Biedny Goliat,mam nadzieję, że w kochającym domku w końcu zapomni o swoim traumatycznych przeżyciach.
Nie życzę nikomu źle, ale mocno wierzę, że nic w przyrodzie nie ginie i każdy zbierze co posiał.
Sonieczka nareszcie szczęśliwa :) tyle rzeczy do poznania, zobaczenia , doświadczenia :)
Serce rośnie :)