Tez uwazam,ze to mozliwe,moje majac ogród do dyspozycji,czekaja z załatwianiem podstawowych rzeczy na spacer.Miewam koopki na ogrodzie,ale rzadko,wtedy kiedy mnie nie ma cały dzien.Super,ze to odkryłas,teraz jak Ci sie uda w miare o tych samych porach wychodzic,zniknie problem.W Orzechowcach tez jest sunia która musi wyjśc,bo nie załatwi sie w drewnianym boksie,a jest długo w schronie,tylko wczesniej był boks na ziemi.Madziu,tu juz mozna mówic o sukcesie.