Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Ja też poproszę mazurskie namiary :).
  2. Biedna Misia... :( Dobrze, że ma Iwonę!
  3. Dobrze, że nie wzięli Centka! Ciekawego czego się spodziewali. Pluszowej maskotki?
  4. Bulba ma 2 wątki? Ten i ten: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246136-Guzy-listwy-mlecznej-%E2%80%93-czy-to-pow%C3%B3d-%C5%BCeby-umiera%C4%87-Bulba-wo%C5%82a-o-pomoc[/url]
  5. Nestor w nowym domu :). [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-bF3B-py447Q/Ud7yjkR96gI/AAAAAAADKCI/jcfubqnGr6Q/s720/IMG_0483.JPG[/IMG]
  6. Trzymam kciuki za relacje damsko-męskie ;)!
  7. Wspaniała wiadomość. Trzymam kciuki, żeby wizyty behawiorystki przyspieszyły Sonikowe nawrócenie!
  8. Włącz wiatrak i podaj jej Cardiamid (jeśli macie w domu). Powinno pomóc. Bidulka :(.
  9. Dzisiaj jest zła pogoda dla sercowców. Nawet nie o temperaturę chodzi, ale o zaduch okropny. Bazyl też ma dziś kiepski dzień...
  10. Kochany Ozzulku, żyj długo, szczęśliwie i miej wszystko, czego zapragniesz - od miłości Państwa poczynając, a na smakołykach kończąc ;). [url]http://images51.fotosik.pl/34/bff7e0d4edd9b16d.jpg[/url] - cudna fotka!
  11. Mam jeszcze chwilę na przemyślenie, ale skłaniam się raczej ku szczepieniu... ------------- Mieliśmy gościa na dzisiejszą noc :). Cichy, spokojny, niekłopotliwy. Tylko nad ranem troszkę się pokręcił. A potem zjadł śniadanie i nas opuścił. Zgaduj zgadula: któż zacz noc minioną spędził pod dachem jednego z katowickich bloków?! :hmmmm: :eviltong:
  12. Poprawione teksty (stylistyka, interpunkcja). Poprawki wytłuszczone na czerwono. -------------- Blondi, piękność w „oślej skórce[COLOR=#ff0000][B]”.[/B][/COLOR] Blondi (719/13), średniej wielkości sunieczka (waży 15,4 kg i ma 54 cm w kłębie) o ciekawym, jasnym umaszczeniu, z nieco ciemniejszymi wstawkami na grzbiecie i dłuższym futerku. Młoda, śliczna dwuletnia suczka, ciekawa świata i wesoła, niestety obecnie chora. Blondi raczej nie była psem kochanym, rozpieszczanym i zadbanym,[COLOR=#ff0000][B] na którego[/B][/COLOR] opiekun chucha i dmucha. Przecież nie dopuściłby do takiego stanu w jakim jest dziś??? Sunia nie ma futerka na grzbiecie i najprawdopodobniej ma nużycę albo grzybicę, ma mieć zrobione badania i [COLOR=#ff0000][B]rozpocząć[/B][/COLOR] leczenie. Niestety to nie jedyne co zauważyliśmy u Blondi, gdyż suczka ma również guza pod tylną, prawą łapką. Wszystko to jest do wyleczenia, sunia bez problemu [COLOR=#ff0000][B]wróci do formy[/B][/COLOR], niestety w schronisku nie ma możliwości leczenia psa, który potrzebuje znacznie więcej czasu niż [COLOR=#ff0000][B]pies zdrowy[/B][/COLOR], który potrzebuje zbilansowanej diety, potrzebuje spokoju i ciepła ludzkiej ręki, takiej która nie bije a pomaga… Blondi wyszła z wolontariuszami na spacer i obserwację dopiero pierwszy raz, dlatego opisanie suni jest bardzo trudne. Na pewno jest energiczna, nieco ciągnie na smyczy, trochę trudno jej skupić uwagę gdy wokoło są inne psy i można by było się z nimi pobawić. Na razie nie reagowała na polecenia typu łapka, czy siad, ale to był jej pierwszy spacer od 28 lipca [COLOR=#ff0000][B]2013[/B][/COLOR] roku, więc trzeba jej wybaczyć rozkojarzenie[COLOR=#ff0000][B]. Na[/B][/COLOR] dodatek musi odczuwać duży dyskomfort z powodu choroby skóry. Bardzo chcielibyśmy pomóc suni, która obecnie potrzebuje przede