Obejrzałam stare zdjecia Kasi gdy trzymam ja na rekach.Przypomniałam sobie jak strasznie waliło jej serducho...przewaznie jak biore psiaki na rece,to za moment mi ufaja i uspokajaja sie.Kasia sie bała,ale tez moze pierwszy raz w zyciu była na rękach i w górze.I nieodmienne mnie cieszy to ,ze jest u Ciebie i zaznaje duzo serca i ciepła.