. [url]https://lh3.googleusercontent.com/_0IDehtMPZJo/TawrNESaEuI/AAAAAAAACOQ/2SeVp8zHwog/s640/DSC08667.JPG[/url] - kompas ;).
  4. To ostatnie jest takie... takie... jakby ona już miała dom, kochającego właściciela... Aż nie chce się wierzyć, że bidula ciągle w schronie :(.
  5. No bo wydłubywanie ocząt i urywanie noska to największa frajda ;).
  6. [quote name='leonarda']Nie chcę też z góry skazywać go na kojec, więc tu też muszę przemyśleć. [/QUOTE]On podobno (tak mówił jego właściciel) całe życie mieszkał właśnie w kojcu, więc może to wcale nie takie złe miejsce dla niego?
  7. Ja też się melduję. Dodałam Cezara na katowicki wątek.
  8. A jak w ogóle psiaki reagują na małą? Kiedy płacze albo kiedy się nią zajmujesz.
  9. A dla poprawy nastroju. Znalezione na naszej schroniskowej Picassie. Poznańskie koziołki ;) ;) ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1704/33b59b3bc9c58f0a.jpg[/IMG][/URL]
  10. Filmiki dodane na schroniskową stronę :).
  11. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/5e1a11edbd59b502.jpg[/IMG][/URL] Ale oczywiście wystarczyło bym tylko na chwilkę wyszła do łazienki :evil_lol:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/c0cc47fd44430723.jpg[/IMG][/URL] W końcu zadzwonił TZ, żebym jednak po niego przyjechała. Zebraliśmy się więc, troszkę z duszą na ramieniu jak to będzie. Białas wyspany, w dobrej formie. Czy pojedzie spokojnie?! [quote name='VitisVini']A ja to myśle, że wsiadł do samochodu bo był zaspany[/QUOTE] Ja też tak myślałam. Jakież było moje zdziwienie i to bardzo miłe zdziwienie, gdy Bazyl ochoczo wskoczył do samochodu, usiadł grzecznie, poczekał aż wsiądę, po czym położył się i PRZEZ CAŁĄ DROGĘ leżał :-o. Powitanie z panem oczywiście było szaleńcze, głośne, skoczne i megaradosne :loveu:. A potem stwierdziliśmy, że zrobimy eksperyment - TZ siądzie z przodu, a białas zostanie sam z tyłu. Spodziewaliśmy się jednak jakiegoś jęczenia i buntu, prób przejścia do przodu, do państwa, a tu nic - cisza, spokój, leżenie. I wyszło na to, że wciskając się z nim na tylną kanapę robiliśmy głupotę :oops:. Pewnie białas cały czas klął na nas w duchu i modlił się, żeby TZ wreszcie łaskawie poszedł sobie do przodu, bo zajmuje mu pół siedzenia :evil_lol:. Że też nie wpadliśmy na to wcześniej :roll:, podróż byłaby o wiele wygodniejsza dla wszystkich. Po powrocie do hotelu poleniliśmy się nieco, a potem zaliczyliśmy krótki spacer. Popołudnie spędziłam z koleżanką, z którą nie widziałam się dość długo i z przyjemnością odświeżyłyśmy wspomnienia, pogadałyśmy o obecnym życiu, pożartowałyśmy, poplotkowałyśmy i... cholernie zatęskniłam za Łodzią :-(. Naprawdę z ogromną ogromną chęcią bym się tam przeprowadziła. Oboje byśmy chętnie tam wrócili. Ech.. Gdyby to było takie proste... Podczas mojej nieobecności chłopy się leniły. Po moim powrocie też. Leniliśmy się wszyscy :). [URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1703/6aae13f66000f7a3.jpg[/IMG][/URL] I tak minął nam dzień 5.
