Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [B]Figanna[/B], ten bernardyn to raczej nie bernardyn ;). Jest średniej wielkości, ma z jakieś 50-60 cm w kłębie. Tak dla jasności piszę, żeby nie było ew. rozczarowania, że on jakiś taki mały jest ;).
  2. Zrobiłam sobie przerwę w pracy i zaglądam do Bazylki :).
  3. [quote name='Javena']Napisał o sobie: (...) NIE LUBIE KLUTNI[B] LUBIE SIE KOCHAC TULIC[/B][/QUOTE] Padłam... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Toż to bardzo istotna informacja przy adopcji psa :evil_lol:.
  4. [B]Agumka[/B], gdzie i kiedy zaginął Miluś? Schroniska poinformowane?
  5. Napisałam pani od kolczyków, że wpłata dotarła i kolczyki wysłane, a pani odpisała mi tak: "[I]Witam,[/I] [I]a ja potwerdzam, że kolczyki już doszły! Są śliczne, na pewno będą się dobrze nosiły, a Bazylia niech ma na zdrowie:)[/I] [I]Pozdrawiam[/I]" i taki komentarz na allegro wystawiła: "[I]Jak najbardziej pozytywny komentarz! Kolczyki są piękne! Tym milej będzie mi się je nosiło, bo wiem, że wspomogą śliczną sunie Bazylie:) Pozdrawiam serdecznie![/I]" :) Vitis, dzięki raz jeszcze!
  6. [quote name='Jasza']Jakich argumentów użyłaś Maciaszku, że właściciele się zdecydowali na kastrację? Podpowiedz..[/QUOTE]W zasadzie żadnych. Oni sami wiedzą, że Tobi jest nadpobudliwy, jeśli chodzi o sprawy cieczkowe-zapachowe. Że jest wtedy nieprzyjaźnie nastawiony do innych psów, pilnuje zacieczkowanego terenu, jest zazdrosny, nadpobudliwy. Kastracja powinna ten problem wyeliminować. Myślą też, że kastracja powinna zmniejszyć jego problemy z agresją. Wiedzą, że problemy, których podłożem jest psychika nie znikną, ale te, których podłożem są hormony powinny przynajmniej się zmniejszyć. [quote name='leonarda']Ale napiszę, na wszelki wypadek - kastracja u 3-letniego psa może jeszcze (choć nie musi) wpłynąć pozytywnie na zachowanie. Ale jeśli pies jest lękliwy i na tym tle bywa agresywny - może być odwrotny skutek - agresja się powiększy.. I nie wyssałam sobie tego z palca[/QUOTE]Hmmm... I bądź tu człowieku mądry... Co robić? Myślę, że trzeba zaryzykować, choćby z tych względów cieczkowych, ze względów nadpobudliwości seksualnej Tobiego i bycia napastliwym w stosunku do innych psów, które znajdują się na terenie suki z cieczką. Odlękliwanie przed kastracją (czyli w obecnym domu) nie wchodzi w grę, bo nie ma kto się tym zająć. A i nie wiem czy by im się chciało. [quote name='leonarda']tyle, że trzeba by wspomnieć przyszłemu właścicielowi, że problem może pozostać mimo kastracji..[/QUOTE]Po poniedziałkowej wizycie uprzedzam wszystkich zainteresowanych jak wygląda sytuacja, że to nie jest "łatwy" pies, że trzeba będzie z nim popracować, że mogą być (zwłaszcza na początku) problemy. Mam nadzieję, że znajdzie się dom gotów zmierzyć się z wyzwaniem...
  7. Cicho, bo nikt nie zagląda. Cicho, bo siedzimy u jamnika. Cicho, bo w pracy mam zamieszanie i ogólnie mało czasu. Cicho, bo zaczyna się monotonny okres jeśli chodzi o foty białasa. Jest ciepło i przez zdecydowaną większość czasu Bazyl śpi albo poleguje. Ale mogę wam wrzucić kilka fotek malowideł, jakie pojawiły się w przejściu podziemnym niedaleko nas. Podobają mi się :). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1745/233fc555f3b3854b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1745/22339e6353c2c08e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1745/487ba715f563e33e.jpg[/IMG][/URL] Na tej ostatniej nie widać dobrze, bo światło lampy wszystko prześwietliło, ale na kloszu namalowane są oczy, nos i wąsy ;).
  8. Wygląda jakby był w Ciebie wpatrzony, a on po prostu w kiełbaskę w Twojej ręce się wślipia ;).
  9. Ona nie taka mała wcale jest ;). Tylko drobniutkiej budowy.
  10. Tak bardzo nie zbankrutuję. Jedno takie allegro to złotówka. Czyli miesięcznie na Bazylkę wydaję 2 zł. To grosze przecie :).
