Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. miałam jedną dużą szmatę do podłogi [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/4633/gajastupi.jpg[/IMG] po tej zabawie mam juz dwie tyle, że mniejsze:diabloti:
  2. [quote name='Tebusa'] Mam też już maść na robale, bo zauważyłam w kupkach takie kropeczki i... jakieś takie coś dziwnego. Jutro rano pasta trafi do brzuszka.[/QUOTE] To wet zalecił [U]na jutro [/U]odrobaczanie? te "kropeczki" to nie koniecznie pasozyty - to mogą być np. drobiny niestrawionego tłuszczu u takich malenstw układ pokarmowy nie jest jeszcze w pełni sprawny - zwłaszcza przy gwałtownym wzbogaceniu jedzenia enzymy mogą sobie nie radzić maluchy jak wyczytałam były odrobaczane 23.11 czy nie lepiej poczekac jeszcze 2-3 dni az sie brzuch uspokoi i będzie pewne, że wymioty i biegunka nie nawraca ta dzisiejsza poprawa to może byc jeszcze tylko efekt działania leków a nie rzeczywiste wyzdrowienie Jeszcze raz uczulam że to nie są "normalne" szczeniaki czyli takie jak z dobrej hodowli , po dorodnej suce, porządnie przez nią odkarmione... Nie dość że jeszcze baardzo młode ( praktycznie ciągle powinny byc przy matce) to nie łudźmy się ale z pewnością z dużymi niedoborami. I niech nikogo nie zmyli ich fajny wygląd i wigor - one na prawdę wymagają specjalnego czyli bardzo ostrożnego traktowania i pod względem żywienia i alimentacji i reżimu epidemiologicznego i stosowanych leków. Te najblizsze 2-3 tygodnie są dla ich dalszego rozwoju kluczowe.
  3. Prosze nie zapominajmy, że to nie tylko bardzo jeszcze młode szczeniaki ale na dodatek "obciążone" niedoborami jeszcze z okresu płodowego. Ich matka juz w ciąży prawdopodobnie solidnie nie dojadała. Dlatego nawet normalnie u szczeniaków w tym wieku stosowane karmienie [B]może w tym wypadku się nie sprawdzić.[/B] Sugeruję aby przynajmniej przez najbliższe kilkanascie dni psiaki miały bardzo dokładnie i przez fachowca ustalony jadłospis. Tu na prawdę nie ma miejsca na eksperymenty:shake:
  4. [quote name='Sajnox'] Dostał antybiotyk [/QUOTE] Uuuu to zła wiadomośc że antybiotyk był potrzebny. Jak to się ma do programu szczepień?
  5. oczywiście każdy dostosuje metodę do swoich psów i swoich doświadczeń;). Mnie akurat trafiały się w życiu "egzemplarze" ( w ilości kilkunastu) dla których kość była czymś znacznie atrakcyjniejszym niz jakieś smaczki więc wymiana to czysta teoria- po prostu by mnie wyśmiały:evil_lol:. Zresztą nie o wymianę czyli "przekupywanie" psa mi chodziło a o stan w którym bez stresu dla siebie i psa mogę mu grzebać w misce czy pysku a pies to spokojnie akceptuje bo wie i ufa mi,że nie zabiorę jedzenia. To natomiast ,że się tym jedzeniem interesuję jedynie podnosi jego atrakcyjność - takie są moje doświadczenia i obserwacje. Jak mówiłam , byc może wyjątkowo mało łakome psiaki mi się trafiały i niebywale spolegliwe ... Głaskanie po podgardlu powoduje odruch połykania i automatycznie zwalnia uścisk szczęk. Nie wiem, byc może to co napisałam wyżej zostało odczytane jako obraz strasznej wojny i szarpaniny - w praktyce , nawet w początkach ćwiczeń to bardziej zabawa w przeciąganie (jak już - choc w tę zabawę bawimy sie znacznie "brutalniej") niż wojna. Zresztą staram sie robić to jak najbardziej naturalnie., Psy jedzą a ja z racji małego mieszkania i tak kręcę się w ich pobliżu, "przy okazji" i jakby mimochodem mówię "daj", biorę na chwile kość i zaraz oddaję - nie zauważyłam aby miały tendencję chować się po kątach czy mnie unikać broniąc jedzenia Wręcz przeciwnie, w wypadku dwu z moich obecnych psiaków mam odwrotny problem - łażą za mną z tymi kośćmi nawet do łazienki , bo najbardziej lubią obgryzać gnaty oparte o moje nogi:diabloti:.
