Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Nie było mnie, jak wiesz od piątku... Z odejściem naszego bohatera wiąże się dla mnie jakaś tajemnica albo rozgoryczenie (nie wiem jednak, czym sprowokowane, muszę chyba wrócić kilka stron wcześnie). Myślę jednak, że ten, kto działa dla jakiejś idei, nie poddaje się tak łatwo atakom ani emocjom. A tu nie służy się dla samej idei przecież,tu służy się dobru żywych istot. Mam nadzieję, że Admin wróci!
  2. Boluś, jak się czujesz, słoneczko nasze?
  3. Jak się masz, Koniczko nasza?...
  4. Ależ oni sobie mogą być antyfeministami, sama jestem... :eviltong: Poza tym, demokracja demokracją, ale tu rządzę ja!!! (przynajmniej jak jestem w domu!) :evil_lol:
  5. A Ty, biedaku, jeszcze u Wanduli? :-(
  6. Panowie muszą jednak pogodzić się z faktem, że z naszej piątki tylko ja przynoszę jedzonko do domu, tylko ja je przygotowuję, tylko ja na nie zarabiam! I jako ten, który rządzi michą, mam prawo rządzić stadem! :evil_lol:
  7. Koniec wieńczy dzieło! Zwłaszcza szczęśliwy koniec historii! Cieszymy się bardzo! :multi:
  8. Witaj, Cudeńko! Stęskniłam się za Twoim wizerunkiem i wieściami od Ciebie! Piękna dama z Ciebie! I taki piękny masz domek!
  9. Dziewczyny! Pies linieje okresowo bardziej, nawet krótkowłosy, niestety trzeba go wyczesywać za pomocą specjalnej rękawicy, ja sama przecieram wilgotną szmatką i po prostu sprzątam, ale to beznadziejne jak się ma kilka zwierzaków... Zapytajcie weterynarza lub panią w sklepie zoologicznym - to najwięksi specjaliści przecież. Co do cieczki - nie zazdroszczę, ale jak wysterylizujecie sunie, będziecie mieć problem z głowy... Mała rozrabia w nocy, bo się faktycznie poczułą u sibie i chce zwrócić uwagę państwa, nie chce być izolowana albo się nudzi (być może chce do chłopaka jakiegoś się urwać?...) U mnie tylko w nocy spokój i sielanka, młode psy mają mnóstwo energii i wyobraźni... Faktycznie - uczą pokory! W nocy, bo śpimy w jednym łóżeczku... :evil_lol:
  10. :placz: Pisać o czym by było... gdyby było jak... Ktoś zagryzł na amen biednego gryzonia komputerowego... wypruł z niego flaki, tzn. kulkę, obdarł ją ze skóry i porzucił... Niestety pomoc nadeszła zbyt późno, mysz nie żyje ostatecznie i nieodwołalnie! :placz: Śledztwo w toku, szukamy winnego od piątku, jak na razie nikt nie puszcza pary z pyska... Z nowinek: obręcze fotela zostały nadszarpnięte zębem czasu, w końcu fotel ma już całe trzy miesiące... :evil_lol: Obecnie przystąpiliśmy do kontrataku i terapii wstrząsowej, przyrządziliśmy miksturę z pieprzu i curry i smarujemy poręcze w celu wyeliminowania ich smakowitości. Rezultaty opiszemy, jak tylko będą. W sobotę moi mężczyźni pokłócili się o świńskie ucho albo o mnie raczej. Niestety, niepotrzebnie interweniowałam na warknięcia obu panów. W imię świętego obyczaju gościnności chwyciłam za obrożę większego i swojego... Efekt - Platon ma odbitą na łapce szczękę Bąbla. Kulał biedaczek cały dzień. Ciekawe, że jak mnie nie ma w domu poszkodowane są raczej meble... W niedzielę nasza hodowla miała szansę się powiększyć o kłębowisko glist, które pod wpływem środka odrobaczającego zdecydowały się opuścić dotychczasowego żywiciela tzn Platona. Nie zdecydowałąm się jednak tej hodowli założyć. Bleee... W poniedziałek oba psy dostały kolejną partię lekarstwa. Mam nadzieję, że wreszcie uda się zaszczepić małęgo, w końcu ma już z pół roku i zaczyna sikać na drzewa. Na spacerkach jest przemiły, bardzo kontaktowy i raczej posłuszny, to naprawdę duży plus! A jeszcze bardziej kontaktowy i opiekuńczy jest w łóżeczku... :evil_lol:
  11. Ktoś mi zagryzł mysz komputerową! Śledztwo w toku... :evil_lol:
  12. Piękny! ale wciąż bezdomny jednak. Niedawno moja znajoma straciła dożycę. Dałam jej namiary na Samuela. Ma dom z ogrodem i jest na emeryturze, więc dużo czasu i znajomość rasy. Ale jest i mąż... Czy Samuel zakaceptuje rywala? :eviltong:
  13. Przed wyjazdem oczywiście fryzjer, dobrze, że przyszedł do nas o godzinie 21.30 - pasemka i ścięcie (włosów!) i już o godzinie pierwszej w nocy miałam odpowiednią do okzaji fryzurę. Potem posiedziałam na dogomanii parę godzin, bo wolałam nie ryzykować, że zasnę snem sprawiedliwego i zaśpię na Intercity. O czwartej nad ranem spacerek z psami i kawa. Odjazd "Górnikiem" o 5.40, małe spanko w pociągu i zawitałam w stolicy około 9.00. Dotarłam do celu, ale że miałam jeszcze dwie godziny czasu do uroczystości, postanowiłam sie posilić i udało się wypić kawę za 8 zł! Drogo w tej naszej stolicy, oj drogo! Sama uroczystość kameralna raczej i elitarna bardzo - tylko 24 opiekunów SK PCK z całej Polski zostało uhonorowanych zaszczytnym Medalem KEN i to z powodu rocznicowej okazji (85-lecia ruchu młodzieżowego PCK). Niestety, minister nie przybył - ponoć się rozchorował... Minister zdrowia zaś przysłał zastępstwo - sam był w tym czasie na Śląsku ( [*] Halemba). Medal więc na piersi zawiesiła mi pani viceminister zdrowia. Były drobne upominki (gadżety PCK i materiały szkoleniowe). Najbardziej rozczulił mnie kubek z logo młodzieży PCK, niestety znalazłam też na spodzie kubka logo sponsora - ORLENu i czar prysł! :angryy: Potem była 2-godzinna rozmowa o działalności i bolączkach działaczy. Na koniec poczęstowano nas obiadem. Do pociągu - "Opolanina" miałam jeszcze sporo czasu i mogłam nadal wydawać pieniądze w antykwariacie na przykłąd. Udało się więc wydać na tę imprezę 170 zł. na przejazd i 150 zł. na zaspokajanie swoich potrzeb: fizjologicznych i tych wyższych także. O kwotach związanych z medalem piszę, bo parę osób już mnie pytało, z jakimi kwotami wiąże się taki honor... odpowiadam więc uprzejmie i uczciwie - z takimi właśnie! Wypada się cieszyć, że tak rzadko nas - nauczycieli - tak zaszczyt spotyka... W końcu nadzieja na spotkanie ministra edukacji nie może być tak kosztownie opłacana, zwłaszcza jeśli minister ma słabe zdrowie! :evil_lol: W drodze powrotnej zdrzemnęłam się i śniło mi się, że po powrocie do domu wszędzie był wzorowy porządek... Niestety, przyszło się obudzić, by wysiąść w prowincjonalnym rodzinnym mieście, gdzie jest tylko jeden peron i trudno zabłądzić... A potem wróciłam do tych, którzy mnie kochają i tęsknią, i tak wspaniale okazują tę tęsknotę... przygotowując uroczysty wystrój wnętrz... gdyby moje zwierzaki potrafiły pisać, na pewno przygotowałyby jeszcze szarfę powitalną z napisem: "Congratulations!". Ale i tak, kiedy przekraczam próg mieszkania za każdym razem mam wrażenie, że ktoś na mnie wyskakuje z okrzykiem: "Suprise!" :evil_lol:
  14. jeśli nie zaśpię i dojedziemy do schronu, zajmiemy się tym pięknisiem!
  15. mogę koło 12.00 :p Muszę odespać wojaże medalowe :evil_lol:
  16. Azor! gdzie jest domek? szukaj domku, szukaj!
  17. Żaden schron to nie miejsce dla żywej istoty! :shake:
  18. Zdjęcia na pewno już poprawiają wizerunek Trampka! I domek się znajdzie w końcu dla takiego eleganta!
  19. napiszę do Ciebie e-maila! już piszę!
  20. Dagmaro, podaj swój numer gg albo uderz do mnie na moje gg.
×
×
  • Create New...