To był raczej smutny dzień... puszczają mi tamy znów emocji, rozklejam się, patrząc na Melbę, Granta, Synka... I odszedł Rudasek...
[*]
Dziś napisałam też 2501 posta na dogomanii i zapalił się pod moim nickiem płomyczek... pierwszy płomyczek... Dedykowałam go Chappiemu na szczęście w nowym domku... Tęsknie do jego szczekania (sama nie wierzę!)...
Rozklejam się i tyle... A może to z powodu stresu?... Środa coraz bliżej...