Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. zaraz z rana zawisnę na telefonach. A z tymi szczepieniami nie przesadzajcie - zagrożenie podłapania czegoś jest raczej w drugą stronę jak juz . Mam na mysli kontakt ze zwierzętami juz zaszczepionymi bo ten mały kot to trochę inna sprawa. KAZDY pies łażący po mieście ma tysiąc okazji zetknąc sie z bakteriami i wirusami więc jesli nie choruje to znaczy, że ma wytworzoną odpornośc ( np poszczepienną) - jeśli nawet nasz maluch jest chory, prawdopodobieństwo że zarazi zdrowego, zadbanego i zaszczepionego psa jest bliskie zeru. Zresztą jestem prawie pewna,( tym bardziej że zachowanie pani nie swiadczy o elementarnej nawet wrazliwości ) że to tylko i wyłącznie stres -psy a jamniki szczególnie bardzo łatwo wyczuwają że nie są "mile widziane" No dobra to znikam a rano zaczynam na ostro
  2. Zupełnie nie rozumiem w czym problem czy wątpliwosci. :roll:Jesli licytacja jest do 22.00 to wygrywa ostatni post pojawiający sie na dogo z wyświetloną godziną [U]mniejszą niż 22.01 . [/U]Zegar dogo pokazuje czas z dokładnością do 1 minuty więc wpisane po zakończeniu licytacji ( czyli przegrane)bedzie wszystko pojawiajace się po godzinie granicznej- najmniejsze spóźnienie to własnie 22.01 I ( jesli juz walka taka ostra:diabloti:) nie ważne co kto ma na swoim zegarku tylko liczy się obiektywnie sprawdzalny czas dogo wyswietlony na wklejonym poscie. Nie wiem tylko czy technicznie mozliwa jest sytuacja że 2 posty pojawią sie z tym samym czasem ( np własnie ta 22.00) ale wtedy moim zdaniem i tak powinien zwycięzyc ten ostatni. Problem z "rozjeżdżającym" sie zegarem dogo w stosunku do czasu realnego był juz wielokrotnie wałkowany - widocznie jest to technicznie nie do naprawienia . Wszyscy o tym problemie wiemy więc skoro tak, to zamiast sie denerwowac wystarczy ( np w opisywanej tu sytuacji) zerknąc na dół strony , gdzie wyswietlany jest zegar dogo i uwzględnić poprawkę;) Gdy to piszę jest 23.20 a na dogo dopiero 23.05 - jesli licytacja byłaby do 23.20 to mam jeszcze 15 minut do jej zakończenia edit a że mnie przy okazji "wywaliło" z logowania to post wkleił sie z godziną 23.24- samo życie
  3. [quote name='leni356']A wtatara? opiekowała się Pakusiem[/quote] nie ma Jej w tej chwili na dogo więc pewnie kontakt mozliwy najwcześniej jutro:shake: mam jeszcze dwie cieniutkie nadzieje na dt w Krakowie ale zważywszy godzinę będę mogła obdzwonić też dopiero rano. Cioteczki błagam - to kurde niemożliwe żeby mając kasę na hotelowanie nie dało sie wygrzebać Krakowie miejsca na przetrzymanie przez 2 tyg małego psiaka. Ta bezsilność mnie dobija:wallbash:
  4. taks

    podatek za psa

    Taa a jak sie znajdzie jakiś pomysłowy ludek to pochodzi po domach i przedstawiając się za "urzędowego" szybciutko uzbiera na winko. Wiem co mówię bo "przerabiałam" to u siebie - wystarczyło wywieszone na bramie ( widoczne dla przechodniów) ogłoszenie o odczycie liczników aby jakiś przedsiębiorczy "ludek " z lekkim wyprzedzeniem obleciał kilka mieszkan w moim bloku i zrobił "inkaso"na winko. Jak dotarł prawdziwy pracownik elektrowni to mu się zdrowo oberwało od oburzonych emerytek ( bo kto najczęsciej jest do południa do zastania w mieszkaniu?) że przecież "inkasent juz był przed chwilą i nie tylko odczytał licznik ale i wyręczył w chodzeniu na pocztę z rachunkiem":diabloti: Zrobiliśmy awanturę w elektrowni i teraz takie ogłoszenia są wywieszane tylko wewnątrz budynku. Uważam że to obowiązkiem instytucji , urzędów itd jest dbałość o bezpieczeństwo mieszkańców i nieprowokowanie kryminogennych sytuacji. Właśnie byłam na urlopie i siedziałam trochę do południa w domu. Przerażona jestem ilością wszelakiej masci przedstawicieli rozlicznych instytucji i firm drzwoniących do mieszkań. Domofon to żadna bariera:shake:. Strach pomysleć na co narazone są samotne, starsze i ufne osoby w takich wyludnionych w tych godzinach blokowiskach. Prawdziwe eldorado dla oszustów.
  5. taks