  6. troche przestraszony - nie dziwota w końcu to pierwsze chwile bez braci spokojnej nocy zyczę:lol:
  7. Możliwość wyjęcia psu z pyska nawet najatrakcyjniejszej dla niego rzeczy jest absolutnie konieczna. Nigdy nie wiadomo kiedy okaże się to potrzebne - przeciez pies może złapać cos co zagrozi jego zdrowiu/zyciu i co wtedy? Ja stosuję prostą metodę ( i to zarówno wobec szczeniaków - co jest duzo łatwiejsze i bezpieczniejsze, jak i wobec dorosłych które do mnie trafiały) - i oczywiście powtarzam to regularnie aby psiaki nie zapomniały na czym "zabawa" polega: kość, zabawka - daję i pozwalam sie spokojnie chwilę "delektować" następnie stanowczo i zdecydowanie ( wiem, to trudne bo gdzies w tyle głowy jest obawa że psiak zwłaszcza nowo przybyły dorosły capnie zębami - ale kluczem jest własnie nieokazywanie leku) chwytam za kośc i równocześnie mówię "daj". Na początku może okazać się, że psiak nie ma wcale ochoty oddać więc trzeba cierpliwie trzymać do momentu aż "odpuści" ( tu juz trzeba byc bezwarunkowo konsekwentnym - ogromnym błędem byłoby w tym ćwiczeniu ustąpienie psu). Czasem pomaga gdy druga ręką głaszcze psa po podgardlu. Generalnie cała sytuacja nie powinna wygladac jak "karna" akcja czy kofrontacja wiec uwaga na ton głosu i stosowanie siły - stanowczo to nie znaczy ostro. [B]I teraz najważniejsze[/B] - jak pies odda to co miał w pysku chwalę go , "oglądam" oddany skarb ( chodzi o to aby przetrzymać chwile psa w sytuacji, że to ja a nie on ma kosc) czekam az się uspokoi ( czyli nie będzie próbował mi odebrać tylko przyjmie postawę wyczekującą) i [B]z zasady oddaję[/B] . Wyjątkiem są oczywiscie swinstwa złapane na spacerze ale bardzo szybko pies zaczyna reagowac na samo "daj" i wypluwa a ja szybko odwracam jego uwagę od paskudztwa Kilkakrotne powtórzenie tego cwiczenia powoduje że pies 1/ uznaje nasze nadrzędne prawo do "zdobyczy" 2/ wzmacnia sie psie zaufanie do nas a nasze podejście nie kojarzy się ze stratą czy zagrożeniem. Tyle że jak kazde ćwiczenie służące ułożeniu psa tak i to wymaga regularnych powtórek aby nie uleciało z psiej głowy;) W efekcie takich ćwiczeń uzyskałam stan w którym mogę moim psom wyjąć " z gardła" bez obawy ugryzienia i szarpaniny absolutnie wszystko:lol:
  8. [quote name='bela51'] Ale musze Cie Megii zapytać, co ona ma na prawej przedniej łapce? Ta czarna kropka, to jakaś narośl? Ja wczesniej tego nie zauwazyłam, a teraz sie martwie.[/QUOTE] Dołączam się do pytania Uspokujcie nas proszę bo jesli to jest to o czym pomyslałam...:shake: zwłaszcza jesli to szybko rośnie Proszę , jesli nie ma jasnego wytłumaczenia ( może to strup po skaleczeniu ?- ze zdjecia trudno to ocenic) to pokażcie to koniecznie wetowi i to szybciutko. Mówię zupełnie poważnie. Moją sukę uratowała tylko szybka interwencja chirurga a wyglądało jeszcze bardziej niewinnie i zadnych dodatkowych objawów nie było - ot, czarna płaska narośl na łapie, nie swędziała, nie sączyła, tyle, że dość szybko rosła. W histopatologii potwierdził się czerniak
  9. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/174159-Ugotowany-A-ywcem-szczeniak-POMOCY"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9543/mikus2.png[/IMG][/URL] podlinkowany - poczęstuj się;)
  10. ciesze się, że na strachu się skończyło:lol:
  11. [quote name='kluska z lublina'] Figa to bardzo rezolutna dama wszędzie wchodzi jak do siebie , a nie słucha się w ogóle. jej uwagę wzbudza tylko żarcie i ewentualnie spacer na spacerze najczęściej ma własną koncepcję dłuższy albo krótszy niż ten wymyślony przez opiekuna ale w domu jest słodziutka zawsze wciska się pod kołderkę i przytula do śpiącej osoby dzieci ja uwielbiają bo nigdy nie okazuje niezniecierpliwienia ani cienia agresji przy zabawie jest szczekliwa na wzbudzające niepokój osoby i zwierzęta , ale nie zbliża się do nich tylko oszczekuje z daleka a tu zabawy ze szczeniakiem znajduchem [/QUOTE] no, czyli 100% jamniczej natury:diabloti: czemu mnie takie zachowanie nie dziwi:eviltong:
  12. jeśli decydujesz się na Burnsa ( rozumiem bo on chyba najdostępniejszy na Wyspach) to radziłabym ten: [url]http://www.burnspet.co.uk/dog/hypo_mixer.asp[/url] a z badań na pewno bakteriologiczne/mykologiczne ( uszy, oczy , zmiany skórne) Z praniem kocyków nie przesadzaj a jak juz to może poszukaj jakis bawełnianych i raczej traktuj temperaturą ( pranie w 90 stopniach) niz srodkami chemicznymi
  13. [quote name='matamata']Gdyby każdy z nas zaczął wysyłać do posłów maile z żądaniem zmiany prawa dot. zwierząt, gdyby zacząć im przesyłać zdjęcia i opisy tych przypadków to w końcu coś musiałoby się zmienić. Tylko, że istotna jest tutaj masowość tego działania, bo pojedyncze maile przejda napewno bez odzewu. [/QUOTE] taka akcja juz jest na dogo [url]http://www.dogomania.pl/threads/134409-TERAZ-ALBO-NIGDY-zmieniamy-prawo-Zasypmy-poslow-mailami/page59[/url]
  14. [quote name='Energy'] Przypominam też, że są nauczyciele którzy nigdy zwierzęcia by nie skrzywdzili[/QUOTE] Energy - to nie jest "nagonka" na wszystkich przedstawicieli tego zawodu , jako do dna i powszechnie zepsutego;) W kazdej grupie znajdą się i plewy. Fakt, że podkreslana jest ciągle profesja tej pani wynika z czego innego. Tak jak morderstwo niby jest zawsze tym samym koszmarnym czynem ale w wykonaniu lekarza bardziej boli bo w odczuciu społecznym z racji zawodu powinien bronic zycia a nie je odbierać wstrząsa sędzia- oszust, policjant-złodziej, rodzic- pedofil itd Od nauczyciela wymagamy nie tylko nauczania ale i wychowania, czynnej pomocy w kształtowaniu dziecięcej wrazliwości, empatii, odpowiedzialności . Tu to wszystko zawiodło, wiadoma osoba popełniła podwójnie szkodliwy społecznie czyn - odrażajace dla normalnie myslacych i czujacych ludzi okrucieństwo wobec zwierząt ale i wystawienie na wielką próbę społecznego zaufania do przedstawicieli tego zawodu. Dodam zaufania bez którego trudno powierzyc to co ma się najcenniejszego - własne dzieci. Pewnie i dlatego odzew jest tak silny i tak emocjonalny.
  15. Jesli ma Ci ktos pomóc to musisz napisać cos więcej np. w jakim wieku i jakiej wielkości jest pies od kiedy zauwazyłas to burczenie co pies normalnie jada i czy jest możliwośc że zjadł coś "niejadalnego" czy normalnie sie wypróznia czy poza brakiem apetytu zauwazyłaś cos nienormalnego w jego zachowaniu czy brzuch jest twardy najprawdopodobniej pies ma jakis stan spastyczny jelit -byc może to efekt błędu dietetycznego . Jesli poza odgłosami burczenia i przelewania się i chwilowym brakiem apetytu nic sie nie dzieje to nie namawiaj do jedzenia tylko wyjdź z psem na spokojny spacer. Umiarkowany ruch powinien pomóc . Ewentualnie mozna podac srodek rozkurczowy ale nie znajac odpowiedzi na zadane wyżej pytania nie podejmuję się podac Ci teraz nazwy i dawki
  16. Też się cieszę, że Psina przetrwała pierwsze dni, że ma najlepszą z możliwych opiekę ale pamiętajmy, że [B]kciuki nadal baaardzo potrzebne[/B]. Zagrożenie dalej jest i to ogromne. To bardzo rozległe oparzenie - wielka pozbawiona osłony przed infekcją rana. Choćby tylko z tego powodu jest to nadal bardzo niebezpieczne.Nie wiadomo tez jak na tak wielki uraz zareagują narządy wew. Wierzę mocno, że szczęscie nie opuści Malucha ale w pełni odetchnę dopiero za parę tygodni
  17. dubel do usunięcia - przepraszam
  18. [quote name='mamanabank']Świetnie! A jest wątek skarpetowy?[/QUOTE] tak jest - kliknij banerek w moim podpisie
  19. To śmierdzi na kilometr podłożem alergicznym więc radziłabym bardzo poważnie potraktować rady jakich udzieliła Vesna . Dieta eliminacyjna to w takich przypadkach podstawa. Warto tez przyjrzeć się dokładnie otoczeniu i wykluczyc ( te które sie łatwo da) najczęstsze alergeny kontaktowe ( np. wełniany koc czy dywan, poduszki z pierza...). Leczenie powikłań ( nadkażenia bakteryjno/grzybicze) nic nie pomoże jesli nie usunie się podstawowego problemu. A na marginesie Royal to niestety karma która lubi uczulać. W Twoim wypadku wybrałabym cos z karm holistycznych.
