Madziu,a nie da sie towarzystwa zamknac na noc by była cisza?A co do ogrodzen i uciekinierów,to widziałam niedaleko ode mnie jak gosc zabezpieczał siatke wbijajac kołki i grube kije tak co 20-30cm,raz z jednej raz z drugiej strony tuz przy siatce.Moze jak masz zaprzyjaznionych sasiadów tez By Wam pomogli w uszczelnieniu ogrodzenia?Bo teraz odpadł problem czy sie zaprzyjaznia ...i całe szczescie,ale za to masz dwie główki do kombinowania i Red wpadnie tez we włóczęgostwo podpatrujac pierwowzór ....no i do towarzystwa.
Tylko Nelus pozuje ze stoickim spokojem,Mela tez jak ma człowieka obok,to nie bardzo zwraca uwage na aparat.Czador,to prawie niemozliwe...Dobrze Britus,ze mamy to za soba w twoim przypadku.
Az sie poryczałam....kochana Fiszunia,moze sie wreszcie piescic do woli.Wielkie dzieki Reksiu,ze dałas sie na nią namówic,bo jej los bez Ciebie nie odmienił by sie szybko.
Nelus smutnawa i zdystansowana,Mela radosny zywiołek i...nawet nie burczały na siebie.Musi chodzic z kims innym,bo tez przyzwyczajona do mnie,ale ona za odrobine czułosci przywiaże sie szybko...Cudne obie,nie?
Ogromnie ciesza zdjecia sunieczki w domowych warunkach.Ulka daj mielecka Bronie na "Parówki,parówy....pasuje tam bardzo...i a nuz ktos ja tam wypatrzy...
Duzo odwazniejszy,to porównania nie ma.A flesz nawet dobrze,ze nie zadziałaŁ,bo by go mógł spłoszyc.A i tak co mamy widziec-widzimy.I cieszy nas i ogonek i podejscie do kraty.
Hej olbrzymku,moze juz walisz ogonkiem cały czas,tylko o tym nie wiemy?Trzymaj sie tam fajnie,podgladaj Murke i psiaki i ucz sie co to znaczy głaskanie.
Pewnie,ze zadowolony Nelutek,ale jedno jest pewne,musi byc ogród gdzie na spokojnie i pewnie długo przekonywała by sie do człowieka.Spacery ,wychodzenie z bloku mogło by wykonczyc nawet cierpliwego.
Allegro super,na uszy nic mi nie działało,:evil_lol:tylko "na oczy"Twoje miny,za kazdym razem gdy Brita sie wierciła,a kolejne zdjecie sie nie udawało...:diabloti::eviltong:Ale grunt,to,to,ze sa zrobione i Ci wyszły...