wszystkim spokoju i leczeni[COLOR=#ff0000][B]a,[/B][/COLOR] a to zapewnić może jej wyłącznie dom, tymczasowy albo stały. Może możesz nam pomóc? Fundacja Przystanek Schronisko pokryje koszty leczenie i utrzymania[COLOR=#ff0000][B] Blondi[/B][/COLOR]. Jeżeli nie możesz dać [COLOR=#ff0000][B]suni domu[/B][/COLOR], a chcesz jej pomóc możesz to zrobić wpłacając darowiznę na[COLOR=#ff0000][B] jej leczenie[/B][/COLOR]: Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO", UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem "darowizna na psa Blondi" Kontakt do wolontariuszek w sprawie domu tymczasowego albo stałego: Danuta Ożarowska: 504 362 741, Bożena Sobieszek: 503-364-290 ------------------------ Kora i Nora w jednym stały domu… Kora i Nora [COLOR=#ff0000][B]na szczęście kłócą się zawzięcie, tak[/B][/COLOR] jak Paweł i Gaweł w bajce Aleksandra[COLOR=#ff0000][B] Fredry,[/B][/COLOR] wręcz przeciwni[COLOR=#ff0000][B]e,[/B][/COLOR] Kora i Nora żyć bez siebie nie potrafią. W sytuacji, w której się znalazły jest to dla nich wybawieniem, że na czas rozpaczy i tęsknoty za opiekunem są razem, łapka w łapkę przyzwyczajają się do nowych warunków. Czy dadzą radę? Zobaczymy, na razie psychicznie nie są w najlepszej kondycji, tęsknią… Opiekun Kory i Nory został zabrany do domu opieki, sunie zostały przywiezione do schroniska, przypuszczamy że opiekun był już osobą starszą i schorowaną, która nie radziła sobie sama w mieszkaniu, na dodatek z dwoma psami. Obie sunie maja po 5 lat i są podobnej wielkości, choć nieco innych charakterków, ale to może być również spowodowane stresem. W każdym razie Nora (w typie jamnika) waży 8 kg i ma 30 cm w kłębi[COLOR=#ff0000][B]e[/B][/COLOR], a Kora waży 8,3 kg i jest o 8 cm wyższa. Nora jest wyraźnie spokojniejsza od Kory, bardziej apatyczna, ale jednocześnie cały czas [COLOR=#ff0000][B]bacznie[/B][/COLOR] obserwująca co robi Kora i gdzie jest. Trudno jej było zrobić zdjęcia, Kora musiał być w pobliż[COLOR=#ff0000][B]u,[/B][/COLOR] bo Nora rozglądała się na boki czy przybrana siostra nie zniknęła jej z oczu. [COLOR=#ff0000][B]Sunia[/B][/COLOR] jest w typie jamnika, pewnie niedawno miała lśniącą i czarną sierść, niestety teraz jest pokryta łupieżem i matowa[COLOR=#ff0000][B] ([/B][/COLOR]objaw silnego stresu u jamników[COLOR=#ff0000][B]).[/B][/COLOR] Jest mocno zagubiona, lgnie do ludzi, szuka w nich oparcia i widać, że boi się [COLOR=#ff0000][B]otaczającej[/B][/COLOR] ją wokoło masy psów. Ładnie chodzi na smyczy, ale nie reaguje [COLOR=#ff0000][B]na[/B][/COLOR] komendę siad. Bez problemów daje się zabrać na ręce, ale nawet tam szuka wzrokiem Kory! Wyraźnie spokojniejsza, albo bardziej zestresowana niż Kora, nie reagowała na inne psy. Jest też trochę tęższa niż jej przybrana siostra, choć pewnie [COLOR=#ff0000][B]nie będzie tak długo[/B][/COLOR], bo schronisko szybko wpływa na osiągnięcie opływowych kształtów... A co z Korą? Kora to energiczna i bardziej ruchliwa suczka, gorzej chodziła na smyczy, ale to może być też efektem tego, że cały czas rozglądała się za Norą. W stosunku do ludzi przylepa, bez problemu dała się zabrać na ręce. Jest bardziej nieufna niż Nora, ma się wrażenie, że pilnuje Nory i jest bardziej dominująca. Choć [COLOR=#ff0000][B]żeby mieć pewność co [/B][/COLOR]do takich wnioskó[COLOR=#ff0000][B]w,[/B][/COLOR] musielibyśmy suczki dłużej obserwować. Marzyłby