-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
I ja i znajomi i były tam już też pieski z dogomanii. Jak znajdę chwilę to spróbuję odszukać Ci wątki Lekarze stamtąd bywają też w Polsce- robią szkolenia , konsultują. Ostatnio był bodaj neurolog w jednej z przychodni wet. na Śląsku i można było skonsultować trudniejsze przypadki( tez inf. powinna byc gdzies na dogo) A co do Arki to ... pytałeś jak rozumiem o na prawdę dobry, doswiadczony i wyspecjalizowany w "twardej" chirurgii osrodek i taki namiar dałam Natomiast przyzwoitych przychodni gdzie robi sie także zabiegi kostne ( w miarę posiadanych sił i środków) jest sporo. Niektóre mają nawet takie "luksusy" jak możliwość narkozy wziewnej i asysty anestezjologa, osobną salę zabiegową i rtg na miejscu ale chyba nie tylko o to Ci chodzi?;)
-
Tak, tylko czymś zupełnie innym jest "pranie" psa przy użyciu szamponów ( i nie czarujmy się , KAZDY i ten najzwyklejszy i ten super hiper i na bazie bóg wie jakich olejków , mają jedną wspólną cechę - usuwają naturalną lipidową i bakteriologiczną ochronę skóry ) a zupełnie czym innym jest moczenie/spłukiwanie samą wodą. I jak w wypadku [U]nadużywania [/U]"środków piorących" i stosowania ich li tylko dla zaspokojenia zapachowych zachcianek właściciela będę głosno protestować, tak w wypadku kontaktu psa z czystą wodą ( podkreślam czystą ,bo to co przypomina wodę w niejednej rzeczce czy sadzawce może byc dla psiej skóry i nie tylko, bardzo szkodliwe) nie widzę żadnych przeciwwskazań ani ograniczeń. Oczywiście też w ramach zdrowego rozsądku z uwzględnieniem np że nie każdy pies uwielbia pływanie i może to byc dla nie go nie tyle przyjemnośc co duzy stres, mokra a nawet tylko wilgotna sierść ma duzo gorsze właściwości termoizolacyjne więc trzeba to uwzględnić mocząc psa w okresie jesienno zimowym w lecie z kolei [U]zbyt gwałtowny [/U]kontakt rozgrzanego psa z zimną woda może skonczyć się (tak jak i u człowieka) bardzo powaznymi a nawet smiertenymi zaburzeniami ze strony układu krążenia
-
Na prawdę dobrego, z wiedzą i zapleczem diagnostyczno terapeutycznym na najwyższym europejskim poziomie a w cenie porównywalnej z polskimi "klinikami "? To troszkę dalej niż "na południu Polski" ale trud się sowicie opłaca [URL]http://www.jaggy.cz/cz/text.php?id=s_403f6b03bee5e[/URL] a tu to samo ale w tłumaczeniu na j. polski [URL]http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=http://www.jaggy.cz/cz/text.php%3Fid%3Ds_403f6b0be59de&ei=1-NHTLmAFIT14AbIkKDkDA&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=3&ved=0CCYQ7gEwAg&prev=/search%3Fq%3Dklinika%2Bjaggy%2Bbrno%26hl%3Dpl%26lr%3D%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26channel%3Ds%26prmd%3Dm[/URL] ( mozna a nawet warto się wcześniej skontaktować mailowo czy telefonicznie;))
-
[quote name='Yorkomanka'] A no tak laleczki, miniaturki, srurki rurki [/QUOTE] Acha to juz rozumiem:diabloti: - chodzi o te wszystkie "yorki" , które kompletnie i na 100% nie uczulają bo ...mają włos ( natomiast są zupełnie pozbawione naskórka, śliny i wielu innych pospolitych psich alergenów)
-
[quote name='Jelly']Raz na miesiąc, chyba że to jakiś york to raz na tydzień...[/QUOTE] to Twoje przypuszczenia czy możesz się powołać na jakieś autoryzowane i sensowne żródło? I co znaczy "jakiś" york - to znaczy ,że są różne?