  12. [B]DZIEŃ 5[/B] Pobudka i szok... Za oknem BIAŁO. Cienka warstewka śniegu, ale jednak normalna zima :-o. Fakt, że mówiłam kiedyś, iż chciałabym tam przyjechać w zimie, ale bardziej na myśli miałam taką konkretną z dużą ilością śniegu i szadzią na drzewach, a poza tym nie mówcie mi, że ta pogoda tak słucha moich życzeń :evil_lol:. A zatem za oknem biało. Ale poza śniegiem jeszcze coś tam było widać ;). Czyli... Jaszo, wreszcie się doczekałaś :multi: odpowiedzi na pytanie czego dotyczyło wypowiedziane przez właścicielkę hotelu zdanie: "ufffff, dobrze, że nie przyjechaliście 5 minut wcześniej....". [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/fed64649199a4f32.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/528fd5c469342361.jpg[/IMG][/URL] :loveu::loveu::loveu::loveu: Jak usłyszeliśmy to "uffff...." i że przed momentem po ogrodzie biegały dwa dogi niemieckie, to też zrobiliśmy ufff ;), ale jak usłyszeliśmy, że to 4-miesięczne dzieciaki to... :lol: Uspokoiliśmy panią, że nie ma problemu, Bazyl ich nie zje, a one jego raczej też nie i spokojnie można je wypuszczać. I rzeczywiście spotkały się następnego dnia. Biało-czarny jest dość strachliwy, więc trzymał się z daleka, ale szaraczek to zadziora, zaczepiał i wręcz lekko atakował białasa, szczekając i powarkując. W końcu białas ryknął na niego tubalnie i potem już szaraczek nie zaczepiał białego kolegi albo zaczepiał delikatnie :evil_lol:. Ja oczywiście zakochałam się w nich od razu. Wymiętoliłam im uszyska, dałam się wylizać, wyprzytulałam i wycałowałam czółka :loveu:. Oczywiście bez białasa za plecami :evil_lol:, bo jego zazdrość jest ogromna i.... ogłuszająca ;). A historia dogasków jest taka: państwo mieli (jak może pamiętacie z letniej relacji) sznaucerkę olbrzymkę, schorowaną i wiekową. Niestety przyszły jej dni :(. Państwo leczyli ją, ratowali, ale nie chcieli jej męczyć tylko po to, by była z nimi jeszcze przez chwilę, podjęli więc decyzję o uśpieniu. Podczas jednej z wizyt w lecznicy dowiedzieli się od pani weterynarz, że zgłosił się do niej hodowca dogów niemieckich z 3 szczeniakami do uśpienia. Powód uśpienia - psy są "niepełnowartościowe", niewystawowe, jego zdaniem po prostu felerne. Wetka postanowiła dogi wziąć i szukać im domów. I stało się tak, że w piątek wieczorem wetka przyjechała do państwa pomóc odejść sznaucerce, a w niedzielę państwo pojechali do wetki po dogi. I wzięliby wszystkie 3, tylko jeden już znalazł dom :). Z tych dwóch zostawią sobie jednego, czarno-białego, a szaraczek pojedzie do córki. I teraz będą mieli 2 psy - doga i staruszka cocker-spaniela, który zobaczyć możecie na tej fotce: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/d372d5ed2aa3efc2.jpg[/IMG][/URL] Troszkę się boję co to będzie jak dog urośnie i zmężnieje, czy dogadają się z Bazylem, ale na szczęście z właścicielami hotelu można bez problemu dogadać się w sprawie zamykania psa, gdy my będziemy wychodzić, więc powinno być ok :). A wracając do przebiegu dnia piątego... Po pobudce i zrobieniu fotek poszliśmy na spacer. Potem śniadanie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1703/c6a8215d6a92e7e3.jpg[/IMG][/URL] Lenistwo. Ja przed filmem, białas w moich nogach. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/1496/10be378058688f97.jpg[/IMG][/URL]
  13. A ja powiem, że gaz w sprayu jest lepszy niż żelowy, bo żelowy wydostaje się w formie wąskiej strużki, którą trzeba w miarę precyzyjnie wcelować w przeciwnika, w jego oczy. Mgiełka sprayowa jest "wygodniejsza" i daje większą pewność w trafieniu. Aczkolwiek ma ten minus, że jeśli wieje wiatr to można samemu "zarobić" ;).
  14. Dziś nie napiszę nic. Ani nie wrzucę zdjęć. Komp muli tak okropnie, że zaraz... :angryy::angryy::angryy:
  15. No to wstrzymuję się z allegro. A pan który się zastanawia to ten sam, który czyta wątek? I to pan z Torunia? To zapraszamy pana do ujawnienia się :). Może odpowiemy na jakieś pytania, może pomożemy w decyzji?
  16. Jaki on był malutki ;). A jaki słodziutki!
  17. Przepiękny pies, przepiękny! [img]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Taf7auT7UGI/AAAAAAAAsVI/4YP4WUbMPXY/s512/P1080809.jpg[/img]
  18. To już miesiąc minął?! O matko, ale ten czas pędzi... A wujek Rufus to tak małej pilnuje czy tylko na chwilkę zaległ koło łóżeczka?
  19. Myślę, że udział w wolontariacie to jest dla niej jakaś szansa. Spróbujcie...
  20. Bardzo, bardzo się cieszę :) :) :).
×
×
  • Create New...