-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gisic87']Maciaszku a czy nie ma możliwości by pan spotkał się z Tobim jeszcze kilka razy jeśli oczywiście się zdecyduje?[/QUOTE]Hmmm... w tej materii dużo zależy od obecnych właścicieli, a oni chyba raczej woleliby sprawę załatwić raz dwa... [quote name='Gisic87']A co do karmy jeśli by już Tobi miał do pana trafić to brita mogę kupić panu i zapłaci na pewno mniej niż normalnie bo mam 30% zniżki;)[/QUOTE]Dzięki wielkie :). Będę pamiętała! Poprawiłam nieco tekst do ogłoszeń. -
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/95baf39f1a771013.jpg[/IMG][/URL] To jeszcze sobie wkleję, żeby mi nie umknęły, linki do artykułów o agresji lękowej; [url]http://www.goldenline.pl/forum/2072802/agresja-na-tle-lekowym-artykul[/url] !!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/58126-Agresja-l%C4%99kowa-jak-sobie-z-ni%C4%85-radzi%C4%87[/url] [url]http://pies.onet.pl/24664,13,17,uwaga__gryzie,artykul.html[/url] [url]http://pies.onet.pl/13,18854,42,jak_poradzic_sobie_z_agresja_lekowa_suki,ekspert_artykul.html[/url] [url]http://www.szkoleniepsow**********/agresja,21/agresja-lekowa-plus-poped-do-gonitwy-plus-testosteron,1465.html[/url] -
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/cc4946c8749c02ce.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/f84a2bdd78bb891a.jpg[/IMG][/URL] A tak Tobiasz patrzy na człeka, w przerwach między oszczekiwaniem go... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/8a51724a9db0c501.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/f84d55708e6e0ad8.jpg[/IMG][/URL] Ale ma też przebłyski normalnego zainteresowania ;). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/a51109336c12ab31.jpg[/IMG][/URL] -
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
W obliczu powyższego wywodu pierwsze dwa domki raczej odpadają. Pani z Krakowa z potrzebą rozpuszczania psa nie nadaje się chyba na właścicielkę Tobiego-"agresora". Poza tym jamnior waży koło 10 kg, więc nieco za dużo, jak dla pani. A pani z Austrii to odpada w przedbiegach, bo (co jej zresztą powiedziałam) to za daleko i mimo wszystko wolałabym, żeby Tobi był gdzieś w Polsce, gdzie zawsze mogę w razie czego dojechać. Ewentualnie (jak na razie) zostaje pan. [quote name='Gisic87']Jak dla mnie pan wydaje się ok i [B]co najważniejsze na miejscu więc domek można pilotować[/B]. [/QUOTE]Dokładnie to samo pomyślalam :). [quote name='Gisic87']Tylko ta karma no ale to można pana przekonać chociażby do brita czy puriny na pewno lepsza jakościowo i cenowo też nie droga[/QUOTE]Wspomniałam panu o Bricie. Pytał nawet gdzie można go kupić i prosił, żeby mu zapisać nazwę :). -------------------- To sobie pogadałam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. A teraz fotki. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/d9d9cc839f77bf02med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/4c0182ffc17c01b9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/1c7b3b118e4b88c5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/8c3788034e699a9e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/1873/471f3e57fec10057.jpg[/IMG][/URL] -