    podatek za psa

    [quote name='KONICZYNKA 47'] Cóż z szeregu działań podjętych przez urzędników np z zatrudnienia przez UM ludzi, którzy chodzą po domach i sprawdzają liczbę psów...,[/quote] ciekawe rozwiązanie:roll: sensowne może z punktu widzenia walki z bezrobociem bo ekonomicznie i prawnie zupełnie chybione. Idę o zakład, że koszty egzekwowania w ten sposób opłaty znacznie przewyższają samą zebraną opłatę czyli jest to ekonomiczny nonsens. I druga sprawa - tylko policja ma prawo ( i to tez w określonych sytuacjach) wkraczać na teren domostwa bez zgody lokatorów. Czyżby więc taki inkasent( w najlepszym razie pracownik UM a w praktyce "ludź" na jakiejś umowie-zlecenia lub prowizji) miał jakieś specuprawnienia do rewidowania domów? :crazyeye: No no , gratulacje dla UM za praworządność i gospodarność.
  6. :grin::grin::grin: majtki i cytrynowy spray - dobre, pies się tylko zdrowo uśmieje z takich "przeszkód" a suka razem z nim;) chyba nie doceniacie siły popędu seksualnego i pomysłowości psiaków jesli juz to tylko odizolowanie zwierząt w róznych pomieszczeniach i stopery do uszu ( dla reszty domowników oczywista:diabloti:) I nie słuchaj "mądrych"koleżanek co to uważają że "psa szkoda" ([U]teraz[/U] dopiero gdy będzie miał zacieczkowaną sukę pod bokiem [U]to go na prawdę szkoda[/U] nie wspominając jak go to zmęczy i fizycznie) tylko podejmij sama decyzję o sterylce przynajmniej suki, jeśli nie obojga.
  7. Śliczności :loveu:- poczytałam watek , przecież o takie małe cudeńko to domy powinny się bić Dobrze że wybierasz się do weta , pewnie to jednak pierwsza cieczka ale nie wykluczone że i przy okazji dołączyły sie te poobijania, łapka - może po prostu za dużo na raz jak na jedną maleńką psicę:shake:
  8. tak dla pewności bo nie mogę doczytać - to pierwsza w życiu cieczka suni , czy pierwsza odkąd jest u Ciebie? Wzmożona aktywność hormonów może powodować takie zachowanie jak opisałaś - strach pomyśleć jak się będzie zachowywała dalej ( bo obawiam się że ciążę urojoną u takiej "seksownej" dziewczynki masz jak w banku:roll:) Ale nie można też wykluczyć że to co wzięłaś za cieczkę to jakieś zaburzenia układu moczowo - płciowego dlatego dopytuję o Twoje doświadczenia suniowo/cieczkowe;)
  9. [quote name='Isadora7']J ulotkę mogę jakąś dzis wieczorem wydziergać. [/quote] o to by było super bo wtedy przez piątek spokojnie podrukuję nawet sporą ilośc żeby tylko miał kto to na marszu rozprowadzić:roll:
  10. Cioteczki na wstępie przepraszam że to tylko pomysł bez deklaracji wykonania bo na prawdę nie mogę czasowo...:-( W Krakowie w niedzielę będzie marsz jamników: "[COLOR=Purple][B]Marsz Jamników 2009[/B][/COLOR] [COLOR=Purple] [/COLOR] [COLOR=Purple] „Marsz Jamników" jest imprezą tradycyjnie organizowaną przez Radio Kraków od 1994 roku (wcześniej we współpracy z Redakcją „Przekroju”). To wspaniała okazja do spotkań właścicieli tych czworonogów jak i wszystkich właścicieli psów. Tegoroczny Marsz Jamników odbędzie się w niedzielę 6 września w Krakowie. Wielbiciele czworonogów spotkają się o godzinie 11.45 pod Barbakanem, skąd przejdą na Rynek Główny. Jak co roku imprezie towarzyszyć będą konkursy na najciekawszy portret, opowiadanie o jamniku, a także strój ,,jamniczy”. Sygnałem do rozpoczęcia Marszu Jamników będzie Hejnał z Wieży Mariackiej. Uczestnicy imprezy przy dźwiękach orkiestry przejdą spod Barbakanu pod Ratusz Miejski. W trakcie Marszu wręczane będą karty uprawniające do uczestnictwa w rywalizacji na najciekawszy ,,jamniczy” strój. Na Rynku Głównym pochód powitają dziennikarze Radia Kraków oraz przedstawiciele władz miasta. W trakcie trwania imprezy zostaną rozstrzygnięte ,,jamnicze” konkursy. [B]Program: [/B] 11:45 Zbiórka uczestników pod Barbakanem i formowanie pochodu 12:00 Hejnał z wieży Mariackiej – sygnał do rozpoczęcia przemarszu 12:20 Przybycie pochodu na Rynek Główny 12:30-13:30 Konkursy i ich rozstrzygnięcie [B]Więcej informacji o Marszu Jamników oraz regulamin konkursów: [url]www.radiokrakow.pl[/url][/B] [/COLOR] takie nagromadzenie właścicieli i miłosników rasy( + atmosfera imprezy) to okazja jedyna w swoim rodzaju. Gdyby porobić szybko ulotki i porozdawać je na imprezie. Niestety na samym pochodzie w żaden sposób nie mogę być ale w drukowaniu moge uczestniczyć w miarę wydajności mojej domowej drukarki. Czy jest jeszcze ktoś z Krakowa? (albo ma ochotę na niedzielną do Krakowa wycieczkę;))
  11. taks

