Isabel
Members-
Posts
15152 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isabel
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jesteśmy już po wizycie u weta. Niestety nie mam dobrych wieści. Ten guz na sutku to nie kaszak, ale sprawa nowotworowa. Tinka musi być operowana, przy okazji zostanie wysterylizowana i usunięty będzie miała ten kaszak na grzbiecie (bo to jest kaszak). Najwcześniej operowana może być za dwa tygodnie, jak już minie jej cieczka. Doktorowi Tinka bardzo się podobała, chociaż sunia cały czas wybierała się do wyjścia. Dzisiejsza wizyta była bezpłatna, ale koszt operacji (wycięcie guza i sterylizacja) to 280 zł. Jestem zdecydowana, tylko muszę zebrać finanse.Z drugiej strony nie powinno się tego przeciągać w czasie, im szybciej się wytnie tym rokowania lepsze. Z dobrych wiadomości to to, że Tinusi minęły kłopoty żołądkowe - same minęły. Je już teraz nawet suchy pokarm i nic jej nie jest. Kurczak zdecydowanie się jej znudził, je z łaski na uciechę w 3 ratach. Taka grymaśnica się zrobiła! W domu jest grzeczna, cichutka, posłuszna - same zalety, złego słowa nie można powiedzieć. Oby tylko zdrowa była! -
Piękna Madam-wreszcie zaadoptowana:)i są zdjęcia :)
Isabel replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Oby się udało! Strasznie mi jej żal, ale niestety nic więcej poza podnoszeniem zrobić dla niej nie mogę. -
Wielkie brawa dla Babci! Pozdrowienia dla Dżekusia od współpasażerki Tiny!
-
Piękna Madam-wreszcie zaadoptowana:)i są zdjęcia :)
Isabel replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Biedna, zapomniana Madam. Czy jeszcze uśmiechnie się do niej szczęście? -
Kraków-Puszek,6letni piesek- już w nowym domku.
Isabel replied to Foksia i Dżekuś's topic in Już w nowym domu
Jak Puszkowi minął weekend? Był chyba dzień otwarty w schronisku, nikt maluszka nie wypatrzył? -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tina straciła apetyt, nie chce jeść i wymiotuje, a przecież nic takiego nie jadła, co mogłoby jej zaszkodzić - dalej podaję jej kurczaka gotowanego z ryżem i marchewką. Czyżbym miała następnego niejadka? A może to jest związane z cieczką? Vega też nie chciała jeść w tym okresie. Na spacerkach Tina bardzo ciągnie do chłopaków, bardziej ona jest napalona, aniżeli psy. Myślę, że jeszcze z tydzień i cieczka powinna się skończyć i wszystko wróci do normy. Czekam też aż Tinusia się uśmiechnie. Uśmiechnęła się raz, wkrótce po przyjeździe, a teraz cały czas ma poważną minkę, nawet na spacerach się nie uśmiecha. A przecież potrafi, czego dowodem jej pierwsze fotki, jak nosiła kucyki. Ale pewnie i to się zmieni i zobaczę na buźce Tineczki piękny uśmiech. Pozdrawiamy pięknie wszystkie cioteczki! -
Piękna Madam-wreszcie zaadoptowana:)i są zdjęcia :)
Isabel replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Madam się przypomina! -
Kraków-Puszek,6letni piesek- już w nowym domku.
Isabel replied to Foksia i Dżekuś's topic in Już w nowym domu
Jest śliczny, oryginalny i przytulasty, oby jak najszybciej ktoś go zauważył i docenił! -
Kraków-Puszek,6letni piesek- już w nowym domku.
Isabel replied to Foksia i Dżekuś's topic in Już w nowym domu
Może jednak ktoś zaryzykuje i weźmie maluszka. Czy Pusio będzie ogłaszany w Dzienniku? To byłaby duża szansa dla niego. A może do Kundla? -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kraków cały zasypany śniegiem. Tince robią się na kudełkach u łapek duże kule śnieżne, trudno je potem usunąć, częściowo się da przy pomocy szmatki zamoczonej w ciepłej wodzie, a reszta musi sama się stopić. Vedze śnieg sięga po brzuszek, wię Tina woli chodzić raczej utartymi ścieżkami, bo by się całkiem zapadła. Nadal jest nieśmiała i nieufna wobec obcych ludzi, nie pozwoli się pogłaskać nikomu oprócz domowników. Może to i dobrze, bo Vegula jest z kolei za bardzo ufna, chociaż wyczuwa kto jest jej przyjazny. Dziewczynki trochę się wczoraj pokłóciły - Vega zostawiła troszeczkę jedzenia w misce (pewnie na później) i Tina chciała skończyć, bo po co ma stać taka brudna miska w kuchni. Vega gwałtownie zaprotestowała, Tinka odskoczyła, i już był spokój. Ale Milka znowu wylądowała na szafie. Cóż to za strachajło, każdy hałas ją przeraża. A tak w ogóle, to wszystko u nas OK! -
Pies idealny to pies z idealnym charakterem, wygląd i cała reszta się nie liczy! Tinka, uszka do góry, domek musi się znaleźć!
-
Piękna Madam-wreszcie zaadoptowana:)i są zdjęcia :)
Isabel replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Subtelna Madam o domek pięknie prosi!!! -
Kraków-Puszek,6letni piesek- już w nowym domku.
Isabel replied to Foksia i Dżekuś's topic in Już w nowym domu
Jaka szkoda, że z domkiem nie wyszło. Można się tylko pocieszać, że widocznie nie był to jeszcze TEN domek. Czy z tą padaczką nie można by było jakoś sprawdzić, porobić odpowiednie badania? Wynik ujemny byłby zachętą dla potencjalnego domku. -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Isabel replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękują raz jeszcze! A Tinka wcale szczekliwa nie jest. Taka reakcja zdarzyła się jej po raz pierwszy. Wcześniej zaszczekała na spacerze, jak pewna wilkowata sunia przybiegła do niej i do Vegi w nie całkiem, zdawałoby się, pokojowych zamiarach, no i raz jeszcze zaszczekała słysząc czyjeś kroki na klatce schodowej. A tak to jest naprawdę cichutka, nie drze się bez powodu, nie wtóruje innym psom na spacerze. Podobnie jak Vegunia, jest ponad wszelki obcy szczek - patrzy obojętnie na inne psy, a niech sobie wrzeszczą. Vega tak reagowała od początku- gdy przechodziłyśmy obok czyjejś posesji i za siatką szalał jej "właściciel", Vegunia dumnie podnosiła głowę i szła dalej nawet się nie oglądnąwszy. Tina zachowuje się identycznie. Akuszko, co do koopek, to na początku na pewno był to stres, potem się unormowało, ale po 2 dniach znowu wróciły sensacje żołądkowe i ja to jednak przypisuję suchej karmie (głównie), no i może wołowinie. Teraz daję jej kurczaka z ryżem i marchewską, ale od wczoraj też paróweczkę, bułkę z pasztetem, biały serek (serek jest taki bardziej fe, dzisiaj Vega musiała go po Tinie zjeść), rogaliczki z dżemem (obie dziewczyny je uwielbiają). Żarłok zabrał się dzisiaj nawet do kocich chrupek, chociaż jej nie wolno. Muszę ją jutro zważyć!