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Umówiliśmy dziś na popołudnie z właścicielem Tobiego na spotkanie, celem oglądnięcia psiaka (pod względem charakteru) i zrobienia mu zdjęć. Pomyśleliśmy, że można upiec 2 pieczenie przy jednym ogniu. [U]Pan z Katowic[/U] chciał poznać Tobiego (bo nawet go na fotkach nie widział - nie ma netu, a ogłoszenie wyszukała sąsiadka), więc zadzwoniłam do niego i zapytałam czy pojedzie z nami. I tu mi pan przyplusował - zawahał się w pierwszym momencie, bo go zaskoczyłam, a miał kompletnie inne plany na popołudnie, ale po szybkiej analizie doszedł do wniosku, że poznanie Tobiego ważniejsze, skoro zastanawia się nad jego adopcją. Więc pojechaliśmy piec te 2 pieczenie - pan pozna Tobiego, a my pana :). W samochodzie sobie trochę pogadaliśmy. Pan wydaje się być naprawdę ok. To prosty człowiek, ale rozsądnie i poważnie do sprawy podchodzący. Zanim ruszyliśmy pan chciał nas zaprosić do siebie do domu, ale że już byliśmy spóźnieni to powiedzieliśmy, że następnym razem wpadniemy (bo wpaść i zobaczyć gdzie Tobi miałby ewentualnie mieszkać oczywiście chcę!). Samo spotkanie z Tobim trochę mnie zmartwiło... Pies jest w bardzo dobrej formie fizycznej, nawet lekko za dobrej (mógłby schudnąć z kilogram, a nawet ciut więcej) ;). Ma ładną błyszczącą sierść. Jest zadbany :). Gorzej przedstawia się jego kondycja psychiczna. Ma agresję lękową. Wygląda na to, że nowe sytuacje i nowi ludzi go spinają, stresują. Szczeka, warczy, jeży się lekko i próbuje być groźny. Ale od razu widać, że nie ma zamiaru ugryźć. Kieruje nim strach. Puszcza dużo CSów. Chce podejść do człowieka i go powąchać, a jednocześnie się boi, więc drze japę. Darł ją prawie cały czas, z przerwami na wąchanie trawy, co też było lekko obsesyjne (ale podobno jedna z suk z okolicy ma cieczkę). Właściciel mówił, że normalnie tak się nie zachowuje, że nie szczeka non stop na wszystkich. Myślę, że dziś zestresowało go to, iż 3 osoby coś od niego chciały - a to wołały, a to próbowały rękę doń wyciągnąć, może czuł się troszkę "osaczony". Więc bronił się jazgotem i warkotem. Do mnie podszedł jako do pierwszej. Dał się pogłaskać, podrapać za uchem, ale dość szybko się wycofał i zaczął na mnie wrzeszczeć. Po jakimś czasie podszedł znowu i nawet sam się domagał głaskania podbijając moją rękę łepetyną. Z panami poszło znacznie trudniej. TZtowi dał się pogłaskać tylko raz i bardzo krótko. Do [U]Pana z Katowic[/U] podszedł tylko dlatego, że kupiliśmy kiełbasę i pan go nakarmił ;). Ale to była szybka akcja - złapać kiełbachę, odskoczyć, zjeść i naszczekać na człeka. Zaobserwowałam też, że ma jakiś uraz do facetów, zwłaszcza dużych, dobrze zbudowanych. Tych obszczekuje najbardziej. Zrobiłam kilka zdjęć, zostawiliśmy drzypyska i pojechaliśmy odwieźć pana. Panu Tobi się bardzo podoba, ale boi się czy da sobie z nim radę. Boi się tej jego "agresji", nie wie czy podoła. Mam nawet wrażenie, że w pewnym momencie wystraszył się jamniora, a to nie jest chyba dobry znak przy psie z taką agresją lękową i zapędami "dominacyjnymi"... Doszliśmy do wniosku, że dobrze by było, żeby właściciele, jeszcze przed wydaniem Tobiego do nowego domu, zaprowadzili go na kastrację. Może jak zostanie pozbawiony nabiału to utemperuje się nieco (choćby z ta obsesją cieczkową) i łatwiej będzie walczyć z jego problemami psychicznymi? Jutro będę z nimi o tym rozmawiać. [U]Pan z Katowic[/U] powiedział, że musi się z problemem przespać, zastanowić, rozważyć wszystkie za i przeciw. Rzekł też, że jeśli Tobi zostanie wykastrowany to wtedy weźmie go na pewno. Umówiliśmy się na telefon za jakiś czas, żeby pan miał czas na spokojną analizę. Na razie szukamy więc dalej i próbujemy przeforsować kastrację Tobiego. Ja tylko mam dylemat co mówić dzwoniącym? Przecież nie mogę kłamać, że pies jest do rany przyłóż... Ale mam mówić, że jak trafi do nowego domu, zamkną się za nim drzwi i zostanie sam z nowymi ludźmi to nie wiadomo czy ich nie użre, gdy będą np. chcieli zapiąć mu (nieco na siłę, bo przecież nie podejdzie) smycz, by z nim wyjść na spacer? Aaaaaa.... -
[quote name='agumka']Nikt sie nie kłóci, ja tylko wyjaśniam niejasności :)[/QUOTE]Jako i ja :) ;).