  20. a to czytałaś?: [url]http://www.vetpol.org.pl/ZW2009/ZW%202009-09%20%2004.pdf[/url]
  21. [IMG]http://images6.fotosik.pl/525/b72afa86949b8957.jpg[/IMG] faktycznie trochę Mu się zmienił wygląd i np. to co było kiedyś brązowe ( wzdłuz grzbietu i na karku) zrobiło się całkiem czarne w tej chwili Stup jest zdecydowanie czarny podpalany - tylko uszka sa jeszcze takie "wyblakłe" ale pewnie i to się zmieni jak do końca się sierść zregeneruje
  22. no to będzie historyjka w 5 odsłonach z ostatniej chwili ( jeszcze ciepłe):evil_lol: dasz nam coś dobrego?( Gaja zaspała i jeszcze nie dotarła) [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/1112/stuposki2.jpg[/IMG] eee tylko tyle - Stup jest obrażony i odchodzi na kanapę, nie będzie przecież szukał resztek po podłodze- to ponizej jego godności... [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/3481/stuposki3.jpg[/IMG] Dziewczyny też by chciały na kanapę ale...Gaja patrzy błagalnie na mnie bo juz przeczuwa jak się dalej sprawy potoczą [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4089/stuposki4.jpg[/IMG] no nie , lepiej nie bo Stupiemu może byc ciasno:diabloti: WON mi stąd [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/5730/stuposki1.jpg[/IMG] udało się , Dziewczyny poszły sobie na zwykłe psie barłogi i kanapa jest CAŁA MOJA:multi: ( zauważcie tę minę zwycięzcy) [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/4958/stuposki7.jpg[/IMG]
  23. Widzieliście?:shake: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174508-4-psy-zakatowane-zagA-odzone-w-piwnicy-w-A-winoujA-ciu?p=13580682#post13580682[/URL]
  24. tak, trzeba przyznać, że są niebywale wyrozumiałe. Aż sama się dziwię skąd w nich tyle cierpliwości- juz nie raz wydawało mi się, że Stup przekroczył granice przyzwoitości a one co najwyżej w takich sytuacjach robią miny zgorszonych ciotek i patrzą na mnie znacząco ( "zobacz jaki cham- widzisz i nie grzmisz?":diabloti:). Póki nikomu nie dzieje się krzywda , nie mieszam się jednak w ich układy - w końcu wszyscy są dorośli więc niech się uczą asertywności:eviltong: Zresztą w gruncie rzeczy wszyscy się bardzo lubią i na zewnątrz stoją murem jedno za drugim ( na spacerach Stup potrafi "z narażeniem życia"własną piersią zasłaniać Suki przed groźnymi intruzami) więc wszystko jest OK
  25. U nas wszystko w najlepszym porządku. Ranki po zabiegu pięknie zagojone, nawet śladu nie ma dla niewtajemniczonych. Ze Stupka niezły dominant- poczuł się juz zupełnie jak u siebie w domu i ustawia suczki ile wlezie. Śmiesznie to wygląda jak taki pyrtek ( bo przecież najmniejszy ze stada) pcha się wszędzie pierwszy i ofukuje resztę za brak szacunku. Z tym wpychaniem sie do pierwszego szeregu ma co prawda ułatwione zadanie bo po prostu przechodzi pod brzuchami konkurencji - jak widać każda metoda dobra byle skuteczna. No i najlepsze jest w aucie jak jedziemy na "wypasione" spacerki. Stup lubi wyglądac przez okno a ze z wysokości siedzenia słabo widać to drancioch wymyślił rozwiązanie- najzwyczajniej i dosłownie włazi Foce na plecy ( a ta o dziwo zupełnie nie protestuje tylko lezy nieruchomo żeby "pasażer" nie spadł) i tak "rozplaskany" na jej grzbiecie , obejmując jej szyję przednimi łąpami potrafi całą trasę wytrzymać zapatrzony w widoki za szybą. Istny cyrkowiec- zreszta generalnie jest bardzo sprawny fizycznie i odwazny w róznych wymyślanych przez siebie"ewolucjach gimnastycznych" ( czasem aż mi skóra cierpnie jak mnie czyms zaskoczy). To byłby swietny psiak do agility- szkoda że zupełnie nie mam na to czasu
×
×
  • Create New...