się nam wspólny dom dla obu suczek, ale z uwagi na [COLOR=#ff0000][B]ich[/B][/COLOR] pogarszający się stan jesteśmy otwarci na każde rozwiązanie, również rozdzielenie suczek. Fundacja Przystanek Schronisko pokryje koszty leczenie i utrzymania psów. Jeżeli nie możesz dać domu tymczasowego albo stałego, a chcesz pomóc możesz to zrobić wpłacając darowiznę na leczenie suczek: Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO", UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem "darowizna na psa Korę" lub "darowizna na psa Norę" Kontakt do wolontariuszek w sprawie domu tymczasowego albo stałego: Danuta Ożarowska: 504 362 741, Paulina Guga: 792-304-398, Bożena Sobieszek: 503-364-290 -------------- Jada, historia która musi skończyć się happy endem! [COLOR=#ff0000][B]Jada to[/B][/COLOR] zaniedbana, ale bardzo ładna suczka w typie owczarka niemieckiego. Ma około 3 lat i wielkość typową dla tej rasy, waży 24 kg i ma 60 cm w kłębie. Sierść ma krótką[COLOR=#ff0000][B] i niestet[/B]y, [/COLOR]prawdopodobnie na wskutek niewłaściwej diet[COLOR=#ff0000][B]y, [/B][/COLOR]wychodzi jej[COLOR=#ff0000][B] ona[/B][/COLOR] garściami. Potrzebuje wyczesania, ale [B][COLOR=#ff0000]też[/COLOR][/B] pewnie i witamin na odnowę włosa. Jada jest rewelacyjna, ma świetny charakter – w najlepszym gatunku ,,owczarkowaty”. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi, wesoła i towarzysk[COLOR=#ff0000][B]a,[/B][/COLOR] ale nie klei się na lewo i prawo do wszystkich. Nie jest namolna i potrafi spokojnie położyć się pod nogami, gdy wyprowadzający ją opiekun rozmawia lub usiądzie na ławeczce. Będzie dobrym obrońcą „swoich ludzi”, gdy już ich znajdzie. Łaknie kontaktu z ludźmi, jest zorientowana na opiekuna, bez problemów można skupić jej uwag[COLOR=#ff0000][B]ę,[/B][/COLOR] co zwiastuje łatwość szkolenia. Ciągnie na smyczy tylko początkowo, zaraz po wyprowadzeniu z boksu – jak większość psów. Później, na spacerze, mimo iż wiele rzeczy ją ciekawi, stara się poruszać na luźnej smyczy. Do psów jest nastawiona przyjaźnie, z samcami już po paru minutach są kolegami, którzy mogą chodzić łapka w łapkę na spacer. Niestety Jada ma guza sutka, chcemy jej go zoperować i przy okazji wysterylizować. To warunek jej adopcji. Szukamy dla Jady domu albo tymczasowego na czas zabiegu sterylizacji i usunięcia guza albo domu stałego, takiego na zawsze, który nie dopuści by Jada powtórnie trafiła do schroniska chora i zaniedbana. Koszty utrzymania i leczenia [COLOR=#ff0000][B]Jady[/B][/COLOR] w domu tymczasowym pokrywa[COLOR=#ff0000][B] F[/B][/COLOR]undacja. Album Jady [URL="https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Jada721133Lata24Kg60Cm28072013R"]https://picasaweb.google.com/1183805...g60Cm28072013R[/URL] Jeżeli nie możesz dać domu tymczasowego albo stałego, a chcesz pomóc możesz to zrobić wpłacając darowiznę na leczenie suni: Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO", UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem "darowizna na psa Jadę" Kontakt do wolontariuszek w sprawie domu tymczasowego albo stałego: Danuta Ożarowska: 504 362 741, Paulina Guga: 792-304-398, Bożena Sobieszek: 503-364-290
  13. A może zmienić Dyziowi zdjęcie na stronie schroniska na to: [url]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/543414_418641824913555_1481707559_n.jpg[/url] ? Na fundacyjnej już zmieniłam ;).