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
[B]Gisic[/B], dziękuję :). Jestem wreszcie... Z góry przepraszam jeśli będzie chaotycznie, ale zmęczona już jestem dniem dzisiejszym (w biegu, biegu, biegu). Miałam dziś 3 telefony w sprawie Tobiego. [U]1. Pani z Krakowa. [/U] Miała jamnika, odszedł w wieku 12 czy 13 lat. Tobi przypomina go pani i z wyglądu i z charakteru, dlatego się nim zainteresowała. Pani mieszka w bloku, na 4 piętrze, bez windy, więc ważne dla niej jest by psiak nie ważył więcej niż 7-8 kilo, bo będzie musiała go znosić. Pies musi też potrafić zostawać sam w domu przez 7-8 godzin, kiedy pani jest w pracy. Powinien też potrafić odnaleźć się w ruchu miejskim (wśród ludzi na chodnikach, jeżdżących samochodów), bo w miejscu, w którym pani mieszka taki ruch właśnie jest. Poprzedni jamnior pani miał charakterek, był uparciuchem i też potrafił postawić się światu, ale pani mu na to pozwalała, bo jak sama stwierdziła: "[I]on tak na mnie patrzył, takimi oczami, że nie dało mu się odmówić czy go skarcić[/I]". Pies spał z panią w łóżku i był rozpieszczany :). Wiele więcej się nie dowiedziałam, bo pani zadawała bardzo dużo pytań, a kiedy pytałam ja to ona znowu o coś chciała zapytać ;). Umówiłam się z nią, że mailem wyślę ankietę przedadopcyjną. Może z odpowiedzi dowiem się więcej :). [U]2. Pani z Austrii.[/U] Miała jamnika 2 lata. Kupiony z kartonu na Gubałówce. Po jakimś czasie zaczął chorować. Okazało się, że ma przerośniętą wątrobę, za małe i za słabe nerki i coś jeszcze (nie pamiętam już...). Kolejny owoc pseudohodowli... :( Pani leczyła go długo i kosztownie (co podkreślała) i karmiła najlepszymi karmami. Niestety nie udało się. Psiaka trzeba było uśpić 3 tygodnie temu. Pani tęskni za nim i chce przygarnąć kolejnego jamniora. Nie ma dostępu do internetu, Tobiego wypatrzyli znajomi w Polsce. Pani gotowa jest przyjechać nawet w najbliższy weekend, żeby psiaka zobaczyć. Chętnie by go oczywiście od razu zabrała. Jeśli znajdzie się ktoś w Austrii na wizytę przedadopcyjną to pani nie ma nic przeciwko. Może podać też numer telefonu do lecznicy, gdzie leczyła swojego psiaka, żeby sprawdzić czy mówi prawdę, dysponuje też historią choroby. Pani mieszka sama, nie ma dzieci. Jeśli chodzi o wakacje, wyjazdy to psa zabiera ze sobą. Ale jeśli zdarzyłaby się sytuacja, że nie może go zabrać lub gdyby przytrafił się jakiś pobyt w szpitalu to psem zaopiekują się znajomi. Jeśli chodzi o kastrację to pani nie jest zbyt chętna "[I]okaleczać[/I]" psa. Chętna natomiast jest, żeby go pilnować i nie dopuszczać go do suk z cieczką. [U]3. Pan z Katowic.[/U] W przededniu emerytury. Miał już 2 jamniki. Suczki. Jedną 5,5 roku. Sunia pognała w parku za zającem i już jej więcej nie zobaczył. Miała adresówkę. Pan jej szukał, ale bez skutku. Podejrzewa, że ktoś kto ją znalazł zatrzymał ją sobie, bo była przepiękna. Drugą suczkę wziął ze schroniska. Jako staruszkę. Żeby polepszyć jej los, dać spokojną starość. Sunia miała między 12 a 15 lat (weci mieli różne zdania na ten temat). Okazało się, że ma chore serce i z panem była zaledwie kilka miesięcy. Pan mieszka obok Parku Chorzowskiego, ze swoimi psiakami chodził tam na długie spacery. Nie pracuje, więc pies przez większość czasu nie byłby sam. Na wakacje wyjeżdża z czworonogiem. Jeśli trafiłby się wyjazd, gdzie psa nie można zabrać albo np. szpital to psem zajmie się córka lub syn. Oboje opiekowali się już psami pana, więc nie ma problemu. Pan zgadza się na wizytę przedadopcyjną, podpisanie umowy. Co do kastracji ma mieszane uczucia. To znaczy nie widzi potrzeby, bo ma zamiar psa pilnować (suk pilnował i żadna nie miała "wpadki"), ale jak taki będzie wymóg albo wskazanie to zrobi to bez problemu. Jego suki jadły 2 posiłki - jeden razem z nim (jakieś mięsko, kiełbasę, wędlinę), drugi same (suchą karmę - niestety Pedigree albo Frolic, ale pan jest otwarty na inne karmy, byle nie były bardzo drogie). W domu nie ma innych zwierząt. Nie ma dzieci. Pan mieszka sam. Najlepsze wrażenie zrobił na mnie pan. -
[quote name='agumka']Maciaszek odpowiedziałas nim ja to tu napisałam ??[/QUOTE] [quote name='maciaszek']Jak to nikt? ;) [B]Odpowiedziałam Ci na katowickim wątku[/B], na którym o to pytałaś. Podałam link do strony telegazety z cennikiem. [url]http://telegazeta.tvp.pl/cennik.php[/url][/QUOTE]Zapomniałaś, że pytałaś o to na katowickim wątku właśnie: [quote name='agumka']Słuchajcie, ile kosztuje ogłoszenie w telegazecie tvp lub tvn ?[/QUOTE]
-
Czy ja już pisałam, że kocham Bazylkę? ;) Piękna morda biała uśmiechnięta! :loveu: Z tym wykradaniem kanapek to może tak być ;). Jamnik mojej siostry tak właśnie robi i też zupełnie się nie wstydzi :mad:. A pani jak się Bazylka podobała? Ziarno miłości do białaski zasiane ;)? Oby i oby wykiełkowało!
