Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Rozmawiałam dziś ze schroniskiem, koło południa. Tajfun wciąż tam był.
  2. Jeśli babsztyl jej nie odbierze, to 2 tygodnie będzie na kwarantannie. Pogadajcie o tym, by wziąć ją na wolontariat. I żeby ją ciachnąć, żeby nie trafiła w takie same warunki... I zróbcie jej (jak się uda) jakieś zdjęcia. Ja w tym tygodniu jednak nie będę w schronie, mało nowych psów doszło, mam nie przyjeżdżać.
  3. Odświeżyłam też alegratkę, cafeanimal (może załapie się do Metra?) i gumtree.
  4. Odnowiłam Tobiemu allegro. Może wreszcie zgłosi się ktoś sensowny...
  5. Na konto wpłynęło 20 zł od soboz4. Mamy teraz: [B]386,98 zł[/B].
  6. O :) Jak szybko :). To czekamy na więcej wieści. A umowę adopcyjną podpisali? Zobowiązali się do wysterylizowania Foksi?
  7. Część ma taką różowawą-białawą, a część brązową albo prawie czarną - od drożdżaków...
  8. A może warto by było założyć watek i tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/forums/98-Na-bezdomn******"]http://www.dogomania.pl/forums/402-Akcje[/URL] w dziale Bezdomne psy?
  9. I jakie wieści? Czy wszystkie jesteście tak zapłakane, że nie możecie nic napisać ;)? Trzymajcie się!
  10. Pięknie wygląda! Zdjęcia bardzo ładne. Nie wierzę, że po wrzuceniu ich w ogłoszenia nikt się nie zgłosi ;). Będą się o nią bić :).
  11. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/11612818e0ac929b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/0bd7f58a17e0e9ae.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/6b4de0898af75c85.jpg[/IMG][/URL]
  12. Jeśli to jakaś inwestycja, a nie "dzikie" przekopywanie to w UM powinni wiedzieć. Piszę powinni a nie będą wiedzieć, bo... znamy ten kraj... i wiemy jak to jest z uzyskaniem informacji ;). ----------- Kolejna porcja śpiących Bazylków :). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/18a4257039e98405.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/8028eb12c2b6a538.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/d669ca639400d7b0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/519b7ea734f5ef26.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1849/5af65d48913f2298.jpg[/IMG][/URL]
  13. Dzięki wielkie :). A na kogo podałaś namiar (nie sprawdzę, bo nie mam konta na FB)? Co do lepszych zdjęć to prośba do wolontariuszy - spróbujcie pogadać o wyprowadzeniu benkowatego na fotki, co? :)
  14. Pani na mojego maila z ankietą przedadopcyjną nie odpisała. Ciekawe czy jeszcze się odezwie. Czy analizują z mężem sprawę czy też doszli do wniosku, że za dużo wymagam (te ankiety, wizyty, umowy, partycypacja w kosztach transportu...)? Zobaczymy. Na razie cisza. Osoba, która wczoraj dzwoniła po 17.00 okazała się jednak inną osobą. Mężczyzną. Zadzwonił dziś koło południa. Interesowało go tylko czy pies jest za darmo. Jak usłyszał o umowie przedadopcyjnej i wizycie (a zwłaszcza wizycie!) przedadopcyjnej zakończył rozmowę... Pan emeryt się nie odzywał. Czekam aż Tobi będzie po kastracji i wyślę mu sms. Ale myślę, że się nie zdecydował skoro tak długo milczy...
  15. Jestem. Jutro przeczytam dokładnie. Porozsyłam tu i ówdzie :).
  16. Isadora, masz zapchaną skrzynkę. Nie mogę Ci odpisać...
  17. [B]Istar[/B], a może zaktualizowałabyś tekst na schroniskowe stronki, co? :)
  18. Pani odpisała. Nie mniej uszczypliwie niż ja ;). Ciekawie nam się zaczął ten kontakt, nie ma co :). Odpisałam, wysłałam info o Tobim, zdjęcia i ankietę przedadopcyjną.