-
Proponuje zamienić klamkę na gałkę;) albo inaczej zabezpieczyć okno przed otwarciem. Nawet najinteligentniejszy pies jest jednak manualnie mniej sprawny niz człowiek więc sposób aby okno było "otwieralne" przez was a przez psa nie na pewno się znajdzie
-
[quote name='Denefa']a szczeniakom też można dawać owoce i warzywa?[/QUOTE] tak , mozna a nawet trzeba . Wprowadza się stopniowo, po nabiale i mięsie. Bezpieczniej zacząć od gotowanych ( warzywa) i dobrze rozdrobnionych i oczywiście bez pestek ( owoce)
-
trzeba załapać te "chodzące muszki" i pokazać w stacji sanepidu - bez identyfikacji co to jest trudno będzie dobrać odpowiedni i bezpieczny preparat. Większość preparatów owadobójczych jest silnie toksyczna więc odradzam eksperymenty forumowe.
-
[quote name='Grey']Cockermanka pomyliłaś się , ja tylko w zgodzie z prawdą odpowiadam .[/QUOTE] [COLOR=Black]Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i [/COLOR][I][B]gówno prawda[/B].[/I] (ks. J. Tischner):evil_lol:
-
[url]http://pies.onet.pl/765,14,20,zywienie_starszych_psow,artykul.html[/url]
-
Buraki są baaardzo wskazane w psiej diecie. Zauwazcie prosze, że większość dobrych suchych karm też ma je w składzie. Buraki zawierają sporo fruktooligosacharydów - rodzaj umiarkowanie fermentującego włókna które jest "ulubioną" pożywka dla saprofitycznych bakterii jelitowych. Dzięki wiec diecie bogatej w buraki "dobre" bakterie bytujące w jelitach nie dopuszczają do rozwoju bakterii chorobotwórczych. Burak jest warzywem lekkostrawnym , dostępnym cały rok i co też nie bez znaczenia tanim. I powinien byc stosowany w żywieniu psów co najmniej tak powszechnie jak marchew- ma nad nią i tą przewagę, że zawiera mniej cukru , jest więc mniej kaloryczny ( wazne przy diecie odchudzającej) Sok z buraka był też w medycynie ludowej stosowany jako naturalny środek "na robaki". Nie natrafiłam w literaturze na wytłumaczenie mechanizmu tego działania więc nie polecam tego jako alternatywy środków farmakologicznych dla psów juz zarobaczonych ale jako profilaktyka wydaje się być wart uwagi. Jedyny minus tego warzywa to ten zabójczy kolorek plamiący wszystko wokół ale od czego są gumowe rękawiczki albo sok z cytryny świetnie likwidujacy np. zabarwienia na dłoniach;)
-
dyspepsja to potocznie niestrawność a dokładniej zespół róznych objawów ze strony górnego odcinka przewodu pokarmowego jak wzdęcia , nudnosci ( a nawet wymioty) odbijania, brak łaknienia, zgaga
-
Jest do wyleczenia ale raczej nie radziłabym bazować na lekach ordynowanych na forum
-
Jesli to tylko gorszy nastrój i brak apetytu to poczekałabym spokojnie do jutra - to może byc po prostu reakcja poszczepienna. Fakt, że na poprzednie szczepienia nie reagował tak spektakularnie jeszcze o niczym nie świadczy .Wiele czynników ma wpływ na reakcję na dane szczepienie i wcale kolejne nie musi byc lepiej tolerowane niz poprzednie. Na tym etapie pomoc wet. sprowadzała by się jedynie do ew. leczenia objawowego a nic z tego co opisujesz nie jest specjalnie niepokojące i wymaga natychmiastowej interwencji. Myślę więc że na Twoim miejscu poczekałabym spokojnie do jutra i dopiero jesli ten stan będzie