    Moczówka

    [quote name='Iwonka'] Proszę o informacje na temat dawki Minirinu dla psa o wadze 10,5 kg.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: to lekarz zlecił lek i nie podał dawkowania. Czy może masz większe zaufanie do anonimów w internecie niż do swojego weterynarza. W takim razie lepiej go zmień na godniejszego;). Dawki leku dobiera się nie tylko wg klucza wagi ale i stanu klinicznego.
  12. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f937/tymczasowy-dom-platny-129998/"]Tymczasowy dom (płatny)[/URL] moim zdaniem szkoda czasu na sprawdzanie bo 1/ małe dziecko w domu a skoro Figo nie przepada za dziećmi to za chwilę będziemy na cito odbierać psiaka z tymczasu "bo gryzie dziecko". Jak siusianie w domu czy obszczekiwanie obcych psów może z czasem minąc to baaardzo wątpię aby stary jamnik nie próbował ustawić 7 -latka. Podobnie nie wierzę że 7 latek będzie ignorował i da święty spokój psu 2/ cena i "to między wierszami" ( tu zgadzam się w 100% z Isadorą że jakoś to ogłoszenie takie ... no nie wiem)wcale nie powala a że Figo z pewnościa ( chocby z racji wieku i przejść) przynajmniej na początku nie będzie łatwym hotelowiczem to lepiej na nim nie wypróbowywać całkiem nieznanego tymczasu. Po prostu brak doświadczenia może w tym wypadku panią przerosnąć.
  13. to nagradzaj kawałkim mięsa np. kurczaka takie nagrody łatwo mozna zrobic samodzielnie. Kroisz np kawałek piersi z kurczaka na wąskie paseczki , rozkładasz płasko na jakiejs blaszce do pieczenia najlepiej na kawałku jednorazowego ręcznika albo gazy żeby "soczek" ładnie wsiąkał i zostawiasz w przewiewnym miejscu na parenascie godzin. Mozna tez podsuszyc w niewielkiej temp. w piekarniku ( jak bezy jesli Ci cos to mówi;))- tak bedzie szybciej. Zapas trzymasz ( tylko w papierku żeby było przwiewnie , nie w folii) w lodówce - dobrze podsuszone mozna spokojnie trzymac nawet i dwa tygodnie. A karmę ( znowu polecam Orijena bo mam go wypróbowanego na alergiczce ) bez zbóż , sztucznych konserwantów i innych zapychaczy zawsze możesz zamówić przez internet- wyjdzie nawet taniej niz w sklepie i wybór większy:lol:
  14. jeśli to tylko wołowina , laktoza i zboża to z doborem karmy nie będzie problemu- jest tego trochę na rynku. Np. wszystkie Orijeny ( czyli rybne i kurczakowe) są bez zbóż i mleczarni;) Zastanawia mnie tylko skąd to tak dokładnie wiesz - robiłaś testy czy z obserwacji ?
  15. taks

