Leje, ale centrum tylko podtapia, zalewa niestety dzielnice Zabrza... My jesteśmy bezpieczni, ale zajęci bardzo - skończyłam odpytywać maturzystów, ale szefuję komisji sprawdzającej pisemne matury, więc praktycznie cały czas jestem poza domem... biedne psy kiblują... a o Pampuszce słuch zaginął, strasznie mi przykro i źle...
Wszystkich pozdrawiam serdecznie!