się utrzymywał albo co gorsza pojawi sie jeszcze cos innego ( np zmieniona temp. , dyspepsja, wyraźne zaburzenia aktywności, odczyn zapalny w miejscu wkucia...) to wtedy oczywiscie bez weta się nie obejdzie. A kilkunastogodzinna głodówka u szczeniaka w tym wieku i przy obecnej nizszej na szczescie temperaturze otoczenia nie powinna zaszkodzić /odwodnić wiec raczej nie poiłabym na siłę bo możesz sprowokować odruch wymiotny i wtedy faktycznie piesek się szybko odwodni
-
Dużo pije, dużo sika, a wcześniej brak cieczki
taks replied to szyszka.szyszka's topic in Weterynaria
[quote name='Delph']Sterylizuje się chorą sukę, i to jak najszybciej, bo im bardziej zaawansowane ropomacicze, tym mniejsze szanse na przeżycie. Ropomacicze powoduje zatrucie całego organizmu i często prowadzi do śmierci suki lub poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu wielu narządów, [/QUOTE] I widzisz własnie napisałaś coś bardzo waznego choć troche wewnętrznie sprzecznego. Tak, zgoda , najradykalniejszym i najskuteczniejszym sposobem "przecięcia" ropomacicza jest kastracja ale...no własnie bywa, że stan suki i przede wszystkim stopień spustoszenia w narzadach wewnetrznych jest taki ,że natychmiastowy zabieg jest obarczony zbyt dużym ryzykiem i chocby nerki, wątroba nie poradzą sobie z narkozą. Wtedy trzeba suke farmakologicznie przygotować do zabiegu, "spacyfikować" antybiotykami, wzmocnić,"wypłukać" Tak , to prawda że jest to bardzo powazne schorzenie i absolutnie nie wolno zwlekać z wizytą u weta jesli coś nas zaniepokoi. Ale dalej juz zostawmy w konkretnym wypadku decyzję fachowcowi czy od razu na stół czy też jednak wcześniej leczenie zachowawcze. I tak juz na marginesie - nie byłoby takich dylematów gdyby powszechniejsza była akceptacja sterylizacji młodych, zdrowych suk niehodowlanych - ech , marzenie... -
Mieszaniec Golden Retriever-Border Collie - jakie wymiary kojca?
taks replied to Nikaaa's topic in Wszystko o psach
Nie no po prostu napisz otwarcie że urodziłaś się juz wszystkowiedząca co widać w każdym kolejnym poście:diabloti: A strach pomysleć co będzie za parę lat. Wobec takiej potęgi twojej wiedzy i doswiadczenia to my malutcy bedziemy musieli znikać z tego forum bo poziom jaki tu wprowadzisz grubo nas przerośnie...;)i pewnie nawet nie będziemy w stanie czytać ze zrozumieniem twoich rewelacji Trzeba przyznać, że czego jak czego ale tupetu to ci nie brakuje...trochę to smutne zwłaszcza u tak młodej osoby Ale widac znak czasu. Teraz w cenie nie rzetelna wiedza tylko dobre samopoczucie i "siła przebicia". Nie ważne kto ma rację , ważne kto głośniej krzyczy. A refleksji zero A tak na marginesie to ja odważyłam się publicznie wypowiadać na "psie" tematy dopiero po kilkunastoletniej praktyce hodowlanej, studiach, długim i cierpliwym słuchaniu i czytaniu tego co mają do powiedzenia bardziej doświadczeni i wykształceni w danym temacie ... no ale widać mnie los poskąpił twoich talentów a przede wszystkim tak wysokiej samooceny:evil_lol: Sugarr- masz rację, pranie mózgów i puszczanie w swiat kompletnych bzdur na dogo ( i nie tylko bo to niestety cecha wiekszosci "otwartych" for) to