Ja tez zawsze sie pocieszam tez tylko tym,ze ona nie ma pojecia jak mogło by byc.Ma jedznko,ma bude,panie pogłaszcza,czuje sie u siebie....no cóz musze sie pocieszac.
Stawiam na ONki i ich mądrosc.Chłopak miał fajne podejscie,mysle,ze sie zaprzyjaznia.Wierze,ze bedzie super.Erulka,nie zawiedz,Ty przeciez chyba czujesz,ze ktos cie wybrał i pokochał.
Mała bida,przy mnie sie zsiusiała jak chciałam wziążc na rece,tu wielka koopa.chyba jej ktos dał popalic.Zwyrodnialec.To kiedy maluchy bierzesz?Jak cudownie,ze nim prawdziwe zimno sie zacznie.To takie małe mrówy ,co by je tam ogrzało?Nawet buda za wielka.
To samo proponuje,lepiej nie pytac,bo jak sobie przypomni i teraz zacznie miec pretensje....?Redzik,chłopie,sciągna ci to chomonto i hulaj dusza!I lepiej tam gdzie dłubali nie zagladaj.
Troche mnie zaintrygowało podwórko,bo to pewnie nie to samo co ogrodzony ogród,ale forma zapytania bardzo ładna.Ciekawe co nam napisze Murka.Mi znowu dogo powoli chodzi....nie mam cierpliwosci.