Nie dobrze, miałam nadzieję, że pieski same się dogadają.
W sumie to dziwne, że Carmen nie toleruje suczek, skoro wcześniej z nimi mieszkała.
Konieczna obserwacja i porada psiego psychologa, bo być może Państwo w najlepszej wierze popełniają jakiś błąd np. zbyt hołubią Carmen. Tak sobie myślę, ale to może być coś zupełnie innego, co można stwierdzić jedynie przebywając jakiś czas z rodzinką.
Szkoda suni, następna zmiana w tym jej biednym dotychczas życiu to nic dobrego.