Trzeba wyraźnie zasygnalizować Tośkowi, że kotów ganiać nie wolno.
Trudno z opisu wywnioskować , dlaczego mu się tak odmieniło, ale niezależnie od wszystkiego nie powinien tego robić.
Proponuję zastosować dyski Fischera. Rzucić obok pieska natychmiast jak ruszy za kotem. Może się okazać, że po dwóch, czy trzech takich akcjach będzie wystarczało samo zagrzechotanie kółkami.
Osobiście noszę dyski w kieszeni i nawet jak gdzieś pod płotem moje ujadają, wystarczy, że zagrzechotam i wracają sznureczkiem do mnie.