  19. Ależ ja wcale nie przesądzam sprawy. Wszak napisałam pani, że jeśli jest zainteresowana adopcją Tobiego niech da znać, prześlę ankietę przedadopcyjną, pogadamy. Jak dla mnie transport nie sprawą najważniejszą. Tylko to żeby dom był wspaniały. Ale to chyba oczywiste :). Może mam przesyt maili w stylu: "gdzie jest pies? dowieziecie go?" - koniec wiadomości ;). Dostaję takich całkiem sporo i chyba jestem już na tym punkcie przewrażliwiona... A mail tej pani ograniczał się właśnie do zadania pytania czy jest możliwość, ażeby psa jej przywieźć. Nie padło nawet słowo na temat ew. sfinansowania (choćby częściowego) przewozu Tobiego. Może przesadzam, ale wychodzę z założenia, że jeśli komuś pies się podoba i poważnie podchodzi do adopcji to w pierwszym kontakcie (jakimkolwiek) powinien powiedzieć kilka słów o sobie, ewentualnie dopytać o psa (jeśli coś jeszcze chce wiedzieć), a potem dopiero rozważać kwestie transportowe (bo może w ogóle nie będzie o czym gadać) i jeśli nie może sam po psa przyjechać to ew. zadeklarować jakąś pomoc w transporcie, samemu go poszukać czy partycypować w kosztach, powinien wykazać jakąkolwiek inicjatywę, a nie od samego początku sprowadzać sprawę do kwestii transportu, gdzie w podtekście jest tekst: wyadoptowujący nie jest w stanie psa przetransportować to nie jestem już psem zainteresowany/a... Sporo osób, które się do mnie odzywały/odzywają (akurat nie w sprawie Tobiego) zachowuje się tak, jakby robili mi łaskę, że chcą wziąć psa, kompletnie nie liczą się z tym, że może ja też chcę się czegoś dowiedzieć, wiedzieć do jakiego domu pies trafi, itd. Naprawdę nie mam już do ludzi cierpliwości...
  20. Po 17.00 zadzwoniła pani. Na szybko rzuciła, że widziała ogłoszenie jamnika w internecie i jeśli to jest jeszcze aktualne to ona go chce. Na to ja rzuciłam jeszcze szybciej, że skoro widziała ogłoszenie to widziała też prośbę, by dzwonić do mnie [B]tylko[/B] między 11.30 a 14.00, a teraz jest zdaje się 17 z minutami, jestem w pracy i nie mogę rozmawiać. I jeśli jest zainteresowana adopcją Tobiego to żeby zadzwoniła jutro w określonych godzinach albo wysłała dziś mail, bo pocztę odbierać mogę i jej odpiszę. Po 18.00 przyszedł mail (nie wiem czy od tej samej pani, ale podejrzewam, że tak), takiej treści: "[FONT=Trebuchet MS][I]Witam, jestem zainteresowana adopcją pieska i chciałam się dowiedzieć czy istnieje możliwość transportu pieska do Pruszkowa k/Warszawy albo poprostu do Warszawy. Serdecznie pozdrawiam. D....[/I][/FONT]" Odpisałam, pouczona wątkiem "Po ile ten pies?" ;), założonym przez Jaszę, tak: "[SIZE=2][FONT=trebuchet ms,sans-serif][I]Witam, Nie chcę być niegrzeczna, ale mam wrażenie, że od tego czy transport będzie czy nie uzależnia Pani zaadoptowanie Tobiego... Tak, jakby właśnie to było w adopcji najważniejsze. Rozumiem, że kwestia dowiezienia psa do nowego domu jest dość istotna, ale miło by jednak było, gdy by powiedziała Pani coś o sobie, jakie warunki może Pani zapewnić psu, "zareklamowała" się jakoś jako potencjalny dom dla Tobiego. Chętnie prześlę Pani ankietę przedadopcyjną. Bo na razie to mam wrażenie, proszę wybaczyć tę uszczypliwość, że chce Pani pizzę zamówić, a nie zaadoptować żywe stworzenie... Jeśli jest Pani zainteresowana adopcją Tobiego, proszę dać znać. Prześlę ankietę przedadopcyjną. Jeśli Pani dom będzie domem odpowiednim dla psa, to postaramy się transport zorganizować, ale na pewno chcielibyśmy, żeby, chociaż częściowo, uczestniczyła Pani w pokryciu jego kosztów. Pozdrawiam. Katarzyna T..[/I]." [/FONT][/SIZE](teksty Glutofii rządzą! :evil_lol::evil_lol:) Zobaczymy jaki będzie dalszy ciąg i czy w ogóle będzie... Chyba mam coraz mniej cierpliwości do ludzi...
  21. Super! :) Biegnę zdjąć je ze schroniskowych stron!
×
×
  • Create New...