    Problem z łapami

    Ja bym radziła w takiej sytuacji nie tyle "docieplać" same łapki co "całość';) [U]Wygodny [/U]kubrak nie ograniczający ruchów i wtedy psiak się nie wyziębia , krew lepiej krąży , łapki nie przemarzają... Butki ochronią przed solą, urazami , natomiast dla większości psiaków jest to dość duży dyskomfort i nie ruszają się w nich swobodnie - a taka "nieruchawość" na mrozie to dodatkowy czynnik wyziębiający psiaka. Jak wiadomo gdy "ogólnie" zimno to najszybciej marzną "wystające" części ciała a więc łapki, uszy... A smarowanie jak najbardziej ale jako ochrona przed zimową chemią wszechobecną na chodnikach
  16. [quote name='Tosa_Inu&Husky']Koleżanka z Warszawy szuka suni do adopcji w typie cockera. Nie chce, żeby kwota za sunię przekraczała 400zł. Ma już w domu dorosłego labradoodle.[/quote] Uwaga - jak juz to TYLKO sterylizowana suka bo pies nie jest kastrowany a mamy do czynienia z wrogami sterylizacji ( bo to "okaleczanie") i "i gdyby tak się zdarzyło, że Misiek pokryłby cocerkę - znajdzie szczeniakom kochające domy.":angryy: Jakoś w opowieści o dopilnowaniu pary przebywającej w jednym mieszkaniu nie wierzę więc pomyślcie zanim jakąś suczkę zaproponujecie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f97/dla-kolezanki-145145/[/url]
  17. W październiku miną trzy lata od operacji mojej suni. Też miała czerniaka przy pazurku przedniej łapy. Palec nie był amputowany - udało się wyciąć inaczej. To był czerniak 3 stopnia czyli dość zaawansowany choć od odkrycia małej "brodaweczki" do operacji mineły 2 tyg. Takie świństwo:angryy: Do tej pory nie ma przerzutów ani wznowy. Trzymam kciuki za Twojego Futrzaka - wierzę że też się uda.:lol:
  18. jesli nie chcesz mieć szczeniaków to w te pędy do weta po zastrzyk poronny - ale na prawdę nie zwlekaj bo na to jest czas tylko chwilę po zapłodnieniu:shake: Jak to przegapisz - następna możliwość to sterylka aborcyjna.
  19. taks