  11. [quote name='Tengusia']foty jakies tam mam ale motywacji zeby je tu wklejac nie mam ani ani troszke :eviltong:[/QUOTE] A można wiedzieć dlaczegóż to motywacji brak? :mad:
  12. :angryy: :angryy: :angryy: Beznadziejni ludzie. Brak słów. :angryy:
  13. Jamniki to chyba wciąż najpopularniejsza rasa w naszym kraju. Naprawdę sporo osób chce mieć jamniora :). Na szczęście dla Tobiego. Dzisiaj dzwoniła kolejna pani. Ze Zgorzelca. Mają już w domu jednego jamniora. Też z Katowic ;). Pogadałyśmy chwilkę, rozmowa ok. Wysłałam jej mail z kilkoma informacjami bardzie szczegółowymi na temat Tobiego oraz ankietą przedadopcyjną. Mają przespać się z tematem i odpowiedzieć. Na pewno, jeśli nie wezmą Tobiaszka, będą szukać innego jamniora. Podrzucę wtedy pani stronkę adopcyjną długaśnych, tak się umówiłyśmy :). Właściciele zdecydowali się na wykastrowanie Tobiasza. Jutro idą do weta na rozmowę i umówienie terminu. Jeśli chodzi o panią z Austrii to skreśliłam ją ze względu na 2 rzeczy - odległość i wyczuwane przeze mnie zapędy do rozpieszczania psiaka. Mam wątpliwości czy poradziłaby sobie z charakterkiem Tobiego. A odległość taka duża też mnie nieco przeraża. Vitis, wiesz co mam na myśli, bo sama wolałabyś, żeby Bazylka znalazła dom blisko, coby w razie czego móc po nią pojechać itp. A co będzie jak pani z Austrii zadzwoni po tygodniu, że Tobi za bardzo rozrabia, że nie daje sobie z nim rady...? Poza tym jak tu zorganizować wizytę przedaopcyjną tak daleko? Jak tu skontrolować dom po jakimś czasie? Na pewno jakiś psiak znajdzie u tej pani dom, bo pani koniecznie chce zaadoptować jamnika. Myślałam, żeby podesłać jej inne jamniory w potrzebie, ale pani nie korzysta z kompa. Jak zadzwoni (bo ma dzwonić) poproszę o mail do jej znajomych i im podrzucę jamniory do adopcji, a oni jej zrelacjonują (tak, jak to było w przypadku Tobiego).
  14. No i nie udało mi się na razie podmienić fot Tobiasza w ogłoszeniach. W pracy, przez najbliższe 2 tygodnie, mam i będę miała kołomyję... Może jeszcze zrobię to jak dotrę do domu? O ile nie padnę... Rozmawiałam dziś z właścicielem na temat kastracji. Powiedziałam, że jest konieczna, bo bez niej nie widzę opcji szukania Tobiemu domu. Moża po ciachnięciu troszkę się utemperuje i przynajmniej za cieczkami nie będzie szalał, zaczepiając (z zazdrości) inne psy. Pan miał porozmawiać z żoną i da mi jutro znać. Dostałam mail z zapytaniem o Tobiaszka. Pani szuka jamnika dla mamy, bo mama niedawno pożegnała jamniora. Napisałam co i jak wysłałam ankietę przedadopcyjną i czekam na ew. odzew. Pani z Krakowa na razie nie odpowiedziała na mój wczorajszy mail z ankietą przedadopcyjną. Tyle wieści na teraz.
  15. Dodałam Lunę na wątek katowickiego schroniska.
  16. Będę w schronie, ale później niż Ty, bo w piątek. Więc pewnie sama wcześniej dopytasz ;). Biedne psiaki...
  17. A czy Twoja nowa podopieczna ma jakiś wątek?
  18. Zgadzam się z przedmówczyniami - dożyca jak się patrzy... ... z przymrużeniem oka ;). Ale piękna jest.
  19. Super! :multi: :multi: :multi: A wiadomo jak się zgubił? Uczuliliście, że powinien mieć adresówkę? ;)
  20. Warto rozwiesić, nie każdy ma dostęp do netu.
  21. Głupia sytuacja. I wkurzająca! Ja bym chyba, na Twoim miejscu, z panią spokojnie porozmawiała. Powiedziała właśnie, że Bazylkę znasz bardzo dobrze i NIGDY nie zaobserwowałaś dziwnych czy podejrzanych zachowań, a już na pewno nie agresywnych. Pracownicy schroniska nie zawsze są dobrze (jak widać) zorientowani, a niektórzy po prostu boją się pewnych ras i na wyrost straszą. Wrrr... Jeśli pani Bazylka się podobała i rozważała jej adopcję to zaproponowałabym jej kilka spotkań sobotnich, takich spacerów wolontariackich, żeby na własne oczy mogła zobaczyć jaka Bazylia jest, a przy okazji lepiej ją poznać. Odnowiłam Bazylce allegro.
  22. Masz rację, musisz podjąć taką decyzję, choćby ze względu na Igę właśnie! Ja już trzymam kciuki za to, żeby Ola łatwo przeszła kolejną zmianę i szybko zżyła się ze swoim nowym domem!
  23. [quote name='jusstyna85']Żal psiaka,może on coś przeczuwa...[/QUOTE]Też o tym pomyśleliśmy. Że on czuje, że coś się święci i stąd to większe napięcie. Jutro pozmieniam treść w swoich ogłoszeniach i dodam nowe foty tam, gdzie się da.
  24. :( Biedna... Wychodzi na to, że ktoś musiał coś robić z jej szyją, jakoś ją krzywdzić, skoro tak reaguje.
×
×
  • Create New...