poważny problem. Jak dostepnośc internetu jest coraz większa tak umiejetnośc odszukiwania w nim wiarygodnych źródeł wiedzy jest ciagle w powijakach. Dlatego mam poważne wątpliwości czy takie działy jak weterynaria czy żywienie jesli juz istnieja nie powinny miec jednak fachowych moderatorów kasujących lub wyjaśniajacych niebezpieczne wpisy. Obecny całkowity brak cenzury merytorycznej to jak dla mnie igranie dobrem zwierząt. Przecież nie jedna IToro się tam "udziela" sypiąc genialnymi radami jak z rękawa -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
taks replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Agucha, doskonale wiemy, że dla "normalnych" brakuje domów a co dopiero TAKIEGO, tak jak brakuje dla brzydkich, starych i chorych a jednak po to tu jestesmy aby i tym trudnym i przez człowieka "skrzywionym" dac szansę. I po to jak rozumiem został załozony ten wątek. Więc może jednak poczekajmy z wydawaniem wyroku- chyba, że wiesz cos wiecej niz my , czytelnicy wątku. Na razie czytam tylko, że potwierdza sie to co było juz wiadomo ze schroniska - suka bardzo traumatycznie reaguje na widok faceta z kijem co akurat chyba nie jest aż tak zdumiewające u zwierzecia pozbawionego pozytywnych doswiadczeń z człowiekiem. I choc nie jestem behawiorystą to doswiadczenie podpowiada mi, że oswajanie nie polega na prowokowaniu/dopuszczaniu do sytuacji o których juz wiadomo, że wywołują lęk...Jak rozumiem to był tylko wypadek przy pracy i pewne niedopatrzenie a nie metoda Dasz gwarancję, że nigdy takim kijem nie została uderzona/odpędzona przy okazji sprzątania boksu? Że to zrozumiała reakcja zwierzecia które czuje sie zagrożone i osaczone w zamknietej przestrzeni boksu. Jednak dała się trzymać na kolanach, karmić z ręki...więc nie jest to jednak oszalały z agresji i nieprzewidywalny pies , stanowiący zagrożenie dla otoczenia Jest agresywna wobec innych zwierzat? Atakuje nie sprowokowana? P. Tomek pracuje nad nią czy juz "odpuscił" i uznał przypadek za beznadziejny? Schronisko w Jastrzebiu usypia wszystkie nieadopcyjne psy? Bo trochę Twoje posty odczytuję jakbyś już namawiała aby dać sobie z suką spokój i rozwiązać "problem" morbitalem a to chyba jednak trochę przedwczesne - nie myślisz? Rozumiem, że nic na siłę ale i zbyt pochopne diagnozy , zwłaszcza wirtualne też nie są wskazane. To tak tytułem przeciwwagi;) -
[quote name='I♥Torro'] TO SĄ OBJAWY ŚMIERCI A ZWŁASZCZA U KONI!!! :([/QUOTE]:crazyeye::crazyeye::crazyeye: To są objawy podrażnienia nerwu błędnego (unerwia przeponę). Przykre ale na ogół nie groźne.Podobnie jak u ludzi Najczęsciej pojawia się po zbyt łapczywym jedzeniu lub przejedzeniu.( ucisk żołądka na przeponę) Jesli pies ma czkawkę to wystarczy przyłozyc na chwilę coś zimnego na brzuszek tuz poniżej żeber albo dać ciepłą wodę do wypicia. Zbawienny tez bywa spacer , czyli umiarkowany ruch i odwrócenie uwagi psa. Czkawka może pojawić się też czasem przy pewnych schorzeniach CUN ale to bardziej "stany czkawkowe" trwające wiele dni i w tym wypadku jest to tylko jeden z wielu innych widocznych objawów
-
Mieszaniec Golden Retriever-Border Collie - jakie wymiary kojca?