    Nużyca

    w tym dziale ( weterynaria)tylko nie wiedzieć czemu w pod forum "dermatologia" masz masę informacji o nużycy [url=http://www.dogomania.pl/forum/f1090/]Nużyca - Dogomania Forum[/url]
  20. Niestety nie wygląda to dobrze i bez na prawdę porządnej diagnostyki neurologicznej czarno to widzę. Rozważ jeszcze raz czy zamiast kolejnych wizyt i leków ( co jak widać i tak nic nie daje) nie wyjdzie Ci jednak taniej wizyta w Brnie:roll: bo dla psa to rozwiązanie jest z pewnością optymalne. tu masz link do ich strony - możesz też zadzwonić i dopytać o koszty;) to jest na prawdę bardzo profesjonalna klinika i przynajmniej jeśli chodzi o diagnostykę CUN nie ma w Polsce konkurencji [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1077/klinika-w-brnie-142628/[/url]
  21. A czy suka nie była przypadkiem w poprzednim miejscu uczona sikania do kuwety? Niestety nie jest to rzadkie ,że ludzie aby oszczędzić sobie "wysiłku" wychodzenia z psem na spacery próbują "przerobić " je na koty:diabloti: Miałam do czynienia z takim schroniskowcem - mała suczka uparcie załatwiała się w legowisko właśnie ( w którym zresztą absolutnie nie chciała w innych okolicznościach przebywać )i była totalnie przerażona na spacerach. Sprawa stała się dla mnie oczywista gdy podczas wizyty u znajomych bezbłędnie odnalazła kocią kuwetę i z wyraźną radością i znawstwem tematu ;)z niej skorzystała. Niestety reedukacja była dość długa, wymagała przejściowo wprowadzenia do domu kuwety - problem został rozwiązany równolegle z oswojeniem suni z bezstresowym wychodzeniem z domu.
  22. Podobnie w praktyce wyglądają rejestry czipowanych psów:shake: Każdy sobie rzepkę skrobie czyli rejestrów bez liku - zero wspólnej bazy danych. Czytniki do jednych "pasują" do innych już nie... Nagminnie weci po zaczipowaniu "zapominają" zgłosić psa do rejestru itd itp Czyli miało być dobrze a jest jak zwykle :-(
  23. tu aktualne informacje dotyczące POZNANIA: REJESTRACJA PSÓW
  24. [quote name='Daja_']Ja ogłaszam wszem i wobec,żeby was nie zrobili w konia w urzędach,że psy PO sterylizacji/kastracji są zwolnione z podatku ! Mają być zarejestrowane,ale są zwolnione z podatku. No to jeszcze ogłoś wszem i wobec w której to gminie tak jest bo to o czym piszesz to co najwyżej lokalna uchwała jakiejś rady miasta/gminy a nie zasada ogólnopolska. Wątek na prawdę nie jest długi więc zanim się wyjedzie z jakąś kolejną rewelacją warto poczytać;)
  25. Bożżżż juz nie wiem jak mam pisać żeby było jasne i żebyście totalnie nie mylili pojęć. NIE MA OBOWIĄZKU REJESTRACJI PSÓW - gdyby takowa była przede wszystkim trzeba by zacząć od obowiązku ich oznaczenia i dokumentowania ich "obrotem". Jeśli gdzieś lokalnie płaci się za posiadanie psa to rejestr obejmuje posiadaczy a nie psy. Róznica polega na tym, że płacisz za sam fakt, że masz psa i nie ważne czy dzis masz Burka a za tydzień Fafika. I nikogo nie obchodzi czy Burka sprzedałaś, czy padł , czy go wywaliłaś i generalnie co się z Burkiem stało- poborcę opłaty interesuje tylko czy masz JAKIEGOŚ psa czy nie i tyle. Rejestr to jest owszem ale np. samochodów - jak raz zarejestrujesz konkretne auto na swoje nazwisko to dokładnie TO auto jest Ci przypisane na trwale chyba, że udokumentujesz sprzedaż , złomowanie, kradzież. Jak stare auto zmienisz na inne to w swietle przepisów masz dwa dotąd dokąd starego nie wyrejestrujesz - dlatego że nie płacisz za auto jako takie tylko za KONKRETNE auto. A opłata za psa to nie opłata za konkretnego psa tylko za sam fakt posiadania zwierzęcia tego gatunku. I niech Was nie myli, że gdzieniegdzie przy okazji poboru opłaty próbuje się wprowadzić czipowanie - to tylko lokalne inicjatywy i niestety nie do końca dopracowane ( brak np. przepisów zobowiązujących własciciela do "rozliczenia się" z losów psa , wyrejestrowywania w wypadku śmierci, zbycia itd czyli żaden rejestr:shake:) I jeszcze jedno , bo się to kolejny raz przewija na wątku - na wsi zwolnieni ustawowo z opłaty za psa są tylko płatnicy podatku rolnego a więc sam fakt mieszkania na wsi to trochę mało jesli lokalne przepisy takie opłaty przewidują.
×
×
  • Create New...