Strasznie się cieszę, że kociaczki mają domki. Czasem zadzwoni ten jedyny, jak w przypadku Tulisia, i zwierzaczek ma kochający dom.
Miałam sporo zapytań przez formularze z różnych portali, podawałam dane kontaktowe Toli, było też pytanie o Armaniego.
Co u niego? I co z czarnuszkami z kociej rodzinki, której część wyjechała do Poznania?
Tolu, czy zdjąć tą małą rudą z ogłoszeń, na ile pewne te wybrane domki? Będzie pa?
Gdzieś wcześniej napisałam, że rude kotki to rarytas. Tak jak piszesz, oby domek ją wysterylizował w swoim czasie.