-
[FONT=Verdana]I[/FONT][FONT=Verdana]I. [U][B]Ogłoszenie drobne w jednym z działów[/B]:[/U][/FONT][FONT=Verdana] Nieruchomości, Spedycja oraz Ogłoszenia motoryzacyjne (część działu Auto-giełda), Praca, Pożyczki/kredyty, Kupię/sprzedam/inne/usługi, Komputery, [B]Zwierzęta[/B]):[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Czas emisji 7 dni[/FONT] [RIGHT][RIGHT] [FONT=Verdana]cena w zł [/FONT][/RIGHT][/RIGHT] [FONT=Verdana]1/3 ekranu ( 6 wierszy po 37 znaków)[/FONT] [RIGHT][RIGHT] [B][FONT=Verdana]23,00 [/FONT][/B][/RIGHT][/RIGHT] [FONT=Verdana]2/3 ekranu ( 13 wierszy po 37 znaków) [/FONT] [RIGHT][RIGHT] [B][FONT=Verdana]43,00 [/FONT][/B][/RIGHT][/RIGHT] [FONT=Verdana]Cały ekran ( 20 wierszy po 37 znaków)[/FONT] [RIGHT][RIGHT] [B][FONT=Verdana] 63,00 [/FONT][/B][/RIGHT][/RIGHT]
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wkleję, bo Jasza ma za dużo na głowie i czasu zbyt mało za pewne: [url]http://www.dogomania.pl/threads/207496-Malutka-trzykilogramowa-sunia-wyci%C4%85gni%C4%99ta-ze-%C5%9Bmietnika-DT-PILNIE-POSZUKIWANE[/url]!!!!!! Znalezisko Jaszy - mała, wychudzona, utytłana w kupalonach, wystraszona suczynka... -
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. Przeleciałam przez wątek z grubsza, jutro ogarnę szczegółowo, bo dziś już padam... Jaszo, brawo za to, co zrobiłaś! -
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sarunia-Niunia']Bożenko! I to kolejny dowód, że jesteście dla Niej teraz całym Jej światem, który Ona sobie tak mozozlnie, przez długi czas budowała...[/QUOTE]Oj, nie ułatwiasz soboz decyzji o oddaniu Oleńki ;). Ale co prawda to prawda. -
Przepiękny. Mam nadzieję, że zgubiony i że właściciel się znajdzie. Schronisko powiadomione o tym, że macie takiego psa u siebie (gdyby właściciel szukał go w schronie)? Porozwieszaliście ogłoszenia w okolicy? Sprawdźcie koniecznie czy ma tatuaż/czip.
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
maciaszek replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='jusstyna85']Mnie sie wydaje,że jest coraz gorzej...:([/QUOTE]Mnie już się przestało wydawać, ja mam pewność, że jest coraz gorzej :(. -
[quote name='agumka']A powiedzcie mi, jak na dogomanii i w internecie nikt sie nie interesuje, to co mamy jeszcze zrobic? Bo myslałam o tych ogłoszeniach w telegazecie, ale nikt mi nie chce powiedziec ile one kosztuja :P[/QUOTE]Jak to nikt? ;) Odpowiedziałam Ci na katowickim wątku, na którym o to pytałaś. Podałam link do strony telegazety z cennikiem. [url]http://telegazeta.tvp.pl/cennik.php[/url]
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Dodałam go jeszcze do ogłoszeń na dogo: [url]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/910/[/url] -
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Dodałam kolejne ogłoszenia: petworld.pl e-zwierzak.pl pineska.pl mammisia.pl petsy.pl oddamzadarmo.pl pajeczyna.pl -
Kesi- piękna, zagubiona sunia nareszcie ZNALAZŁA DOM
maciaszek replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
Podmieniłam zdjęcia na stronie schroniskowej :). -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
maciaszek replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jestem. Biedny pies... :(