taks replied to Nikaaa's topic in Wszystko o psach
[quote name='I♥Torro']Po pierwsze; [B]pies mieszany to tylko pies dwóch RODOWODOWYCH ras psów!!![/B] Po drugie; [B]od małego musi zostać przystosowany do biegania swobodnego na dworze!!! [/B]Po trzecie; [B]border to pies mało wymagający? o.O O mój Boże, co ty z tymi ludźmi zrobiłeś.....[/B][/QUOTE] a ja bym jeszcze na Twoim miejscu dodała: po czwarte; [B]moj Boże wybacz bo piszę głupoty i to takim tonem jakbym wszystkie rozumy zjadła a niestety prawda jest taka, że wiem malutko bo mam 11 lat i dopiero się uczę [U]podstaw[/U] wiedzy o psiakach, ich zywieniu, wychowaniu, pielęgnacji.. . Na dodatek bezkrytycznie powielam "ludowe mądrości" czyli mity i przekłamania z najniższej półk[/B]i :shake: I♥Torro - czemu to robisz? - to juz kolejny Twój wpis w takim tonie. Tu to po prostu tylko się ośmieszasz ( "[U]przystosowanie" [/U]psa do swobodnego biegania - dobre:evil_lol:) ale na innych wątkach Twoje bzdury mogą nieźle namieszać i wprowadzić w błąd-choćby te "rewelacje" o szkodliwości buraków czy pomidorów czy zalecanie mieszania róznych rodzajów karmy w jednym posiłku. Fajnie, że jesteś ambitna i chcesz się wykazać i zabłysnąć "wiedzą" ale na litość czy nie uczciwiej byłoby poprzedzić swoje przypuszczenia i domysły ( bo przecież niczym więcej to co piszesz nie jest niestety) malutkim słowem "tak mi się wydaje" a nie walić tonem wyższości "o.O O mój Boże, co ty z tymi ludźmi zrobiłeś....." -
A może po prostu ( skoro pies jest na smyczy to nie powinien byc problem;)) nie dopuść aby obsikiwał akurat te świeżo posadzone rosliny - im to na prawdę szkodzi. Ktos zadał sobie trud kupienia, posadzenia i pewnie spodziewa się że roślinki będą miały choć szanse się porządnie ukorzenić- wg. mnie ma prawo oczekiwać, że to uszanujesz. Też mam psy i na prawdę to nie taki problem przypilnowac aby pies nie lał na opony samochodowe, młode sadzonki itd.
-
sugarr - [URL="http://www.dogomania.members/110337-I%E2%99%A5Torro"][B]I♥Torro[/B][/URL] ma 11lat i baaardzo chce zaistnieć na dogo;) a bzdury faktycznie piramidalne:shake:
-
[quote name='kbk'] Skąd ja mam wiedzieć, ile będzie to podawane na opakowaniu 200 g?[/QUOTE] nie masz wagi kuchennej w domu ? A jesli nawet nie , to odsyp trochę i poproś w jakimkolwiek sklepie żeby Ci odwazyli z tego 200 g. Wsyp te 200 g w miarkę taką, jaką masz , zaznacz ile to na objętość i po problemie ( o ile to w ogóle problemem mozna nazwać;)).
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
taks replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety tez tak miałam z psem ze schroniska. Wytłumaczono mi, że psiaki tak wydzierają sobie wzajemnie jedzenie - ładują w siebie jak sie da najszybciej aby inne z boksu nie podjadły i dopiero później , juz w ustronnym miejscu zwracają i ponownie spokojnie zjadają. Przez pare tygodni karmiłam w osobnym pomieszczeniu czyli bez "konkurencji" i na szczęscie przeszło - psiak sie zadomowił , poczuł pewnie i przekonał, że pokarm to nie deficytowy towar -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
taks replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Wczoraj poszedł przelew 501 zł z mojego zakończonego bazarku na Nesi ( przelew robiła Diana79)