  14. [quote name='Jasza']Witam się Maciaszku po przerwie.[/QUOTE]Cześć Wypoczęta :). [quote name='soboz4']Besiulki pod koniec życia wet. nie chciał szczepić, nawet na wściekliznę, Iga przez 2 lata z rzędu była szczepiona tylko dlatego, że nie wiadomo czy w poprzednim życiu ktoś ją szczepił, ale w tym roku powiedziano mi że nie będzie zaszczepiona, nie wiem czy dostanie wściekliznę, bo mówił o wirusówkach[/QUOTE] A ja ciągle mam mieszane uczucia. Opinie są różne. Poza zdaniami "nie szczepić, bo szczepionka daje odporność na 2-3 lata", są i takie: [QUOTE]O ile u psów w sile wieku 2-9 lat nie ma konieczności corocznego doszczepiania (poza wścieklizną oraz pod warunkiem właściwego schematu szczepień w wieku szczenięcym), to [B]w wypadku psów starszych już takie wskazanie się pojawia, ze względu na mniej efektywny układ odpornościowy.[/B][/QUOTE] [QUOTE]Każde szczepienie ma na celu wzbudzenie odporności zwierzęcia. Zawarte w szczepionkach substancje stymulują układ immunologiczny do produkcji ogromnej ilości przeciwciał, które chronią zwierzę przed zachorowaniem. Zbyt rzadko wykonywane szczepienia mogą doprowadzić do wytworzenia niewystarczającego poziomu przeciwciał, który nie będzie chronić psa przed zachorowaniem. Jest to zasadniczym powodem przemawiającym za jak najczęstszym szczepieniem zwierząt.[/QUOTE] [QUOTE]U psów, które prawidłowo reagują na szczepienia na nosówkę, parwowirozę i adenowirozę można doszczepiać co 2-3 lata chyba, że istnieją inne wskazania epidemiologiczne. [B]Szczepienie przeciwko leptospirozie należy powtarzać raz do roku.[/B][/QUOTE] Gdyby nie to, że jeżdżę regularnie do schroniska i mogę przywlec jakieś choróbsko to nie miałabym takich dylematów...
  15. Soboz, a może spróbujesz naświetlań bioptronem? Dużo dobrego słyszałam skutkach takich naświetlań.
  16. No to trzymam kciuki za spokojną podróż i udany wypoczynek!
  17. Z ogromną przyjemnością oglądnęłam fotorelację. Nacieszyłam oczy zielenią i Waszym zadowoleniem :). Cudne wakacje! Fajnie, że odpoczęliście. Niefajnie, że musieliście wracać, choć... tęskniliśmy tu za Tobą i dobrze, że już jesteś z nami!
  18. Życie ma jak królowa :). Rozpieszczają ją ;). Jedzonkiem chyba też, bo jej się nieco utyło ;). Ps. Alu, wg regulaminu dogo, w jednym poście może być maksymalnie 5 zdjęć.
  19. Wicher powędrował na katowicki wątek i stronę Fundacji.
  20. Tessi powędrowała na katowicki wątek :).
  21. Na moje, niewprawne co prawda oko, Tlenek ma podwyższony poziom ALT, a glukozę i mocznik nieco poniżej normy. To może mieć związek z jakimiś zaburzeniami pracy wątroby, ale to tylko takie moje dywagacje.
  22. Szczepić czy nie szczepić, oto jest pytanie :hmmmm:. Na choroby wirusowe. Byłam dziś z białasem na szczepieniu na wściekliznę. Przy okazji zważyłam sierotę - 54 kg, w kagańcu ;). Czyli troszkę nam schudł (bo i ja schudłam ostatnio, a my tak mamy, że synchronicznie tyjemy albo chudniemy :D ). Chyba pora go porozpieszczać smakołykami ;). Wet zaglądnął w książeczkę i powiedział, żeby Bazyla na wirusówki nie szczepić. Że w tym wieku to spokojnie można już raz na 2 lata. Że przez 10 lat corocznego szczepienia nabył odporności. Powiedziałam, że regularnie jeżdżę do schroniska i wolałabym, żeby białas był dobrze zabezpieczony. Wet upierał się, że ten raz na 2 lata wystarczy. I teraz mam zagwostkę :hmmmm:.
×
×
  • Create New...